kabja 22.06.06, 10:03 Ale głupi Ci Japończycy! Ja tam wolę randki! Żyje się raz i wcale nie po to,żeby całe życie pracować! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: frank kimono No i dlatego zyjesz w bagnie i gó..e . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 10:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: No i dlatego zyjesz w bagnie i gó..e . n/t IP: *.aig.pl 22.06.06, 10:17 W 100 % zgadzam się z pierwszym wpisem. I w 100 % z drugim. Chcemy fajnie żyć - to mamy biedę. Dużo pracujemy - życie głupio ucieka. Albo randki i bieda, albo praca i zmarnowane życie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koneser zycia najlepsze rzeczy w zyciu sa za darmo IP: *.pools.arcor-ip.net 22.06.06, 10:27 zycie to nie tyranie zeby zarobic na konsumpcje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ździchu Re: najlepsze rzeczy w zyciu sa za darmo IP: *.chello.pl 22.06.06, 10:44 odsetek Polek byłby identyczny, albo i większy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek ten artykul i te wpisy... IP: *.hwr.Arizona.EDU 22.06.06, 11:24 ...swiadcza o tym, ze mentalna przepasc nas dzieli od Japonczykow jesli chodzi o etyke pracy. Dlatego oni czegos sie dorobili, a my nie mamy nic. Nota bene: wiekszosc swiata uprzemyslowionego sklania sie w tym samym kierunku, co Japonia. Praca, obowiazki, sumiennosc to sa rzeczy wazne. A na przyjemnosci jest czas po pracy. Nie zamiast pracy. Dopoki Polacy tego nie zrozumieja, dopoty bedzie u nas bieda. I lepiej nie mowic o doganianiu czolowki. Bo na razie to reszta ogona (kraje baltyckie) nam ucieka (albo juz uciekla). A wiec, rodacy - do pracy. A randki po pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Re: ten artykul i te wpisy... IP: *.aster.pl 22.06.06, 12:23 Marek, popieram w stu procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
tanuqi Re: ten artykul i te wpisy... 22.06.06, 12:27 Jestem stale związana z japońskimi firmami, ukończyłam kierunkowe studia i moge z własnego doświadczenia rzec: kierunek nadawany przez Japończyków nie jest wcale taki świetny i superasty. Japończyk większośc życia spędza w pracy - poświęca na to również te godziny, które powinien spędzić w domu, żeby nie stać się obcym człowiekiem dla rodziny. Od 8 albo od 9 w pracy, plus nadgodziny. plus obowiązkowa popijawa z ekipą z pracy. Domciu wracamy po pijaku o 24:00. To ma być ten idealny świat? Inna sprawa to Japończyk w pracy. Ja bym na przykład takiego nie zatrudniła za żadne skarby świata. Nie umie improwizować. Jedyną metodą na naprawienie błędów jest wg. Japończyka przesiedzenie w pracy długich godzin nocnych, podczas których jego efektywność robocza wynosi zero. Zamiast wykonywać zadania w wyznaczonym czasie pracy, taki gościu woli sobie połazić na papierosa, pogadać ze wszystkimi, poooowoooluuuutku zebrać się do roboty, a następnei wykonac robotę w nadgodzinach, bo to lepiej wygląda. A to ja dziękuję. Zdrowsi i efektywniejsi są pracownicy, którzy cenią czas - mój i swój. Pracę starają się wykonać efektywnie, ponieważ potem mają jakieś życie prywatne i własne zainteresowania nie związane z pracą. Odpowiedz Link Zgłoś
lommi A jaki procent Japonek PracujE ???..... 22.06.06, 11:46 studujaca znajoma Japonka nie chciala wcale wracac do domu z Europy....... wedlug niej jej dalsze zycie mialo wygladac nastepujaco: teraz rodzice beda mnie naciskac bym wyszla za maz, a potem beda oczekiwac ze bede siedziec w domu..... Absolutnie nie zazdroszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
vol81 Re: Japonki: Praca zamiast randek 22.06.06, 13:37 nio tak ale na te randki trzeba miec kase a zeby miec kase to trzeba pracowac czyli wniosek jest taki ze bez pracy nie ma radek ani wogole jakis innych rozrywek pozdrawiam tych ktorzy mysla podobnie jak ja:) Odpowiedz Link Zgłoś
serpents Re: Japonki: Praca zamiast randek 22.06.06, 15:07 zyjecie zeby pracowac, czy pracujecie, zeby zyc? Mam prace w dobrej firmie, ale jest ona srodkiem, dzieki ktoremu stac mnie na rozwijanie zainteresowan i przyjemnosci, a nie celem mojego zycia. Po godzinach zostaje JESLI TRZEBA bez szemrania, ale staram sie wyrabiac ze swoja robota w godzinach pracy. Odpowiedz Link Zgłoś