Pomóżcie, please!

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 21:58
Pilnie potrzebuję odpowiedzi na pytanie: jak nazywa się osoba podróżująca
zatłoczonymi środkami transportu publicznego, stojąc na tyle blisko kobiety lub
dziewczyny, że dotyka ją pewną częścią ciała (czerpiąc z tego przyjemność).
Podejrzewam, że taka osoba zasługuje na swoją nazwę, tak jak pedofil czy
ekshibicjonista. Znacie ją może? Od razu odrzucam hasła „zboczeniec”
i „pasażer”.
Z góry thx za odzew.
Pozdroofky
Misia
    • Gość: Raoul Re: Pomóżcie, please! IP: 194.23.88.* 12.11.01, 15:59
      Hm...no dobrze, a jak już będziesz miała nazwę na takiego osobnika i będziesz
      mogła go zaszufladkować, to wtedy co ? Będzie mniej, czy bardziej straszny ? A
      może nerwowość Cię wtedy opuści ?
      • Gość: Misia Re: Pomóżcie, please! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:34
        Po prostu będę wiedziała, co mówić, kiedy takiego gościa spotkam (w zeszłym
        miesiącu - 2 razy).
        Chyba po prostu mam pecha do takich miłych facetów...
        Misia
        • Gość: Andrzej Re: Pomóżcie, please! IP: *.unl.edu 12.11.01, 17:54
          Przenies sie do watku o seksuologii. Tu jest o czasie wolnym, chyba ze
          swoj czas wolny spedzasz w autobusach czekajac az cie ktos dotknie.
          Taki ktos nazywa sie fetyszysta. W jezyku angielskim mowi sie tez o zjawisku
          froteryzmu. Idz na spacer a klienta strzel w morde, wyzywanie go nic ci nie da.
          Andrzej.
          • Gość: Misia Re: Pomóżcie, please! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 13:06
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Przenies sie do watku o seksuologii.
            OKI.
            > Tu jest o czasie wolnym, chyba ze swoj czas wolny spedzasz w autobusach
            czekajac az cie ktos dotknie.
            BYNAJMNIEJ NIE! ZRESZTĄ, JEŻDŻE TRAMWAJAMI...
            > Taki ktos nazywa sie fetyszysta. W jezyku angielskim mowi sie tez o zjawisku
            > froteryzmu.
            AHA. WŁAŚNIE O TAKĄ OPD. MI CHODZIŁO. THX.
            > Idz na spacer a klienta strzel w morde, wyzywanie go nic ci nie da.
            JA GO WCALE NIE CHCĘ WYZYWAĆ, TYLKO NIE WIEM JAK GO NAZWAĆ OPOWIADAJĄC O TAKIM
            ZDARZENIU MOIM PRZYJACIOŁOM, KIEDY WSZYSTKIE INNE TEMATY ZOSTAŁYBY "PRZEROBIONE".
            > Andrzej.
            TAK CZY INACZEJ, NIEZMIENNIE POZDRAWIAM.
            I THX.
            Misia

    • Gość: choco Re: Pomóżcie, please! IP: *.czes.gazeta.pl 13.11.01, 15:05
      W gazetach najróżniejszych takich facetów nazywa się po prostu "ocieraczami".
Pełna wersja