Hiszpanie powiększają ubrania

24.01.07, 10:01
Niesamowite, świat nigdy już nie będzie taki jak przedtem!
    • Gość: tituru Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.netcontrol.pl 24.01.07, 10:21
      No i bardzo dobrze. Probujac zakupic jakis modny ciuch mozna popasc w kompleksy,
      i to nieuzasadnione, kiedy okazuje sie ze szczupla, proporcjonalnie zbudowana
      osoba wciska sie ledwo w numer 40 (zaznaczam, ze moj BMI plasuje sie ponizej
      normy, a i tak miewam takie problemy!) :( W mojej klasie licealnej na 25 osob
      byly co najmniej 3 dziewczyny z powaznymi zaburzeniami odzywiania (to te, o
      ktorych wiem, moglo byc wiecej, bo bulimia nie jest czyms, czym sie czlowiek
      chwali na przerwie...). Ktos wreszcie musi skonczyc z tym szalenstwem! No. :)
      Pozdrawiam :)
      • rock-steady Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 10:43
        ale o co chodzi? czyzby spoleczenstwo tak tylo ze powiekszenie ubran ma sluzyc
        wewnetrznemu uspokojeniu, ze nie jestesmy az tak grubi? 36 to 36 i nawet jezeli
        zamieni sie "parametrami" z 40 to waga pozostanie ta sama.
        • Gość: Trogir Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:43
          Otóż nie, często 36 to tak na prawdę 34 lub 38 a nawet 40. Powinno to zostać
          jakoś znormalizowane, bo jest bałagan i nie wiadomo na prawdę, jaki rozmiar się
          nosi :) Mi się zdarzyło nie raz kupować tego samego dnia ciuchy w rozmiarze XS
          i L albo XL. Nie sądzę, żebym tak nagle w ciągu kilku godzin drastycznie chudła
          lub tyła :)
          • Gość: lop Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:47
            No chyba tylko debil stwierdzi, że te laski wyglądają źle. Albo homo...
            pub.tv2.no/multimedia/na/archive/00122/Victoria_s_Secret_f_122811a.jpg
    • Gość: Bodzio Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 10:21
      Teraz wreszcie szczupłe kobiety będą chodzić w niestandardowych wymiarach ubrań,
      a kaszaloty będą mogły przez przypadek założyć za duże ubrania, ale za to w
      standardowych wymiarach. :-)
    • Gość: mysi ogonek Już nigdy nie będzie takiego lata... IP: *.ib.pwr.wroc.pl 24.01.07, 10:27
      Już nigdy rozmiar 38 nie bezie taki mały,
      już nigdy but 40 nie będzie pił tak bardzo,
      już nigdy sukienka 46 nie będzie wisiała jak worek,
      już nigdy...
    • Gość: ppp Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: 80.50.33.* 24.01.07, 11:05
      a ja tam uwielbiam okrągłe dziewczyny
    • Gość: nokoment Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.leed.cable.ntl.com 24.01.07, 11:11
      zwazywszy na to ze za otyloscia ida chorby - nadscinienie, cukryzca itp.. a
      zmiana numeracji to tylko pochwala zarcia.. bo nie jedzenia przeciez.. to zycze
      szerokiej drogi! chyba nalezy byc szczuplym, wysportowanym zeby byc zdrowym a
      nie zeby miescic sie w ubranka.. ale ok
      • asicadiablica Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 11:15
        No czy was gnie w wiekszosci czy jak?? Bo ja uwazam ze pomysl jest dobry- bo to
        nie chodzi o to by te jak to ktos nazwal "kaszaloty" mogly przymiezac za duze
        ubrania i nie pochwala sie tu wcale otylosci, a jedynie normalizuje rozmiary-
        czyli ze normalna zgrabna dziewczyna nie bedzie musiala sie bac ze w 40 sie nie
        zmiesci i nie bedzie robic z siebie wieszaka, glodzic sie by wygladac jak panie
        z wybiegow.
        • Gość: a. Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:23
          bardziej popierałabym zmiany np. w długości spodni - zrobić dwie.
          W ten sposób, osoba która nosi teraz rozmiar 42 (czyli zapewne ma nadwagę, cóż,
          trudno jej nie mieć przy takim rozmiarze - nie oszukujmy się) zyska komfort
          psychiczny, ze mieści się w 38 - co jest powiedzmy normą.
          No i po co się odchudzać skoro już nosi mały rozmiar?
          I swoją drogą - czy ja zamiast nosić 34/36 będę nosiła 30/32?!
          • Gość: a. Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:25
            Oczywiście to ze spodniami to jedno - druga linijka, o rozmiarach odnosi sie do
            proponowanych zmian ;)
          • Gość: Kasia Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.01.07, 11:25
            Pani to powinna nosic "0" proporcjonalnie to zawartosci czaszki

            pozdrawiam
          • energeia Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 13:01
            Gość portalu: a. napisał(a):

            > bardziej popierałabym zmiany np. w długości spodni - zrobić dwie.
            > W ten sposób, osoba która nosi teraz rozmiar 42 (czyli zapewne ma nadwagę, cóż,
            > trudno jej nie mieć przy takim rozmiarze - nie oszukujmy się)

            Jak masz 1.50 m wzrostu to pewnie masz nadwagę nosząc taki rozmiar...
        • Gość: Anka Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.sol2.cable.ntl.com 24.01.07, 11:26
          Zgadzam się! Ponadto, nie wiem, czy sporo z was ma taki problem, ale ja jak
          przymierzam ubrania, to, no już pal sześć, wezmę ten rozmiar, który dla mnie
          jeszcze niedawno był OGROMNY i nawet w niego wchodzę. Pojawia się za to inny
          problem. W udach i biodrach spodnie są dopasowane, ale w pasie to jeszcze drugą
          mnie można by zmieścić :/ Podobnie z marynarkami... ramionka siatkarskie, więc
          poniżej M-ki nie mam co mierzyć. Ale oprócz ramionek jest jeszcze miseczka 75C,
          czyli nie jakiś kosmos znowu. Wydawałoby się, że skoro rozmiar większy, to na
          biust się miejsce zawsze znajdzie. Ale jednak marynarki kupić nie można.
          Nazwa wieszaki nie wzięła się znikąd ;) Przyjrzyjcie się modelkom i tradycyjnym
          szafowym wieszakom... jakieś skojarzenia? Przecież one (i modelki i wieszaki ;)
          ) w ogóle nie mają krągłości. Nie mówię o otyłości. Mówię o przyjemnej miękkości
          do której miło jest się przytulić z rana (tudzież wieczorkiem, a właściwie to o
          każdej porze ;) ) zamiast płaskiej deski (zarówno w szerz jak i w głąb ;) )
          • Gość: x Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:36
            jestem miłośnikiem takich kobiet, które mają 75C i nie mieszczą się w udach (a jak mieszczą, to w pasie wielki luz) - tak powinna wyglądać KOBIETA (i w tym, m.in., sie różnić od mężczyzny)
            a tak serio, to też widzę ten problem wśród ciuchów: moja kobieta też nie może kupić sobie spodni narciarskich - za małe w biodrach na jej wzrost (i to niby krój damski!), a marynarki też są kiepsko skrojone - za małe podcięcia, by się normalny biust dobrze mieścił i dobrze wyglądał. wniosek: ciuchy robione dla "chłopczyc/kobietonów"
            a na koniec powiem, że nie wiem, co za problem z tymi 40, 46, 34... Co te liczby znaczą? ważny jest wzrost i obwód w biodrach, pasie i biuście, a co za różnica czy dla 175/96/60/96 to będzie 32 czy 46? i tak ciuch trzeba kupić taki, żeby był wygodny...
          • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:30
            ciesz się,
            moja żona ma naturalne 70E (91/69cm) i oczywiście nie tylko żadnego żakietu nie
            kupi ale nawet z głupim stanikiem ma problem,
            tylko parę firm robi 70E
            już od 75 w górę to nie ma problemu nawet z miseczkami H czy I, ale "70" robią
            firmy tylko do C lub D
            • Gość: jo Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.tvk.torun.pl 25.01.07, 07:46
              Firma "Samanta" z Polski robi rozmiarówkę "70 F" - wiem, bo kupiłam niedawno ich
              stanik w takim rozmiarze. Trzeba tylko trochę poszukać. Powodzenia.
              • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 08:13
                wiem :)
                napisałem nawet, że robią nieliczne firmy
                wkurzające jest, że łatwiej dostać 75G niż 70E
                tak jakby drobne, drobne kobiety nie mogły mieć dużych biustów
            • Gość: Selvermane Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.netx.waw.pl 25.01.07, 08:13
              Nie ma za wielu zludzen. Owszem, robia, ale a) jakies cholerne pancerze z
              grubasnymi pasami i wygladajace jak opatrunek ortopedyczny na kregoslup,
              opatrzone sterta fiszbinow i b) cholernie drogie. Wiem, bo mam 75 H w tej chwili
              na sobie, cudem kupiony soft shaper z Triumfa.

              A jak zona nie moze znalezc 70 E, to polecam www.biust.pl, tego rozmiaru wyrzuca
              24 modele (oczywiscie do weryfikacji, co sie komu podoba :))
              • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 08:36
                stanik trzeba przymierzyć :(
                w W-wie (gdzie mieszkam) jest na szczęście kilka sklepów gdzie zawsze jest wybór
                dużych rozmiarów, ale jest to wybór max. z 10 modeli (takich 70D to jest już z
                30-50 w jednym sklepie)
                a po przymierzeniu (pomagam czasem żonie kupować) okazuje się, że nadaje się
                1-2, a czasem wcale (jedna firma, jeden model, a potrafi się okazać, że 70E jest
                za duże a 70D za małe)

                PS(już nie na temat):
                sądzę że dużo kobiet ma nieodpowiednie staniki,
                moja żona ma 91/69 więc odpowiada to 70E ale nosiła wcześniej 75C (to ja jej
                powiedziałem jaki ma rozmiar!!)
                zainteresowałem się rozmiarami biustów kilka lat temu, dopiero jak na żywo jej
                piersi zobaczyłem
                miarka do ręki, spojrzenie w tabele i zrozumiałem dlaczego jej piersi obwisły
                o ile w 75C jej biust wchodził to stanik za słabo trzymał biust i w efekcie
                biust obwisł, zwłaszcza że żona nie wiedziała do czego ramiączka służą (znaczy
                NIGDY nie używała regulacji!)
                te kilka lat w już prawidłowych rozmiarach trochę pomogło (kształt się poprawił,
                całkiem nieźle biorąc pod uwagę, że ma ponad 30-tkę)

                Zastanawiam się czy w szkołach nie powinno się uczyć jak dobierać stanik, jeśli
                matka nie potrafi tego córki nauczyć a w sklepie sprzedawczyni nie doradzi (już
                opie..łem kilka sprzedawczyń które wmawiają mojej zonie: "Jakie 70E? 75C/D
                będzie dobre!") bo szkoda takich fajnych biustów (z czasem i tak opadną ale
                chyba lepiej później niż wcześniej?)
      • Gość: Realistka Mowa o anoreksji, nie o otyłości. IP: *.neurosoft.pl 24.01.07, 13:13
        A o wysportowaniu nie ma w artykule ani słowa...
        Do czego się odnosisz?



        Pzdr.
    • Gość: Ania Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.stk.vectranet.pl 24.01.07, 11:21
      Trochę przesadzacie. Po prostu chcą dopasować rozmiarówkę do WSPÓŁCZESNEGO
      społeczeństa. Np.w Polsce nadal obowiązują standardy z lat 60. a przecież od
      tego czasu ogół społeczeństwa urósł nietylko wszerz (jaktu się głównie zarzuca),
      ale i wzwyż. W pokoleniu mojego ojca mężczyzna ze wzrostem 185-190 cm był
      ewenementem, teraz mój brat o podobnym wzroście nie budzi niczyjego zdziwienia.
      A spodnie dalej mu ciężko kupić, bo jak już są dobre na długość, to przeważnie
      na potężniej zbudowane osoby. A tak z babskiego punktu widzenia- może wreszcie
      te dobre w talii bluzki zaczną się dopinać na biuście i nie trzeba będzie biegac
      do krawcowej żeby zwęzić...
      • Gość: Anka dobrze gada IP: *.sol2.cable.ntl.com 24.01.07, 11:29
        popieram w 100%

        P.S. Ale się tych Ań tu zleciało ;)
      • Gość: unmasked Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:31
        Jak to rozumieć, że ubrania będą odzwierciedlały faktyczny obraz społeczeństwa?
        Tzn. co? Będą szyte pod grubasów? Ja już teraz gdy kupuję garnitur to mam
        problem. Dobra w klatce marynarka łączona jest ze spodniami za dużymi co
        najmniej o 10-12 cm. Tak robi Zara, Benetton, Mexx... Uprawiam sport i nie
        zamierzam z niego rezygnować żeby zapuścić brzuch.
        • Gość: gosia Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.chello.pl 24.01.07, 11:46
          chyba, fecet, nie zrozumiałeś artkułu. Nikt nie każe ci tyć!!! chodzi o to żeby
          ludzie nie popadali w anorerksję tylko dlatego że po wybiegu chodzą same kośći.
          I jestem pewna że nikt nie zlikwiduhje ciuchów w rozmiarze 32 tylko dlatego że
          potrzebne są rozm 46.. bo ważne jest żeby były różne rozmiary :)
          • Gość: x Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:38
            przecież to tylko kwesia nomenklatury, bo cóż znaczy 32 czy 46? Niech to zlikwidują i podają tylko w centymetrach (ewentualnie opiszą rozmiar średni - M)
          • Gość: NIE dla idiotów Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.bb.sky.com 24.01.07, 21:04
            A co do tego ma anoreksja? Możemy zdefiniować, że od dzisiaj na 754 metry
            mówimy kilometr, ale czy przez to zmieni się odległość między Krakowem a Gdańskiem?
            Anoreksję należy leczyć, bo to choroba, ale od osób chudych, ale zdrowych niech
            się odpier...
        • Gość: gazeta.pl Hiszpanie powiększają interesy IP: *.aster.pl 24.01.07, 13:32
          heh
        • Gość: Selvermane Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.netx.waw.pl 25.01.07, 08:17
          Raczej rzecz w tym, zeby zrobic zestawienie, jakie wysokosci i szerokosci
          wystepuja razem. Teraz jest od razu tak, ze jak facet wysoki, to i szeroki,
          czyli na moim mezau (187 cm wzrostu, szczuply) spora czesc sklepowych garniturow
          moze sobie dyndac jak worek. Szczesliwie sportowe i casual ubrania w "nowych"
          sklepach sa juz na takich przygotowane...
          Ja nie naleze z kolei do najszczuplejszych, biust tez mam spory i w efekcie
          spodnie kupuje 42 - 26 (zaleznie od firmy!) a bluzki 44 - 52 (sic!), bo w
          mniejszych mam "rybke" miedzy guzikami na biuscie. Oczywiscie wszystkie bluzki
          radosnie powiewaja sobie w pasie, bo sa zrobione bez podciecia pod biustem.
    • Gość: Gośka/Pomorze Hiszpankom jeszcze bardziej urosną zadki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:52
      Tak tak... Ja tez jestem przeciwko promowania wagi anorektycznych modelek, ale teraz te rzekomo piekne i gorące Hiszpanki (a w rzeczywistości brzydkie i szybko starzejące sie na gębulkach) to się dopiero roztyją... Bleee....
    • Gość: sss nareszcie rozmiar będzie cos oznaczał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:53
      do tej pory każada firma ma swoją numeracje, zmienną zresztą.
      Nikt na zdrowy rozum nie jest w stanie powiedzieć co oznacza np. rozmiar 52!
      Mam konkretne wymiary: wzrost, obwód pasa, bioder, klatki piersiowej i nijak nie
      pasuje to do wirtualnej rozmiarówki firm.
      To samo dotyczy butów: ile to jest "rozmiar 40"? Mam stopę długą na 27cm, nie
      mam platfusa - a jednak na pytanie czy sa buty w rozmiarze 27cm odpowiedź brzmi
      najczęściej - a jaki to rozmiar (no mówie przecież 27cm).
      Idiotyzm
    • Gość: korka już widać różnicę IP: 81.210.81.* 24.01.07, 11:54
      Ja już zauważyłam różnicę. W Zarze jak biore 38 to pływam w nich jakby miały 42
      conajmniej. I to samo w kilku innych sklepach. Wygląda na to że szczupłe osoby
      będą miały problem ze znalezieniem ubrań dla siebie bo wszystko idzie w szerz....
      • Gość: janush niezle sandalki i niezle kozice IP: *.adsl.alicedsl.de 24.01.07, 12:22
        cieplo w tej barcelonie
      • Gość: a Stop promocji grubasów! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:03
        Nieeee
    • Gość: chuda Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.07, 12:32
      Ja nie bardzo to rozumiem,poniewaz chore nastolatki patrzac na rozmiary typu 38-
      40 tym bardziej nie beda chcialy wygladac jak te grube manekiny.Takie cos moze
      zadzialac w odwrotnym kierunku...A tak na marginesie ja jestem osoba
      szczupla,uwielbiam duzo jesc,w szczegolnosci slodycze:)nigdy nie stosowalam
      zadnych diet,nosze rozmiar 34-36 i nie wyobrazam sobie chodzic w "workach na
      ziemniaki" tylko dlatego,ze ktos mysli iz to jedyny sposob na walke z
      anoreksja.Bez przesady,prosze o tolerancje dla osob naturalnie szczuplych,bo
      jest ich duzo i maja prawo nosic ubrania w swoim rozmiarze!!!
      • Gość: beata Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 12:54
        Do czasu kochana, do czasu... :) Wczesniej lub pozniej bedziesz inaczej pisac!
        • Gość: chuda Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.07, 13:06
          Nie do cuzasu moja droga.Zeby Ci bylo milej to mam 30 lat 172cm,waze 53kilo a w
          mojej rodzinie wszyscy sa szczupli:)Dlatego rozmiary 34-36 musza istniec!!!
        • Gość: chuda Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.07, 13:13
          Nie rozumiem waszej pustej zazdrosci ludziom naturalnie szczuplym.Jak nie
          potraficie byc tacy jak my to nie badzcie zlosliwi bo ja nigdy nie dokuczalam i
          nie dokuczam osoba z nadwaga.A kazdy ma prawo do noszenia ubran w swoim
          rozmiarze.To,ze niektorzy sa slabi psychicznie i nie akceptuja siebie to nie
          jest nasza wina.Ja czuje sie dobrze z moja waga i nie zamierzam tego
          zmienic.Jezeli tak piszecie,to znaczy jedno - jestescie chorzy,ale z
          zazdrosci!!!
          • Gość: Gośka/Pomorze Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:24
            "Nie rozumiem waszej pustej zazdrosci ludziom naturalnie szczuplym."

            1,72 cm wzrostu i 53 kg nazywasz naturalną szczupłością??.... Nie obrażaj
            szczupłych, np. mnie (1,64cm i 52-54 kg)! Bo u ciebie to jest juz chyba
            koścista raczej "chudość"...
            • Gość: koneser wdzięków Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:10
              172 cm i 53 kg wagi jest perfekcyjne! Tak trzymać!
              • wj_2000 Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 14:39
                BMI niecałe 18 to jest na pewno źle (jeśli kobieta jest dorosła)!
                Przynajmniej 59kg przy tym wzroście (chyba, że ma 16 lat, czy 17)
                • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:16
                  moja żona ma 32 lata, 167cm i tylko 51kg(z 1-2 kg należy odjąć bo piersi ma 70E)
                  wygląda chudo, bardzo, wręcz nieapetycznie jak zdejmie ubranie
                  ma niby BMI ciut powyżej 18, więc niby prawidłowy
                  nosi rozmiar 36 (czasem 38 bo w 36 nie zawsze biust jej wchodzi)
                  próbuje ją namówić na przytycie do 55kg, ale jest ciężko,
                  jej matka, babka wyglądają bardzo szczupło więc to chyba rodzinne

                  nie potrafię sobie wyobrazić rozmiarów 32(najnowszy trend mody) to są po prostu
                  szkielety
                  • Gość: olga Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.e-wro.net.pl 25.01.07, 11:50
                    A po Twoim wpisie na forum widać, jak wielkiej akceptacji sygnały wysyłasz
                    swojej żonie! Zapewne chodzi Ci tylko o jej zdrowie ;) Współczuję tej kobiecie
                    takiego męża, bo potrafię zrozumieć, że jej waga wynika z uwarunkowań
                    genetycznych.
                    • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:49
                      Gość portalu: olga napisał(a):

                      > A po Twoim wpisie na forum widać, jak wielkiej akceptacji sygnały wysyłasz
                      > swojej żonie! Zapewne chodzi Ci tylko o jej zdrowie ;) Współczuję tej kobiecie
                      >
                      > takiego męża, bo potrafię zrozumieć, że jej waga wynika z uwarunkowań
                      > genetycznych.

                      Jak ją poznałem i przez kolejne lata wspólnego życia (i narzeczeństwa) ważyła
                      55kg(BMI=19,7) i była "normalna".
                      Nagle, po latach, przed ślubem odchudziła się ("by ładniej wyglądać") do
                      47,5kg(BMI=17,0) - wyglądała wtedy okropnie, w tajemnicy przed nią przeczytałem
                      wtedy wszystko co się dało o anoreksji (i niestety moja żona prawie w 100% ma
                      zadatki by zostać anorektyczką).
                      Potem dość szybko doszła do 51kg (BMI=18,3) i koniec ("bo będę gruba").
                      Nie bawię się w żadne wysyłanie sygnałów.
                      Otwarcie już dawno temu powiedziałem jej, że moim zdaniem wygląda teraz gorzej i
                      że znacznie lepiej wygląda jak waży więcej i że fajnie by było jak będzie ważyła
                      53-55kg(BMI=19,0-19,7), ale ona twierdzi, że będzie wtedy "gruba" i odchudza się
                      jak tylko przekroczy 51kg.
                      A waga nie jest tematem naszych rozmów, czasem tylko "zagonię ją" na wagę jak
                      wygląda podejrzanie chudo i rzeczywiście zawsze wtedy ma poniżej 50kg (coś ok.49kg).

                      Sorki, ale jak 30-kilku letnia kobieta o wzroście 167cm, przy wymiarach 91/67/87
                      (biust/talia/biodra, stanik 70E) przy wadze 51kg mówi, że jest "gruba" a
                      jednocześnie z bioder dość mocno odstają jej kości miednicy, widać wszystkie
                      żebra a w ramieniu ma niewiele więcej niż w nadgarstku(brakuje 4-5 cm bym mógł
                      jej ramię objąć kciukiem i palcem wskazującym) to trudno mi się ze stwierdzeniem
                      że jest "grubaską" się zgodzić.
                      Tu żadna genetyka nic nie tłumaczy, ona sobie wbiła do głowy, że jak będzie
                      chudsza to wszystko samo się ułoży, rozwiąże i będzie dobrze.
              • magdalipinska Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 16:53
                perfekcyjnie??? To jest prawie ze anoreksja facet
          • Gość: mm Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 15:16
            Właśnie, niektórzy są szczupli i takimi pozostają. Ja tez mam trzydziestkę i
            jakoś do tej pory nie udało mi się utyć. Ważę 45 kg. przy 170 cm. wzrostu. Niby
            bardzo mało, ale przy mojej drobnej budowie kośćca wcale nie wygląda to tak źle,
            jakby się mogło wydawać. Taka już moja natura. Dodam, ze jem co i kiedy chce,
            oraz że zawsze miałam ogromne powodzenie u mężczyzn.
            Ludzie, nie dajmy się zwariować. Proponuje polubić siebie, starać się w miarę
            zdrowo odżywiać, uprawiać trochę sportu i będzie ok. I tak najważniejsze jest,
            jak się postrzega siebie. Jeśli podobasz się sobie, to inni tez reagują pozytywnie.
            Szczęśliwy człowiek zawsze będzie przyciągał innych. Dlatego nie ma sensu ani
            się głodzić, starając się osiągnąć jakaś mityczną wyobrażoną sylwetkę, ani z
            rozpaczą się obżerać. Cierpętnictwo nie uszczęśliwia ani cierpętinika ani
            innych. A pamiętajmy też, że znajdą się wielbicie różnych typów urody. Niektórzy
            lubią szczupłe, inni okrąglejsze. A i tak sedno powodzenia tkwi w psychice :)
            No, może plus odrobina chemii ;)

            A co jest wg. mnie bardzo odrażające, to fakt, ze ludzie się nawzajem wyzywają
            od szkieletorów, wieszaków czy kaszalotów. Dlaczego muszą być dla siebie tak
            bezinteresownie źli? Czy to komuś poprawia humor, jeśli komuś tak przywali,
            sprawi przykrość? Właśnie takie zachowanie tworzy problemy w postaci bulimii,
            anoreksji czy też nadmiernego obżarstwa. Takie nerwice, choroby właśnie tworzą
            się przez osądzanie innych. I w imię czego? Własnych kompleksów?
            Dowartościowania? Zajmijmy się sobą i pozwólmy normalnie żyć innym. To pozytywne
            a nie negatywne czyny sprawiają że świat jest lepszy.
            • Gość: tj Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: 62.69.212.* 24.01.07, 22:21
              Faktycznie z twoja opinia sie zgadzam i powiem własnie z tego powodu powinno
              byc wiecej rozmiarów . A rozmiar 46- 44 ( mój) nie powinien byc rzadkoscia.
              nawet ten rozmiar dla niskiej osoby oko 1,60m jest dla pulchnej ale dla 1,80 to
              nawet sredniej . to samo najnizszego rozmiaru 32 dla 1,60m to osoba szczupła .
              ale 1,70 to bardzo szczupła.
              ludzie sa w róznych rozmiarach i coraz bardziej sie róznicuja w stosunku do
              wzrostu i budowy równiez wagi . kiedys rzadkoscia był wzrost kobiety 1,80 a
              teraz rzadkoscia jest dopiera 2,00 m a najnizszy wzrost 1,50 nadal istneje
              kobiety coraz sa wyzsze i maja wieksze piersi , ale z innymi wymiarami to juz
              róznie
          • Gość: Jadźka Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 24.01.07, 17:21
            > nie dokuczam osoba z nadwaga.A kazdy ma prawo do noszenia ubran w swoim
            > rozmiarze.To,ze niektorzy sa slabi psychicznie i nie akceptuja siebie to nie
            > jest nasza wina.Ja czuje sie dobrze z moja waga i nie zamierzam tego
            > zmienic.Jezeli tak piszecie,to znaczy jedno - jestescie chorzy,ale z
            > zazdrosci!!!


            A czego tu zazdrościć? Braku cycków i doopy? Od lat walczę by troche przytyć i
            zakażdym razem gdy mi się to uda, po paru miesiącach znów zamieniam się w patyka
            :( I szczerze mówiąc nic pięknego ani godnego naśladowania w swojej figurze nie
            widzę. Normą powinna być figura jaką ma WIĘKSZOŚĆ ludzi, a nie wybrańcy.
            • Gość: kkk Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:29
              Norma to zdrowa, wysportowana, szczupła sylwetka. Wszystko inne to odstępstwo
              od normy. Albo leczysz kompleksy albo po prostu nie rozumiesz pojęcia "norma"...
              • Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:38
                na pewno "normą" nie jest wzięcie wymiarów z typowej "idealnej kobiety" sprzed
                lat (czyli ok.155cm/88/62/88/70C)
                zmienienie tylko wysokości
                i nazwanie tego "ideałem" (obecnie: ok.180cm/88/62/88/75A)
                obie takie "idealne" kobiety będą miały ten sam "idealny rozmiar 36"

                tak właśnie powstały wieszaki

                kiedyś esteci wyliczyli wymiary "idealnej kobiety"
                i doszli do wniosku, że "ideał" ma tyle mniej więcej tyle samo w biuście i biodrach
                natomiast w tali jest to tylko 0,7xbiodra
                (w praktyce niezwykle trudno spotkać taką kobietę, normalne kobiety maja ten
                współczynnik od 0,75 do 0,85)


      • Gość: Gastrolog Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.europe.hp.net 24.01.07, 12:57
        Jedz chuda, jedz, zwlaszcza czekolade. Za 2-3 latka, kiedy juz nie wbijesz sie
        w 48-ke, inaczej bedziesz kwekac...
    • Gość: Pawcio Nie rozmiar sie liczy, tylko technika... IP: *.europe.hp.net 24.01.07, 12:53
      Nie rozmiar sie liczy, tylko technika...
      • Gość: maya Re: Nie rozmiar sie liczy, tylko technika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:18
        taa, kolejny z małym penisem;)
        • Gość: Pawcio Re: Nie rozmiar sie liczy, tylko technika... IP: *.europe.hp.net 24.01.07, 13:19
          Kurcze, to mial byc zart, a ta od razu napada...:-(
    • Gość: Słodki misiu Grubasom mówimy stanowcze NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:27
      Grubasom mówimy stanowcze NIE

      i to by było na tyle
      • Gość: a Popieram ten głos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 14:03
    • Gość: zadowolona Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:30
      Bardzo podoba mi się ten pomysł. Osobiście jestem kobietę z nieoczynnością
      tarczycy i pomimo leczenia oraz liczenia kalorii w zjadanych posiłkach borykam
      się z nadwagą. Moim rozmiarem jest 44, czasami 46. Kupno fajnego ciucha
      pasującego na mnie graniczy z cudem. Uważm, że osoby które szukają ubrań w tych
      rozmiarach są dyskryminowane na rynku odzieżowym. Znam wiele osób w młodym
      wieku, które mają ten sam problem. Przez kreatorów skazane jesteśmy na noszenie
      śmiesznych i monstrualnych wręcz czasami ubrań. POPIERAM!!!
    • Gość: ggg Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: 217.153.68.* 24.01.07, 13:44
      ,opgliby zrobić taki pomiar w PL, bo nasze obecne rozmiary nijak się nie mają do
      potrzeb kobiet - bluzki mają za krótkie rękawy, spodnie za krótkei nogawki, a w
      ogóle ciuchy są dla płaskich, kurduplowatych i biodrzastych osób.
    • Gość: gosc Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:47
      kiedys anorektyczki, teraz zacznie sie premiowanie grubasów. dove juz zrobiło
      pierwszy krok...
      • Gość: ktoś Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:00
        Nie jestem pewna czy panie z reklamy dove sa az takie grube. Swoja drogą to
        chore żeby kobiety które wyglądają jak w reklamie dove uwazać z a
        grubasy.Zyjemy w dziwnym świecie.
    • Gość: Luk Błąd IP: 62.29.131.* 24.01.07, 13:56
      Czyli co - teraz grube babsztyle spokojnie mogą żreć dalej a nie się za siebie
      wziąć i doprowadzić do porządku?
    • Gość: chinche w polsce tez by sie to przydalo IP: 217.153.167.* 24.01.07, 14:23
      ja mam problem z kupnem spodni - wszystkie sa szyte na 2 metrowe babony,
      a jak sie rozejrzec na ulicy to wiekszosc kobiet ma troche mniej centymetrow
      wzrostu....

      czy nie byloby lepiej zroznicowac takze dlugosc nogawek spodni? rozm 38 na 170
      cm wzrostu i rozm 38 na 2 metry wzrostu...
    • Gość: karolina Stop nizdrowym cialom IP: 212.188.146.* 24.01.07, 14:32
      Ja nie rozumiem o co ten krzyk. W Anglii np. wszyscy mowia ze Victoria Bekham
      ma anoreksje i promuje niezdrowe cialo wsrod nastolatek. Ludzie! przecietny
      rozmiar angielskiej nastolatki to 42-46! dleako im do rozmiaru Victorii. Za
      duzo fast foodow, gotowych, mikrofalowkowych posilkow i po prostu ZARCIA w nocy
      po dyskotekach.
      Mysle ze nie ma sie co martwic, a raczej promowac zdrowo wygladajace cialo w
      przecietnym rozmiarze 38-40!
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 14:34
      Pewnie, niech kaszaloty w 40 cieszą się, że ładują się w 36, nie zmieni to nic,
      tylko poprawi samopoczucie grubasów. Teraz szczupli będą prześladowani.
    • Gość: mini wredne oskarżenia o obżarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:01
      Nie twierdzę że popieram niezdrowy tryb zycia,obżartwo i nieumiarkowanie. Ale
      takie wypowiedzi bez przemyslenia o grubych babsztylach są bardzo nie na
      miejscu. Ja sama zmuszona jestem do noszenia rozmiaru 44 już często uważanego
      za rozmiar kaszalota. Oczywisci chciałabym moć założyć mini,sukienke z wyciętym
      dekoltem i paradować w bikini na plaży. Nie mogę bo od dziecka moja otyłosć
      związana jest z chorobą. I tylko dlatego nie mam prawa załozyc czegos bardziej
      modnego?
    • Gość: jenny Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.01.07, 15:44
      Zara ma cos nie tak z rozmiarami, otoz ja nosze rozmiar 38 inaczej M, wszystko
      co wybiore z wieszaka z tymi rozmiarami w Zarze jest na mnie za male!!!
      Zaznaczam ze w innych sklepach 38 jest moim idealnym rozmiarem. Wiec cos jest
      nie tak z rozmiarami u Zary. o dlugosci spodni juz nie wspomne...
    • jamarijah Hiszpanie powiększają ubrania 24.01.07, 15:56
      Jak czytam te wszystkie komentarze to nóż mi się w kieszeni otwiera! Ludzie!
      Przecież to chyba nie jest ważne kto jaki rozmiar nosi... przecież rozmiarówki
      kiedyś ktoś musiał wymyślić... a dlaczego standardowe wymiary i przeciętne
      kobiety to 36/38 40?? To się w głowie nie mieści... Najważniejsze żeby być
      szczęliwym... Tylko nie zawsze da się to zrobić. Dam sobie rękę uciąć, że każda
      kobieta, nawet jeśli ma 20 kilo nadwagi, nawet jeżeli jej waga jest spowodowana
      jej niepochamowanym apetytem... nawet taka kobieta (przez niektórych zwana
      kaszalotem...) chciałaby zwrócić na siebię uwagę mężczyzn, czy też koleżanek,
      albo po prostu chciałaby poczuć się prawdziwą kobietą... A niestety zmuszona
      jest ubierać albo jakieś niemodne i bezkształtne ubrania, które rzekomo szyte
      są w rozmiarach XXL (po to żeby kobietom puszystym dopomóc) zmieniając sie w
      bezkształtną masę pokrytą dużą ilością nie zawsze dobrej jakości materiału...
      Czy każde moje zakupy muszą doprowadzać mnie do płaczu tylko dlatego, że
      rozmiar 44 czy 46 uważany jest za nazbyt duży, żeby mógł być produkowany w
      Polsce??
      Sądzę, że Hiszpanie wpadli na świetny pomysł... Trzeba powiedzieć to raz,
      głośno i całemu światu. DUŻE KOBIETY ISTNIEJĄ I MAJĄ PRAWO POCZUĆ SIĘ
      NORMALNIE! I życzę wszystkim, którzy problemów z ubraniem się nie mają, żeby
      czasem potrafili wczuć się w sytuację drugiego człaowieka... Zamiast wygłaszać
      przesycone niechęcią i obrzydzeniem opinie.
      Pozdrawiam!
      • Gość: gruby Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 23:09
        Dużym kobietom mówimy stanowcze NIE!
        A te z reklamy dove są po prostu obleśne.
        • Gość: grrrrr Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:32
          Dokładnie. To, że większość ludzi tak wygląda nie znaczy, że trzeba tym
          epatować.
    • Gość: hypnotic Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.globalconnect.pl 24.01.07, 16:08
      ciekawe co z tego wyjdzie, jak na razie to S w Mango i Zarze i tak jest na mnie
      luzna, mam nadzieje, ze nie zwieksza tego rozmiaru :(
      • Gość: tutuk a moze czytajcie ze zrozumieniem? IP: 193.0.116.* 24.01.07, 16:22
        Hiszpanie nie przemianuja rozmiaru 46 na 36 tylko wprowadza go do sklepow.
        Wiekszosc sklepow oferuje romiary 36, 38, 40, 42. Czasami 34 jeszcze rzadziej 44
        bardzo rzadko 46. A rozmiar 44 spokojnie moze byc rozmiarem osoby bedacej wagowo
        w absolutnej normie, ale hojnie obdarzonej biustem czy majaca bardzo szeroka
        miednice.
        Juz nie mowie o tym, ze osobom nieco tezszym tez trzeba dac mozliwosc ubrania
        sie w normalne ciuchy.

        Nikt tez nie pisal o wycofywaniu ze sklepow mniejszych rozmiarow, wiec szczuple
        osoby nie maja sie co martwic. Produkcja rozmiaru 46 nie wyklucza produkcji w
        rozmiarze 34.
    • Gość: ania Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.c31.msk.pl 24.01.07, 16:49
      Nie dziwie sie, ze Zara sie na to decyduje. Patrzylam na to, jak ubiera sie
      sporo Hiszpanek latem (powiedzmy delikatnie, ze ODWAZNIE, obserwowane przeze
      mnie Polki i Niemki maja wiecej stylu i wyczucia) i nie wspolgralo to z ich
      figurami (w Hiszpanii jest mnostwo kobitek otylych, nie mowie tu o osobach przy
      kosci, ale juz o wadze ciezkiej).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja