Gość: masza hmm...niech wprowadza "dalsza"rozmiarówke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:13 do sklepow tzn.44,46,48...ale NIE zmieniaja obecnej!!!! ja sie wkurzylam-zawsze bralam w reserved M bez mierzenia a teraz powiekszyli rozmiarowke i spodnie spadaja. teraz nosze rozmiar 36/38 ale mam sukienke 34 i jest idealna. dodaje 170 wzrostu,54kg a i tak jeszcze z 1-2 kg do zrzucenia i prosze mi nie pisac ze kosci zostana-zawsze zostanie jeszcze skóra;) czuje sie świetnie w swojej skórze choc przyznaje-ludzie z otyłościa kojarza mi sie ze slaba wola Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruby Re: hmm...niech wprowadza "dalsza"rozmiarówke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 23:12 Tak trzymaj! Grubasy zamiast schudnąc zawsze wymyślają jakieś wymówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latouche hmm... IP: *.chello.pl 25.01.07, 00:33 > czuje sie świetnie w swojej skórze choc przyznaje-ludzie z otyłościa kojarza mi > sie ze slaba wola to zle ze Ci sie tak kojarzy bo czasem otylosc wynika z choroby. Nieladnie osadzac obcych ludzi o ktorych nic nie wiesz tylko na podstawie wygladu. i BTW wagi, to dlugie lata wazylam 49-50 kg przy 164 wzrostu, nosilam rozmiar 34 i tez sie swietnie czulam w swojej skorze. Teraz mam 34 lata, urodzilam dwojke dzieci i po prostu nie moge zejsc ponizej 57 kg. Fakt ze jakos bardzo o to nie walcze, zreszta jak sie codziennie gotuje dla 4 osob, to trudno sie glodzic, to byloby nieludzkie ;). I wcale niezle sie czuje w rozmiarze 38 czy nawet w porywach 40 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 23:52 no dobra, wszystko w porządku, uważam, że światu należy się normalność a nie tylko presja chorobliwie wychudzonych modelek- niech nikt temu nie przeczy_miesiąc ,czy dwa?, temu mówiono o śmierci modelki niemalże na wybiegu. postuluję też jednak zajęcie się małymi rozmiarami: mam 159cm , 49kg , 35/6 rozmiar buta, 70A , 20 lat - nie mam już widoków na rośnięcie...;)jem normalnie- ani samą zieleninę ani tylko fast food-y i mam problem z kupieniem wszystkiego- od stanika począwszy na butach kończąc. hę? jakiś pomysł na to? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caricatura Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.ghnet.pl 25.01.07, 02:21 Popieram! To, co się obecnie dzieje, to dyskryminacja małych ludzi! :P Mam 155 i rozmiar 34, który rzadko się przydarza w sklepach (ewentualnie w h&m), nie mówiąc już o 32, który po porstu przestał istnieć. Do tego spodnie i spódnice za długie. Rozmiar buta 35, a nawet 36 ciężko znaleźć. Jakoś nigdzie nie widzę sklepów dla niskich osób, tak jak pełno jest "dla puszystych". Dlaczego tylko osoby z nadwagą mają być pod ochroną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 08:42 rozumiem Cię mam drobną zonę ale łapie się na rozmiar 36/38 ale mam ona drobniutką koleżankę która ubiera się w sklepach młodzieżowych bo w sklepach dla kobiet nic nie może kupić powoli robi się to dla niej problemem, bo choć wygląda znacznie młodziej to ma 35 lat i przez całe życie nie może się ubierać jak nastolatka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:15 przy 70A odpuść sobie biustonosz - on Ci raczej niepotrzebny. Buty możesz kupować w sklepach dla dzieci (serio!), ale dziwię się, że "6" nie ma w zwykłym sklepie... A wzrost masz jak najbardziej w porządku... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Hiszpanie powiększają ubrania 25.01.07, 08:07 Ja tylko postuluję żeby nie sprzedawać stringów powyżej 40. Odpowiedz Link Zgłoś
bird-dogging Re: Hiszpanie powiększają ubrania 25.01.07, 10:08 wszyscy wyrzekający zauważcie, że każdy kraj ma inną rozmiarówkę: niemieckie i polskie 38 to francuskie i hiszpańskie 40, a włoskie 42 (albo na odwrót), angielskie 8, a amerykańskie 10 nie miałabym nic przeciwko temu, żeby w UE była jedna rozmiarówka i żeby człowiek nie musiał ganiać z trzema żakietami do przymierzalni inna sprawa to długość spodni... mogłyby być przynajmniej dwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm A rozmiar XS??? IP: *.icpnet.pl 25.01.07, 10:43 Co za idiotyzm, a jak ktoś po prostu ma rozmiar XS, to bedzie musial w worach chodzic, czy udac sie na przymusowe tuczenie, aby miec rozmiary sluszne politycznie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: A rozmiar XS??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 12:01 nie zrozumiałeś artykułu? chodzi o to by firmy produkowały także większe rozmiary ("by 46 nie był traktowany jak wynaturzenie") oraz by manekiny na witrynach miały rozmiar 38 lub większy bo dziś mają 34/36 - odpowiada to kobiecie z wymiarami: biodra 91cm, talia 65cm, biust 83cm (odpowiada to 70A lub 75AAA(tak są takie rozmiary)) - tak wyglądają wysokie (175-180cm), chude i płaskie modelki, a nie przeciętna kobieta rozmiar 38 to: biodra ok.96cm, talia ok.71cm, biust ok. 90cm (czyli 75B lub 80AA) - tyle ma przeciętna (wzrostem) szczupła kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruby Re: A rozmiar XS??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:51 Napisane: PRZECIĘTNA KOBIETA My nie chcemy przeciętności - grubasom mówimy stanowcze NIE! A przeciętna kobieta w Polsce to niestety nie 38, ale 42-48. A powyżej 46 to już rzeczywiste wynaturzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Re: A rozmiar XS??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:51 Gość portalu: gruby napisał(a): > Napisane: PRZECIĘTNA KOBIETA > My nie chcemy przeciętności - grubasom mówimy stanowcze NIE! A przeciętna > kobieta w Polsce to niestety nie 38, ale 42-48. A powyżej 46 to już rzeczywiste > > wynaturzenie! Nie zgodzę się z Tobą. Kobieta nawet duża, jak nie ma kompleksów może być bardzo atrakcyjna. Swego czasu chodziłem z taką, dużą, o mocnej budowie kobietą, no, z lekką nadwagą. Była spora, miała ok.182cm, o ile pamiętam to nosiła staniki 90C(kiedyś kupowałem jej stanik w prezencie, babka w sklepie o mało nie spadła z krzesła jak powiedziałem jakiego rozmiaru szukam, stąd tak dobrze zapamiętałem). Była taka dość masywna, grubokoścista, szkoda, że charakter miała wredny. Jak popatrzyłem teraz po rozmiarach to miała rozmiar 46...48. I cieszyła się sporym powodzeniem u facetów (niestety). Niedawno ją zobaczyłem po latach, znacznie schudła, choć nadal jest duża to nie ma już tych swoich krągłości. Moim zdaniem wcześniej wyglądała jednak lepiej, bardziej kobieco. A nie jestem żadnym miłośnikiem dużych kobiet, wręcz odwrotnie, większość moich byłych partnerek była normalna albo szczupła. Po prostu pewność siebie dodaje kobiecie seksapilu (te "chude" są przeważnie zakompleksione) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Hiszpanie powiększają ubrania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:49 LUDZIE SIĘ BUDZĄ...i tak każdy wie że najładniejsze kobiety na świecie to przecież nie anorektyczki !!! for example: marylin monroe cz piękna MONIKA BELLUCI !!!!!! czyż nie...?? Odpowiedz Link Zgłoś