Mieszka z 30 kotami

    • Gość: Piotrus508 Ja ma tez kilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 21:23
      Pomimo prowadzenia hodowli kotow wystawowych wspolni z zona opiekujemy sie
      gromadka kotow "wielorasowych". Pozdrawiam.

      www.zamekyale.pl/
    • Gość: Jędras Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.c244.petrotel.pl 25.01.07, 21:38
      Bo są dwie grupy ludzi : szczęśliwych kochających koty i tych pokrzywdzonych
      przez los. Nasza kocia rodzina to 6 sztuk i żaden to problem. Panią serdecznie
      pozdrawiam bo miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt.
      • Gość: kosmiczny pyl Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.onlink.net 26.01.07, 01:37
        ales Jedras farmazona zasunal. Sa wspaniali ludzie,ktorzy kotow nie lubia i sa
        bydleta , ktore koty lubia. Jaki to hitlerowiec hodowal i karmil w celi
        ptaszka? Napewno byl to bardzo dobry cvzlowiek :)
    • Gość: piapia Fantastyczna sprawa... IP: *.ghnet.pl 25.01.07, 21:41
      choć jak przeczytalem tytul artykulu to juz... juz myslalem ze to znowu o
      Violeccie Villas...
    • bibbi5 jeżeli o nie dba i jest czystość to OK! 25.01.07, 22:08
      ale są też i tacy, którzy są utrapieniem dla sąsiadów. Bywa bród i smród. Brawa
      dla tej pani, która dba o te biedne zwierzątka.
      • wietrzydlo1 Re: jeżeli o nie dba i jest czystość to OK! 25.01.07, 22:59


























        Zwsze kochalam koty - mieszkalam na wsi i mielismy ich ok. 10
        jak przeprowadzilam się do wielkiego miasta to ich mi brakowlo
        ale myslalam ze w bloku beda sie meczyc, do czasu jak przygarnelam
        3-miesieczna kotke wyrzucona przez poprzednich wlascicieli - byla
        nauczona czystosci i dobrych manier. Jest za mna 2 lata i nie wyobrazam
        sobie jak wygladaloby moje zycie bez niej. To cudne uczucie jak wracamy
        do domu a kocina czeka i mruczac "kulkuje" sie na moich
        kolanach... Koty sa cudowne...
        • Gość: Ola Czysty kot IP: 80.177.228.* 25.01.07, 23:47
          Kot może sam w sobie nie śmierdzi ale jego odchoty tak i to bardzo... No i
          jeżeli zmienia im piasek nawet codziennie to i tak na pewno zdrowo tam cuchnie
          bo jeżleli 30 kotów sika powiedzmy 4razy dziennie i robi kupe raz to wyobraź
          sobie smród z 30 gówien i zapach przeszczanego piachu... FUUUU współczuje
          sąsiadom.
          • Gość: jaija Re: Czysty kot IP: *.elblag.dialog.net.pl 26.01.07, 00:04
            Widać, Olu, że nie miałaś nigdy żwirku, który pochłania zapach. Wystarczy
            regularnie usuwać kupy, a siki nie śmierdzą w takim żwirze. Ta pani, jak było w
            artykule, ma taki żwirek. Zajmij się lepiej sobą.
    • Gość: Liliana Mieszka z 30 kotami IP: *.orange.pl 25.01.07, 23:27
      Dziękuję Pani za oddanie Wielkiego serca niechcianym zwierzętom- kotom, jest
      Pani jak współczesnym NOE, który wziął na swoja "arkę" zwierzęta i nie szcędzi
      swioich środków i czsu na opiekę nad nimi "KTO WIE CZY ZWIERZĘTA NIE BEDĄ MIAłY
      CZEGOŚ DO POWIEDZENIA NA SĄDZIE OSTATECZNYM W NASZEJ SPRAWIE"
      Wiem i docenia Pani trud i poswiecenie !!! /sama mam 7 kotów, a właściwie to one
      maja mnie/ Może znajdą się pomocne dłonie- wolontariusze i ktoś wspomoże Pania i
      sfinansuje karmę, aby miała Pani choć ciukę lżej.
      pozdrawiam Panią serdecznie.
      Liliana z Gliwic

      JESLI KTOŚ NIE MA SRECA DO POMOCY - NIE TEŻ PRAWA DO KRYTYKI"
    • Gość: kanarek Mieszka z 30 kotami IP: *.aster.pl 26.01.07, 02:03
      A co na to sąsiedzi. Jeśli ktoś ma alergię na kocią sierść(w uproszczeniu) to ma
      przerąbane. Nie wspominając o smrodzie jaki musi się rozchodzić. Inną taką, tyle
      że od psów, trzymają teraz w psychitryku. Administracja powinna wnieść pozew o
      wyeksmitowanie z bloku mieszkalnego świrniętej staruchy. PS.W Polsce jest 10
      milionów psów i 10 milionów moherowych beretów. Pierwsze zas...y wszystkie
      place, chodniki i trawniki; drugie dały władzę pisowi, co na jedno wychodzi.
      • Gość: nostin głupi f..cie IP: 80.50.58.* 26.01.07, 11:43
        co mają koty do zas...ych ulic..? to wina bezmyślnych obleśnych ludzi, który po
        swoich kejtrach nie sprzątają... i tacy w domach też mają pewnie syf bo jak się
        piesek zsika to nie sprzątną bo po co...
      • Gość: atx Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:57
        Przeczytaj artykul jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Z artykulu wprost
        wynika, ze zwierzeta sa czyste, zadbane, wykastrowane, w domu jest czysto i nie jest to uciazliwe dla otoczenia. Tylko pogratulowac.

        Zeby sie opiekowac zwierzetami trzeba miec nie tylko serce ale i glowe, Villas i "swirniete staruchy" o ktorych piszesz czesto maja tylko to pierwsze. Kobieta z artykulu ma jedno i drugie.

        A ty masz w ogole serce albo glowe?
        - serca wg mnie nie masz, bo duzo pogardy w twoim poscie
        - glowy tez nie, bo sie poslugujesz stereotypami i argumentami z kosmosu
    • Gość: Z ciekawoscia Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.abhsia.telus.net 26.01.07, 04:34
      Czekam na dalsze wiadomosci o pani Marciniak. Bardzo istotne jest aby ta
      szlachetna Pani miala osobe ktoraby codziennie dzwonila do niej pytajac o jej
      zdrowie, jesli nie ma takiej osoby to MUSI sie natychmiast znalezc.
      Pozdrawiam, LP
    • nessie-jp Mieszka z 30 kotami 26.01.07, 04:39
      Super kobieta. Na takie rzeczy powinny iść dotacje i ulgi - przecież ona sama
      jedna odwala robotę za schronisko (i to dużo lepiej). Szkoda, że nie ma grantów
      z UE dla takich ludzi...
      • Gość: Gość Schroniska są sobie same winne IP: *.aster.pl 26.01.07, 08:31
        Gdyby usypiały zwierzęta, nie byłoby problemu.
        • Gość: atx Re: Schroniska są sobie same winne IP: *.itq.pl 26.01.07, 12:58
          Na taki argument mozna odpowiedziec jedynie tak: gdyby twojemu tatusiowi nie pekla gumka, to tez nie byloby problemu.
    • Gość: aneett Mieszka z 30 kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 08:10
      Fajnie że są jeszcze tacy ludzie na świecie
      • Gość: wiedzmaPL Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.dsl.bell.ca 26.01.07, 09:19
        Kocham wszystkie zwierzeta. Sama mam kotka 7 miesiecznego Zboja.
        Moja ukochana Wiedzma odeszla na druga strone teczowego mostu 17 listopada 2006.
        Miala tylko 12.5 roku. Kiedy emigrowalam do Kanady wzielam ja ze soba. Nie
        wyobrazalam sobie zycia bez niej i kiedy nadszedl jej czas bardzo to przezylam.
        Umarla ( tak umarla nie zdechla) na moich rekach. Wytrzymalam miesiac bez
        zwierzaka ( w domu rodzinnym zawsze byl pies czy dochodzacy kot). Wzielam Zboja
        ze schroniska - w domu juz nie ma lampy w lazience, miska - z Afryki stluczona,
        rzezba oskalpowana z wlosow, zbita szklanka, osikanie poscieli (juz wyprana
        materac potraktowany specjalnym plynem, podloga - wykladzina osikana wraz z nia
        ksiazki - zapach psa) co mnie jeszcze czeka nie wiem w koncu to dziecko. Jeszcze
        nie chce przychodzic na kolana czy klasc sie na szyji i robic za kolnierz ciagle
        szaleje zrzucajac wszystko na podloge (kolekcja wstazek do scrapbooka).Nie daje
        spac (spi jak jestem w pracy) budzi po 3 godzinach i jest gotowy do zabawy.
        Ale jak wracam do domu to biegnie sie przywitac, cudownie sie bawi lapiac mysz
        ktora zwisa na gumce przy drzwiach, domaga sie jedzenia natychmiast i zaraz,
        asystuje przy kapieli i bardzo lubi toalete szczegolnie wode.
        Nie smierdzi, sprzatam piasek 2 razy dziennie czesto myje cala kuwete. Jeszcze
        nie spotkalam sie z taka osoba czy zwierzakiem ktorego oddchody bylyby
        bezzapachowe. Ci ktorzy mowia ze kot smierdzi i dom smierdzi nie maja o kotach
        zadnego pojecia.
        Owszem smierdzi mocz jesli kocur nasika na wykladzine i nie jest to umyte. Sam
        nasikaj i zostaw i wtedy zobaczymy czy bedzie pachnialo.
        Moj zboj jest wykastrowany - taki juz byl. Nie znaczy terytorium i z tym mam
        spokoj, ale jest moja radoscia i rodzinka. Samo obserwowanie go jak sie bawi i
        szaleje z nowymi zabawkami sprawia mi wiele radosci.
        Podziwiam osoby ktore maja wiecej kotow gdzyz to jest duzy obowiazek, ale nie
        wyobrazam sobie zycia bez kotka( nie moge miec psa gdyz bardzo duzo pracuje),
        czasami wole zwierzeta niz ludzi sa bardziej "ludzkie" i kochaja za nic.
        Nie zaprzyjazniam sie z ludzmi ktorzy nie maja zwierzat.
        Pania Anne podziwiam i zycze wszystkiego najlepszego. Jej zycie jest spelnione i
        ma po co zyc.
    • Gość: polka? Mieszka z 30 kotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 09:13
      Powinna się leczyć.Z mieszkania robić chlew? Współczuję sąsiadom tej Pani.
      • Gość: atx Re: Mieszka z 30 kotami IP: *.itq.pl 26.01.07, 13:03
        Przeczytaj artykul jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Z artykulu wprost
        wynika, ze zwierzeta sa czyste, zadbane, wykastrowane, w domu jest czysto i nie jest to uciazliwe dla otoczenia. Tylko pogratulowac.

        Zeby sie opiekowac zwierzetami trzeba miec nie tylko serce ale i glowe, czesto rozne stereotypowe "babcie kociary" - maja tylko to pierwsze. Kobieta z artykulu ma jedno i drugie. Pewnie podciagasz kobiete bez namyslu pod ten stereotyp, przeczytaj jeszcze raz artykul.
    • Gość: nostin Mieszka z 30 kotami IP: 80.50.58.* 26.01.07, 10:57
      wspaniała kobieta, z wielu rzeczy musiała zrezygnować żeby pomóc tym kotkom.
      Wiem co mówię bo mam dwa koty... Gdyby było więcej takich osób nie byłoby tyle
      strasznych kocich historii.
      A co do wątku głodujących dzieci - przecież dzieci rodzą rozumni ludzie, i to
      oni powinni się nimi zajmować. Rząd powinien się zająć dokarmianiem zamiast
      budować świątynie za 40 mln pln !!!
    • Gość: :] Mieszka z 30 kotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 01:26
      wiecej takich ludzi :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja