clinamen
24.04.07, 20:55
Szkoda mi buldogow - takie psy-golemy, calkowicie nienaturalne. W naturze by
nie przezyly, suki nawet same nie sa w stanie rodzic szczeniakow i trzeba im
rozcinac brzuchy. Zyja polowe psiego zycia (ok 7 lat), a w miedzyczasie maja
cala mase problemow zdrowotnych. W faldach na skorze gromadzi im sie mnostwo
swinstwa, ktorego same nie potrafia sobie usuwac i trzeba im to regularnie myc
(inaczej smierdza okrutnie). Buldog z ktorym spedzilem sporo czasu mial
mnostwo wszelakiej masci problemow - nawet lapa do ucha nie potrafil siegnac
zeby sie podrapac, ale odruch byl nadal aktywny wiec machal ta lapa bezsilnie
w powietrzu... na szczescie w koncu nauczyl sie (od kotow) lizac sobie lape i
tak ta lapa staral sie czyscic... Smutne... A to, ze wlasciciele podkreslaja
ich genetyczne wady jako zalety (krzywe nogi, niewlasciwy zgryz, nadmierne
slinienie sie, itd.) to jakas okropna perwersja. Szkoda mi buldogow.