Dodaj do ulubionych

Xiega Frekwencji Dziewiarskiej XV.

15.09.07, 19:39
Mam nadzieje ze tym razem sie nie pomylilam w numeracji :)

Dzis kupilam sobie szklanke _do_herbaty_z_sitkiem , sliczna::)
I trzy herbatki : yunan , lapsang souchong i keemun.
Zapraszam wiec na Mad Tea Party
< a co ja tez znam angielski:PPPP > podsuwam slone paluszki i
krakersy.
K:)
Obserwuj wątek
        • jan.kran Re: Xiega Frekwencji Dziewiarskiej XV. 15.09.07, 20:16
          Pani Liro , pani mnie nie mami tymi czekoladkami bo ja nie jadam
          slodkiego... Choc bym chciala czasem.
          A rumu sie napilam ochoczo czytajac o jego historii w wiki :)

          ### Historia
          Dawniej był to trunek rabusiów, piratów, szmuglerów oraz handlarzy
          niewolników i przez stulecia stanowił znaczący towar będący
          przedmiotem przemytu.

          Jego historia sięga czasów antycznych. Rum pochodzi prawdopodobnie z
          Indii. Do Europy został przywieziony przez Arabów. W Hiszpanii
          Maurowie posiadali ogromne plantacje trzciny cukrowej. Krzysztof
          Kolumb podczas swojej drugiej wyprawy, zabrał ze sobą sadzonki
          trzciny cukrowej. Sadzonki przyjęły się bardzo dobrze w tamtejszym
          klimacie. W XVII wieku na w rejonie Morza Karaibskiego rozpoczęto
          bardziej masową produkcję rumu. Tradycja powiada, że to właśnie na
          wyspie Barbados zaczęto produkować rum. Związane jest to z rozkwitem
          piractwa. Rosnąca popularność rumu, spowodowała że od 1655 na
          okrętach Royal Navy dzienne racje piwa zastąpiono grogiem
          (mieszanina rumu z wodą). Popularność rumu na Karaibach szybko
          rozprzestrzeniła się do kolonialnej Ameryki. Pierwsza amerykańska
          destylarnia rumu została stworzona w 1664 na Staten Island (Nowy
          Jork). Boston zbudował swoje destylarnie trzy lata później. Duża
          konsumpcja rumu w Ameryce, a także zapotrzebowanie na cukier w
          Europie spowodowały, że było potrzeba więcej rąk do pracy na
          Karaibskich plantacjach trzciny. Co, z czasem, doprowadziło do
          powstania handlu trójkątnego między Afryką (niewolnicy), Karaiby
          (trzcina, cukier) i Ameryką (rum). Handel ten, jako że był
          dochodowy, doprowadził do tzw. Sugar Act w 1764 r. co z kolei było
          jedną z przyczyn rewolucji amerykańskiej.
                  • eilean_donan Re: Xiega Frekwencji Dziewiarskiej XV. 16.09.07, 16:28
                    Wprawdzie jutro z rana trzeba miec trzeźwy umysł, ale jeśli mozna
                    się przyłączyć to chętnie na kawusię, dorzucę pół brytfanki
                    apetycznego ciasta o nazwie fale Dunaju. Zaś w piersióweczce mam
                    nalewkę ze śliwek, a na drugiej piersi - z pigwy (tegoroczna
                    produkcja)
                    • millefiori Poniedzialek - roboty nawałek 17.09.07, 06:32
                      Taaak... ze tak powiem, po kompocie, tylko cynfolia po maladze, pozostalosci
                      okruchow z ciasta oraz resztki aromatow pigwowkowo-czekoladowo-sliwkowych w
                      powietrzu.

                      Zostawiam kawe dla nadciagajacych i migdaly na zakaske. Przy okazji, gdzies sie
                      zapodziala moja biodrowka (krotkim rzutem skojarzeniowym: hip flask - Sugar
                      Kowalczyk - running wild - podwiazki- ciekawe, czy chwycona ponczocha samonosna
                      by sie trzymala?), ostatni raz widziana w Budzie.
                      --
                      "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                      Wizualizacja
                      Wydawnictwa i ich obyczaje
                      • zielonamysz Re: Poniedzialek - roboty nawałek 17.09.07, 09:07
                        Ja swoja mam acz nigdy jej nie uzylam.Ladna taka to zabralam na tulaczke.
                        Przynaszam bol glowy ze soba only i lece do wzorcowni nowej bo ja prosze
                        kolezenstwa teraz na wzorcowni pracuje i pana Mata juz zaprosilam i moze
                        potwerdzic ze krosna mamy super. I tkamy i wymyslamy wzory nowe, przynajmniej
                        mamy taka na dziej. Milego dnia zyczem i zbiegam...
                        --
                        Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
                        teraźniejszość.

                        Stefan Kisielewski
                          • jan.kran Re: Poniedzialek - roboty nawałek 17.09.07, 12:36
                            Komu nawalek temu nawalek:) Ja uczciwie przepracowalam lykend , jak
                            zwykle i dzis sie bycze. Bardzo lubie pracowac à rebours :)

                            Dzis probowalam sie wbic bezsutecznie w pewna spodnice. W zwiazku z
                            tym jak o mnie chodzi na najblizszy czas suchary i woda z kranu.
                            Kran:)
                                • vaud Re: Poniedzialek - roboty nawałek 18.09.07, 06:01
                                  Prosze bardzo: zostawiam daktyle z kokosem i migdalami i ide
                                  wykopsac Morfeusza z mojego wyra.
                                  --
                                  -Acha- kiwnął głową Regis. -Nie wiem, czy panowie zauważyli...Ale
                                  ten cyklop na gobelinie, o, ten z maczugą...Spójrzcie na palce jego
                                  stóp. On, nie bójmy się tego powiedzieć, ma dwie lewe nogi.

                                  Szwajcarka Zamorska
                                  • zielonamysz Re: Poniedzialek - roboty nawałek 18.09.07, 08:09
                                    Szanowna pani L_K - juz ja wiem z czego....
                                    Dzis mnie kloszard zaprosil na lunch wiec proces odchudzania (do 17)bedzie trwal.
                                    Wnaszam jogurt o smaku kawowym i pumpernikiel z miodem eukaliptusowym bo rzeżę
                                    jako i wszyscy wokoł. Polecam.Miodzio. Przywleklam z Tu nezji.
                                    Zycie miejskie cudne jest!!!! Normalnie po poludniu jezdzilam na rowerze(albo i
                                    nie) a teraz ....ile mozliwosci...
                                    Az buty musze sobie kupic bo moje zielone eco razą.Moze szpilki??? Ha!
                                    --
                                    Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
                                    teraźniejszość.

                                    Stefan Kisielewski
                                    • brezly Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 08:45
                                      A propos buty Ecco.
                                      Czy macie jakis pomysl jak spowodowac aby polbut meski, elegancki, co ma cztery
                                      dziurki na sznurowke (po dwie z kazdej strony) a sznurowka jest rzemienna, 50 cm
                                      - wizac w sposob trwaly nie powodujacy rozwiazynwania sie jej na kazdych
                                      swiatlach. Podkreslam abhorrentny charakter zawiazywania butow przez kogos kto
                                      stoi na rowerze.
                                      Ten problem ciagnie sie za mna od -estu paru lat. Albo sznuroweczka jest rwaca
                                      sie i w krotkim czasie skraca sie do 5 cm, albo jest samozaciskowa i supel jest
                                      na wieki wiekow, albo ma samposlizg i tenedencje do samorozwiazywania sie, jak
                                      nie przymierzajac niektore parlamenty (zamiast izby wyzszej i izby nizszej mamy
                                      tu do czynienia z izba lewa i prawa, co jest chyba bardzo interesujacym
                                      demokratycznym wynalazkiem).
                                      • millefiori Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 10:24
                                        Siec pada mi co chwila, moze inaczej: co jakis czas sie reaktywuje, by zaraz
                                        zapasc ponownie, wiec czempredzej.
                                        Panie Brezly, nalezy sznurowadla zmieniac czesciej. Te tekstylne, bo rzemienne
                                        wystarczy, jesli sie wyslizgaja, papierem sciernym przeciagnac, zeby sie zrobily
                                        cicikate i hamujace. Nie polecam polewania woda, bo za nic pan nie rozwiaze tak
                                        zadzierzgnietego.
                                        To sciski, etc., i lece robic swoje, zanim znow lacze odetna.
                                        --
                                        "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                                        Wizualizacja
                                        Wydawnictwa i ich obyczaje
                                        • brezly Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 10:34
                                          Aha, popadam w kontemplacje slowa "cicikate".
                                          Panie Mateuszu, a udaje sie panu zachowac elegancje bez sznurowadel? Mnie to tam
                                          za jedno, ja pracownik fizyczny jestem, ale pan?
                                          Chyba ze, Mat, latasz w slippersach z kutasikami:-))
                                              • miszpat Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 13:59
                                                Przypadki eksperymentów wszak poznajemy dzięki wypływowi inf. z więzień gdzie
                                                obecnie odbieranie sznurowadeł jest przyjęte jako codzienna praktyka. No
                                                oczywiście wszystko wymaga przemyślanych decyzji, nakładu środków finansowych i
                                                laboratoriów pod szczególnym nadzorem. W których ubrani w kwieciste walonki
                                                naukowcy doznawać będą rozkoszy obuwia bezsznurowadłowego" i pracować w pocie
                                                czoła nad formą owego obuwia w wersji dla sezonu tzw. przejściowego.
                                                --
                                                Ponad alfę i omegę przedkładam beta - karoten
                                                Dolne sterowanie
                                                  • millefiori Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 16:38
                                                    Sparcialymi sznurowadlami to serwer mam wiazany, chyba cos ulepszaja, wiec sie
                                                    wszystko, tu sie nie bede wyrazac, itd.
                                                    Ze sznurowadlami jako takimi sprawa jest ciekawa, bo potrzeba bylo do nich oczka
                                                    lub haczyki wymyslec. Nie mowie tu o wiazaniach i obwiazaniach do rozmaitej
                                                    masci lapci (kosi, kosi lapci) i ochraniaczy, wszelkiego rodzaju rzemykach
                                                    starozytnych sandalow, paskach ze sprzaczkami, nie, tylko o sznurkach czy
                                                    tasiemkach fizycznie przewleczonych przez oczka czy zahaczonych o haczyki. To mi
                                                    sie zaczyna miescic gdzies w sredniowieczu, przy sznurowanych koszulach,
                                                    kaftanach ,stanikach i gorsetach, a obuwie, jakby nie patrzec, bylo
                                                    wsuwane/zuwane/wciagane w owych czasach. Wiec wnioskuje, ze sznurowadla butowe
                                                    sa dosc poznym wynalazkiem.
                                                    --
                                                    "...Biegła w rozwianym boa, a sobolowe ogonki galopowały za nią po schodach."
                                                    Wizualizacja
                                                    Wydawnictwa i ich obyczaje
                                            • vaud Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 21:16
                                              Potwierdzam uzycie cicikow na Slasku.
                                              Czy ja dobrze zrozumialam, ze pan Mateusz w klapkach z cicikatymi
                                              kutasikami chadza? Znaczy ogonki sobolowe ma, slowem, krotko i
                                              wezlowato ( a... nie: wezlowato, to chce miec pan Brezly). I nie
                                              odbieraja mu dostojenstwa na rowerze. ( a panu Brezlemu odbieraja o
                                              5 cm. Dostojenstwa.)Pani Fiori szoruje buty papierem sciernym i ma
                                              od razu zamszowe. Na haczyki. Na rzepy, znaczy sie. Ktos sie
                                              zadziezgnal, bo polal wodo. Za wczesnie: Dyngus za pol roku. W
                                              wiezieni za to caly czas. Wodne bicze dla chlopcow bez sznurowek.
                                              Biczow nie odbierajo tylko nimi trzaskajo. Po ludziach. Czas im nie
                                              leci jednak jak z bicza. Jak gdyby. Czemu?
                                              --
                                              -Acha- kiwnął głową Regis. -Nie wiem, czy panowie zauważyli...Ale
                                              ten cyklop na gobelinie, o, ten z maczugą...Spójrzcie na palce jego
                                              stóp. On, nie bójmy się tego powiedzieć, ma dwie lewe nogi.

                                              Szwajcarka Zamorska
                                              • jan.kran Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 21:38
                                                Ja proponuke gumke do majtek zafarbowac na czarno i zawiazac ja na stale jako
                                                sznurowki. Poniewaz gumka elastyczna jest bedzie Pan mial slipersy czy cus.
                                                Mozna zdejmowac bez rozwiazywania.

                                                Czuje sie niepewnie bo siedze w cafe net otwartej do dwudziestej drugiej ale
                                                jestem jedyna klientka.
                                                Zapytalam sie czy moge siedzie do konca ale nie wim czy wlasciciel nie marzy o
                                                fajrancie po ciezkim dniu ...
                                                • zielonamysz Re: Wtorek, problem sznuropotworek 18.09.07, 23:38
                                                  A czy pan panie BRrezelku nie moze aby trzymac w pracy butow aliganckich a
                                                  jezdzic w sportowych?
                                                  Ja mam taki pomysl i wlasnie przemysliwuje nad sprowadzeniem rowerka mego
                                                  ulubionego do stoliccy. Tylko kwestia spódnic mi sie tu jawi.
                                                  --
                                                  Nie wiemy, co było przedtem, nie wiemy, co będzie potem, a spieramy się o
                                                  teraźniejszość.

                                                  Stefan Kisielewski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka