XVI Xięga Wchodków i Wychodków

08.07.08, 22:45
w objęciach, a w garści kubek z kawa z meniskiem (wypukłym). (Tu dyskretne siorbnięcie ratunkowe, coby sie kawowy nadmiar nie wylał na Xiege calkiem swieza). Wszyscy juz poszli? A ty kolejny tysiecznik sie zbliza...
    • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 08.07.08, 23:11
      anenene.
      Nie wszyscy poszli. Może jednak tak, bo ja przyszłam właśnie myśląc, że premiera
      dopiero rumieńców nabiera i od szampana korki strzelają.
      A tu cicho, jak makiem zasiał. Trudno, się powtarzam.
      I tak myślę, że na szczyt to ja wytrwale potowarzyszę.
      Pani MS zaambarasowana, Odrejka dziwna jakaś, nie ta sama, Ewa Kurz pojawia się
      i znika a Brezly pisze pamiętnika.
      • azmb Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 08.07.08, 23:17
        Greto, a czy pamiętnik Breza można poczytać legalnie w necie?
        • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 08.07.08, 23:27
          Droga Azmb.
          Nawet podrzuciłaś złomiarzy.
      • kanuk Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 08.07.08, 23:18
        Grecia robota! Mensowate obserwacje !
        Czy nie da sie parzyc kawy niepalonej(zielonej) ,skoro herbata
        zielona...
        • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 08.07.08, 23:32
          Spróbuj ją zagotować ;)
          A Mensowate, to jakie?
          Grecia, domyślam się, ale czuję się podejrzliwością pomazana.
          • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 00:00
            Może o świcie dotrze do mnie odpowiedź.
            Zatem dobranoc mówię i wychodzę. Nocować tutaj nie będę.
            Ambitne plany na jutro mam.
            A teraz serenadę Wam w ciszy gram, która już obowiązuje.
            Sznurowadła poczekają. Jeszcze ich nie zawiązuję.
            Jeszcze tylko kask założę i w tętniące żeciem okolice wizytę złożę.
            • lira_korbowa Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 01:24
              Wchodzę pogańską porą. Obzieram się dookoła - nawet Pan Łoś już
              chrapnął, kopytko na kopytko założywszy.
              Ech, karma taka. Wieloziarnista. Jeszcze tylko 17 do szczytu. Ale to
              ranna zmiana.
              • zielonamysz Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 08:26
                Ranna zmiana sie melduje z dzbankiem parujacej herbaty i zupelnie nie potrzebnym
                dzis bolem glowy. Zastanawiam sie nad reanimacją.Spacer moze po pani Milkowe
                tabletki? Dwa w jednym. No moze Na razie pijem herbt kę..
                • azmb Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 08:27
                  meld poranny:)
                  • audrey.h Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 09:21
                    buondżiorno Halo ukochano :)

                    Greta Garbon: "Dziwność i nietożsamość", Wydawnictwo DziewMasz, 2008.

                    hmmm...
                    Greto, czy sądzisz, że ktoś się pode mnie - że tak dziewiarsko się wyrażę - podszywa...?
                    • azmb Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 10:35
                      Witaj Odrejko Miła:)
                      • azmb Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 10:37
                        ups... chyba wzięłam do siebie to, co pewnie nie do mnie...:) ALE
                        MIŁE BYŁO:)
                        • audrey.h Az! :) 11.07.08, 21:07
                          > ups... chyba wzięłam do siebie to, co pewnie nie do mnie...:) ALE
                          > MIŁE BYŁO:)

                          dobrze, że wzięłaś, bardzo dobrze.
                          zawołanie było do całej Hali, a więc i do Ciebie moja droga :)


                          • zielonamysz Re: Az! :) 12.07.08, 08:24
                            Wchodze pijac bakterie.Bakterie okazuje sie sa do picia i ponoc pomagaja chociam
                            ja juz odchudzona.
                            Marze o torcie..
                            Znaczy jak kto chce bakterie to wnaszam.
                            O torcie tylko marze, torturujac sie oczywiscie.
                            Co dalej..Plan jest taki ze zgodnie z rada pani Milli zaczne z tej prostej jako
                            drut przedzy robic kukardkę.Czy to cos da - watpie ale sprobuje i niech mi
                            bedzie wybaczone, bo potrzebuje zarobic jak kazdy. Ostatnie rekodzielo cos dwa
                            lata robilam i trza odrobic ,ze tak powiem. Zobaczymy co derekcja powie na moje
                            kukardki i wenzełki.
                            Puszczam sobie tango i zaczynam...
                            Jedno wsciekłe pas , pani Liro, pani gra...



                            • around_the_sun Re: Az! :) 12.07.08, 10:19
                              To ja poprosze te bakterie, a wnaszam kawe ze świeżo mielonej fasoli
                              od szwagra Pani Fiori co to jom Immka z Brezem z tego transportu, no.

                              Nie wiem jak derekcja ale mnie sie kukardka bardzo podoba, zgrabna jest.
                              Wenzełek tudzież.
                    • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 10:51
                      Poznałam Cię jako trzpiota :)))
                      I gdzie się podziała ta beztroska psota? :)))
                      Coś Tobą szamocze bezlitośnie :(((
                      Wróć na ścieżkę psoty. Będzie radośnie :-)))
                      • millefiori Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 16:41
                        Taaaak... kawy, kawy, kawy... królestwo za kawę!
                        A tu szczere pustki w zapasach... oj, Szwagra trzeba popędzić, zeby przepalał
                        dalej... widział go ktoś niedawno?
                        Szwaaaaagrze..?!
                        • immanuela Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 19:08
                          a to nie on leży pod remizom?
                          • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 19:58
                            Wpelz pokatny. Albo pokontny. Albo pokotny (od lezenia pokotem.
                            Czym?).
                            • immanuela Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:04
                              pod kotem ;-)
                              • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:09
                                To by jeszcze bylo pol biedy :-)
                                Czesc :-)
                                • immanuela Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:11
                                  cześć, dawnośmy nie gadali :-D
                                  • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:12
                                    A czy mozna lezec popsem?
                                    • immanuela Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:17
                                      a popłotem?
                                      • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 20:19
                                        Jak sie jest pijakiem podplotkowym. O poplotkowych nie slyszalem.
                                        Senior twierdzi ze znal naplotkowego.
                                        • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 09.07.08, 21:14
                                          Odpad poprodukcjny. Pa:-)
                                          • brezly Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 06:55
                                            Podpelz chwilowy.

                                            (--) Starszy wiertarkowy
                                            • zielonamysz Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 07:16
                                              Dzien dobry kolezenstwu.Jestem I zaraz nie jestem. Dzis ciezkawy dzien mi sie
                                              szykuje bo musze urodzic Patwora.
                                              Znaczy pijem herbatke i zbieram sie w sobie.Boze jak mi sie nie chce..

                      • audrey.h 'Sz. P. Garbon Greta' (notka na marginesie kajetu) 10.07.08, 23:45
                        ależ Greto - jam ta sama,
                        żadna groźna psychodrama.
                        w nowej pracy szponach tkwię,
                        czas na psotę? - nie wiem gdzie.
    • greta.garbon Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 12:36
      No to co konie wyskoczą,
      przed siebie,
      gdzie skrzydła stalowe poniosą,
      w dzień wypłaty koniec pracy
      bo w lipcu każda chwila wieczność znaczy.
      • millefiori Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 15:52
        O , pani Zielona, takiego jak ulubiony przeze mnie Latający Potwor Spaghetti?

        en.wikipedia.org/wiki/Image:Touched_by_His_Noodly_Appendage.jpg
        i dla zainteresowanych:
        en.wikipedia.org/wiki/Flying_Spaghetti_Monster
        pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
        • millefiori Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 15:56
          PS. Kawe popołudniową w dzbanku na oknie zostawiam. Szwagier przepalil kolejna
          porcje, odnaleziony po nitce do prujacego się swetra wg. wskazowek pani
          Immanueli, zbierał agrest, stąd tez i sweter ma w połowie. Trzeba dodziać, albo
          całkiem nowy Szwagru sprawić, w uznaniu zaslug w dziedzinie przepalania, vide,
          utrzymania wiekszości Hali na własciwym napędzie kawowym.
        • zielonamysz Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 15:59
          Pani Milli moglby byc taki ale nie jem weglowadanow wiec nawet i nie patrze w te
          strone natomiast bylabym rada gdyby moj patwor byl tak spiralnie pokomplikowany
          ale on prosty ma byc jak tasiemiec i dlatego mnie sie nie podoba. Wymysllam juz
          matrixa i jak to lykna to nawet ne bedzie tak zle..
          Wymyslilam rytm tanga i jesli nie tu to gdzieindziej..
          • millefiori Re: XVI Xięga Wchodków i Wychodków 10.07.08, 16:05
            Pani Zielona, no to na kokardkę go jeszcze!
            • audrey.h nocom. no co? 11.07.08, 00:00
              przemykam cichcem obok stróża. chrapie. zostawiam Wam lodóweczkę turystyczną w socjalnym, a w niej arbuza (już w ćwiarteczki spreparowany, by się wygodnie ręcami chwytało).

              zdumiewający jest brak związku arbuza z Abruzją.
              zdumiewające, że arbuz to warzywo, nie owoc. boć przecie to dynia.

              dobrej nocy. najlepszej.
              • immanuela Re: nocom. no co? 11.07.08, 00:16
                arbuz jest jak ogórek. A ananas? Rośnie w ziemi jak burak, no nie?
                branoc.
                • zielonamysz Re: nocom. no co? 11.07.08, 07:27
                  Arbuz niestety ma mnostwo weglowodanow (co zadziwiajace jest)wiec dziekuje i
                  wnosze herbatke z cytryną. Mam miedzyczas -chyba poczytam juz wiem co.Iprzede
                  nitke bo ktos ten plan musi wykonac a jak nie ja to kto? NO?
                  Pani Audrej zazdraszczam pani wierszykow Cos mi nie wychodza zpowodu miedzyczas.
                  Tylko kiedy bedzie czas?
                  • lira_korbowa Czas orki nastał. 11.07.08, 10:12
                    Oracze, do pługa! Do brony! Do kultywatora!
                    • immanuela Re: Czas orki nastał. 11.07.08, 11:46
                      do sochy!
                      • brezly Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 07:31
                        Do pudel!

                        Ddydybry wszystkim:
                        pl.youtube.com/watch?v=T5OQGknWnlI&feature=related
                        • zielonamysz Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 08:01
                          To znow sie pojawiam z bakteriom w szklance zalanom woda - prosze sie czestowac.
                          Pogoda jak sie zdaje pod zdechlym Azorkiem a ja w plener dzis moze pojade. No
                          zobaczym. W kazdym razie wrzeciono w dlon i do roboty dziewiarze, robmy kukardki
                          a nie wenzelki.
                          Moze to powinno byc nasz haslo?
                          • brezly Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 08:49
                            Ddybry pani Myszko. Dzieki za forwarda.

                            Fajny kawalek prozy humorystycznej dzis w GW_Wroclaw znalazlem:

                            "Na Karmelkowej robotnicy uwijają się jak pszczoły w ulu. Koparki, ugniatarki i
                            inny ciężki sprzęt wzbijają tumany kurzu. Pył jest wszędzie, aż ciężko oddychać.
                            Ludzie brną w piachu po kostki, bo w wielu miejscach wciąż nie ma chodników. Pan
                            Zbigniew aż zamknął warzywniak. - Musimy z żoną odpocząć od tego hałasu i
                            duchoty - mówi właściciel sklepiku. - Nie mogliśmy dłużej już wytrzymać.
                            Wszystko się trzęsie od ciężarówek z budowy. Koszmar."

                            Wizualizujecie ten ul wypelniony koparkami i ciezkim sprzetem. Nawet trutnie w
                            kaskach?

                            No a zdanie "Pan Zbigniew aż zamknął warzywniak." uwazam za bardzo fajny
                            poczatek jakiejs niezbyt smutnej ksiazki.
                          • millefiori Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 08:54
                            Dzien dobry. Moge kawy, tym bakteriom, tez?
                            Kukardka wyszla, pani Zielona? Panie Brezly, współpudłuję (współpudlam?).
                            Za plotem wczoraj na okoliczność rewolucji, zabawy w remizach i fajerwerki.
                            Przezornie i logicznie, zeby narod wyrzezwial przed dzisiejsza defilada i
                            jutrzejszym pojechaniem do roboty, gdzie logistyka urlopowa sie odbywa
                            naprzemiennie z wypadami na soldy.
                            Tak sobie pomyslalam, a propos, o soldach i wyprzedazach: na drugim koncu szali
                            - ekskluzywne wprzedaze - ceny rosnace z tygodnia na tydzien. Co chyba juz
                            powoli nastepuje.
                            • cordatatilia Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 09:38
                              bry, bry wszem i w_obec :DDD
                              do kawki Fiorkowej mleczko dorzucam, i sama też sobie zabielam
                              bez pudła -jeszcze śpię i się budzę jak zwykle dopiero po drugiej kawie..
                              • lira_korbowa Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 10:44
                                CZas orki i burra chmurra.
                                Wszechogarniający je leń.
                                • kanuk Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 13:29
                                  Len -material przedziewny ,na lato.
                                  No i poroze bardzo, je-lenia. Zamiast slonia-ca.
                                  • zielonamysz Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 13:43
                                    Jak mowi lud: leleń.
                                    Smutek posttropikalny- wilgoc wszechobecna.
                                    Bede sie zwijala w swiat czyli nie wiem jak bedzie z netem bo jade na dni pare
                                    Teoretycznie powinien byc ale nie wiem ,sama nie wiem..
                                    Tak,ze jade i bede tam w samotnosci robila kukardke z nadzieja, ze ja ode mnie
                                    wezma..
                                    • kanuk Re: Czas orki nastał. 14.07.08, 14:40
                                      Tka nie przepadnij,Myszu.
                                      A jak bedzie z netem, to juz oni cos uradzou.By zatomizowac.Na nowo.
                                      Adresy pocztowe trza by powymieniac,zeby sie nie pogubic Jutro.
                                      Dlugopisy w dlonie !
                                      • brezly Re: Czas orki nastał. 15.07.08, 07:26
                                        Pudla, pudla, pudla. I kot zamiast pudla. Ddybdy :-)
                                        • lira_korbowa Re: Czas orki nastał. 15.07.08, 07:54
                                          "Kot zamiast pudla". Też bym tak wybrała :-)
                                          Zamiast pudeł też.
                                          Czeee skoroświtem .:-))) i lecę z autem do dochtora, żeby mi je
                                          przyszykował do drogi.
                                          • audrey.h Re: Czas orki nastał. 15.07.08, 09:13
                                            dzień dobry, dobry. wchodzę szeleszcząc peleryną przeciwdeszczową, czerwone kalosze w grochy mlaskają na pcv.
                                            mnóstwo kanapek zrobiłam, fantastycznie i fantazyjnie piętrowych, przekładanych zieleninką, szyneczunią, pomidoreczkiem i serusiem. proszę się częstować.
                                            • ewakurz Re: Czas orki nastał. 15.07.08, 19:28
                                              Wstawiam zamaszysty wypis po szybkim przechodzie, zostawiajac Wam kosz czeresni
                                              z Seelandu.
                                              • brezly Re: Czas orki nastał. 15.07.08, 19:31
                                                Ja wszedlem i zaraz wychodze albowiem mam odstawic Pewna Szafe Komus.
                                                "Jeden czlowiek z szafa".

                                                pl.youtube.com/watch?v=nponsMD-Sn4
                                                • ewakurz Prawy dolny rog 16.07.08, 01:25
                                                  ekranu. Znow mi sie wlaczyla percepcja selektywna i obejmowanie srodka. wpisuje
                                                  na arbajtkarcie godzine 1 dzielone na 25 i wyciagam wtyczke.

                                                  Pa!

                                                  Kurz w spoczynku.
                                                  • zielonamysz Pierwsza! 16.07.08, 07:29
                                                    Znalazlam koda wejsciowego i jestem. Niebo wyglada deszczowo alem w
                                                    okolicznosciach ladnej przyrody Ale coz z tego! Mam dzis bank bank bank czego
                                                    nie znoszem i telefonie co lepiej acz wszelkie biura mnie przejmuja niechecia i
                                                    roboty tyle ze wygladam zza. Ale najpierw kukardka z wymietej wstazeczki, a
                                                    potem po kolei reszta.
                                                    W przerwie bede sie bawic w malego ogrodnika a gdyby mnie przestalo na ten
                                                    przyklad lupac w kregoslupie to moze i ro wer. Herbatke zostawiam earl grey co
                                                    ja nabywszy wczoraj w tut sklepie. Moze byc acz nie kunieczie.Czestujcie sie..
                                                  • brezly Re: Pierwsza! 16.07.08, 07:36
                                                    Dzien dobry. Pudla powoli powoduja horror vacuui. Kolejne nici sa odcinane.
                                                  • audrey.h Re: Pierwsza! 16.07.08, 08:32
                                                    wchodzę rozwłóczona i oporna względem dzisiejszego dnia, któren przede mną.
                                                    elgrej - nadzwyczaj chętnie.

                                                    Brezu, czasokres przebywania tych pudli w Twojej przestrzeni zaczyna być niepokojący.
                                                  • lira_korbowa Re: Pierwsza! 16.07.08, 08:42
                                                    Aaaa, widzę, że dziś dzień bankowy, wrrr.
                                                    Mogę sobie tak cichutko powarrrczeć?
                                                  • audrey.h Re: Pierwsza! 16.07.08, 08:46
                                                    możesz Liro, nawet Ci potowarzyszę.
                                                    dziś dzień bankowo wnerwiający, grrrr.
                                                  • brezly Re: Pierwsza! 17.07.08, 07:24
                                                    Wpelz.
                                                    Ide dzis do weterynarza po kropelki dla kota na droge.na co to czlowiekowi
                                                    zeszlo....
                                                  • lira_korbowa Re: Pierwsza! 17.07.08, 08:41
                                                    Właz. Alem zmęczona. W końcu wakacje są. Błe.
                                                  • millefiori Re: Pierwsza! 17.07.08, 09:23
                                                    Kawa podlewam i za kólko. Na wczasach krajoznawczych jestem. dzieci do auta i
                                                    smyrgam na wschod.
                                                    We wtorek urzekl mnie tresciwoscia drogowskaz (liternictwo ze dwa metry)
                                                    wymalowany na asfalcie autostrady przy rozszczepieniu zjazdu w kierunkach na
                                                    Luxemburg i Bruksele: LUX BRUX.
                                                    To niniejsza pocztowke wyekspediowawszy, sciski, glosne calusy po 4 galijskim
                                                    nieobyczajem itp objawy zyczliwej pamieci dolaczam.
                                                  • immanuela Re: Pierwsza! 17.07.08, 10:51
                                                    a zastanawiał się ktoś kiedyś, dlaczego akurat po trzy? Też mam wakacje, i
                                                    właśnie się biorę do roboty. Liro jeszcze mi dołożyli roboty. Wczora. I dzień
                                                    dobry mówię do pustej Hali.
                                                  • zielonamysz Re: Pierwsza! 18.07.08, 07:50
                                                    No i znow pierwsza.
                                                    WSzystko mi sie tu poslizglo. Tzn. tak jeden przyszedl ,zaslabl poszedl.Drugi
                                                    przyszedli popatrzyl umowil sie na czwartek i nie przyszedl.Czekam na trzeciego..
                                                    Ale musze do domu, bo nie przewidzialam, ze mi sie zejdzie i przelewy muszem
                                                    zrobic z chalupy. No szlag. Poza tym chce do domu do mojego samotnego kota..
                                                    Herbtka ciagle earl bo zycie grey
                                                    Ale w ogole to bedzie dobrze. Znaczy: watpie by kiedykolwiek juz bylo cos
                                                    dobrze. Taki dzien..
                                                  • brezly Re: Pierwsza! 18.07.08, 08:34
                                                    Ddybrfy. Ostatnie 72h dostepu do netu. Potem bedzie gorzej. Az do sierpnia.
                                                  • lira_korbowa Re: Pierwsza! 18.07.08, 10:01
                                                    Oj, oj, oj....
                                                    No to wykorzystuję okazję. A jest jakaś szansa na słońce?
                                                  • immanuela Re: Pierwsza! 18.07.08, 11:13
                                                    oj Brezu, zaczynasz odliczanie?
                                                  • millefiori Re: Pierwsza! 22.07.08, 11:14
                                                    Oj, chyba tak! Godzina zero na pana Brezlego nadeszla... Wizualizacja mi sie
                                                    wlaczyla. Panie Brezly! Wspomagam, jesli nie fizycznie, ti duchowo, w tej
                                                    zonglerce meblarsko-kartonowej!
                                                  • millefiori Re: Pierwsza! 22.07.08, 11:27
                                                    Aha, przeciez, kawe niose; chyba zgubilam glowe w ostatnich rozjazdach. Gdzie
                                                    kluczyk do magazynku z welna? Drzemke czas uciac, swieto, prawdaz, uczcic
                                                    trzeba... palby nie bedzie? Na fajerwerki moze sie pozbieram.
                                                  • cordatatilia drugaa! 22.07.08, 12:16
                                                    dziwota, że o tej porze dopiero druga..
                                                    Pai Fiorko proszę się przebudzić z tej wełny;DD
                                                  • immanuela ostatnia! 23.07.08, 05:34
                                                    idę spać, Hala wysprzątana do błysku, gotowa na pierwszą zmianę, dobranoc,
                                                    owocnego udziewu :-)
                                                  • kanuk Re: ostatnia! 23.07.08, 07:53
                                                    ostatni beda pierwszymi,dzieki burzo ;-)
                                                  • zielonamysz Wychodze 23.07.08, 08:08
                                                    ale na prowadzenie. Podbijam karte i siadam do maszyny i spiewam w glos
                                                    przesniczki Herbatka earl stoi w dzbanku na oknie - prosze sie czestowac Nic nie
                                                    ptrzynaszam bo ciagle nie jem weglowodanow.Ale proces chudniecia dlugim jest. Ach.
                                                    Poza tem jade dzis do fryzjera i kupic pierogi z jagodami co u nas prowincji tam
                                                    wiem gdzie sa booskie i dla nich dostarcze oragnizmowi ciut weglowodanow.A co
                                                    tam Pozniej nie będzie Moze juz zreszta knedle ze sliwkami robia bo ostatnio jak
                                                    bylam to jeszcze nie bo kartofle byli za mlode . No rozwazajac szanse na knedle
                                                    wracam do krosna tylko pierwej zajrze na watki NO milego dnia ...
                                                  • millefiori Re: Wychodze 23.07.08, 12:54
                                                    Niose kawe, dzien dobry. Z opoznieniem, bo sie wysypialam. Bardzo przytulny ten
                                                    nasz magazyn. To za przewodem pani Zielonej sprawdze osnowy, czy dobrze napiete
                                                    i watki snuc mozna bez przeszkod. Jeszcze jedna kawe, na glowe i jasny wzrok i,
                                                    hej, do roobooooty!
                                                  • immanuela Re: Wychodze 23.07.08, 14:20
                                                    no to do roboty! Dzisiaj będziemy chyba szaliki robić na krosnach, bo coś zimno
                                                    się zrobiło...
                                                  • millefiori Re: Wychodze 23.07.08, 18:40
                                                    U mnie raczej parea, cieplo sie zrobilo. Dzis na taras z sasiedniej budowy
                                                    zaczela dobiegac innobrzmiaca, czwarta z kolei mowa: ciesle przybyli, więźbe
                                                    kłasć na dachu. Ucha nastawilam - toz to bratanki! jak u siebie w Budzie sie
                                                    poczulam!
                                                    Kawe kolejna zostawiam i lece dziac dalej.
                                                  • lira_korbowa Re: Wychodze 23.07.08, 18:51
                                                    Aj, aj, potoki wylewają, podtapiają, Wisła bura ponura, pranie nie
                                                    schnie.
                                                    Upłynniają się takoż walory NBP.
                                                    Urwałam dziś korbie cosik, więc jutro muszę przystąpić do czynności
                                                    naprawczych, z gruntu męskich. A praca - zając... Muszę natychmiast
                                                    schwycić za omyk, bo umknie.
                                                  • immanuela Re: Wychodze 24.07.08, 00:18
                                                    nic pani Liro, tylko siąść i płakać :-(((
                                                  • millefiori Re: Wychodze 24.07.08, 00:20
                                                    Oj, wlasnie przeczytalam o kataklizmach... wspolczuwam...
                                                  • immanuela Re: Wychodze 24.07.08, 00:50
                                                    a Pani, Pani Fiorciu jest już (mam nadzieję) bardziej internetowa?
                                                  • around_the_sun Re: Wychodze 24.07.08, 01:19
                                                    Pani Liro, za słuchy tez dobrze złapać, Pani uważa na te podtopienia.
                                                  • lira_korbowa Re: Wychodze 24.07.08, 01:23
                                                    Ano dalej leje i lać ma. Albo mać la.
                                                    Za słuchy to jest myśl!
                                                    A teraz już trza się odpiąć, by od rana mimo burz z pieśnią na
                                                    wyblakłych ustach budować nowe, świetlane jutro.
                                                  • immanuela Re: Wychodze 24.07.08, 01:48
                                                    Pani Liro, szminką pociągnąć! ;-)
                                                  • audrey.h Re: Wychodze 24.07.08, 08:38
                                                    a u mnie sucho. szosy suche.
                                                    oj, dawno się nie meldowałam. kierownik będzie wściekły za ten brak dyscypliny, gdy wróci z urlopowania.

                                                    idę dziać.
                                                  • zielonamysz Dziać 24.07.08, 09:11
                                                    Dziac mamy a nie ma sie dziać.Wczoraj sie dzialo wiec dzis ma sie nie
                                                    dziac tylko mam dziac.
                                                    Wczoraj wbrew gromkim okrzykom i przasniczkom na ustach, okazalo sie, grzechu,
                                                    nie dzialam tylko sobie nowy fryzur zdzialalam, kolezanke
                                                    z miasta P przyjmowalam do godzin nocnych i prace tak zapodzialam ze z podziwu
                                                    wyjsc nie moge.
                                                    A naprawde to nie reformowalna jestem i jakasi gupia bo hoho rarium takie, ze
                                                    kazda madra by nic tylko dziergala a mnie sie akurat chce zyc. No cos strasnego!
                                                    Zrobie chyba jeszcze jedna harbatke i sie bioremmmmm.
                                                    Moze to pomoze.
                                                    A kuzynma imieniny w niedziel. No chyba nie pojade. NO .
                                                    I sami tego pol litra wypijom NO.
                                                    Milego udziewu! ach jak mi sie nie chce'''




                                                  • millefiori Re: Dziać 24.07.08, 11:00
                                                    Kawe niose, z zainaugurowanego i oswojonego nowego ekspresu. Poprzedni niestety,
                                                    wyzional ducha, po wieloletniej, wiernej sluzbie. Niech go Wielki Niebieski
                                                    Express Cisnieniowy ma w swej opiece w Wieczystej Kawiarni.
                                                    Tym, co ich zalewa deszcz deszczacy - unormowania.
                                                    Przezylam przedwczoraj i wczoraj kontrole z powietrza, wieczorowa pora.
                                                    Znienacka nad domostwem pojawil sie policyjny helikopter i zawisl o 50 metrow
                                                    ode mnie, huczac jak wsciekly szerszen. Potem sie powoli odwrocil dziobem tak,
                                                    ze prawie popatrzylismy sobie w oczy z pilotem. Pognalam po aparat i jeszcze
                                                    zdazylam zrobic zdjecia. Nie wiem, czy przypadkiem na progu nie zjawi sie lada
                                                    moment policja zarekwirowac sprzet foto... przezornie ewakuuje sie po zakupy
                                                    jedzeniowe, bom z pusta lodowka sie ostala po wyjezdzie dzieci.
                                                  • immanuela Re: Dziać 24.07.08, 13:58
                                                    Łącze się z Panią z bólu, Pani Fiorciu! Jak mój śp. Ekspres się rozbił, to długi
                                                    czas żadna kawa mi nie smakowała. Może te nasze dwa Ekspresy spotkają się w
                                                    Krainie Wiecznego Parzenia Kawy? Ach, chętnie posłuchałabym ich pogawędek!
                                                  • zielonamysz Re: Dziać 24.07.08, 17:30
                                                    Moj eks press zalega na strychu.Niech zyje neska.
                                                    Ogolnie dzien to jest spiacy. Ale cos popchalam i mam wiesci,ze dadza mi na
                                                    fuche wiecej czasu wiec moze pojade na ymieniny.
                                                    Pani Mi - nade mna kiedys model latajac posrod bZu przelecial i nawet pstryknac
                                                    nie zdazylam Skad on byl nie wiem ale duzy byl. Helli Kopter.
                                                    Poszlabym juz spac. JUtro bedzie na pewno lepszy dzien
                                                    Oby tylko pani Lirrycznej nie zalalo lap czy kompa. Bo smutno by bylo.
                                                  • zielonamysz Re: Dziać 25.07.08, 08:00
                                                    To znaczy jestem z herbatką czarną,normalną i aromatyczna.
                                                    Dzis 25 czyli dzien szczesliwy i to sie zgadza.Za oknem slonce, ja wyspana, pan
                                                    Olo powiedzial komplement wiec by to wykorzystac dziewam i wcale nie ziewam.
                                                  • lira_korbowa Re: Dziać 25.07.08, 08:58
                                                    Wchodzę z kawą w jednej ręce, a twarogiem w drugiej, co to się ze
                                                    świeżego wczorajszego mleczka zrobił.
                                                    Moze ktoś czymś białym i płynnym poratuje, tak nie lubię czarnej
                                                    kawy, zwłaszcza rankiem :-(
                                                    I do tego nadal burro, i burze z gradobiciem zapowiadają, ech.
                                                  • audrey.h Re: Dziać 25.07.08, 09:06
                                                    Liro, mam, mam! już biegnę i użyczam! mlekiem właśnie zalałam sobie zdrową żywność, czyli musli.
                                                    no jak to jest na tem świecie niesprawiedliwie: na dole powodzie, a tu ziemia jak wiór :(

                                                    bry kochani.
                                                  • zielonamysz Re: Dziać 25.07.08, 09:28
                                                    O! Wlasnie sobie przypomnialam,ze musze mleko wyrzucci zapomniane.
                                                    Muesli wcale niezdrowe:)Cukry ma. Przewaznie.
                                                    Zdrowe sa bezweglowodanowe:)
                                                    No ide dziac..
                                                  • greta.garbon Re: Dziać 25.07.08, 10:03
                                                    Muszę, muszę, muszę, bo inaczej będę cierpiała katusze.
                                                    Wiem, że to brzydkie, nietaktne i be, ale muszę powiedzieć co chcę.
                                                    Do pani Myszki kieruję to przedstawienie.
                                                    WęGLOWODANóW w organizmie jest niezbędne istnienie
                                                    żeby nie tylko z wody i luźnej skóry składało się ciało
                                                    lecz żeby jeszcze mięśni miało niemało.
                                                    Brzuch nie tylko płaski być winien, ale na dodatek twardy, by kręgosłup nigdy
                                                    wobec Pani niedomaganiem nie zawinił.
                                                  • greta.garbon Re: Dziać 25.07.08, 10:10
                                                    Za wcześnie poleciało...

                                                    Węglowodany b e z k a r n i e po wysiłku jemy.
                                                    Wtedy piękną sylwetkę mamy i nigdy nie tyjemy.
                                                  • lira_korbowa Re: Dziać 25.07.08, 10:03
                                                    Dzięki za mleczko, już lepiej.
                                                    A Monty twierdzi, że rano wolno węglowodany...
                                                    Zresztą jogurt z nasieniem to jedyna rzecz, jaka mi rano wchodzi.
                                                    Wczoraj kupiłam sobie prawdziwy jogurt w tzw. zdrowej żywności.
                                                    Pyszny był, ale nie nadaje sie do stosowania na codzień - kubeczek
                                                    300 ml kosztuje 5,80 zeta. Nie jest to żywność zdrowa dla portfela.
                                                  • greta.garbon Re: Dziać 25.07.08, 10:17
                                                    Jeśli węglowodany rano na tacy do łóżeczka,
                                                    to trudno. Płeć gorsza będzie kontenta, pulchności, miękkości, krągłości, bo
                                                    odłoży się niejedna tłuszczyku fałdeczka.
                                                  • audrey.h Re: Dziać 25.07.08, 10:15
                                                    > Muesli wcale niezdrowe:)Cukry ma.

                                                    ooo :(
                                                    ale ja kupuję takie lepsiejsze chyba. różne płatki osobno. potem mieszam i dorzucam banana na ten przykład. to tak chyba ujdzie, nie?

                                                    marzy mi się, by człowiek mógł odżywiać się na zapas: zjeść jednego dnia tyle, by wystarczyło mu energii na kolejne trzy dni. bo mnie wkurza codzienne przygotowywanie posiłków... :/ brakuje mi pomysłów a poza tym jest tyle ciekawszych rzeczy do robienia, na które właśnie przez konieczność regularnego wchłaniania nie ma czasu. grr.
                                                  • millefiori Re: Dziać 25.07.08, 11:59
                                                    Kawe niose. Och, jak pachnie. Dieta?
                                                    Dorzuce jeszcze cwiczenia;) Tylko bez przesady, bo rece potem pelne garderob do
                                                    zwezania i z torbami sie po kolejne ciuchy leci...
                                                  • kanuk Re: Dziać 25.07.08, 13:14
                                                    Aha ;-)
                                                    Szczelam sete,pod przedluzajaca sie nieobecnosc Anieli.
                                                  • zielonamysz Re: Dziać 26.07.08, 08:23
                                                    Nikt nie wie o Anieli- czytalam taka molto zreszta erudycyjna ksiazeczke. Aniela
                                                    to byla ukochana MIckiewicza Czy ktos wie?

                                                    Ale to czytac by nalezalo delektujac sie koniaczkiem w swietle lampy z abazurem
                                                    ze starej koronki.

                                                    Banan strasznie cukrowym jest. Jak i melon.
Pełna wersja