Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne...

28.08.08, 19:46
Nie dziwię się przy tym osobom starszym, u których może być już problem z
kondycją, ale młodzi, pełni zdrowia i z kijkami...?
Niedawno byłem parę dni w górach - chodziłem obładowany plackiem, namiotem,
śpiworem i karimatą i ani do głowy by mi nie przyszło, by podpierać się kijkami!
I godny pożałowania był dla mnie widok młodych, silnych ludzi; czasem z małym
plecaczkiem, którzy szli podpierając się kijkami.... ech...
    • anetadow Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 28.08.08, 21:25
      po 1-wsze myslisz dwie sprawy - nordic walking z trekkingiem - ten ostatni jest wlasnie uprawiany w gorach- sluza do tego inne kije oraz ma on inny cel - pomoc przy wchodzeniu i chodzeniu w gorach (chodzi sie wtedy podpierajac, kije trzymamy przed sobą)
      Nordic Walking (kije trzymamy zawsze za sobą, skośnie) to dynamiczny marsz ze specjalnie do tego zaprojektowanymi kijami (carbonowe, wygodne rekojesci, rekawiczki, odpowiednia dlugosc dopasowana do danej osoby), ktory jak napisalam wyzej jest dosc energiczny i.. wyczerpujacy, ale rytm marszu zalezy wlasnie od trenujacych i ich kondycji.
      Ostatnio mialam na zajeciach 2 Panie, ktore twierdzily - podobnie jak Ty - ze to dla starszych osob etc.
      Po 5 minutach marszu zmienily zdanie - po godzinie, kiedy poczuly miesnie na calym ciele, byly zlane potem i marzyly o odpoczynku - zpaomnialy juz o czym myslalaly na poczatku zajec:)
      Tak wiec - wszystko zalezy od rytmu, zachowaniu odpowiedniej techniki oczywisicie - ale - najlepiej gdybys przekonal sie o tym sam, dlatego ze zadne slowa nie oddadza tego, co sam poczujesz na wlasnej skorze.
      • jes-ter Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 28.08.08, 22:22
        No i oczywiście nie chodzi tu o żadne podpieranie się i do tego dzięki kijkom
        pracują także pozostałe partie ciała, ręce itd.
      • kachax Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 30.11.09, 12:21
        Hej,

        A ja chciałabym trenera w Warszawie, który chętnie by mi na
        Bielanach pokazał jak z tymi kijami poszaleć, bo narazie to
        domorosło chodzę i mam wrażenie że chyba nie do końca prawidłowo to
        robię, bo primo za rzadko, a secundo- chyba nie tak technicznie. A
        bardzo chciałabym wspomóc moj biedny kręgosłup i zabic niektóre bole
        jakie on powoduje..
      • mierzwiciel Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 18.01.10, 15:50
        No nie wiem czy sportem "dla starszych" można nazwać chodzenie, które z kijkami
        wyczerpuje bardziej niż zwykły chód.
        • frezja07 Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 19.01.10, 08:59
          jak ktoś boi się , że go wyczerpie chodzenie z kijami, niech najpierw spróbuje.
          Mam 59 lat i chodzenie rozpoczęłam miesiąc temu. Skutki widoczne to: obwód w
          pasie i ramionach mniejszy, waga też, ból kolana doskwierający od miesięcy
          zniknął, o kręgosłupie zapomniałam, śpię jak niemowlak, ciśnienie ksiązkowe.
          Niebawem idę na badanie krwi, to zobaczę co z cholesterolem. A ile radości
          zaznałam chodząc po lesie nawet w śnieżyce i mrozy 15- stopniowe. Gdyby mi ktoś
          wcześniej powiedział, że to możliwe nigdy bym nie uwierzyła. Wątpiącym polecam
          po prostu spróbować. Nikomu jeszcze nie zaszkodził naturalny ruch na świeżym
          powietrzu
          • marguyu Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 19.01.10, 22:43
            Frezja doskonale opisala radosci jakie niesie NW. Cale dorosle zycie
            zmarnowalam w wielkich miastach, biurach, salach konferencyjnych i
            sluzbowych podrozach oraz jezdzeniu wszedzie autem. Nistety, Lille
            to miasto naprawde rozlegle i inaczej sie nie dalo.
            Jeszcze niedawno, gdyby mi ktos powiedzial, ze z radoscia bede sie
            tytlac w blocie maszerujac w deszczu i wietrze kilkanascie
            kilometrow lub brnac w sniegu po kolana w sniegu(dzisiejszy
            trening), rozesmialabym mu sie w nos. :)
    • kodam3 Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 21.04.09, 20:39
      pawelcio23-ja proponuję,zebyś pochodził techniką nordic walking

      bo mylisz NW z chodzeniem z dodatkowymi punktami podparcia
    • morekac Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 10.11.09, 21:38

      > I godny pożałowania był dla mnie widok młodych, silnych ludzi;
      czasem z małym
      > plecaczkiem, którzy szli podpierając się kijkami.... ech...

      Stawy powinny wystarczyć na całe życie...
      • marguyu Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 11.11.09, 10:49
        Moi czescy koledzy takiemu powatpiewajacemu sceptykowi najpierw
        wytlumaczyli jak chodzic, potem dali kije, a na koniec wsadzilu mu
        do ust gume do zucia ze stwierdzeniem: teraz masz jak w banku, ze
        podczas marszu bedzie tobie pracowalo 100% miesni. :)

        Sceptyka zapraszam na godzinny sprint. Zobaczymy kto
        bedzie "pozalowania godny" sapiac wlokl sie na koncu.

        Uprawiam NW od 19 miesiecy i widze jak pozytywnie wplywa to na moja
        forme i zdrowie. O tym,,ze dzieki NW zwiedzilam juz polowe Czech
        nawet nie wspominam.
        W moim miescie jest klub, ktory organizuje 3 treningi tygodniowo i
        weekendowe wypady. Od pewnego czasu sumujemy kilometry i wiem, ze
        zrobilam ich juz co najmniej 1500 do 2000.
        Ostatni sobotni spacerek to 28 km. Wczoraj 10 km treningu; jutro
        takze; srednia tygodniowa 40 km z palcem w nosie, a nie mam juz 20
        lat, nawet na piecdziesiatke zaczynam spogladac z dosc daleka. :)

        Rozpietosc wieku w naszym klubie: 12 - 79 lat. W miescie liczacym 30
        tys mieszkancow jest nas okolo 50 i wciaz przybywaja nowi, ktorzy po
        krotkim czasie uwazaja chodzenie bez kijow za oznake braku zdrowego
        rozsadku albo chec umartwiania sie.

        Do spotkania na szlaku ;)
        • fruszmiszka Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 23.11.09, 15:56
          Brawo marguyu. Jak nie wie na czym polega "chodzenie z kijami" niech
          się nie wypowiada. Zaczęłam chodzić dopiero półtora roku temu, potem
          byłam na kursie i bardzo sobie chwalę. Nie mam tylu wychodzonych
          kilometrów co Ty, ale chodzę i nie przejmuję się takimi uwagami. W
          moich stronach - podkarpacie -nordic walking jest mało popularny.
          Często spotykam się z odzywkami typu : "gdzie twoje narty?"
          albo "narty ci wywiało!". Często mówią to ludzie niby związani ze
          sportem( niby, bo przecież to oni powinni popierać wszelkie formy
          ruchu, a to oni są najbardzej złośliwi) . Dziwne ale prawdziwe.
          Pozdrawiam i pozdrowienia dla wszystkim forumowiczów walkingowców.
    • nchyb Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 14.11.09, 09:07
      > I godny pożałowania był dla mnie widok młodych, silnych ludzi;
      czasem z małym
      > plecaczkiem, którzy szli podpierając się kijkami.... ech...

      ech... najgorzej jak ktoś nie ma pojęcia, a wydaje mu się..
      ech... pożałowania godny post... ;-)
    • pieskuba Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 26.11.09, 15:07
      Chodzenie z kijkami jest super. Ile ja kilometrów przemaszerowałam
      latem nad morzem... Nikt nie mógł mnie dogonić!
    • joanka-r Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 27.11.09, 22:10
      pawelcio23 ale głupoty gadasz, nikt nie podpiera się nimi, z powodu braku siły. Przy szybkim marszu, z kijami pracuje cały układ miesniowy barkow/ramion, pleców, rąk. Chodzę z kijami po 12 km, na jedną trasę i powiem ci, ze to wspaniała rzecz. SZczególnie jesli chodzi o kondycje. Nie ukrywam, ze też patrzyłma na to sceptycznie, póki sama nie spróbowałam. Odkąd chodze z kijami( w moim wydaniu to raczej szybki marsz a nie spacer) , mam mniejsze problemy z kregosłupem, a dolegliwosci ustępują.
      • marguyu Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 29.11.09, 00:39
        joanko,
        znam dwie osoby po operacji kregoslupa, ktore trzy razy w tygodniu
        robia po 12 km. Jedna jest po 30, druga po 50. Wiek nie ma
        znaczenia, obie sa w doskonalej formie.
    • kachax Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 30.11.09, 12:26
      Pawelcio,

      bez obrazy - NW to inny sport i trochę o nim poczytaj. Trekking też.
      A poza tym tylko młody i zdrowy człowiek bez doświadczeń, albo stary
      głupiec moze uważac, że jak ktoś inny zdrowo lub/ i młodo wygląda to
      musi byc zdrowy i silny.

      Wystarczylo mieć dość solidne schorzenie lub wypadek i juz kondycja
      nie ta, albo wymogi zapobiegawcze czegoś zabraniają lub coś nakazuja.
      Choroby i nieszczęścia są bardzo sprawiedliwe - nie mają faworytow -
      czepiaja sie kto im sie napatoczy. Młody czy stary - wsio jedno.
      Pomysl trochę niz zaczniesz sie bez sensu litować czy naśmiewać.

      Zdrowia życzę na koniec.
      • dariaabramowicz Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 30.11.09, 15:13
        Pawelcio,

        Powinieneś jako młody i w pełni zdrowy człowiek odbyć jeden trening (podkreślam-trening) NW z wykwalifikowanym instruktorem w zróżnicowanym terenie.
        Zapewniam Cię, że nordic walking nie jest jedynie "sposobem" na utrzymanie się w pionie.
        Zgadzam się z kachax... poczytaj trochę nawet jeśli poniżej Twoich możliwości jest wybranie się na trening.
      • nascituruska Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 06.12.09, 17:24
        kachax napisała:
        > A poza tym tylko młody i zdrowy człowiek bez doświadczeń, albo stary
        > głupiec moze uważac, że jak ktoś inny zdrowo lub/ i młodo wygląda to
        > musi byc zdrowy i silny.
        >
        > Wystarczylo mieć dość solidne schorzenie lub wypadek i juz kondycja
        > nie ta, albo wymogi zapobiegawcze czegoś zabraniają lub coś nakazuja.

        No właśnie, nawet nie potrzeba poważnej choroby czy wypadku u młodych ludzi, by nie móc uprawiać bardziej intensywnych sportów. Wystarczy np. zaawansowana krótkowzroczność i już wszelkie biegi, skoki i ćw. siłowe odpadają (ryzyko zaburzeń widzenia i odklejenia siatkówki).
    • antobojar Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 09.12.09, 13:07
      Dziwienie wynika najczesciej z niewiedzy...
      Roznica pomiedzy chodzeniem bez kijkow a Nordic walking jest taka...
      Gdy podczas normalnego chodu zaangazowanych jest 40 - 45% naszych miesni to przy
      uzyciu kijkow az 80 -86%wszystkich miesni naszego ciala...
      Wystarczy zeby chodzic z kijkami?
      Mozna sprawdzic... Po ostrym dlugim marszu z kijkami nie bola mnie tylko okulary
      i zegarek..
      • marguyu Re: Dla mnie "chodzenie z kijkami" jest dziwne... 09.12.09, 22:02
        Poboli, poboli i przestanie ale za to jaka frajda :)
        Pomimo deszczu poszlam wczoraj z kolezankami na trening. Bylo tak
        mokro, ze dalo sie chodzic tylko po asfalcie. No to zrobilysmy sobie
        dwugodzinny ostry marsz.
        Do domu wrocilam jak nowa za to troche pokwikiwalam wieszajac
        bielizne wieczorem. Dzis juz nie ma sladu. Nastepny trening jutro, a
        w sobote nastepny 'vylet', jak mawiaja Czesi.
Pełna wersja