R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH!

06.01.04, 16:05
Pomóżcie , proszę doświadczeni-rozwiedzeni lub będący w trakcie!!!Opiszcie
od początku, tak krok po kroczku etapy postępowania rozwodowego.1-szy
kroczek już zrobiłam, mianowicie uświadomilam sobie, że nie kocham mojego
męża, nie chcę z nim być,.Jakie mam szanse na alimenty, jakiej wysokości
(mamy małe dziecko, i pieniądze męża potrzebne są gł. na utrzymanie
dziecka).Ja pracuję, zarabiam nieco mniej niż średnia krajowa, i trudnoby mi
bylo sprostać potrzebom dziecka.Mąż stosuje wobec mnie przemoc psychiczną,
sporadycznie i fizyczną(ale nie mam dowodów, bo jakie???, nie jestem
awanturnikiem, ale dość mam potulnego znoszenia postępowania tego człowieka
i po prostu BARDZO SIĘ GO BOJĘ-ten lęk przed powrotem do domu to straszne
uczucie).Poza tym mamy mieszkanie na kredyt długoletni-jak z podziałem?Ile
taki rozwód kosztuje, i od czego zacząć???Jesli nie chcecie pisać na forum
publicznym, proszę piszcie na priva...Czekam i pozdrawiam
    • ja-sarenka Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! 07.01.04, 12:47
      hej, czy nikt z Was się nie rozwodzi?????
      Może separacja?
      • ta Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! 07.01.04, 13:03
        Szukaj w necie , nie na tym forum. Wyszukiwarka i wio.
        Na początek:
        www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Rozwod/tytulowa.html
        Ta_
      • Gość: rozwiedziona Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! IP: *.8.14.vie.surfer.at 17.01.04, 20:30
        Popatrz na główną stronę "gazeta".pl, dalej "katalog stron www",
        dalej "Kobieta,Mężczyzna, Dziecko",dalej "Strony dla Mężczyzn", ostatnia
        pozycja pt. "W stronę ojca", przeczytaj co chcesz, ale zastanów się nad
        pozycją "pisma".
        Czy to nie dziwne, że taka pozycja nie znajduję się na "Stronie dla kobiet"?
        W każdym razie masz gotowe druki.
        Współczuję.
    • essedaria Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! 07.01.04, 13:07
      Pierwsze kroki (oczywiscie oprocz rozmowy z mezem ;)) to napisanie pozwu
      rozwodowego i zgromadzenie dokumentow. Z dokumentow potrzebujesz skroconego
      aktu malzenstwa, skrocengo aktu urodzenia dziecka (wydawane w Urzedzie Miasta
      za oplata ok. 15 zl za dokument) i zaswiadczenia o wysokosci zarobkow (swoich).
      Nastepnie skladasz dokumenty w sadzie (musisz sie dowiedziec w ktorym, teraz
      sie zajmuja tym chyba sady grodzkie, ale to zalezy w jak duzym miescie
      mieszkasz). Sad ustali oplate w zaleznosci od humoru urzednika ;) ale rowniez
      wysokosci Twoich zarobkow. Po jakims czasie (ok. 3 m-cy ale to tez zalezy od
      miasta) zostaniecie wezwania na rozprawe pojednawcza.
      Koszty ogolne rozwodu sa zalezne od wielu czynnikow... dlugosci trwania,
      zarobkow, sedziego. Alimenty na dziecko oczywiscie dostaniesz, ale ich wysokosc
      jest zalezna od wysokosci oficjalnych zarobkow meza. Podzial majatku to osobna
      sprawa, nie zawsze udaje sie to przeprowadzic za jednym zamachem. Jesli sad
      uzna, ze podzial majatku zbytnio przedluzylby proces moze orzec rozwod
      natomiast o podzial majatku trzeba bedzie otworzyc druga sprawe. Ogolnie warto
      sie dogadac ze soba przed rozwodem, wtedy wszystko trwa krocej. Jesli sie nie
      da... trudno wyrokowac, ogolna zasada jest taka ze dzieli sie na pol, ale w
      praktyce to wyglada tak.. kto ma lepszego adwokata ten bierze wiecej.
      • moc_ca Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! 07.01.04, 14:21
        Sądzę że musisz wziąć adwokata, radzę najlepszego, wówczas on wykona za
        Ciebie 'czarna robotę' i ochroni Cię przed adwokatem męża. Jedyną alternatywą
        jest dogadanie się z mężem co do szczególików i potraktowanie sądu jako organu
        wydającego stosowny papierek o orzeczeniu rozwodu.
    • Gość: rozwiedziona Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! IP: *.8.14.vie.surfer.at 16.01.04, 15:59
      To, że go nie kochasz - zapomnij, masz kogoś innego - pilnuj się, żeby o tym
      nikt nie wiedział, a przede wszystim Twój mąż. Powinnaś mieć dowody przeciwko
      mężowi, zgłoś się do poradni rodzinnej: opowiedz, że się go boisz, że grozi,
      bije itp. założą kartotekę, co na papierze to dowód. Musisz być czysta i mieć
      coś przeciwko mężowi ( zeznania rodziny, koleżanek), jak będziesz tu mocna, to
      możesz stawiać warunki np. rozwód za obopólną zgodą, czego Ci nie radzę.
      Powinnaś starać się o rozwód z orzeczeniem o jego winie. Zapytaj w poradni
      rodzinnej, wszystko wiedzą, poradzą. Przede wszystkim nie bój się go. A jeżeli
      Cię pobije, natychmiast do lekarza i masz dowód, zgłoś również na policji, że
      Ci grozi, dopilnuj, żeby był sporządzony protokół, wołaj sąsiadów na pomoc,
      policję. Uważaj, co do kogo mówisz, bardzo się zdziwisz, gdy przyjaciele
      odwrócą się od Ciebie. Dlaczego nie powiadomisz rodziny, obie strony, co na to
      powiedzieliby teściowie? Przygotój się sama na odpieranie ataków Sędziego,
      miałam adwokata na rozprawie, nie odezwał się jednym słowem. Trzymaj się.
    • Gość: Kochanek Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! IP: *.com / 62.233.250.* 16.01.04, 23:01
      ja sie rozwodze już trzeci raz ....z ta samą kobietą...mam nadzieję ze ten
      bedzie ostatni...ale dzisiaj juz jakosik sil nie mam by Ci o tym
      pisac...ogolnie to jest to cięzkie przeżycie...jak tylko znajdę chwilkę to cos
      skrobnę...co do alimentow..to też nie możnma być takim pewnym...bo on ich może
      zarządac od Ciebie..on może chcieć zajmowac sie dziecmi..tiaaa...rozwód to jest
      problem;)
      • Gość: Mrs. Norris Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! IP: *.client.comcast.net 04.02.04, 16:24
        Trzeci raz??? To rzeczywiscie musi byc problem...Moze napiszesz cos wiecej na
        ten temat?
    • jmx Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! 18.01.04, 02:14

      free.ngo.pl/temida/porozwod.htm
    • Gość: Nitka Re: R O Z W Ó D-PROSZE O RADY DOŚWIADCZONYCH! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 15:14
      Wszystko zależy od tego, czy oboje chcecie rozwodu. Jeśli on nie ma nic
      przeciwko, to sprawa jest dość prosta. Jesli on mówi nie, to współczuję. Ja
      wywalczyłam separację (chciałam rozwód)po trzech latach batalii sądowej. Jeśli
      masz dobrego adwokata,(mówiłaś, że zarabiasz kiepsko, więć pewnie nie masz), to
      osiądniesz w końcu cel. Jesli on ma dobrego adwokata i nie chce dać rozwodu. to
      masz przechlapane. Można bez końca mnożyć powody, dla krorych potrzebne są
      kolejne rozprawy, świadkowie, ekspertyzy.
      Musisz mieć świadków, dowody Na to , co zarzucasz. I niestety sparwa mocno
      dotknie waszych wspólnych przyjaciół, którzy pewnie bea zmuszeni do
      opowiedzenia się po której stronie są. Ja straciłam grupkę przyjaciół, bo
      postanowiłam ich nie wciągać w sprawę, ale zrobił to mój mąż i jego wersja
      wydała się na tyle wiarygodna, że przestali do mnie dzwonić. Ja nie chciałam
      konfrontacji. Trudno. To wszystko wlicz w koszty. Poza tym, to bardzo boli.
      Mnie też wydawało się, że wystarczy powiedzieć; ja już dłużej tak nie mogę.
      Każą ci zbierać brudy i wywlekać je przed sądem.Co więcej możesz dowiedzieć się
      zadziwiających rzeczy- że jesteś złą matką, złą żoną, a twój mąż - świętym
      Franciszkiem.
      Udało mi się jednak ustrzec dzieci przed traumą. Są nadal pogodne, towarzyskie,
      dobrze się uczą, mają poukładane w głowach.
      Mimo tych trzech bardzo cieżkich lat nie żałuję decyzji. Ja też bałam się
      wracać do domu. Teraz już się żyję bez strachu.
      Zastanów się, cz naprawdę chcesz przez to przejść
      Trzymaj się.
Pełna wersja