lifeisaparadox
11.09.09, 19:51
Moim zdaniem możliwe do zaistnienia są jedynie niepoprawne zachowania
nieakceptowane społecznie które prowadzą do wykluczenia i powstania bariery
"chory"-społeczeństwo, a to z kolei prowadzi do jeszcze większej deformacji
poglądów, zwyczajów i zachowań "chorego", włącznie z powstaniem urojeń
słyszalnych i doświadczalnych nerwowo oraz psychicznie.
Szereg deficytów w sposobie myślenia i rozumowania pozbawionym konfrontacji z
rzeczywistością i korekcji może prowadzić do wynaturzeń w postrzeganiu siebie
i otoczenia, a w konsekwencji do traumatycznych rezultatów.
Innymi słowy sami, jako społeczeństwo, tworzymy swoich wariatów, bo nie
rozumiemy że są tacy sami jak reszta świata.
Racja czy nie?