komandos_seal
15.09.09, 22:20
jadac ze Stolicy na Mazury, gdzies poza Warszawa
autostopowicz..zabieram....Pawel...20 lat...wraca do Gizycka z
pracy...gdzies na budowie w Warszawie....troche mlodszy ode
mnie...taki noromalny chlopak...Z POZORU...gdzies pod Wyszkowem
korek na drodze...20 min stoimy...decyzja...wracam i jade przez
Ostroleke...w Warszawie zatrzymuje sie na stacji
benzynowej..paliwo...picie....cos na szybko do jedzenia i
dalej....rozmawiamy....o dupie maryni...pytam jak jemu sie
zyje....bla bla bla...
W pewnym momencie Pawel mowi ze ma 3 dzieci.....zaniemowilem...mowi
ze sie z domu wyprowadzil i ze juz od miesiaca mieszkaja
sami...wynajmuje mieszkanie w Gizycku....w jakims momencie rozmowy
pomyslalem ze wpadl i trojaczki....zapytalem jak sobie rade daja z
trojka dzieci...on na to ze jedno ma juz 7 lat...drugie
5....trzecie roczek.....niezly zadodnik...12 lat i juz dymal..i
wpadka....dalej ciagnie.....ona ma 30 lat...
mowie ze sorki ale jak juz mowi....czegos w tym nie
kumam...on....ze kobieta ktora z nim jest Edyta ...to rozwodka z 3
dzieci...uff....rozmowa trwa...mowi ze poznal ja na disco....bawili
sie...pozniej "glowka wziela przewage nad glowa"...wyszli z
disco..do niej..pozniej chodzil do niej.....sex.....ona mieszkala
kontem u babci....wiec czekali az babcia zasnie by on mogl ja
posuwac...po miesiacu znajomosci postanawiaja ze ida na swoje...on
wynajmuje mieszkanie....kupil jakies tam graty....teraz tylko zyc i
dupczyc....
Po przeprowadzce....ona jedzie do swoich rodzicow i....przywozi
swoje dzieci......on mowi ze postawil na nia oczy..ze dzieci ze ona
ma...ze wczesniej nic o tym nie wiedzial....a ona......CO CI MOJE
DZIECI PRZESZKADZAJA?....no i sa....ona plasa sie z dziecmi po
wynajetym mieszkaniu...on po budowach by za to mieszkanie zaplacic
i utrzymac ja i jej dzieci...i wszystko za codzienny dostep do
krocza....i tak bylo fajnie ze kilkanascie razy zaspal po obfitym
dupczeniu ze go z budowy wyleli i teraz tylko w weekendy ciupocia
sobie jak zjezdza do Gizycka
.....rozmowa luzna......coz.....w jakims momencie Pawel pyta mnie
co ja sadze o tym.....chwila namyslu...pytam czy chce szczera
odpowiedz...mowi ze tak...wiec mowie....spizdzaj..
tak mysle...ile Edytek pisuje na forach......takich wlasnie edytek