Mężczyzna, który był w więzieniu

18.09.09, 12:09
Mężczyzna, 30 lat. Kiedyś nie był dobrym człowiekiem. Krótko po tym, jak
skończył 20 lat, prowadził po alkoholu i spowodował wypadek, w którym zginął
młody człowiek. Poszedł do więzienia na 4 lata, gdzie zmienił się nie do poznania.

Teraz jest złotym człowiekiem. Pełen szacunku, dobroci itd. Naprawdę, zmiana o
180 stopni. Znajomi oceniają go jako niezwykle wartościowego, dobrego
człowieka. Poznałam go już kilka lat po jego wyjściu z więzienia. Ma kiepskie
doświadczenia z kobietami, bo część uciekała na wieść o wyroku (nie ukrywa
tego). Jest nieufny.

Natomiast nasz "związek" wyrastał z przyjaźni, ja od początku wiedziałam, że
siedział, za co itd.

Piszę, bo nie wiem, czy ja - jako być może jego kobieta (na razie wszystko
toczy się bardzo powoli) mogę jakoś mu pomóc. On ma ogromne poczucie winy,
cały czas. Mówi, że lepiej mu było w więzieniu, bo tam się przynajmniej czuł
ukarany. Mówi, że boi się pójść na cmentarz. Czasami wracają do niego te myśli
i zamyka się w sobie bardzo. Sam wie, że ja przez to obrywam, bo w jednej
minucie jest świetnie, a w następnej jest zimny jak lód, i czasami mnie od
siebie bardzo odsuwa.

Nie wiem, czy z nim o tym rozmawiać, czy zmieniać temat. Czy mogę coś zrobić,
żeby mu się w głowie wszystko poukładało. Bardzo mi na nim zależy.
    • by_witch [...] 18.09.09, 14:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • aiwlysji Re: tak aby byl lepszy dla ciebie... 18.09.09, 14:49
        strasznie prymitywna odpowiedz witch, jak widac na wyzej przedstawionym obrazku zycie ma wiele odcieni.

        • 0n-l-0na Re: tak aby byl lepszy dla ciebie... 18.09.09, 15:40
          aiwlysji napisała:

          > strasznie prymitywna odpowiedz witch, jak widac na wyzej
          przedstawionym obrazku
          > zycie ma wiele odcieni.
          >
          A jakze prymitywnym jest uzalanie sie nad cudzym prymitywizmem nie
          zauwazajac swojego!
      • gazeta-tylko skasowali wpis witch??? 19.09.09, 06:35

        hehehehehe
    • anbale Re: Mężczyzna, który był w więzieniu 18.09.09, 14:49
      matyldo, to chyba nie jest dobre miejsce do dyskusji na ten temat.
      Zaraz się zleci stado chamskich młotów i będzie Ci dowalać jak na
      próbce wyżej, pewnie zaraz bedzie wykład o gryzących macicach i inne
      oszołomstwo...
      Tobie zależy na nim, a pytanie czy jemu zależy na Tobie.
      Jeśli tak, to może zdołasz go namowic na jakąś psychoterapie, żeby
      zdołał jakoś pogodzić się ze swoją przeszłością i zaczął życie na
      nowo. Naprawdę "po amatorsku" trudno zgadnąć, co mogłoby
      go "oczyścić"...
    • jan_stereo Re: Mężczyzna, który był w więzieniu 18.09.09, 15:03
      Zadnej presji, niech sie czuje swobodnie, no i bez prania mozgu, a
      najwazniejsze z e staje sie zimny z oczywistego Ci powodu,ktory nie
      ma z Toba nic wspolnego, wiec nie ma sie co dolowac, on potrzebuje
      sie poczuc ch...owo od czasu do czasu, to zastepuje mu wiezienie i
      dzieki temu moze byc potem znowu mily.
    • s.p.7 Re: Mężczyzna, który nie potrzebwał wiezienia 18.09.09, 15:06
      musisz wiedziec ze jst on bardzo wartosciowym człowiekiem. Dla takich ludzi
      więzienia bywają zbędne. Sa tacy ktorzy przesiedza tam 20 lat i wychodzą gorsi,
      nie ma efektów.

      On sam zadał sobie kare być moze wiekszą niz wiezienie - to poczucie winy, kótre
      każe mu myslec w kategoriach dobra innych ludzi.
      Skoro ttak bardzo załuje i przezywa to jest pewnosc ze on nie chial tego
      czlowieka skrzywdzic, był wewnętrznie dobry mimo ze mogł popelniac straszne błędy.

      To jego wewnetrzny proces, dochodzenia do pozucia wewnętrznej srawiedliwosci.
      Sa ludzie ktorzy zabijajac setki tysiecy osob nie poczuwali ze wyrzadzili
      najmniejsze zło.
      To stanowi i wielkosci tego człowieka.

      Jednak widac- jego poczucie wyrzadzaonej krzywdy, i zła ktore wyrzadził jest
      bardzo duze, wielolwnie. To znaczy ze jego wymagania wzgledem własnej
      morlanosci, poczucia wewnętrznej wartosci sa abrdzo duzę. To rodzaj ambicji
      osobowej i moralnej.

      Jak sprawic by doszedł do siebie:
      Mimo ze musi to zrobic sam mozesz mu w tym pomoc.

      -uswiadom mu ze jest dobrym i szlachetnym czlowiekiem mimo wypadku
      - pomoz mu przeanalizowac przyczyny wypadku, jesli odkryjecie wysztkie przycyzny
      bedziecie mogli odznazyc kazdą z nich,
      Kiedy wyeliminuje wszytkie przyczyny wypadku i zaimplikuej sobie poczucie winy
      powinno mijać.
      mogła to byc bezmyslosc, obracanie sie w złym towarzystwie, namawianie kolegow,
      skolnnosc o urzywek, itp
      - mozna sprubowac spotkac sie z rodzina zabitego, wytlumaczyc im z kad to sie
      wzieło i jak przebiegał proces odnowy. To moze byc bardzo trudne, niemniej
      wybaczenie rodziny ofiary sprawcy moze byc kluczowe w wyzbyciu sie poczucia winy.
      W gre wchodzic moze nawet próba zadoscuczynienia.

      On nie akceptuje siebie dlatego boi sie ze moze kogos skrzywdzic. To zal, bol
      wewnętrzny poczucie ze nei jest sie doskonalym a wrecz jest sie nigodnym innych
      ludzi.
      To jest przyczyna tego ze nie wybaczyl sbie tego co zrobil, jesli przejdzie caly
      proces wybaczania sobie, mysle ze bedzi całkowicie odnowionym czlowiekiem. Juz
      jest, ale moze byc z nim jescze lepiej.

      A wiec prowaz go do oswobodzenia go z jego negatywncyh odczuc po calym
      zdarzeniu, - czyli pomoz mu w procesie wybaczania sobie i w drodze do odkupienia
      siebie samego.
      Trafilas na czlowieka ktory jest ambitny moralnie, on hcce sie czuc czysto i
      moze tak sie stac, dąz do tego i byc moze za kilka tygodni moze miesiecy bedzie
      caly dla swiata i tez dla Ciebie :)
      • anbale Re: Mężczyzna, który nie potrzebwał wiezienia 18.09.09, 15:12
        Powinieneś zostać księdzem. Piękna homilia ;)
    • 0n-l-0na Bajki piszesz! 18.09.09, 15:58
      matyldan napisała:

      > Mężczyzna, 30 lat. Kiedyś nie był dobrym człowiekiem. Krótko po
      tym, jak
      > skończył 20 lat, prowadził po alkoholu i spowodował wypadek, w
      którym zginął
      > młody człowiek. Poszedł do więzienia na 4 lata, gdzie zmienił się
      nie do poznan
      > ia.

      I tylko dostal 4 lata. Sa kraje gdzie dostalby dozywocie. Zycia tego
      czlowieka, ktoremu zabral nie odda juz nic. I zostanie na zawsze
      zabojca.

      >
      > Teraz jest złotym człowiekiem. Pełen szacunku, dobroci itd.
      Naprawdę, zmiana o
      > 180 stopni. Znajomi oceniają go jako niezwykle wartościowego,
      dobrego


      Kobieto, ty widzisz to co chcesz widziec! Nie ma zlotych ludzi.
      Widac pokazuje swoje oblicze bo umie ladnie udawac.
      4 lata wiezienia nie zmienia czlowieka zlego w dobrego. To zbyt
      malo, aby go czegos nauczyc. Wyszedl z wiezienia i umie sprytnie
      manipulowac ludzmi.


      > człowieka. Poznałam go już kilka lat po jego wyjściu z
      więzienia. Ma kiepskie
      > doświadczenia z kobietami, bo część uciekała na wieść o wyroku
      (nie ukrywa
      > tego). Jest nieufny.
      >

      Bzdury! Sa takie ktore kochaja takich siedzacych w wiezieniu, nawet
      listy do nich pisza i przychodza z wizytami. Widac, te ktore uciekly
      zauwazyly cos wiecej, to czego ty ne widzisz i nie chcesz zobaczyc.
      Z postu calego wynika,zes typowa przylepka do takich ukaranych
      wiezniow i z wyrokiem na liczniku, cos cie kreci do takich facetow
      jak inne, ktore pisza do wiezniow.Psycholodzy mowia o takich
      kobietach,ze sa zaburzeniami psychicznymi.

      > Natomiast nasz "związek" wyrastał z przyjaźni, ja od początku
      wiedziałam, że
      > siedział, za co itd.
      >

      Czyli dlugo czekalas aby sie z toba przespal.


      > Piszę, bo nie wiem, czy ja - jako być może jego kobieta (na
      razie wszystko
      > toczy się bardzo powoli) mogę jakoś mu pomóc. On ma ogromne
      poczucie winy,


      A co on ma zyc bez wyrzutow sumienia?! Cieszyc sie, ze ktos przez
      niego stracil zycie?Zwroc to zycie temu komus, wtedy uwolnisz go od
      wyrzutow sumienia, potrafisz to zrobic?


      > cały czas. Mówi, że lepiej mu było w więzieniu, bo tam się
      przynajmniej czuł
      > ukarany. Mówi, że boi się pójść na cmentarz. Czasami wracają do
      niego te myśli


      Tu wychodzi fakt,ze zbyt wczesie go wypuscili.



      > i zamyka się w sobie bardzo. Sam wie, że ja przez to obrywam, bo w
      jednej

      Obrywam?! Przede wszystkim jestes durna, co ty obrywasz? Wiesz co to
      znaczy oberwac od takiego, ktoremu wiezienie jest bliskie i z niego
      wyszedl? jak cie zmasakruje, ze matka z ojcem nie poznaja, wtedy
      bedziesz wiedziala co to znaczy oberwac.



      > minucie jest świetnie, a w następnej jest zimny jak lód, i
      czasami mnie od
      > siebie bardzo odsuwa
      .

      To typowe dla zaburzonych osobowsci. Widac nie jest soba bedac z
      toba i granie kogos innego przez caly czas bardzo go meczy.

      >
      > Nie wiem, czy z nim o tym rozmawiać, czy zmieniać temat. Czy
      mogę coś zrobić,
      > żeby mu się w głowie wszystko poukładało. Bardzo mi na nim zależy.


      Przede wszystkim porozmawiac z rodzicami, czy wiedza z jakim typem
      sie zadajesz?Co oni na to? jaki problem chcesz sobie na glowe
      spuscic i im posrednio tez?
      I radze ci kogos takiego ominac szerokim lukiem i poszukac
      porzadnego, a nie faceta, ktory zabil czlowieka!
      • pyzz Re: Bajki piszesz! 18.09.09, 17:17
        Twój post "lekko" mizoandrią zajeżdża.
Pełna wersja