on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świata?

08.01.04, 02:32
wersja1
ona - marzy o księciu, który zrobi z niej kogoś; jak ten nie podoła, to
następny - bo sama jest kopciuszkiem/księzniczką przyszłą/ bezradną
on - marzy o księżniczce, którą na moment oczaruje, a potem nastepną - bo
dzieki temu zyskuje wiarę w swoją męskość

wersja 2
ona - tak wierzy w siebie /kariera zawodowa/, a na facetów nie ma czasu
on - perfect ; wszędzie, tylko nie w domu

wersja 3
męczą się ze sobą bo przysięgali przed Bogiem.

wersja 4
zdarza się raz na milion lat - tak po prostu kochają się


ad, który punkt jesteś, chciałabyś / byś - być?
    • r.richelieu Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 02:37
      i co Ci da postawienie tak retorycznego pytania?

      który jestem? obrzydliwie sfrustrowaną babą co czepia się wszystkich i
      wszystkiego
      który chciałabym? chciałabym zobaczyć czyjś nos wystający spod mojej kołdry i
      się na nowo zakochać
      • nocny_marek1 Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 02:53
        Świetnie jest powiedzieć to sobie.
        Chcesz i masz!
        A jeśli tak się stanie, że noworocznie trafiłem, to
        stawiasz szampana!
        Dobrego!!!

        I tak się stanie-wiem to! -
        Wypiekniejesz, nabierzesz pewności siebie, odzyskasz blysk w oku,
        I znajdziesz milość swojego życia.

        Sfrustrowana baba pójdzie w cholerę:)




        r.richelieu napisała:

        > i co Ci da postawienie tak retorycznego pytania?
        >
        > który jestem? obrzydliwie sfrustrowaną babą co czepia się wszystkich i
        > wszystkiego
        > który chciałabym? chciałabym zobaczyć czyjś nos wystający spod mojej kołdry i
        > się na nowo zakochać
        • r.richelieu Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 03:34
          postawię nawet 2 szampany żeby i dla Cossy starczyło
          tylko, że

          to Ty szukałeś i spoglądałeś pod nogi czy jakiś skrawek życia do buta się nie
          przykleił w sąsiednim wątku
          a tu wychodzi, że posiedzenia bezcelowe pozwalają rozprzestrzenaić się wszerz
          swoim zachwytem, a nie wzdłuż. Wzdłuż są właśnie takie cele, osto przecinające
          życie, nie ma miejsce na roizlewanie się po bokach.

          co do sfrustrowanej baby idącej w cholerę. idzie, tylko znów nogę jej
          podstawią i się przewróci i stłucze kolano ;)
          nic to, będzie sfrustrowana baba idąca w cholerę ze stłuczonym kolanem
          • Gość: Imagine Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.adsl.navix.net 08.01.04, 03:38
            Kasienko, idz juz spac dziecko ... albo wstawaj juz.
            • r.richelieu Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 03:41
              Jędruś! powiedz to jeszcze raz
              niech się rozpłynę
              • Gość: Imagine Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.adsl.navix.net 08.01.04, 03:42
                Kasienko, kcohanie, niech ci aniolki zatancza na poduszeczce, spij slodko.
                • r.richelieu Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 03:51
                  ofdfjghjuyrvlrkhlkt*

                  * dźwięk westchnienia pomieszany z radością jaki wydobył się z mej młodej
                  piersi idącej na spoczynek ..
                  dobranocwieczór Jędruś



                  ps. tak to Nocnemu Markowi posoliliśmy tą pyszną zupę, którą zaczął tu
                  gotować, a której wcale nie chciał solić w takiej ilości, chyba, że lubi słone
                  • Gość: Imagine Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.adsl.navix.net 08.01.04, 03:58
                    " .....wydobył się z mej młodej piersi idącej na spoczynek .."
                    ______
                    skoncz juz zalotnico. swoja droga, chcialbym zobaczyc idaca piers ...
                    • r.richelieu Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 13:57
                      dlaczego zawsze gdy zaczynam się rozkręcać każą mi skończyć
                      i, żeby nie było nieporozumień, chodzi tu po forum zalotnica z nicka. To nie
                      ja ;)

                      idącej piersi nie widziałeś? a ta od wolności wiodącej na barykady, piękny
                      przykład
    • alka_xx Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 04:10
      jako że wszelkie róznice między on-ona skutecznie sie nam ostatnio zacierają,
      wiec powstaje wariant, w którym:
      wersja 2 mimo wszystko marzy o wersji 1, potem w ostatniej chwili decydują sie
      na wersje 3, bo wydaje im sie, ze to moze byc wersja 4...
      zycie jest brutalne...

      ps.podrzuć jeszcze jakas wersje, bo spac nie moge...;)
      a_xx
    • Gość: b Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: 80.51.194.* 08.01.04, 12:46
      nocny_marek1 napisał:

      > wersja1
      > ona - marzy o księciu, który zrobi z niej kogoś; jak ten nie podoła, to
      > następny - bo sama jest kopciuszkiem/księzniczką przyszłą/ bezradną
      > on - marzy o księżniczce, którą na moment oczaruje, a potem nastepną - bo
      > dzieki temu zyskuje wiarę w swoją męskość
      >
      > wersja 2
      > ona - tak wierzy w siebie /kariera zawodowa/, a na facetów nie ma czasu
      > on - perfect ; wszędzie, tylko nie w domu
      >
      > wersja 3
      > męczą się ze sobą bo przysięgali przed Bogiem.
      >
      > wersja 4
      > zdarza się raz na milion lat - tak po prostu kochają się
      >
      >
      > ad, który punkt jesteś, chciałabyś / byś - być

      Wąziutka ławeczka:(
      Może przynajmniej jakieś permutacje albo inne wariacje?


      PS
      Była sobie raz księżniczka, na najlepszym jadle żywiona i niczego jej nie
      brakło. Tak sobie jadła i jadła aż bidula apetyt straciła. Przyszedł mędrzec i
      rzekł: chleba razowego jej dać. Jak rzekł tak zrobiono - od razu jej apetyt
      wrócił.
      Ba, ale to były piękne czasy - teraz wszystko qrna się popierdoliło
      • monscheri Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 08.01.04, 13:16
        Ona - pragnie: czułości, wsparcia, wspólnego realizowania, planów, celów.
        Chce mu być żoną, powiernicą, kochanką.

        On- dobrego seksu, świętego spokoju, pozostawienia wielu ważnych spraw na jej
        głowie, prawa do zaspokajania swoich potrzeb i zainteresowań ( samorealizacja)
    • Gość: Sisi Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:40
      Ja jestem wersja 7, czyli:

      ona: piękna, mądra, średnio wysportowana, świetnie gotująca, kochająca
      zwierzęta, wyrozumiała, pozwalająca mu oglądać mecze ligii hiszpańskiej itd.
      on: wołający rozpaczliwie z sypialni do niej - idziesz spać?! wiesz która
      godzina? - więc zmarznięty albo stęskniony.
      • Gość: Richelieu* Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 02:23
        pozwalająca oglądać mu mecze ligii hiszpańskiej? e tam, lepiej kupić
        czteropak, ubrać na gołe ciało szalik kibica i 1,5 plus przerwa plus dogrywka
        plus rzuty karne wykrzyczeć radość z każdej strzelonej bramki
        ;)
    • Gość: ksiaze Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.04, 10:15
      wersja 1 jestem

      chcialbym wersje 4


    • j_ar Re: on-ona - różnica w postrzeganiu siebie - świa 09.01.04, 10:46
      chyba jestem marzycielem bo 4/4 mi wyszlo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja