by_witch
04.10.09, 21:28
Chodzi mi po głowie wstząsająca historia. Kobieta matka prawie
dorosłej dwójki dzieci, okazuje się być...pedofilką. Została wydana
przez wspólniczki...również pedofilki. Dowody zebrane w telefonie z
kamerą, gdzie pedofilka filmowała i dokumentowała czyny seksualne na
malutkich dzieciach, pracując w przedszkolu. Niektóre z dzieci
bardzo małe, bo niemowlęta.
Rodzina od niej się odwróciła. Mąż wzioł rozwód. A dzieci, coż
dzieci, po przeżyciu wstrzasu i niewątpliwie traumy, stwierdziły,że
nienawidzą matkę i zyczą jej śmierci za to co zrobiłą.
O jej podwójnym życiu nikt nie miał pojęcia.
I teraz pytanie, czy naprawdę można zanienawidzieć matkę tak
dalece,ze odwrócic się od niej definitywnie raz i na zawsze?