Gość: pitersen Tam nie weszło,jest tutaj IP: 80.51.240.* 14.01.04, 12:35 "Żeby nigdy nie móc się cieszyć lub rozczarować!(...)Nigdy nikogo nie kochać,nie móc się rozgniewać na tego kogoś,a potem mu przebaczyć.Nie móc spać ani marznąć,nigdy się nie mylić,nie mieć bólów brzucha i potem wyzdrowieć,nie obchodzić urodzin,nie pic piwa i nigdy nie mieć nieczystego sumienia..." Kto zgadnie kto to powiedział? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitersen Re: a jaka jest nagroda? IP: 80.51.240.* 14.01.04, 13:48 Kvinna!Twoja pamięć mnie zniewala,ale dlaczego od razu mama?A nagroda? Hmmm,pomyślmy,może wspólne czytanie na głos??? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna yes!!!! 14.01.04, 13:59 To nie pamięć :) ten urywek cytowała ostatnio może i Gazeta :) Miałam sobie przepisać, potem zapomniałam i znowu jest :) A czytanie z kimś wspólnie to takie moje niezrealizowe marzenie: oprzeć się pleckami o kogoś miłego i czytać na głos :) kiedyś pewnie się spełni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitersen Re: yes!!!! IP: 80.51.240.* 14.01.04, 14:37 Ten fragment,którego nie zamieściłem,brzmi:"-myślał Tatuś,podczas gdy łódż pędziła wśród nawałnicy.-" A jeśli chodzi o wspólne czytanie,naprawdę jestem miły :))) i mam zniewalający głos(ale autoreklama,he,he).Poza tym czytanie na głos,wyzwala wyobrażnię o wiele bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna yes!!! 14.01.04, 15:37 i dlatego zasypiam przy zapalonym świetle, gdy czytam przed snem coś, co mocno na mnie podziała, to znaczy na wyobraźnię :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitersen Re: yes!!! IP: 80.51.240.* 14.01.04, 16:09 A oprócz "Biegnącej z wilkami"(niestety jeszcze nie czytałem),jakie ksiażki tak na Ciebie działają? Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna Biegnąca 14.01.04, 16:21 nie straszy :) Ale trochę postraszyła mnie "Słodka choroba" Patrici Highsmith (mogłam pomieszać litery). Niby nic, a jednak.. A Muminki są kochane. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitersen Re: Biegnąca IP: 80.51.240.* 14.01.04, 18:41 A jak fajnie odkryć je na nowo,po latach rozłąki i po dorosłemu.Wszystko co miłe się przypomina z dzieciństwa.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kvinna aromaty dzieciństwa 15.01.04, 11:02 A co jeszcze pamiętasz? Dziś mam Dzień Dziecka, zjadłam naleśniki z jabłuszkiem i cynamonem, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitersen Re: aromaty dzieciństwa IP: 80.51.240.* 15.01.04, 12:57 Moze coś o zimie:pamiętam lesną polanę,gdzie przez nikogo nie rozpraszany robiłem orły na świezym śniegu,a mróz był siarczysty.Dziki,które przebiegały przez leśna droge,sznureczkiem,a ja od razu wypatrywałem drzewa na które mógłbym wskoczyć.Karkołomne zjazdy,czy to na sankach,czy to na butach,workach,tyłku,głowie prawie...:)))Staw co roku zamarżnięty,jak najlepsze lodowisko,tylko że zamiast band,krzaki i mech.Ach.... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Tam nie weszło,jest tutaj 14.01.04, 13:03 ks. Twardowski ?? Nawet jeśli nie - to stylistyka pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś