Panie chron mnie od przyjaciol...

IP: *.as1.lmk.limerick.eircom.net 15.01.04, 13:10
... bo od wrogow to sie sam obronie.
Mialam przyjaciolke.
Zaprosilam ja do siebie w goscine. Wybieralam dla niej prezent noworoczny,
chcialam zeby sie cieszyla. Jej szczescie i dobro byly dla mnie wazne. Jak to
dla przyjaciela. Gdyby trzeba bylo, stanelabym w jej obronie.
Odebrala mi meza. Chce odebrac mieszkanie. Maz w przeciagu miesiaca zlozyl
wniosek o rozwod i chce tez odebrac mi dziecko (5 lat) bo - jak twierdzi,
oczadzony miloscia, namietnoscia - ona bedzie lepsza matka.
Staram sie nie ulegac emocjom i dzialac na chlodno. Moja jedyna wina jest to
zaprosilam do naszego domu kobiete ktora uznalam za przyjaciolke. Poczekam,
moze im przejdzie - a jak nie, sprawa rozwodowa wszystko wyjasni.
Maz prawdopodobnie preparuje zarzuty przeciwko mnie bo tak naprawde to nic na
mnie nie ma. Kochalam go ale teraz, widzac jego "inna twarz" nienawidze.
Wyglada na zdolnego do wszystkiego.
Kiedys wypowiadal sie w kregu znajomych o znaczeniu i powadze wezla
malzenskiego, o jego swietosci. Jego tez uwazalam za przyjaciela.
Czy ktos z Was mial podobne doswiadczenia?
    • moc_ca Re: Panie chron mnie od przyjaciol... 15.01.04, 13:31
      Czytając Twój wpis doszłam do wniosku że życie jest jednak mistrzem we wszystkim
      co je dotyczy, najlepszy fachowiec nie napisałby doskonalszego scenariusza na
      filmowy dramat.Powiedz, czy naprawdę mąż poznał tę Twoją pseudoprzyjaciółkę
      dopiero miesiąc temu? A moze żyłaś w błogiej nieświadomości a romansik się
      czule rozwijał? Stać kobietę na taką podłość?Jak ona się znajduje w tym
      ohydnym i skomplikowanym zawirowaniu?Rozmawiasz z nią?
      • Gość: veela Re: Panie chron mnie od przyjaciol... IP: *.as1.lmk.limerick.eircom.net 15.01.04, 13:53
        Z nimi nie da sie rozmawiac, obydwoje sa monotematyczni. Ich przyszlosc, ich
        milosc. On jest agresywny slownie. Ona udaje ofiare w tym wszystkim, placze,
        robi za osaczona jesli jej mowie ze zdradzila nasza przyjazn mowi ze to milosc,
        ze ona nie mogla sie oprzec, dawno byla sama. Egoizm do potegi. Tak owe rozmowy
        wygladaja. Maz je ogranicza (sa tylko przez telefon) wyrywajac mi sluchawke i
        mowiac do niej "i po co z ta szmata rozmawiasz?".
        Obelgi po mnie splywaja. Swiadcza wylacznie o jego poziomie kultury.
        Znaja sie miesiac, zaprosilam ja na urodziny. Dokladnie znaja sie od 19 grudnia.
        Preparuje dowody bo nic na mnie nie ma. Mam czyste sumienie, nie zdradzalam go,
        jedyne co mam to praca i moje zainteresowania. Faktem jest ze przechodzilismy
        kryzys ale uwazam ze bylismy w stanie go rozwiazac w te lub druga strone. Nie
        trzymalabym go na sile - chce odejsc niech odchodzi ale bez takiego "wyjscia
        smoka".
        Zachowuje sie jak niespelna rozumu. A ona jak ofiara jakiegos spisku,
        niewiniatko ktore potrafi tylko plakac.
        Gdyby tylko nie szarpal mi nerwow straszeniem ze mnie wyrzuci i odbierze
        dziecko - krzyz na droge. Nie robilabym problemow.
        Co on chce tym osiagnac?
        Jeszcze jedno - kryzys nasz wzial sie stad ze prawdopodobnie mial przyjaciolke,
        niczego nie udowodnilam, ale byly telefony, rozne dziwne rzeczy, on sie co raz
        przenosil do malego pokoju ze chce spac sam. Dziwnie sie zachowywal. Nie
        udowodnilam niczego, nie zlapalam za reke. Probowalam porozmawiac to powiedzial
        ze sie czepiam ale zachowania nie zmienil. Stawalismy sie sobie obojetni.
        Probowalam to rozwiazac, naklonic go do rozmowy i stalo sie to w listopadzie,
        odbylismy szczera rozmowe w ktorej wyjasnilismy sobie wiele, on twierdzil ze to
        przez prace ale obiecalismy sobie zblizac sie od nowa do siebie. Wydawalo mi
        sie ze to robimy i nagle w miesiac pozniej wprowadzilam do domu bombe z
        opoznionym zaplonem.
        • Gość: OIeńka na razie wymieniasz ich winy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 14:01
          a Twoje?

    • Gość: OIeńka Re: Panie chron mnie od przyjaciol... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:36
      > Maz prawdopodobnie preparuje zarzuty przeciwko mnie

      Dlaczego tak napisałaś?
      To znaczy - na jakiej podstawie tak podejrzewasz?


      > Moja jedyna wina jest to
      > zaprosilam do naszego domu kobiete ktora uznalam za przyjaciolke.

      Wszystko ma swoją przyczynę, tylko często nie taką, jak nam się wydaje :)
Pełna wersja