proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo ważne

21.10.09, 14:43
Mam wrażenie, że nie odbieram świata zewnętrznego, tzn. odbieram w niewielkim
stopniu, a wszelkie braki nadrabiam schematami i wyobraźnią. Nie mogę się
skupić na jakiejś rzeczy, wszystko muszę robić błyskawicznie. Wydaję mi się,
że nie mam kontaktu z rzeczami, np. z długopisem. mam tylko o nim wyobrażenie.
Schemat w głowie który mówi mi, że służy do pisania. Ale co to znaczy służy do
pisania? mam jakiś schemat w głowie tego, ale tak naprawdę nie rozumiem tego.
Bardzo męczę się, gdy ktoś próbuje ze mną rozmawiać o prozaicznych rzeczach,
jak choćby o tym przykładowym długopisie. Nie mówię co myślę, tylko wymyślam
coś. Cokolwiek powiem, to nie są moje myśli, nie jestem do tego przekonany,
tak naprawdę nie pojmuję tego. opisuję tylko jakiś "schemat" który pojawia się
w mojej głowie. Czuję, że sposób w jaki to opisuję jest ogólnikowy. Nie
potrafię konkretnie powiedzieć co mi jest. Mam wrażenie, że aby to przekazać,
muszę się posługiwać językiem normalnych ludzi, a ja tak do końca nie jestem
świadom co te słowa oznaczają. Postępuję bardzo po omacku. Będąc w swoim
świecie muszę poruszać się po tym realnym. Tak naprawdę, nie mając kontaktu z
realem, ciężko mi cokolwiek zrobić. Wszystko co robię, robię z wielkim bólem.
trudno mi się do czegokolwiek zabrać, coś przemyśleć. W końcu nie mam
fundamentów do myślenia. W szkole zawsze byłem dobrym uczniem, nawet
wybijającym się, ale wszytko rozumowałem po swojemu, wg. swoich "schematów"
dlatego ciężko mi było cokolwiek komuś wytłumaczyć, gdyż ta osoba myśli
normalnie, a ja po swojemu, tak naprawdę nie mając świadomości co robię. Nie
miałem problemów np. z ortografią czy liczeniem, bo to wszytko rządzi się
prostymi schematami, które mogłem sobie ułożyć w głowie, nie mając większego
pojęcia co robię. Potrzebuje pomocy lekarza, który będzie chciał zrozumieć o
co mi chodzi. ja nie potrafię konkretnie powiedzieć o co mi chodzi. Byłem na
3miesięcznej psychoterapii w IPiNie w Warszawie, ale tam miałem wrażenie, ze w
ogóle nie interesują się tym co mówię, tylko na siłę próbują mi
przyporządkować jakieś zaburzenie nerwicowe. Wypisali mi, że mam natręctwa
myślowe związane ze swoim myśleniem :/ Czułem sie jakbym miał złamana nogę, a
lekarz powiedział, że mam natrętną myśl, że mnie boli :/ Strasznie potrzebuje
pomocy. Ciągle myślę o samobójstwie, nie mogę i nie potrafię żyć. Zamykam się
tylko w swoim pokoju, boję się świata zewnętrznego, bo do mnie nie dociera.
cokolwiek mam zrobić, to jestem bardzo zestresowany
Nie potrafię tego skonkretyzować :( Wydaje mi się, że mam ograniczoną
świadomość wszystkiego, nawet siebie. To co staram się tu napisać nie
odzwierciedla tego. Wszystko dochodzi do mnie jak przez wąską szparę. Wydaję
mi się, że nie chodzi tu o inteligencję, wyniki tych testów mam ok. Ale sam
sposób ich rozwiązywania jest wg mnie jest upośledzony.
Każdy lekarz mówił co innego. Od schizofrenii, przez zespół aspergera,
derealizacje-depersonalizacje, na zaburzeniach osobowości mieszanych kończąc.
Ale ja nie czuję żadnego z tych zaburzeń. Marzę o tym, że jakiś fachowiec
poświęciłby mi troszkę więcej czasu by to zrozumieć. Są momenty, jak ja to
nazywam, że "wchodzę w świat, wchodzę w życie". Jest to bardzo minimalne, ale
mimo wszytko czuję wielką różnicę, czuje się znacznie lepiej. Czuję, że jestem
w tym świecie, że to co mnie otacza, dotyczy mnie. Czuję się człowiekiem. Ale
to jest śladowe
Mam wrażenie, że przez całe życie nauczyłem się tak udawać "normalną" osobę,
że ciężko mi pokazać lekarzowi o co mi chodzi. Byłem żałosny. Każdego dnia
płaczę, myślę o tym. Chciałbym dostać jeden rok normalnego życia, a potem umrzeć.

To jak to opisuję, to owijanie w bawełnę, żadnych konkretów nie podaję. Ale
właśnie mi. to jest mój problem. Ja to wszytko właśnie tak widzę, cały ten
świat, wszytko jest daleko, widzę to ogólnikowo. Ja inaczej tego nie nazwę.
tak jest ze wszystkim. to jest dla mnie okropne, że czuję jakie mam straszne
problemy, a nawet nie potrafię ich konkretnie nazwać. Nie mogę się w nic
głębić, zaczerpnąć szczegółów. Mam wrażenie jakbym dzieliła mnie od
rzeczywistości jakaś mgła. Dojrzały też napewno nie jestem. Mam wrażenie, że
zatrzymałem się w wieku kilku lat (a mam 22).
Udało mi się przebrnąć przez szkołę bez żadnych problemów o dziwo z dobrymi
albo bardzo dobrymi wynikami. Teraz mam rważenie, że tak naprawdę ucząc się,
ja niewiele rozumiem, tylko potrafię ułożyć w głowie jakieś schematy, często
dość naiwne, ale skuteczne jeśli chodzi o zaliczanie. Prawdę mówiąc, przez
całe życie prawie w ogóle się nie uczyłem, wszytko jakoś łatwo przychodziło,
byłem wyróżniający się w każdej klasie. Teraz jestem na 3 roku studiów i nie
widzę zbytnio sensu ich kończenia, bo nawet jeśli mi to się uda, nic z nich
nie wyniosę, bo tak naprawdę nic nie rozumiem. Zresztą "sam nie wiem co znaczy
"rozumieć". Jakiś czas temu stworzyłem sobie koncepcję, że myślę dość
sprawnie, ale nie mam dobrych fundamentów do tego wykorzystywania, bo
rzeczywistość, świat, wszytko co wokół mnie nie dociera do mnie tak jak
powinno, a to jest jakby materiał, na podstawie którego mam myśleć. A skoro
nie dociera do mnie, to myślę na podstawię bardziej swoich domysłów,
wyobrażeń. Ale to wszytko jest takie anormalne, uproszczone. Układam sobie w
głowie schematy. mam czasem wrażenie, że jestem samoprogramującą się maszyną.
Mam wrażenie, że jestem pozbawiony jakiegoś mechanizmu, który nie pozwala
nabywać mi tej samoświadomości, Wszytko co wokół mnie tylko się ode mnie
odbija. Gdy próbuję coś zrobić, nie potrafię się dłużej przyjrzeć danej
rzeczy. szybko spojrzę i zaraz uciekam w świat swojej wyobraźni. I próbuję to
robić z jej perspektywy.
Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale w pewnym momencie czułem się głupszy od
swojego psa, czy kota. Ale to nie chodzi o inteligencję ( mam taką nadzieję
przynajmniej) To chodzi o odbieranie świata. Pies czy kot to mają a ja nie.
    • elzbieta007 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 15:18
      Poszukaj tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,99,36038178,36038178,Biala_lista_psychiatrow_psychologow_terapeuto_w.html

      psychiatry tam, gdzie mieszkasz.


    • s.p.7 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 15:31
      Ciezko analizować jakiekolwiek zaburzenia w oderwaniu od jego przyczyn
      kazde podobne trudnosci osobowosciowo-duchowo-tozsamosciowe czy jakkolwiek by je
      nei nazwac maja jakąs przyczynę.

      Czesto sąto anomalie wynikające z problemow w rodzinie.

      DZiecko eni czując milosci zaczyna uciekac w jakies swoje swiaty, swiaty swojej
      wyobrażni.

      KAzdy czlowiek jest inny, i niekt nie powinien czuc sie zle z tym kim i jaki
      ejst. Jednak to jaki jestes chyba nei do konca odierasz jako "Siebie" poniewaz
      nie ejst ci z tym komfortowo.

      Pzoatym masz wyrażne poruwnanie:
      moj stan obecny - stan porzadany stan wlasciwy

      czlowiek ktory nigdy by nie by l w stanie "normalnym" nie mial by sposobu na
      poruwnanie stanu normalnego od stanu aberracji

      ty amsz teki poruwnanie a więc musialy być czasy i okresy kiedy czules sie inaczej.

      Tak naprawde to co opisujesz nei ma wiekszego znaczenia bez podania
      potencjalnych przyczyn takich zaburzeń.
      Oraz sama tresc zaburzen przestaje mniec znaczenie jesli wie sie do zego sie
      zmierza, tzn jaki stan mial by byc stanem wlasciwym docelowym.

      To sam musisz stwierdzic ulozyc sobie plan : jak sie czuc, kim chce byc

      Czesto w pewnym wieku pojawiaja sie rozne symptowmy dezintegrujace osobowośc.
      MAja one doprowadzic do ukształotwania osobowosci na nowo.
      To sa trudne procesy z ktorymi nei kazdy sobie radzi.
      Czesc ludzi laduje w szpitalach w ktorych rzecz jasna jest problem z diagnozowaniem.

      Osią takich problemów są: osobowosci i emocje
      i to w nich nalerzy szukac rozwiazania
      inteligencja nei ma tu wiekszego znaczenia ona jest tylk ojakims fundamentek
      ktory powinien ci przypominac ze nei ejstes glupi i twoj potencjalny pulap
      mozliwosci jest spory.


      jak na moje oko to sie odrealniasz,
      oderealniania polega na ucieczke w swiat nierzeczywisty, ucieczke od swiata tego
      ktory jest za oknem.
      czyli izolujesz sie zamykajc sie w bankę

      prawdopodobnie tak skrajnie negatywne poczucie narastalo od dawna
      wywolujac w koncu zaburzenia

      wydostac sie z tak skomplikowanej sytuacji nei bedzie latwo
      ta kczy inaczej potrzebujesz pewnyc hzmian osobowosciowych, swiatopogladowych

      ktore wyprowadza cie ze stanu odrealnienia, aberracji, uciekania

      celem wiec bylo by formowanie takiej postawy ktora doprowdzila by do integracji
      ze swiatem zewnerznym umiejetnosc konrontacji z nim, harmonei emocjonalna,
      spojnpsc mysli, dobre poczucie emocjonalne
      podejrzewam ze jesli ten proces przebieggnie sprawnie to za rok mozesz
      funkcjonowac jzu calkiem dobrze
      jesl irzecz jasna popracujesz nad soba bo masz sporo do roboty, ale inteligentny
      ejstes poradisz sobie
      • lucusia3 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 24.10.09, 17:51
        Też stawiam na zagubienie emocjonalne, przed którym uciekasz w "bańkę", jak napisał s.p.7.
        Wyjściem nie będzie drążenie, co jest z Toba nie tak, ale co w Twoim świecie Ci nie pasuje, czego nie masz, czego pragniesz.
        Samotność, obojętność w domu, trudność w zaistnieniu w grupie, odrzucenie przez ważne dla Ciebie osoby? Ja stawiam wstępnie na to, a nie na schizofrenię czy zespół Aspergera.
        Droga nie będzie łatwa, ale możliwa do przejścia. Musisz sobie uczciwie powiedzieć co z zewnątrz Tobie nie pasuje, nawet jak to wygląda, że jest OK, że tak wolno, że jest poprawne. No i powolutku przestać uważać, że jesteś winny w 100% tego co Cię spotyka i że Ci się to należy. To nie jest prawda. Poszukaj tego co chcesz gdzie indziej. Inni też mają problemy, są zagubieni, źli, nieszczęsliwi, egoistyczni, i to wszystko niezależnie od Ciebie, mimo, że może ich stan na Ciebie oddziaływać.
    • twojabogini Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 16:43
      Poczytaj teksty tantryczne, twoja wizja świata nie jest wcale taka
      głupia i odrealniona. Zapoznaj się też z koncepcją Platona, tam
      odkryjesz kwestię pojęć i schematów.
      Materia jako taka nie istnieje, to co znamy jako materię, jaest z
      kolei bardzo dziurawe i jest tego niewiele, a w dodatku jest
      utworzone z czystej wirujacej energii. To odkrycia naukowców, a nie
      mistyków (zreszta z naukami mistycznymi zadziwiajaco zbieżne).
      Skoro się dobrze uczyłes to nie powinienes miec problemów ze
      zrozumieniem treści tych tekstów.

      Uproszczoną wizję swiata bez materii znajdziesz też na filmach
      Davida Icke, beyond the cutting edge, jest dostępna w necie z
      polskimi napisami, ale ten koles miesza wszystko ze wszystkim i jego
      wizja kosmosu jest dość absurdalna.
      Kazdy człowiek ma swój indywidualny sposób przezywania świata i bez
      sensu czuc się gorszym, że się ma inaczej. Każdy ma inaczej.
      Impresjonizm to pierwotnie był zapis świata widzianego oczami
      krótkowidza, bez dokładnych kształtów, z przechodzącymi w siebie
      kolorami, jakby rozmytymi. A w pewnym momencie stał się bardzo
      popularnym kierunkiem w malarstwie.
      masz skłonnosci do bycia mistykiem, dlatego mozesz sobie spokojnie
      odjechać w modlitwy, medytacje nad natura świata, odczuwaniem
      energii. dopóki zaprzeczasz sposobowi w jaki widzisz swiat jestes
      nieszczęśliwy.
      Spróbuj też odjechać w seks z kobietą - to ściąga na ziemię i
      zmienia perspektywę. Świat od razu robi się realniejszy.
      • hannabre Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 19:54
        zrób sobie badania na chlamydie; odrealnienie, nie "czucie" świata itp to jeden
        z objawów chlamydiozy, Po wyleczeniu chlamydiozy do zdrowia wracają
        schizofrenicy i stali pacjenci psychologów i psychiatrów. I nie jest to dowcip ...
    • nom73 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 21:15
      Wydaje mi się, że jesteś całkiem normalnym (cokolwiek to oznacza, sam nie wiem
      czy jestem do końca normalny ;-) ), inteligentnym człowiekiem, tylko za dużo
      analizujesz. Czy jest coś co sprawia Ci radość, przyjemność?
      Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale w Twoim wieku myślałem podobnie, ale po 30-ce
      mi przeszło. :-)
      • mariusz7891 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 22:05
        Mam wrażenie, że mam tak całe życie. uwierzcie, że nie mogę żyć! jestem
        zamknięty w swoim pokoju, boje się wszystkiego co wokół. nie potrafię oddać
        konkretnie o co mi chodzi. Naprawdę po tym co napisałem możecie wnioskować, że
        jestem całkiem normalny, lecz moje słowa nie oddają stanu autentycznego :(
        naprawdę wielu ludzi na mojej drodze zauważali moją inność, zresztą od dziecka
        czułem się zupełnie inny. rozumiem, że każdy odbiera świat na swój sposób, ale
        ODBIERA !! Ja mam zupełnie coś innego. takie 2D zamiast 3D. Moi rodzice są
        zrozpaczeni moim zachowaniem, całe życie tylko egzystuje, nie interesuje sie
        światem. niby dużo czytam gazet, ale to bardziej, żeby cokolwiek robić. niby je
        rozumiem, ale i nie rozumiem. Rozumiem po swojemu, czyli w sposób zupełnie INNY.
        Uwierzcie mi, widze te różnicę przez obserwację innych i siebie. To nie są małe
        róznice, ja reprezentuję inny świat, nie spotkałem drugiej podobnej osoby
        • jukalive Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 22:33
          Chcesz nas przekonać, że jesteś wyjątkowy, wyjątkowo inny? Oki, w swojej
          percepcji taki jesteś. Piszesz, że źle Ci z tym. Wierzę. No i co dalej? Czego od
          nas oczekujesz?
          • julia.switalska Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 22:58
            Mariusz, co masz na musli piszac, ze testy IQ sa ok ? co dla ciebie
            oznacza w tym przypadku okreslenie "ok"; a co ci na ten temat
            powiedzial ci psycholog ? czy w ogole byla na ten temat rozmowa ?
            jak czytam twoje posty i staram sie "wczuc", to czuje sie jak
            dyrygent orkiestry symfonicznej... powaznie pisze. stary (a jaki
            mlody !) dobrze sie uczyles, poszedles zapewne na studia nie z
            zamilowania, ale z rozsadku, bo jakies trzeba bylo wybrac i masz
            zgryza. mnie sie wydaje, ze ty w ogole nie masz pojecia o swoich
            prawdziwych uzdolnieniach, tych, ktore wyrastaja daleeeeko poza
            szkolno-spoleczna foremke. marnujesz sie. na dodatek moze sie to
            zakonczyc cholerna depresja. to, co opisujesz to bardzo typowe
            zyciowe i spoleczne odczucia ludzi wyjatkowo uzdolnionych, ale nie
            ciesz sie, bo tacy ludzie niekoniecznie dobrze koncza...musisz sie
            szybko soba zajac po to, zeby moc sie zajac tym, do czego jeses
            stworzony ;)
        • solaris_38 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 23:34
          Na pewno to jest związane z jakimiś substancjami chemicznymi w mózgu
          Lecz powiem Ci ze ja bardzo rzadko też mam takie momenty i choć są nieznośnie
          przykre nagradzają jednak jakimś przeczuciem ze 3 D istnieje

          Wyobraź sobie że inni też żyją samymi schematami i w 2 D
          TYLKO O TYM NIE WIEDZĄ

          Różnisz się od nich świadomością tego faktu
          i lękowym podejściem do tego faktu

          w każdym razie uczucie ze mam świadomość zawężoną do jakby .. lufy czołgu
          jest mi znana ;) ;) :)

          dzięki temu WIEM ze poza moimi wyrywkowymi percepcjami i ich schematycznym
          porządkowaniem istniej świat prawdziwy
          \
          przeogromny
          i INNY

          zatem ja radzę 3 w jwdnym
          1. szukac przyczyn psychiatrycznych aby nieco przykrość natężenia osłabić
          2. poszukać bratnich dusz na forach bardziej .. dojechanych aby zwiększyć
          komunikację i poczucie wspólnoty i przyjemność
          3. zaakceptować swój odbiór świata
          i zając się raczej działaniem za pomocą schematów (to pozwala przeżyć - te
          schematy mamy po przodkach)
          a równocześnie e wychodzić poza nie
          szukac
          poszerzać
          o każdy BOSKI milimeterek :)


          Pozdrawiam :)

          Sol
        • nom73 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 21.10.09, 23:38
          mariusz7891 napisał:

          > Uwierzcie mi, widze te różnicę przez obserwację innych i siebie. To nie są małe
          > róznice, ja reprezentuję inny świat, nie spotkałem drugiej podobnej osoby

          Samoobserwacja to bardzo ważna umiejętność, mało kto potrafi "popatrzeć" na
          siebie z boku. A skąd wiesz, że społeczeństwo (otoczenie) widzi świat w 3
          wymiarach? Może to właśnie Ty osiągnąłeś wyższy poziom świadomości i teraz
          próbujesz dostosować się do reszty społeczeństwa i chcesz sprostać ich oczekiwaniom?
          Ja myślę całkiem inaczej niż moje koleżanki w pracy (pracuję z samymi kobietami
          :-) ), mamy zupełnie inne poglądy na większość spraw, jak im coś próbuję
          wytłumaczyć z mojego punktu widzenia to kiwają mi z politowaniem głową. Ale ja
          nie próbuję przekonywać nikogo na siłę do swoich poglądów (patrz opis na dole
          mojego postu :-) ).
          Co do strachu przed życiem to tutaj nic Ci nie poradzę, jedyne co mogę
          powiedzieć, to że życiem nie co się za bardzo przejmować, jeszcze nikt z tego
          żywy nie wyszedł. :-)
          A tak poza tym to masz jakieś zainteresowania? Co lubisz robić, jak spędzasz
          wolny czas? Masz jakieś pragnienia, marzenia?
    • 8magdalena8 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 22.10.09, 09:37
      przede wszystkim to zastanow sie czy jest cos co ci imponuje w
      normalnosci!!! dlaczego mialbys odbierac wszystko jak np. twoj
      sasiad albo sasiadka, wiekszosc spoleczenstwa tez zyje i mysli wg
      schematow, ale ich schematy sa mniej widoczne, nawet przezroczyste,
      bo przyswajaja w calosci to co powinni i widza to co powinni i czuja
      to co powinni, przeczytaj sobie ksiazki franza kafki, poczytaj tez o
      nim, polecam ksiazki kazimierza dabrowskiego, wg mnie w twoim stanie
      to koniecznosc, raz na zawsze uwolnisz sie od marzenia by byc
      sprawna maszyna i byc moze dokonasz wyboru, czy warto katowac sie
      dazeniem do bezsensu, czyli normalnosci. zdarzylo mi sie sluchac
      ostatnio w trojce wywiadu, przez jakies 10 minut,bo nie znioslam
      dluzej - z jakims psychologiem, ktory napisal ksiazke, cos wlasnie
      na ksztalt filozofii dabrowskiego, z ta roznica ze wygladalo to tak:
      jego poglad, po czym asekuracja, wycofywanie sie na wypadek gdybys
      sie nie udal, tzn. nie zostal sprawna maszynka, zadowolona z zycia i
      usmiechnieta, okresl sobie sam cel, skoro nie masz problemow z
      logicznym mysleniem, skoro przeszkadza ci wlasny odbior, zdecyduj
      czy wolisz czyjs, zdecyduj czy chodzi ci o to aby zyc dlugo i
      bezbolesnie. wlasny odbior najmocniej ksztaltuja przezycia, taka
      wlasna historia i oczywiscie wychowawcy (producenci:),jesli nie
      pasuje ci co ci przekazali, mozesz starac sie to odrzucic, mozesz
      zaglebiac sie w przekazach i zastanawiac czy to jest prawda i jakie
      to ma znaczenie w twoim zyciu, praktycznie. koniecznie powtarzam
      przeczytaj ksiazki kazimierza dabrowskiego, gdyz on jest
      autentyczny, wspomniany psycholog to juz biznes, robienie kasy,jak
      chcesz to mozesz jeszcze przeczytac oblomowa, gonczarowa, zeby
      zaglebic sie w nastroj rezygnacji, braku nadziei
      • nom73 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 22.10.09, 19:54
        8magdalena8 napisała:

        > chcesz to mozesz jeszcze przeczytac oblomowa, gonczarowa, zeby
        > zaglebic sie w nastroj rezygnacji, braku nadziei

        To ja może autorowi zaproponuję to:
        www.astro.eco.pl/astro2/przebudzenie.html
        być może pomoże, a na pewno nie zaszkodzi. :-)
    • de_witch To co opisałeś wygląda 24.10.09, 16:02
      na psychozę. A ponieważ trwa już dość długo to i 'obija' się o
      schizofrenię. Dziwi mnie,ze zaden lekarz ci tego nie powiedział
      robiąc podstawowe testy.
      Psychozę leczy sie farmakologicznie. Osoby wpadajace w
      to 'schorzenie' zachowują część osobowości zdrową. Nie cała osobowść
      ulega chorobie.
      Radzę ci poszukać psychiatry, mam nadzieję,że w kraju spotkasz kogoś
      odpowiedniego i profesjonalnego.
      Nie marnuj czasu.
      Są wypadki, gdy samo przechodzi, ale u ciebie wyglada na to,ze trwa
      już długo, więc poszukaj pomocy. I nie lecz się lekami starej
      genercji, bo nic pomogą. Pytaj o lek nowej generacji, o innych
      składnikach chemicznych np. znany obecnie lek w Europie- Abilify.
      //Powodzenia.
    • wen_yinlu Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 24.10.09, 18:13
      Czy masz jakikolwiek kontakt z innymi ludźmi, który daje ci jakąkolwiek
      przyjemność/satysfakcję/poczucie autentycznego bycia z kimś?

      Ludzie to podstawa - z tego co piszesz jesteś bardzo podobny do mnie, jakbym
      czytała fragmenty własnych pamiętników odkąd tylko zaczęłam je pisać... bez
      interakcji z innymi ludźmi, choćby nie wiem jak bezsensowne wydawały ci się ich
      opowieści, czy choćbyś nie wiem jaki dystans odczuwał między nimi a sobą -
      pogłębisz swój stan.

      A potem mogą dojść do tego halucynacje... twój tok myślenia stanie się jeszcze
      bardziej odległy od tego "uśrednionego", "wspólnego"... twoje własne myślenie
      zacznie cię przerażać, słowa będą dusić zanim je wypowiesz. A jak je wypowiesz,
      wydadzą ci się bez sensu, nie takie jak miały być...
      I tak dalej...

      Można z tym żyć, tym w sumie wyuczonym (chyba?) stylem kontaktowania się ze
      światem i to całkiem hm, funkcjonalnie. Nie rozniosą cię na strzępy własne
      uczucia, bo będą jakby zawsze "obok" - jedno co jest niebezpieczne, to obracanie
      się tylko w konstrukcji swoich wyobrażeń, dziwnych relacji między wydarzeniami,
      odnoszenie wszystkiego do siebie, bo z czasem to staje się jeszcze bardziej
      dziwaczne.
      Tak, że jeśli już potrzebujesz jakiejś terapii to musi to być terapia grupowa,
      spotkania z lekarzem oko w oko nic nie dadzą, wierz mi, poza receptami na nowe
      leki, nie dadzą ci nic. Po lekach możesz zacząć czuć się jeszcze bardziej
      "maszynowy", tępy, odległy, pusty, albo z kolei bardzo podenerwowany i roztrzęsiony.
      Głupia praca w kawiarni, wolontariat w jakimś np. domu opieki... cokolwiek, co
      ma ścisły związek z ludźmi, ostatecznie terapia grupowa. Odizolowany umysł żywi
      się samym sobą, coś tam produkuje, znów to przyswaja i tak dalej...


      • mariusz7891 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 27.10.09, 17:19
        Wy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy ze skali mojego problemu! Nie ma szans
        zebym się czymkolwiek bardziej interesował, bo japraktycznie nic nie mogę
        przemyśleć. Ja mam tylko jakies wyobrażenia. nie mam o czym rozmawiać z ludźmi.
        te moje wyobrażenia starczają by jakoś przejść z punktu a bo b, czy jakies
        podstawowe rzeczy zrobić. ja nie mysle o nich tylko odtwarzam wyobrażenia, sceny
        z pamieci i nieudolnie próbuje to naśladować. czasem wygląda to karykaturalnie
        :( Moje życie jest straszne :( Kontakty z ludzmi to udawanie, że to co mówie czy
        robię to w tym jestem podobny do innych :( Kto mnie rozszyfruje, ten kompletnie
        mnie nie szanuję:( Mi naprawde wydaje się ze jestem bardziej ograniczony od
        zwierzecia. A najciekawsze jest to, że niektórzy myślą, że jestem bardzo
        inteligentny... Ja robię wszytko na podstawie jakichś wyobrażeń, ja tak naprawdę
        nic nie rozumiem, poruszam się jak we mgle.
        • s.p.7 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 27.10.09, 22:10
          przeczytaj jeszcze raz co napsialem ci na poczatku

          ja wiem ze jeste w bardzo trudnej sytuacji SWIADOMOSCIOWEJ ktora uniemozliwa ci
          dobre funkcjonowanei i samopozcuie

          piszesz ze masz wyobrazaenia

          sadzisz ze twoje wyobraenia nie sa prawdziwe?
          kazdy am w glowie jakies wyobrazenia o ty m co widzi, interpretuje to na swoj
          sposob,

          Patrzy na dlugiopis interpretuje jako dlugopis wiec mowi dlugopis.

          A co to jest to jest.

          Twoje wyobrazenia starczaja do tego zebys funkcjonowal w pelni jak inni ldzie

          chociaz ty je mozesz ograniczac izoluajc sie od swiata zewnetrznego, pozniej
          stwirrdzajc ze twoje wyobrazenia sa ogrniczone

          to taj kak bys uwazal ze masz ogromna wade wzroku, patrzysz an cos i nie wiesz
          co to jest, masz wyobrazenie o tym co widziesz

          tak dzieje sie z twoja swiadomoscia pmowania rzeczywistosci albo nastapilo cos w
          rodzaju zamglenia

          albo to zamglenie nastapilo tylko w twojej swiadomoci, tzn widzisz ywraznie ale
          stwierdzasz ze nie wyraznie i nie mzoesz powiedziec o tym co widzisz

          otuz mozesz mozesz mowic o tym co widzisz i to wystarcza do wszystkiego

          co to znaczy nei myslec o czyms tlk odotwarzac wyobraznia?
          jaka jest roznica miedzy mysla a wyobrazeniem?

          tzn twierdzisz ze stajesz sie calkowicie odworczy? nei potrafisz myslec
          greatywnie na bierzaco tu i teraz?

          skad wiesz czy to co robisz jet podoben czy rone od tego co inni robią?

          zauwarz - mogl bys to stwidzic tylk owtedy gdybys wiedzial na jakiej zasadzie
          funkcjonuje i pracuje tzw "normalny mozg z normaln swiadomoscią" skoro moasz to
          od urodzenia to jak mozesz stwierdzic jaka jest ronica miedzy wyobrazeniam np
          pana JAcka czy twoim?

          czy sposobem twojego myslenia? moze wasze pomowanie i rozumienei jest identyczne
          lub bardzo podobne tylko ty wmawiasz sobei ze jestes innny, myslisz inaczej,
          uciekajac od rzeczywistosci, tworzac wirtualny swiat "ODMMIENNOSCI"

          zauwaz - jesli bedziesz wierzyl w to ze jestes inny - bedziesz sadzil ze to
          prawda chociaz nie musi to miec nic wspolnego z rzeczywistoscią

          jesli jestes w stanie wlaczyc komputer i napsiac taki psot jak napisalem
          powyrzej - to ejst dowod na to ze nei ejstes bardziej ograniczony od zwierzecia

          piszesz ze robisz wszystko na podstawie wyobrazen - czlowie kdzial na zasadzie
          wyobrzen - odbiera podzce i ulada je sobie w glowie w postaci wyobrazen wierzac
          ze to prawda

          np. kto mowi ze tam stoi Samochod marki audi, ale jest on bardzo daleko, ktos
          wierzy ze to audi bo wyglada podobnie, ale kiedy podchodzi do samochodu okazuje
          sie ze to bmw, jego wyobrazenie bylo falszywe i zaostalo zweryfikowane

          jak mozesz stwierdzic ze nic ni rozumiesz skoro sklejasz poprawne zdania,
          wlaczasz komputer?

          czy to zrobilo by zwierze?
          no nie.

          piszesz cos o jakis wyobrazeniach,,, ludzie dzialaja na zasadznie wyorbazen -
          wszyscy

          nei roznisz sie bilogicznie o inncyh ludzi

          zwyczajnie dzieje sie cos z twoja psychika i wierzsyz w cos co nie jest prawdaa;

          to urojenia, zachacza o urojenia
          czyli sprawia robi sie powazna bo ty naprawde wierzysz w to co piszesz

          postaraj sie zintegorwac wewnetrznie, piszsz ze u psychiatry byles

          teraz musisz zaczac cosco powzolilo by ci dojsc do wlasciwego stanu swiadomosci
          bo bilogicznie nic sie z toba nie dzieje, ty funkcjonujez tak ja kkazdy czlowiek
          - intelektualnie to co sobie wyobrazasz o sobie to urojenia
          • mariusz7891 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 28.10.09, 18:43
            Ale ja naprawdę to wszytko robię tylko na czują. Kurczę, co ja mam zrobić. byłem
            u lekarzy, naprawdę nie czuję żadnej z chorób które mi proponowali. Uwierz mi,
            że ja nawet nie potrafię opowiedzieć co robiłem przed chwilą, bo mam z tym taki
            mały kontakt :( ja chciałbym, aby było tak jak mówisz, no ale jak obserwuję kota
            to widzę w jego zachowaniu więcej sensu niż u siebie. ok, możesz napisać ze jest
            sens w tym, że piszę posta, szukam pomocy. tak to jest sensowne, ale tak
            naprawdę ja tego nie rozumiem. Wiem, że w tymn świecie takie zachowanie ktoś
            może nazwac sensownym, czuję, że jest to sensowne, ale tego nie rozumiem.
            Przyjmuję to jako pewnik. Nawet teraz jak pisze, to mam wrażenie, że nie mam
            konntroli nad cym co robię, że robię to po omacku, sam do końca nie wiem co się
            dzieję :( Ja nigdy w nic nie mogłem się wgłębić, nic mi nie dawało zadowolenia
            :( Wiedziałem, że to czy to może jest i fajne, wiedziałem że pojawiają sie we
            mnie jakieś uczucia, i starałem się to potęgować. to co teraz piszę to nawet nie
            mogę tego bronić. Nie mam kontaktu ze sobą, swoim otoczeniem, klawiatura na
            ktorej piszę, mam jakąś mapę w głowię i staram się postepować wobec niej. Piszę
            tak strasznie ogólnie o tym . Ja nic nie potarfię nazwać konkretniej, nawet
            prozaiczne rzeczy będę nazywał jakoś górnolotnie, słowami o wielorakim znaczeniu
            . Uwierz mi, jestem od wszytkiego tak daleko :(
          • mariusz7891 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 28.10.09, 18:55

            Ale ja naprawdę to wszytko robię tylko na czują. Kurczę, co ja mam zrobić. byłem
            u lekarzy, naprawdę nie czuję żadnej z chorób które mi proponowali. Uwierz mi,
            że ja nawet nie potrafię opowiedzieć co robiłem przed chwilą, bo mam z tym taki
            mały kontakt :( ja chciałbym, aby było tak jak mówisz, no ale jak obserwuję kota
            to widzę w jego zachowaniu więcej sensu niż u siebie. ok, możesz napisać ze jest
            sens w tym, że piszę posta, szukam pomocy. tak to jest sensowne, ale tak
            naprawdę ja tego nie rozumiem. Wiem, że w tymn świecie takie zachowanie ktoś
            może nazwac sensownym, czuję, że jest to sensowne, ale tego nie rozumiem.
            Przyjmuję to jako pewnik. Nawet teraz jak pisze, to mam wrażenie, że nie mam
            konntroli nad cym co robię, że robię to po omacku, sam do końca nie wiem co się
            dzieję :( Ja nigdy w nic nie mogłem się wgłębić, nic mi nie dawało zadowolenia
            :( Wiedziałem, że to czy to może jest i fajne, wiedziałem że pojawiają sie we
            mnie jakieś uczucia, i starałem się to potęgować. to co teraz piszę to nawet nie
            mogę tego bronić. Nie mam kontaktu ze sobą, swoim otoczeniem, klawiatura na
            ktorej piszę, mam jakąś mapę w głowię i staram się postepować wobec niej. Piszę
            tak strasznie ogólnie o tym . Ja nic nie potarfię nazwać konkretniej, nawet
            prozaiczne rzeczy będę nazywał jakoś górnolotnie, słowami o wielorakim znaczeniu
            . Uwierz mi, jestem od wszytkiego tak daleko :(

            Wiem, że mam myśli w głowie, mam wyobrażenie, tylko to wszytko jest takie
            dalekie, i tak strasznie błyskawicznie pojawia się i znika. To co jest niby
            "moimi myslami" jest bardzo ulotne, nie pozwala mi to budować czegoś, zaraz
            znika. tego co tu pisze nie potrafiłbym powiedzieć. Myśli są takie odległe jak i
            cały ten świat. mam momentami wrażenie jakbym powiedzmy oczy miał przysłonięte
            chustą przez którą widać bardzo niewiele.
            • s.p.7 Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 29.10.09, 11:48
              Piszesz ze robisz wszystko an czuja,
              ja ci wierze, bo ludzie w gruncie rzeczy wiekszosc spraw robia na czuja bez
              niepotrzebnego myslenia - intuicyjnie

              dobrzeze nie wierzysz w lekarskie diagnozy bo one nei maja rzadnej warrrtosci -
              to zwykla pruba zaszufladkowania - to co ejst twoim prolemem jest ziwazane z
              toba a nie z rzdna chorobą

              to ze nei potrafisz opowiedizec co robiles przed chwila zwiazane jest z TWOI
              MSTANEM EMCOJONALNYM - jak ktros jest zmeczony czy zdenerowany to tak wlasnei si
              dzieje


              piszesz ze nie widzisz sensu tego co robisz - nei wiesz po co to robisz
              to znaczy ze zwyczajnie utraciles sens zycia, spojnosc emocjonalną wiec trzeba
              by popracowac nad tym by to odzyskac,

              skoro chesz rozumiec sens - hmm wg mnei sensu nei da sie rozumieć on po prostu
              ejst - wytycza drogę jest jakims wyborem, decyzją


              jak psiales uczuzia moga przyniesc cos wiecej
              ale co zdumiewajace ze ty opisujesz tzw SWOJE WADY podcza gdy nei jestes w
              stanie twierdzic co jest wada a co nie jesli sam nie uznasz czegos za wadę

              bo mam wrazeniee ze ktos robi cos tak i tak a ty sie teraz zalamujesz ze to co
              ty robisz jest nei takie - tak nei wiolno podchodzic poniewaz trzbea meic
              zaufanie w swoj indywidualizm
              natomiast
              jesli to jaki ejstes sprawia ci problemy lub stales sie taki a wczesniej byles
              inny i ci to przeszkadza to mozna popracowc nad sobą

              ja ksam widzisz dobre i sulne ucucia pozytywne zmienaija troche twoje samopoczucie

              piszesz:
              "Nie mam kontaktu ze sobą, swoim otoczeniem, klawiatura na ktorej piszę"
              to kim ty ejstes w takim razie skoro piszesz tak jak to pisala by inna osoba?

              dla mnei wyglada to jak powazne i silne ODREALNIENIE oraz DEZINTEGRACJA
              OSOBOWOSCIOWA tzn straciles poczucie JA, tego kim jestes, tak jak bys pozbyl sie ego

              tzn co?
              jak znawazl bys zalatwianie swoich potrzeb fizjologicnych skoro nazywasz to
              gornolotnymi slwaomi?

              skoro wszystko ejst takie dalekie...
              moze by sie zaczc do tego przyblizac zamiast dalej odplwyać

              przyblziac sie do siebie i do swiata
              integrowac ze soba iz ze swiatem

              skoro odrealnianie i ucieczka jest problemem to trzeba bys sie zaczac urealniac
    • croyance Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 27.10.09, 22:25
      A to nie bedzie jakas forma autyzmu?
    • daruj_sobie Re: proszę, przeczytajcie, to dla mnie bardzo waż 28.10.09, 22:15
      Hm. Miałam dokladnie takie same objawy, ale to jak ćpałam ustawicznie, więc nic dziwnego, ale rozumiem to uczucie. Tylko za cholerę nie będe potrafiła Ci pomóc. Mi wystarczyła terapia uzależnień, ale u Ciebie to inny problem.
      Koniecznie poszukaj specjalisty, doświadczony psychiatra pewnie już spotkał się z takimi przypadkami i będzie umiał Ci pomóc i zrozumie. Trzymaj się mocno
Pełna wersja