''jestem rasistą... bo tak''

23.10.09, 20:44
Jedna sprawa gnębi mnie od pewnego czasu- rasizm. Macie wśród
znajomych takich, którzy uważają, że są rasistami i mówią o tym
zupełnie otwarcie? Ostatnio miałam taką sytuację, w której znajomy
stwierdził że jest rasistą i na moje pytanie dlaczego, odpowiedział,
że tak on czuje i już. Podał później mnóstwo absurdalnych
wytłumaczeń i jakoś żadne z nich do mnie nie dotarło (miały niewiele
wspólnego z rasizmem). Kiedy go poprosiłam o wyjaśnienie tego co
oznacza rasizm, usłyszałam że dla każdego rasizm jest czymś innym.
No i kurcze teraz się głowie- bo mnie zawsze się wydawało, ba! byłam
przekonana, że rasizm ma swoją definicję ogólną, która wiąże się z
dyskryminacją rasową czy ideologiczną. Dlatego pytanie z mojej
strony- czy uważacie że jesteście rasistami, albo macie znajomych,
którzy za takich się uważają? I co jest przyczyną tego rasizmu?
    • kobieta.z.ikra strach przed innością 23.10.09, 20:48
      donyaa napisała:

      > Jedna sprawa gnębi mnie od pewnego czasu- rasizm. Macie wśród
      > znajomych takich, którzy uważają, że są rasistami i mówią o tym
      > zupełnie otwarcie? Ostatnio miałam taką sytuację, w której znajomy
      > stwierdził że jest rasistą i na moje pytanie dlaczego, odpowiedział,
      > że tak on czuje i już. Podał później mnóstwo absurdalnych
      > wytłumaczeń i jakoś żadne z nich do mnie nie dotarło (miały niewiele
      > wspólnego z rasizmem). Kiedy go poprosiłam o wyjaśnienie tego co
      > oznacza rasizm, usłyszałam że dla każdego rasizm jest czymś innym.
      > No i kurcze teraz się głowie- bo mnie zawsze się wydawało, ba! byłam
      > przekonana, że rasizm ma swoją definicję ogólną, która wiąże się z
      > dyskryminacją rasową czy ideologiczną. Dlatego pytanie z mojej
      > strony- czy uważacie że jesteście rasistami, albo macie znajomych,
      > którzy za takich się uważają? I co jest przyczyną tego rasizmu?
      >


      Przyczyną nietolerancji jest strach i przekonanie o byciu lepszym zarazem.
      Narcyzm jak 102:)



    • anbale Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 21:01
      Mam znajomego, stuprocentowego rasistę, który też mnie wprawia w zdumienie swymi
      wywodami. To człowiek wykształcony, oczytany, specjalista w dość trudnej
      dziedzinie, intelektualista wręcz- a potrafi najpoważniej w świecie stwierdzić,
      że odcień skóry ma bepośredni wpływ na iloraz inteligencji. Tzn. mówiąc
      najprościej, im człowiek ciemniejszy, tym głupszy. Dla niego to jasne jak
      słońce, nie ma co wyjaśniać. Równie bezdyskusyjny jest fakt, że wszyscy
      homoseksualiści to kanalie, a islamiści to niedorozwinięci mordercy. Dla niego
      fakt ten jest tak oczywisty, jak dla mnie to, ze słońce wschodzi na wschodzie.
      Aksjomat po prostu.
      Jak dla mnie to jest podszyte jakby jakim psychicznym zaburzenim...Coś a'la
      paranoja. Paranoik też święcie wierzy w swe urojenia.
      • donyaa Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 21:49
        A spróbuj takiemu typowi przedstawić swoje poglądy, albo zapytać go
        skąd się biorą jego i jakie ma dla nich wyjaśnienie. Spotkasz się z
        wielkim oburzeniem i argumentami typu 'a bo tak', 'bo się na tym
        znam'. Ja po 10 minutach dyskusji z takim człowiekiem po prostu nie
        mam siły na więcej. Rzadko da się z takim wymienić rzeczowe
        argumenty, często na codzień taki grzeczny i kulturalny osobnik
        zaczyna pluć jadem i rzucać mnóstwem nieprzyjemnych uwag. I co
        gorsza- święcie przekonany swoich racji nigdy nie będzie w stanie
        słuchać czyjejś odmiennej opini ;)
        • s.p.7 Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 23:14
          to jest tak jak by facet kobiecie chial tlumaczyć ze np czane pantofle sąlepsze
          niz czerowne

          a nalezy lubić poslkie seriale tasiemcowe a nie brazylijskie

          tak czy owak roznice rasowe są faktem
          i dotyczna róznych cech fizycznych i mentalnych

          nei wiem nad czym tu dyskutowac.
          Msyel ze pruba zmiany czyjgos swiatopogladu na podstawie wlasnego nei am zandego
          sensu

          tak jak przekonywanie milsocnika piwa do wódki

          miałem kumpla ktory miał murzynkę bo pracował w RPA i stwierdził ze murzyni
          smierdzą, ze zapach potu jest inny.
          Czy ja mam go przekonwya ze nie ma racji?
          albo ze jest urzedzonym rasistą? powaznie :)

          to kogo sie lubi z za co to chyba indywidualna sorawa kazdego czlowieka. Podobie
          jak sympatie i antypatie dotyczace wszystkiego.

          Msyel ze tolerancja to lowo ktore by tu dobrze pasowalo ;)
    • s.p.7 Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 21:30
      po pierwsze media zesto na przestrzei lat dokonują SEMANTYCZNYCH MANIPULACJI

      polegaja one nia przypisaniu do danego slowa określonych konotacji
      np.

      Wolność swiatopogladowa - ktotr utorzsamane sa z liberalizmem (zparzeczenie)

      Rasizm - dostało negatyzna jednzoznaczną konotacje - określające czlowika jako
      kogos pelnego nienawisci rasowej, pałajace prawie rządzą krwi do kogos o
      odmiennej rasie.
      Do tego jakies tam poglady.

      Dlatego ktos mowiac o rasizmie nie zawsze ma na mysli wlasnie te negatywne
      konotacje, ale zwyczajowe takie stierdzenie ze:
      rożrunia sie rasy, i ze rasy maja znaczenie.
      MAj wplyw na swiatopoglad i stosunek do czlowieka. Zwiazane jest z obiektywna
      lub subiektywna opinia o wspolnych cechach danej raasy.

      czyli innaczej mowiac nei przepadamy za czarnuchami i zółtkami czy innym plewiem
      rasowym

      trzeba wiedziec kim sie jest i jaka jest tozsamosc
      mysle ze to wazne dla kazdego czlowieka

      choc dla mnei najazniejsze jest kultra ludzi - czyli to co kto soba repezentuje

      ciezkoe znalesc jednak np wielu otwarych, rzyczwliwych żydów.
      To manipulujace wieloma sprawami zmije bazujace na zemscie ni nienawisci o to co
      sie dzialo wiele lat temu
    • de_witch Po prostu różnice 23.10.09, 21:42
      pomiędzy ludźmi i kulturami mogą być ogromne. Ja tam nie wierzę w
      rasizm, jednak trudno jest żyć na kawałku ziemi, gdzie jedni
      przestrzegają pewnych zasad współżycia, a inni mają je w dupie.
      A mają je w dupie, bo mają mało do stracenia.
    • zorz_ponimirski Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 23:40
      taa, ten watek tez znajdzie sie na froncie wyborczej, beda sie w nim
      rozpisywac ludzie ktorzy swiata na oczy nie widzieli, natomiast
      mieli o murzynku bambo w elementarzu. i to jest ok, tez tam bylam.
      czy cos sie zmienilo?
      niekoniecznie
      natomiast warto jest doswiadczyc kontaktu, pobyc w pewnym
      kontekscie, wtedy okaze sie ze murzyni chca cie odrzec ze skory,
      zydzi tez ;), eskimosi chca z ciebie zrobic namiot.
      a Polacy bohatera narodowego :P
    • annastazy Re: ''jestem rasistą... bo tak'' 23.10.09, 23:45
      nei mam
      ale mam kontakt z takimi, co uważają, że nei są rasiastami i głoszą
      całkiem przeciwne temu twierdzeniu treści

      a dla każdego może rzeczywiście rasizm oznaczać coś innego -
      dokładnie jak z pojęciem "pies", o czym pisał zresztą Sai Baba
      jak się dokładnie przyjrzeć, co kto ma na myśli myśląc pies, to
      zaraz się okazuje, że dla jedenego to jamnik, dla innego sznaucer
      olbrzym...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja