Jestem dnem bo nie skonczylam studiow?

28.10.09, 19:00
Zawalilam je. Zostaly mi tylko dwa przedmioty i obrona, ale to
wszystko olalam. Nie chcialo mi sie uczyc po prostu, jak i wychodzic
z domu. Dotyczy mnie prokrastynacja, mam tez cos na miare osobowosci
unikajacej oraz fobii spolecznej. W zasadzie pol roku siedze w domu.
Matka powiedziala, ze jej sie nie chce zyc przez moja szkole. Hm
moze ja powinnam sie zabic, bo jestem dnem. Boje sie jechac na
uczelnie, bo uslysze zapewne, ze jestem skreslona. Boje sie
konfrontacji. Calymi dniami siedze w necie. Biore leki
antydepresyjne, ale to nic nie daje. Jestem chyba skonczona w swoim
zyciu, nic nie zdolam osiagnac.
    • kct.kct Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 28.10.09, 19:01
      Bardzo bym chciala umrzec. Wole umrzec niz konfrontowac sie z
      rzeczywistoscia. Juz mnie nic dobrego nie czeka. Gdybym nie musiala
      juz nigdy nie wyszlabym z domu.
      • de_witch Poszukaj 28.10.09, 19:06
        Pomocy osobom w kryzysie.
        • kct.kct Re: Poszukaj 28.10.09, 19:09
          Nie, dziekuje.
          • kct.kct Re: Poszukaj 28.10.09, 19:14
            Spoko, nie zabije sie, chcialabym naturalnie umrzec, zasnac i sie
            nie obudzic juz nigdy.
            • anychance Re: Poszukaj 28.10.09, 22:02
              przestań sie zastanawiac co powie mama. to Twoje zycie.
              zastanów się co naprawde chciałabys robic - czy chcesz skonczycte
              studia. jeśli nie chcesz - poszukaj pracy i powoli buduj swoją
              niezależność. ciesz sie z drobiazgów.
          • anbale Re: Poszukaj 28.10.09, 22:20
            kct.kct napisała:

            > Nie, dziekuje.

            Mam wrażenie, że lubisz cierpieć. Swoje cierpienie codziennie podlewasz i dbasz,
            żeby nie uschło. Pójście po pomoc rozwaliłoby cały układ i porządek w którym
            funkcjonujesz
            To też sposób na życie.
            • kct.kct Re: Poszukaj 29.10.09, 11:59
              Nie masz racji niestety...Bo nie lubie cierpiec. Jestem po terapii,
              vhodze caly czas do psychiatry,biore leki.To nie tak, ze chce
              cierpiec,bo wolalabym byc szczesliwa,naprawde.Nie pojde znowu do
              psychologa,BO MNIe na niego nie stac.A tych darmowych mam
              juz'sprawdzonych'. Po drugie musialabym sie tlumaczyc,czemu
              zawalilam studia i wiem, jakieby mieli o mnie zdanie.Naprawde
              chcialabym miec ten papierek,wstyd mi, ze tak to zawalilam. Po
              prostu unikam sytuacji stresowych. Zyje uciekajac przed zyciem po
              prostu.
              • anbale Re: Poszukaj 30.10.09, 22:12
                Właśnie to miałam na myśli. Ucieczka sposobem na życie...Jeśli ktoś powie, że
                coś jest nie tak- to przecież wiesz, przecież siedzisz i od dawna już rwiesz
                włosy z głowy. Nie trzeba tłumaczyć nic nikomu.
                Musisz się zastanowic, czy chcesz sobie pomóc, czy też nie- bo może nie, bo
                wolisz zwiać i samobiczować się w ukryciu. Możesz tak przeżyć swoje życie, czemu
                nie- ale czy kiedyś tak naprawdę nie zrobi Ci się serdecznie żal samej siebie;
                nie dlatego, że jakąś szkółkę zawaliłaś i mama piła meliskę, ale dlatego, że
                życie uciekło, przeciekło, a Ty siedziałaś gdzieś pogrążona w mrokach i nawet
                tego nie zauważyłaś?
    • s.p.7 Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 28.10.09, 22:12
      Twoja wartposc jest eni zalezna od:
      -opinie matki
      -opini spoleczenstwa

      to co oni sabie mysal to neiistotne i ja i Ty wiemy ze mogłą bys te studia
      skonczyc gdybys miala ochotę, jednak nei mialas na to ochoty

      i jak dla mnie spoko

      dzis papierki znacza coraz mniej, i szczerze jzu malo kto na nie patrzy poniewaz
      wartosc studiow na niektorych kierunkach ulega sielnej inflacji

      stan na nogi, uwierz w siebei i rob to co lubisz, to co chcesz,
      przyszlosc jest dlaCiebei tak sam otwarta
      nie pozwol sie dolowac sobie samej
      na pocatku odetnij sie psychciznie od matki bo wyrznie dzial na Ciebei
      destrukcynei i nie zdziwil bym sie jak by nei dokonczenie studiow bylo w duzej
      czesci je jzaslugą
      ale teraz nei am to znaczenia

      idz do przodu i nie ogladaj sie za siebie
    • deszcz.ryb Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 29.10.09, 16:21
      Jak będziesz dalej siedzieć w domu to rzeczywiście będziesz skończona. Rozumiem twoją matkę - nie masz studiów. Nie masz pracy. Nie masz kasy. Nie masz NIC - z czego będziesz żyła, jeżeli nagle zabraknie rodziców? Przypuszczam, że twoja matka zainwestowała masę kasy w ciebie i twoje studia - tylko po to, żebyś miała lepszy start w życiu. To wszystko ma iść na marne?

      Na miejscu twojej matki przede wszystkim natychmiast odcięłabym cię od neta. Następnie psycholog i próba powrotu do studiów - zawsze możesz powtarzać rok. Mówię ci, weź się za siebie - jeszcze nie jest za późno. Jak ci nie odpowiadają studia to do roboty. Jesteś już dawno dorosła - dlaczego rodzice mieliby cię utrzymywać?
      • kct.kct Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 29.10.09, 17:03
        No w sumie nic o mnie nie wiesz, bo nie w kazdym watku pisze, ze
        ojciec sie powiesil a matka pije i zyjemy z mojej renty. Ostatnio
        mama zaczela prace, wiec sie skladamy na pol. Chce wyjsc z domu,
        szukam pracy. Ide na uczelnie zapytac co i jak.
        • deszcz.ryb Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 29.10.09, 21:26
          No to słuchaj - skoro twoja matka pije, to chyba zgodzisz się, ze jej osąd nie jest prawidłowy? Najlepiej się nie przejmować i robić swoje [wiem, że łatwo tak powiedzieć, zrobić dużo trudniej].

          Moim zdaniem priorytetem dla ciebie są studia - będziesz miała papierek i trochę lepszą sytuację na rynku pracy. Spróbuj; może uda ci się powtórzyć rok? I przepisać te przedmioty, z których masz już oceny? Poza tym najlepiej byłoby gdybyś się usamodzielniła i wyprowadziła od matki - życie z alkoholikiem jest niszczące. Spróbuj znaleźć jakąś pracę, nawet na pół etatu i zbieraj pieniądze na samodzielne życie. Trzymam kciuki. :)

          I przepraszam za dość napastliwy ton poprzedniego posta, ale rzeczywiście nie znałam bliżej twojej sytuacji.
    • ollaboga77 Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 29.10.09, 17:14
      czy te studia to psychologia?

      chyba jednka nie były tymi studiami które by Cię satysfakcjnowały?

      nikt Ci tu nie napisze, olej wszytsko siedz soibe i klikaj.. bo to
      tylko pogłebi marazm i depreche...


      Dnem są tyko Ci, którzy tak o sobie myślą i tym się stają !

      za myśla podaza energia.. więc zacznij zważac na to o czym myślisz!
      • julia.switalska Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 29.10.09, 19:16
        "Matka powiedziala, ze jej sie nie chce zyc przez moja szkole. "

        to niech sobie matka przypomni swoja szkole :) pewnie tez cos
        zawalila, a ty kontynuujesz cos w rodzaju rodzinnej transmisji.
        musisz sie od tego odciac, ale to nie bedzie proste, Tobie naprawde
        potrzebny jest terapeuta, ktoremu oczywiscie z pelna
        przezroczystoscia opowiesz dlaczego stalo sie to, co sie stalo mimo,
        ze nie msz na to ochoty. niestety, w przypadku jest to konieczne,
        musisz wyzwolic sie z poczucia czyjejs winy (bardzo niesprawiedliwe
        uczucie), zeby w przyszlosci nie wpadac w podobne tarapaty.
        dnem nie jestes, ale z dna musisz wyjsc. terapia.
    • dyn-ex Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow 30.10.09, 21:25
      kct.kct napisała:

      Calymi dniami siedze w necie. Biore leki
      > antydepresyjne, ale to nic nie daje. Jestem chyba skonczona w
      swoim
      > zyciu, nic nie zdolam osiagnac.

      xxxxxxxxxxxxxxxx
      alez mi tu rewelacje.......jak bzdzisz swiatek o piatek na necie,
      jasne ze jestes skonczona trutniu....przgrana jak Franka trampki po
      blotnistym sezonie
    • jan_stereo szkoda czasu, zasuwaj na uczelnie konczyc n/t 30.10.09, 21:27

    • erazm-z Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 30.10.09, 21:53
      W zasadzie logiczna konsekwnecja negatywnych mysli ... ksiazkowe To nie jest
      pieklo, i na cholere ludzie sobie funduja cos takiego. Male dzieci nie rozumieja
      ludzi smutnych dlatego, ze owi ludzie musza dzialac inaczej: unikanie to cecha
      nabyta, przeciwna do konfrontacji, szanowania siebie, skupieniu sie na zadaniu,
      odwlekanie to obawa przed oceną, czyli takze slaba wiara w siebie i przestanmy
      winic genow, Polski, a nawet prezydenta Lecha, MY i tylko MY myslimy w naszych
      glowach, trudnosci - co moge zrobic, co zrobilam ? ach co jescze moge poprawic
      zmienic - to jest logiczne myslenie. Zapytac, poradzic sie, a nie jakis okropny
      wstyd, upokorzenie i zmieszanie, to dobre dla malych dzieci i tylko przez
      chwile, do momentu gdy podejdą rodzice i wytłumaczą, popchną do przodu i dalej
      wie samo. Studia - porozmawiac z dziekanem szczerze, kiedy mozna zaliczyc, czy
      uda sie bez powtarzania roku, doradzi, od tego sa ludzie. Zycie to sposobnosci
      to podnoszenia siebie, zeby negatywne emocje pomagaly bylyby na liscie
      refundowanych lekow, ale my mamy sie nauczyc ich znaczenia. Mama tak mowi, bo
      oczekiwala i takze ulega negatywnym uczuciom, coz skoro ona takze sobie z nimi
      nie poradzila, wiec tzreba te komentarze traktowac jako koniecznosc zmiany tego
      stanu rzeczy. Uwierzyc w siebie dla siebie, dla niej !
      • ir1.easy Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 30.10.09, 22:16
        nie wiem czy Cię to pocieszy, ale np. w takiej Australii skończenie/lub nie
        studiów nie ma żadnego znaczenia dla oceny człowieka, jako człowieka i co w tym
        kontekście chyba ważniejsze jako pracownika także. Tam pracodawca nie jest
        zainteresowany dyplomem pracownika, ale tym co on umie, czym może się popisać
        (przebieg pracy zawodowej; CV). Ukończenie studiów nie jest dowodem niczego, no
        chyba, zbyt dużej ilości czasu studiującego. * Nie dotyczy zawodu lekarza,
        prawnika czy inżyniera (ale i ci - dobrze by pracowali w trakcie studiów). Nie
        namawiam do emigracji na antypody, ale do innego nieco spojrzenia na siebie :-)
        • dyn-ex Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 31.10.09, 01:11
          jasne...w australii bedziesz kangurzyca...zadbaj o torbe....fajnie
          byloby zebys sobie w kaldunie dziure zrobila.....
        • julia.switalska Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 31.10.09, 11:26
          ir1.easy napisała:

          > nie wiem czy Cię to pocieszy, ale np. w takiej Australii
          skończenie/lub nie
          > studiów nie ma żadnego znaczenia dla oceny człowieka, jako
          człowieka i co w tym
          > kontekście chyba ważniejsze jako pracownika także. Tam pracodawca
          nie jest
          > zainteresowany dyplomem pracownika, ale tym co on umie, czym może
          się popisać
          > (przebieg pracy zawodowej; CV). Ukończenie studiów nie jest
          dowodem niczego, no
          > chyba, zbyt dużej ilości czasu studiującego. * Nie dotyczy zawodu
          lekarza,
          > prawnika czy inżyniera (ale i ci - dobrze by pracowali w trakcie
          studiów). Nie
          > namawiam do emigracji na antypody, ale do innego nieco spojrzenia
          na siebie :-)


          Nier wiem czy przyklad takiej australii moze sie przydacautorce.
          lad, ktory podajesz jest jak najbardziej prwdziwy, ale kompletnie
          nie pasuje do polskiej i w ogole swiatowej rzeczywistosci, biorac
          pod uwage poziom przecietnego europejskiego czy amerykanskiego
          spoleczenstwa i australijskiej fauny (bron Boze nie mam na mysli
          abos, tylko tlumy bialych prymitywow).
          nawet australijscy lekarze to w 90 % nieuki, ale tam sie ciesza z
          kazdej dobrej woli jesli chodzi o kontynuwacje studiow. dlatego i
          wymagania sa mniejsze niz np. w Polsce :)

          • dyn-ex Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 31.10.09, 15:38
            julia.switalska napisała:

            > Nier wiem czy przyklad takiej australii moze sie przydacautorce.
            > ladfauny (bron Boze nie mam na mysli
            > abos, tylko tlumy bialych prymitywow).
            > nawet australijscy lekarze to w 90 % nieuki, ale tam sie ciesza z
            > kazdej dobrej woli jesli chodzi o kontynuwacje studiow. dlatego i
            > wymagania sa mniejsze niz np. w Polsce :)
            >
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            kitku, mam nadzieje ze jestes po Wyzszej Szkole Nauk Wyzszych w
            Tworkach,"abos" Oxford z filia w Choroszczy
            • julia.switalska Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 01.11.09, 11:46
              > kitku, mam nadzieje ze jestes po Wyzszej Szkole Nauk Wyzszych w
              > Tworkach,"abos" Oxford z filia w Choroszczy

              droga respondentko, przyznaje, ze zagubilam sie w twoich naukowych
              referencjach i tym samym musze cie rozczarowac - nie, nie bylam
              twoja kolezanka z roku :) nie studiowalam rowniez w podrzednej
              australijskiej uczelni wyzszej jako ewentualna nadzieja kiepskiej
              australijskiej szkoly sredniej :)))
              widzisz, kotku, rzeczywistosc, na ktora ty sie powolujesz jest mi
              znana ze szczegolami, o ktorych nie masz pojecia...albo masz, tylko
              wstyd ci sie do tego przyznac - co doskonale rozumiem... ale to nie
              znaczy, ze bede tolerowac twoja "austalijskosc". wiesz co to
              znaczy ? bez chamstwa, pliz :)
    • flowerbomb5 Masz depresje 31.10.09, 08:48
      Twoje odczucia i mysli, unikanie rzeczywistosci, zawalanie terminow,
      niechec do wychodzenia z domu, to wszystko jest typowe dla depresji.
      Nie obwiniaj sie juz wiecej, bo to tylko pogorszy sytuacje.
      Jak leki ci nie pomagaja, to idz do lekarza i niech ci zmieni leki.
      Albo znajdz lepszego lekarza. Warto, tu nic nie pomoze innego.
      Jak leki zaczna dzialac, bedziesz mogla zaczac pracowac nad
      zakonczeniem studiow i skonfrontowac sie z sytuacja.
      Wiem co mowie, bo mnie tez dopadla depresja przy koncu studiow i tez
      nie moglam ich zakonczyc. Sama nie dasz rady, najpierw leki, potem
      jakas terapia.
    • leda16 Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 31.10.09, 20:02
      Czyli obie uzależnione - jedna od wódy, druga od internetu. Aż chciałoby się zapiać: jaka mać, taka nać ;).
      • julia.switalska Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 01.11.09, 11:52
        soryy, ze nie na teamt, ale jak to sie dzieje, ze tobie nie
        zablokowali nicka ?:)
    • hubkulik Re: Jestem dnem bo nie skonczylam studiow? 31.10.09, 20:09
      Nie jesteś dnem. Jesteś ok, wartościowa, niezależnie od tego czy masz wykształcenie wyższe, średnie czy podstawowe.
      Myślę jednak, że zwykle dobrze jest skończyć to, co się zaczęło, chyba że korzystniejsze jest inne rozwiązanie. Mam znajomą co w wieku 50 lat uznała, że chce zrobić magisterkę i miała z tym już bardzo dużo problemów, bo było wiele różnic programowych, które narosły przez lata. Prawie całe studia od nowa. Jednak była zdeterminowana i przeszła to, no i uzyskała w końcu tego magistra.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja