po angielsku?

19.01.04, 13:48
Poznalam faceta, polubilismy sie bardzo, mamy wspolne pasje, dobrze tez sie
nam rozmawia o roznych glupotach, zblizamy sie do siebie. Dla mnie to ktos
bardzo wazny, problem w tym, ze on jest zamkniety w sobie, cos mu sie kiedys
przytrafilo, co sprawilo, ze jest nieufny i nie mowi, albo mowi niewiele, o
swoich uczuciach. I tych pozytywnych, i tych negatywnych. Wlasciwie nie wiem,
kim dla niego jestem, kolezanka, przyjaciolka zwykla znajoma. Rozmawialm
kiedys troche z jego bliskimi kolegami, nie zeby specjalnie jakos tak wyszlo,
i wydalo mi sie, ze chyba jestem dla niego wazna, ale znowu nie wiem, jako
kto. Jakos tak chyba jest, ze nasze spotkania raczej ja aranzuje, on jest
wtedy mily i serdeczny, ale sam nigdy nie dzwoni, nie pisze. Boje sie
naciskac, bo wiem, ze to niczego nie da. Ale sama tez sie mecze i chcialabym
chyba jedank wyplatac sie z tej patowej sytaucji. W tym wlasnie problem, nie
wiem, rozmawiac z nim, czy tez lepiej po angielsku sie wycofac z tego ukladu,
skoro on nie jest w nim zbyt aktywny. Prosze, poradzcie, co byscie zrobili.
    • joanna_1 Re: po angielsku? 19.01.04, 13:53
      Daj mu więcej czasu, niech się oswoi bidulek. Może zaufanie do innych ludzi i
      gotowośc na otwarcie musi skrupulatnie budować? Nie jest to sprawą prostą.
    • Gość: Oleńka tell him :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 13:56
      Na razie ważne, kim on jest dla Ciebie i o tym mu powiedz. A potem się
      zobaczy :)
    • lemontree Re: po angielsku? 19.01.04, 13:57
      Zawsze jest kilka opcji:

      a) wycofać się, nabrać dystatnsu i sprawdzić, co bedzie się działo
      b) zapytać wprost (ryzykowne, ale odpowiedź jest natychmiastowa i Twoje
      wątpliwości będą rozwiane)

      Ja bym sobie poszła.
    • Gość: baska Re: po angielsku? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 14:26
      Jesli jest to ktos wazny dla Ciebie, jak piszesz, to uzbroj sie w cierpliwosc.
      W najgorszym razie sie wycofasz. A moze jednak sie otworzy?
      Ja bym sprobowala.
      Pozdrowienia
    • Gość: maika7 Re: po angielsku? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 14:30
      Jak zrozumiałam jest to układ koleżeński? Nie może takim pozostać z akceptacją
      tego faceta takim jakim jest?
      :-)
      M.
    • cossa Re: po angielsku? 19.01.04, 17:07
      badz soba
      jesli lubisz z nim spedzac czas to go spedzaj
      wydaje mi sie troche dziwnym wpasowywanie sie w role
      przyjaciolki, kolezanki czy tez ot, znajomej ;)

      to nie powinno miec specjalnego znaczenia
      chyba, ze zalezy Ci na nim "specjalnie"

      warto wtedy podjac probe deliktnej rozmowy
      powiedziec o uczuciach
      i w razie czego sie wycofac
      i poczekac na jego inicjatywe :)

      niemniej moze on faktycznie potrzebuje czasu
      by odbudowac zaufanie do ludzi
      nie zmienialabym na Twoim miejscu niczego
      po prostu bym przy nim byla :)

      pozdr.cossa
    • r.richelieu Re: po angielsku? 19.01.04, 17:37
      bo zwykło się uważać tych zamkniętych w sobie za odstających od ogólnie
      przyjętej konwencji zachowania. Mamy być otwarci ekstrawertycy. A Twój kolega
      po prostu raz ma taką urodę bycia potęgowaną jeszcze przez przykre
      doświadczenie. Może Ty jesteś dla niego najważniejszą osobą w życiu tylko jego
      sposób okazywania swojego przywiązania jest skrajnie minimalistyczny, może nie
      wie, że Ty chciałabyś się upewnić
      • komandos57 Re: po angielsku? 19.01.04, 17:44
        Tytlko hello po angielsku Rachelo.Cosse,po naszemu,witam
        • r.richelieu Re: po angielsku? 19.01.04, 17:55
          tak, Cossę witać po naszemu, po angielsku i po chińsku i po każdemu trzeba, bo
          to Cossa ;)
          ale dlaczego mnie po angielsku? znaczy, że cichuśko?
          • komandos57 Re: po angielsku? 19.01.04, 17:57
            To tez cichusko...mam nadzieje ze nikt nie podglada....Milo ze jestes....
            • r.richelieu Re: po angielsku? 19.01.04, 18:15
              nikt nie pogląda, hihihi, na najbardziej strzeżonych komunikatorach jest masa
              adminów, hackerów i innych takich podglądaczy.

              miło mi, że Tobie miło
              • komandos57 Re: po angielsku? 19.01.04, 18:26
                Zaraz spadam.Azbesty czekaja.O tak,czekaja.
                • r.richelieu Re: po angielsku? 19.01.04, 18:38
                  i pomyśleć, że azbesty jeszcze tyle czasu będą Ci umilać wieczory
                  dobranoc
        • cossa Re: po angielsku? 19.01.04, 18:27
          witam i Komandosa i RR ;)))
          czyli mamy juz trojkacik wzajemnej adoracji :P ;))
          ale coz na to poradzic ;))

          pozdr.cossa
          • jmx Re: po angielsku? 20.01.04, 00:32

            Hihi, no to domykam trójkącik i tworzę kwadracik, w skrócie - KWA ;-)))
            • cossa Re: po angielsku? 21.01.04, 02:54
              alez mu dobrze (komandosowi:)
              same babki wokol ;))

              z trzeciego naroznika do czwartego pozdr. sle ;))
              cossa

              jmx napisała:

              >
              > Hihi, no to domykam trójkącik i tworzę kwadracik, w skrócie - KWA ;-)))
              >
              • jmx Re: po angielsku? 21.01.04, 03:00

                Hihi, tak mu dobrze, że aż zwiał ;-)))). Nadmiar szczęścia szkodzi? ;-D
    • jmx nie, po polsku ;-) 20.01.04, 00:31

      Najpierw daj mu do zrozumienia, daj mu odczuć, że jest ważny dla Ciebie. Skoro
      on jest zamknięty to Ty musisz się otworzyć. I myślę, że nie będziesz tego
      żałować :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja