szara_mysz_z_lezka_w_oku
19.01.04, 13:48
Poznalam faceta, polubilismy sie bardzo, mamy wspolne pasje, dobrze tez sie
nam rozmawia o roznych glupotach, zblizamy sie do siebie. Dla mnie to ktos
bardzo wazny, problem w tym, ze on jest zamkniety w sobie, cos mu sie kiedys
przytrafilo, co sprawilo, ze jest nieufny i nie mowi, albo mowi niewiele, o
swoich uczuciach. I tych pozytywnych, i tych negatywnych. Wlasciwie nie wiem,
kim dla niego jestem, kolezanka, przyjaciolka zwykla znajoma. Rozmawialm
kiedys troche z jego bliskimi kolegami, nie zeby specjalnie jakos tak wyszlo,
i wydalo mi sie, ze chyba jestem dla niego wazna, ale znowu nie wiem, jako
kto. Jakos tak chyba jest, ze nasze spotkania raczej ja aranzuje, on jest
wtedy mily i serdeczny, ale sam nigdy nie dzwoni, nie pisze. Boje sie
naciskac, bo wiem, ze to niczego nie da. Ale sama tez sie mecze i chcialabym
chyba jedank wyplatac sie z tej patowej sytaucji. W tym wlasnie problem, nie
wiem, rozmawiac z nim, czy tez lepiej po angielsku sie wycofac z tego ukladu,
skoro on nie jest w nim zbyt aktywny. Prosze, poradzcie, co byscie zrobili.