Rozwód/ separacja -czy to możliwe?

19.01.04, 15:19
Chciałam zapytać doświadczone osoby (mile widziani prawnicy:) czy mozliwe
jest, aby adwokat zasugerował mężczyźnie separację zamiast rozwodu tłumacząc,
że rozwodu nie dostanie (czy po prostu facet kręci). Poniżej opis sytuacji:
Małzenstwo 18 lat, dziecko 17 lat, rok temu On poznaje kobiete - kochankę,
wyprowadza się od żony na parę miesiecy. Kochanka jest w ciąży, On wraca do
żony, ale cały czas utrzymuje kontakt z kochanką i utrzymuje ją. Zona robi
sceny (próby samobójcze, detektywni itd). Facet się boi. Odwiedza kochanę
regularnie. Po urodzeniu dziecka facet na dobre wyprowadza się do kochanki z
którą chce zacząć nowe życie. Zony ma dosyć. Facet wynajmuje suze mieszkanie
i snuje plany o slubie zaraz po rozwodzie. Odwiedza prawnika, a prawnik na to:
1. sąd nie da rozwodu, bo dopiero miesiac razem mieszkaja
2. nie wazne ze mieszkali razem wczesniej - facet wrocil do zony, teraz tez
moze wrocic
3. syn ma 17 lat (niepelnoletni)
4. sąd nie da rozwodu na 90%
5. duże koszty
6. facet ma podpisac adwokatowi, ze na wlasna odpowiedzilanosc prosi o rozowd
bo sprawa jest z gory przegrana

Prawnik sugeruje separacje, bo rozwod sie nie uda.

Pytanie: czy prawnik ma rację czy facet kłamie?

Przecież można zlozyc pozew, za 3 mies bedzie ugodowa, zona sie sprzeciwi,
sąd odroczy o np. pol roku. Po pol roku bedzie nastepne, zona sie sprzeciwi,
a facet powie, ze od 9 mies mieszka z kochanke, ma z nia roczne dziecko i
chce rozwodu.

?
    • Gość: mada Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? IP: *.srg.vectranet.pl / *.srg.vectranet.pl 19.01.04, 19:14
      Moje zdanie jest takie,ze on kłamie.Wiem, bo znam to z doświadczenia( nie
      mojego bezpośrednio,ale moich rodziców),że jeśli jedna osoba nchce rozwodu to
      rozwód będzie.Myślę,że facet kłamie bo być może nie chce rozwodu. Jeśli chodzi
      o to,że ma kochankę to jest kiepski powód do rozwodu,bo wtedy rozwód moze być
      uznany z jego winy a to juz argument dla jego byłej żony o przyznanie alimentów
      na nią, jeśli oczywiście ma jeszcze inne np, stan zdrowia itd. Poza tym nie
      uważam ,by ktokolwiek czuł się komfortowo uznany za winnego rozpadu małżeństwa.
      No, ale podstawowa kwestia to czy on chce rozwodu, bo jeśli tak to niech do
      tego dąży za wszelką cenę a napewno nie jest tak kiepsko jak on to
      przedstawia...
    • yagootek hoga.pl 19.01.04, 19:59
      dziwnie brzmi tekst ze adwokat karze podpisac ze "rozwod na zyczenie" -
      prawnicy maja to gdzies, czy wygraja czy przegraja kase wezmie. z tego co wiem,
      to moga byc klopoty jak jedna strona nie chce dac rozwodu, to sie moze ciagnac
      dlugo...
      jak chcesz pogadac prawnikami to wejdz na hoga.pl i tam zrob posta.
    • mary_ann Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 19.01.04, 22:26
      Z tego, co się orientuję, po miesiącu od wyprowadzenia z domu rzeczywiście nie
      ma szans na rozwod, bo to się nie kwalifikuje jako trwały rozkład pożycia
      (zdaje się, że jest jakaś wykładnia Sądu Najwyzszego w tej sprawie). To, ze
      już kiedyś wrócił do zony, dodatkowo komplikuje sprawę.
    • olina2 Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 19.01.04, 22:35
      Snuje plany o rozwodzie-to sen.Ma dziecko z kochanką-rozwód z jego winy jak w
      banku. Próby samobójcze żony-niezrównoważona psychicznie-nie dostanie, żona
      chora psychicznie. Nie łapie się faceta na dziecko-bo to komplikuje
      sprawę.Miotał się, ty nie miałaś nic do stracenia tylko do zyskania.Żona nie
      wytrzymała-współczuję.Pozdrawiam
      • jwm1 Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 20.01.04, 01:31
        Sąd orzeka rozwód, jeżli między małżonakmi nastąpił trwały i zupełny rozkład
        pozycia, tzn. gdy uległy zwrwaniu więzi duchowe (nie kochają sie), gospodarcze
        (nie prowadzą wspólnego gospodarstwa, nie mieszkają razem) i fizyczne (nie
        współżyją ze sobą) .Nie można orzec rozwodu, dy godzi to w dobro wspólnych
        małoletnich dzieci (co w tym przypadku nie wchodzi raczej w grę). Kwestia winy
        rozkładu współżycia. Nie można orzec rozwodu, gdy żąda go strona winna rozkładu
        współżycia, a drugi ze współmałżonków nie godzi się na rozwód. Jeśli mąż
        zostanie uznany winnym rozkładu współżycia może być w przyszłości obciążony
        obowiązkiem alimentacyjnym na rzecz żony. (Alimenty na dziecko to odrębna
        sprawa). Kwestia żądania przez adwokata złożenia pisemnego oświadczenia jest
        dla mnie nowością. Prawo nie przewiduje takiego zachowania, no ale cóż? Daleko
        posuniete asekuranctwo. To, że adwokat nie wygra sprawy nie jest znowu czyms
        wyjątkowym. Zawsze jedna strona musi przegrać, a w sprawach rozwodowych ugódy
        są niedopuszczalne.

        • Gość: yahoo Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? IP: *.hhp.de / 213.70.8.* 20.01.04, 09:50
          Ugody sa dopuszczalne - tylko poza sadowe. I jak sie obie strony "dogadaja" to
          moga zgodnie wnosic o rozwod bez orzekania o winie. Tylko zeby sie "dogadac" to
          zajmuje sporo czasu... pod koniec chodzi tylko o pieniadze.
    • mikawi Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 20.01.04, 12:02
      po pierwsze radziłabym zmienić prawnika
      resztę spraw regulują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego którego
      lekturę polecam:

      Art. 56. § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład
      pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez
      rozwód. § 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie
      jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych
      małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu
      byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. § 3. Rozwód nie jest
      również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia,
      chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na
      rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia
      społecznego.

      Ad.1 Mąż musi przekonac sąd że nie ma szans na uratowanie małżeństwa, że żony
      nie kocha, że związał się z inną kobietą z którą ma dziecko i z nią zamierza
      być. Żona oczywiscie się może nie zgodzić, a zważywszy na fakt że facet
      zdradził sąd może odmówić rozwodu skoro żąda go strona winna ALE!:
      Ad.2 i 3 - w opisanym przez ciebie przypadku to własnie rozwód jest zgodny z
      zasadami wspołżycia społecznego (o ile sąd stwierdzi trwały i zupełny rozkład
      pożycia) z racji tego, że dziecko małżonków jest niemal pełnoletnie, natomiast
      mąż ma małe dziecko z inną kobietą

      Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
      winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
      drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
      odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
      zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. § 2. Jeżeli jeden z małżonków został
      uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne
      pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
      niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczynić
      się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka
      niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. § 3. Obowiązek
      dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie
      zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest
      małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia,
      obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że
      ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży
      wymieniony termin pięcioletni.

      tak więc uznanie winy meża (co jest w tym przypadku niemal 100%) może
      spowodować że żona wystąpi o alimenty nie tylko na dziecko ale i na siebie
      jeśłi jej sytuacja materialna po rozwodzie się pogorszy. Nie musi sie ona
      znaleźć w niedostatku.


      Co do kosztów - w przypadku orzeczenia winy męża, on poniesie 100% kosztów
      sprawy, jeśli nie będzie orzekania o winie lub zostanie orzeczona wina obojga
      małżonków, koszty są dzielone (z zasady) po polowie (aczkolwiek i z tym róznie
      bywa).
    • mikawi Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 20.01.04, 12:02
      po pierwsze radziłabym zmienić prawnika
      resztę spraw regulują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego którego
      lekturę polecam:

      Art. 56. § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład
      pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez
      rozwód. § 2. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie
      jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych
      małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu
      byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. § 3. Rozwód nie jest
      również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia,
      chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na
      rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia
      społecznego.

      Ad.1 Mąż musi przekonac sąd że nie ma szans na uratowanie małżeństwa, że żony
      nie kocha, że związał się z inną kobietą z którą ma dziecko i z nią zamierza
      być. Żona oczywiscie się może nie zgodzić, a zważywszy na fakt że facet
      zdradził sąd może odmówić rozwodu skoro żąda go strona winna ALE!:
      Ad.2 i 3 - w opisanym przez ciebie przypadku to własnie rozwód jest zgodny z
      zasadami wspołżycia społecznego (o ile sąd stwierdzi trwały i zupełny rozkład
      pożycia) z racji tego, że dziecko małżonków jest niemal pełnoletnie, natomiast
      mąż ma małe dziecko z inną kobietą

      Art. 60. § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie
      winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od
      drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie
      odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom
      zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. § 2. Jeżeli jeden z małżonków został
      uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne
      pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka
      niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczynić
      się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka
      niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. § 3. Obowiązek
      dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie
      zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest
      małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia,
      obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że
      ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży
      wymieniony termin pięcioletni.

      tak więc uznanie winy meża (co jest w tym przypadku niemal 100%) może
      spowodować że żona wystąpi o alimenty nie tylko na dziecko ale i na siebie
      jeśłi jej sytuacja materialna po rozwodzie się pogorszy. Nie musi sie ona
      znaleźć w niedostatku.


      Co do kosztów - w przypadku orzeczenia winy męża, on poniesie 100% kosztów
      sprawy, jeśli nie będzie orzekania o winie lub zostanie orzeczona wina obojga
      małżonków, koszty są dzielone (z zasady) po polowie (aczkolwiek i z tym róznie
      bywa).
      • madzia_w Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 20.01.04, 12:57
        Dziękuję.
        Nie chodzi o mnie, a moja przyjaciółkę, której chcę powiedzieć, że facet ją
        robi w konia:(

        Facet wie, ze bedzei z jego winy i ma kasę na alimenty. To nie problem. Z tym
        sie liczy, ale jak przedstawia sprawe po wizycie u prawnika jest dziwne.
        • olina2 Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? 20.01.04, 18:51
          Moim skromnym zdaniem ,gra na zwłokę. Sytuacja jest nie jasna. pozdrawiam
    • Gość: madmax Re: Rozwód/ separacja -czy to możliwe? IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 20:29
      Madziu, przeczytaj przede wszystkim post "mikawi". Podał/a/ ci praktycznie całą
      wykładnię prawną, poza kilkom a punktami..
      1/ Rozwód z orzeczeniem o winie daje szansę stronie poszkodowanej na alimenty
      socjalne od eks męża, włącznie do dożywotniej renty, jeśli eks żona nie
      pracuje,lub pracować nie może z powodu np. stwierdzonej choroby psychicznej.
      Jego dziecku, nie tylko nieletniemu ale dokąd się uczy w ogóle należą się także
      alimenty
      2/ utratę praw do podziału wspólnoty majątkowej
      3/ zwrot kosztów także adwokackich strony przeciwnej, czyli pełnomocnika żony

      Koszt urzędowy rozwodu to teraz około 3.000 złotych plus opłata za pozew
      rozwodowy , koszty adwokackie pełnomocnika zony, jeśli sparwę wygra ona - od
      5.000.
      Pamiętaj, że winę faceta w tym kraju udowadnia się dość szybko.
      Powinnaś chyba dość szybko ustalić ojcostwo swojego dziecka poprzez badania
      DNA.I sama, moim zdaniem zabezpieczyć sobie tym samym ochronę dla swojego
      dziecka.I dowody na to, że stale cię odwiedzał i mieszkał zarówno z toba jak i
      z dzieckiem, ponieważ wprawdzie konkubina nie ma prawa do majątku konkubenta,
      ale wspólne zamieszkiwanie równa się wspólnemu gospodarstwu czyli jest dowodem
      na to, że związek istniał w formie skonsumowanego związku pratnerskiego i z
      kolei to jest dowód na to, że twój parner w tym czasie nie prowadził wspólnego
      gospodarstwa z żoną. Nie ma przepisów, które określają trwały badź przejściowy
      konkubinat. Waunkiem sa dowody na jego zamieszkiwanie z tobą, ale nie tylko
      twoje zeznanie i jego ale i świadkowie, którzy zeznają pod przysięgą / tak na
      pewno zechce adwokat eks żony, że wasze wspólne zamieszkiwanie jest prawdą.

      Prawnik o którym piszesz, gada bzdury. Jak jest "nowe" dziecko i pozwany czy
      powód deklaruje, że jest jego, że je kocha i ciebie a nie kocha eks żony, nie
      ma takiej siły,by Sąd nie dał rozwodu. Pozostaje tylko kwestia udowdnienia jego
      winy przez eks żonę. I tym właśnie zajmie się Sąd.

      A może bzdury gada ojciec twojego dziecka. lepiej zabezpiecz swoje interesy.
      Tak, jeśli mogę radzę.
Pełna wersja