free123
09.11.09, 13:41
Zwracam się z pytaniem, bo sama nie umiem pomóc znajomej - a nie
wiem jak powinna ona sprawę załatwić.
Znajoma mieszka z mężem /na emeryturze/ i jego synem /40 letnim
facetem/.
Są też i inne dzieci - ale dawno się już usamodzielniły.
Problem jest z synem. Owym 40 latkiem.
Facet prawie nigdy nie pracował (parę m-cy), a ostatnio od ok.2/3
lat jeżdził taxi. Przy czym góra 1/2 x na tydź. - po uwagach
rodziców.
Cały czas siedzi w pokoju, gra na komputerze ... tyle wiem ja.
W domu wiem, że nic nie robi ... "nie można" go poprosić nawet o
umycie naczyń po sobie bo się obróci na pięcie i wychodzi obrażony.
Teraz miał zawał i okazało się, że nie płacił ZUS'u ... ani innych
zobowiązań. Żadnych.
Ma jakieś długi. Nie ma własnej rodziny. Nic praktycznie nie potrafi
bo nigdzie nie pracował. Wykształcenie ma średnie. Cały czas
mieszkał z rodzicami (tj. macochą i swoim ojcem). Jako dziecko miał
padaczkę.
Dziwnie to wszystko wygląda, ale nie oceniam i nie dopytuję też ...
Pytanie: co mogą zrobić rodzice mający 40 letniego syna, który
normalnie nie funkcjonuje ?
Nie mogą go nawet zmusić, żeby poszedł do pracy ...
Nawet w sytuacji obecnego zawału - np.: żeby czegoś tam nie jadł,
nie palił, ruszał się ... odwraca się i wychodzi z pokoju.
Wiem, że nigdy nie był diagnozowany psychiatrycznie. Ale też wiem,
że nigdy do psychiatry nie pójdzie.
Jak jego rodzice kiedyś umrą ten człowiek trafi pod most.
Co poradzić mojej znajomej ?
Nigdy się z taką sytuacją nie spotkałam, więc nie wiem.