Nienawidze matki

14.11.09, 18:08
i kocham ja zarazem... Gdyby nie to, ze jest moja matka nigdy bym
nie chciala nikogo takiego spotkac na swojej drodze.Nigdy w zyciu
nie chcialabym miec do czynienia z taka osoba.Naprawde.Dzisiaj
powiedziala,zebym przestala sie do niej odzywac, bo powiedzialam, ze
ona o mnie duzo rzeczy nie wie, ktore wiedza tylko przyjaciolki. A
to bylo dlatego, ze mnie okladala, rozmawiala z takim alkoholikiem-
gachem bylym swoim i mnie oklamala, ze gadala z kolezanka. Nie wiem
po co sciemna, ze sie z nim nie spotyka... To przez niego wpadla w
alkoholizm. Zdradzil ja w naszym domu z jakas panienka z matki
pracy. Ona mu wybaczyla, ale udaje, ze nie. Nie wiem po co, mam to w
dupie z kim sie spotyka. Ale zeby o takie cos sie obrazac i mowic,
ze nic w domu nie robie, wyzywac mnie itp.? W sumie jestem z nia
tylko, bo moj ojciec sie powiesil i boje sie, ze ona zrobi to samo i
zostane sierota.
Wiem, ze nie powinnam sie bac, ze jestem dorosla i powinnam sie
wyprowadzic i zaczac zyc swoim zyciem. Czuje sie jednak za nia
odpowiedzialna, dlatego tkwie w tym "toksycznym zwiazku".
    • kct.kct Re: Nienawidze matki 14.11.09, 18:12
      Czy jestem zla osoba, ze tak o niej mysle? Ona mnie wykancza,
      wystarczy, ze powiem tylko cos, co jej sie nie podoba i potrafi sie
      obrazac, robic awantury. Gryze sie za kazdym razem w jezyk, bo
      inaczej pewnie by sobie cos zrobila, wyzywajac sie na mnie. Obchodze
      sie z nia jak z jajkiem. Moj brat nie chce jej znac, a mi jej zal.
      • elago2 Re: Nienawidze matki 14.11.09, 18:37
        Wiesz to smutne, że dwie najblizsze osoby nie mogą się dogadać. Nie
        krytykuj matki i nie bądź dla nie przykra. Sama wiesz co przeżyła,
        ma swoje problemy. A może czas ją trochę zrozumieć? Dobre słowo dużo
        znaczy. Ty nie jesteś zła, przecież zależy Ci na matce. Bądź dla
        niej przyjaciółką.
        • free123 Re: Nienawidze matki 14.11.09, 22:59
          Porada iście na miarę Nobla.

          "Bądż przyjaciółką" pisane do udręczonego dziecka matki alkoholiczki.
          Noo, i Kct nie zapomnij że masz matkę zrozumieć w jej bólu <sic!>. I
          oddać jej własne życie, co - NIESTETY - czynisz.


          I tak jesteś sierotą.
          Odejdź z tego domu.
        • journeyman Re: Nienawidze matki 16.11.09, 16:27

          >Nie
          > krytykuj matki i nie bądź dla nie przykra. Sama wiesz co przeżyła,
          > ma swoje problemy. A może czas ją trochę zrozumieć? Dobre słowo dużo
          > znaczy.

          No i zaczęło się poradnictwo jak być dobrym dzieckiem. Tak się właśnie
          kształtuje postawa masochistyczna. Wg powyższej teorii nie jest winny ten, co
          ponosi odpowiedzialność za sytuację w domu (bezwzględnie rodzic - on był tu
          pierwszy), tylko ten, kto o mówi o problemach i stara się być asertywny wobec
          otoczenia.

          >Ty nie jesteś zła, przecież zależy Ci na matce.

          To strasznie zależy warunek - "nie jesteś zła, o ile zależy ci na matce". A
          gdyby rany powodowały niewyobrażalną niechęć, to wtedy osoba pokrzywdzona byłaby
          już zła?

          >Bądź dla
          > niej przyjaciółką.

          ...napijcie się wspólnie?
    • dyn-ex Re: Nienawidze matki 15.11.09, 03:58
      kct.kct napisała:
      ze jest moja matka nigdy bym
      > takiego ,zebym przestala sie do niej odzywac, bo powiedzialam, ze
      > ona o mnie duzo rzeczy nie wie Ale zeby o takie cos sie obrazac i
      mowic,
      > ze nic w domu nie robie, wyzywac mnie itp.? W sumie jestem z nia
      > tylko, bo moj ojciec sie powiesil i boje sie, ze ona zrobi to
      samo i
      > zostane sierota.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      jedno jest pewne.....jestes pizdnieta
    • de_witch Re: Nienawidze matki 15.11.09, 11:08
      Masz prawo do takich uczuc. I nie wypieraj ich, bo wtedy robisz
      sobie szkody.

      A nie mozesz znalezc mieszkania dla siebie?
Pełna wersja