Prośba o ocenę

16.11.09, 15:52

Witam,

Chciałbym Was prosić o ocenę i wskazówki.
Jestem psychologiem, który ma za sobą długą drogę od własnych problemów do zrozumienia i wyleczenia. Przez wiele lat chodziłem na własną psychoterapię, z czasem zacząłem studia psychologiczne. Dużo czytałem, jeszcze więcej doświadczałem podczas swojej przemiany. W między czasie trochę pracowałem jak dziennikarz, więc jako tak składam zdania.

Zastanawiałem się, czy nie byłby to dobry materiał na bloga.
Osobiście nie spotkałem czegoś podobnego - albo były to czysto naukowe omówienia, albo poradnikowe rady rodem z pism kobiecych. Myślałem o czymś nieco innym - połączenie opisów własnych doświadczeń, wiedzy teoretycznej i ubranych w proste słowa zagadnień psychoanalitycznych (w szerokim tego rozumieniu). I wszystko w stylu bliższym felietonu niż naukowego artykułu.

Myślicie, że w sieci jest miejsce na taką rzecz, czy to zbędny trud?
Jakie wskazówki odnośnie formułowania wpisów byście mi dali?
Zacząłem szukać swojego stylu - pierwsze próbki zamieściłem na www.psychocje.pl

Będę wdzięczny za opinie.

pozdrawiam
Adam
    • elzbieta007 Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 19:17
      Witaj:)

      Przede wszystkim gratuluję skutecznej walki o siebie. Jako osoba która również
      wygrała taką walkę, doceniam jej wartość.

      Przyjrzałam się zarówno Twoim planom jak i pierwszym wpisom w blogu i mam taką
      refleksję.

      Dramatycznie brakuje świadectw wyleczeń zaburzeń psychicznych, nerwic, chorób
      psychicznych. A przede wszystkim - świadectw skuteczności psychoterapii. Nie ma
      ich w księgarniach, nie ma w sieci. Nie statystyk lekarskich, nie naukowych
      opracowań, ale świadectw ludzi, którzy dzięki własnej, katorżniczej pracy na
      psychoterapii odzyskali godność, poczucie sensu, zaczęli normalnie żyć.

      Człowiek, który usłyszy diagnozę: zaburzenie "borderline" ma wrażenie, że
      otrzymał wyrok śmierci. I często tak właśnie jest - nieskuteczne leczenie
      farmakologiczne plus kilka nieudanych podejść do psychoterapii, załamanie,
      samobójstwo.

      Z moich doświadczeń oraz doświadczeń innych ludzi wiem, że najczęściej ludzie
      uciekają z psychoterapii dlatego, że ich rozumienie własnych zaburzeń oraz celu
      psychoterapii są żadne albo prawie żadne. Mają nierealistyczne oczekiwania wobec
      terapii i terapeuty, a skoro te oczekiwania nie są zaspokojone w ciągu
      pierwszych tygodni terapii, wyciągają wniosek, że terapia to "ściema" i
      rezygnują, uprzedzając się w dodatku nie tylko do tej konkretnej, ale do
      psychoterapii jako metody leczenia.

      Sądzę, że byłoby niezwykle pożądane, gdybyś w swoim blogu podzielił się własnymi
      doświadczeniami z psychoterapii. Gdybyś, korzystając także z wiedzy zawodowej,
      pokazał, na czym ma polegać psychoterapia, co jest jej sednem i celem oraz jak
      pracować. I chyba mniejsze znaczenie ma nurt, w oparciu o jaki terapia jest
      prowadzona oraz to, czy mechanizmy psychologiczne rozumiane są na gruncie
      psychonalitycznym, behawioralnym czy poznawczym, a większe - że celem leczenia
      jest zmiana siebie i tej zmiany musi dokonać sam pacjent. Tego prawie nikt, kto
      idzie na psychoterapię, nie wie i nie rozumie.

      Myślę, że zrobiłbyś wspaniałą robotę, gdyby coś takiego Ci się udało. Wielu
      ludzi szuka nadziei, że można się wyleczyć. Często tylko nie wie, jak to zrobić.
      Twój blog mógłby im taką nadzieję dać.

      Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia
      Elżbieta
      • journeyman Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 20:31

        Dzięki za opisanie.

        Myślę, że nurt jest bardzo ważny, równie jak osoba terapeuty. Mogę pisać tylko o
        sobie, ale nie będzie się to tyczyło psychoterapii ogólnie. Terapeuci są bardzo
        różni, często sami niespecjalni i pogubieni w swoich nie do końca przerobionych
        problemach. Tak jak lekarze - są lepsi i gorsi. Ucieczka nie zawsze leży po
        stronie nierealnych oczekiwań pacjenta - może nawet częściej po stronie
        nieadekwatnych interwencji terapeuty.

        Mnie nikt nie kazał się zmieniać, było jak w pytaniu o to, ilu psychoterapeutów
        potrzeba do zmiany żarówki? Odpowiedziałbym, że jeden dobry, by pomóc żarówce
        samej dojrzeć do zmiany.

        A w blogu nie chciałbym dawać prostego wsparcia i edukować, czym jest
        psychoterapia i jak ważne jest konsekwentne słuchanie terapeuty. Cieszyłbym się,
        gdyby udało mi się po prostu plastycznie pokazywać różne mechanizmy psychiczne -
        także na przykładzie swoich doświadczeń. Zrozumienie to jeszcze nie wyleczenie,
        ale przynajmniej pierwszy krok.

        pozdrawiam serdecznie :)
        Adam
    • s.p.7 Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 20:45
      Serdeczny Adamie!!!1111

      gdybys kompletnie sie wyleczył po prostu juz wypisywał bys posty w swoim blogu

      a nie plywał po falach zupelnie niepotrzebnych slow

      bo bloga jest sporo i to sobie 15 latk izakladaja i nie pytaja sie czy to
      "darmeny trud"
      a skoro one znajduja swoich odbiorcow...
      to nei inteigencja cie blokuje ale twoje emocje
      • elzbieta007 Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 20:49
        s.p.7, patrz, co piszesz i jak, bo przecież tego się nie da czytać!
        • s.p.7 Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 21:10
          no widze stylistycznymi teraz pojechało
    • co.tam.panie Re: Prośba o ocenę 16.11.09, 21:00
      Osobiście nie wierzę w skuteczność psychologii, psychoterapii.
      Ale w necie jest miejsce na wszystko.
      Pisz bloga. Po co pytasz? Chyba, żeby go zreklamować. To OK :)
      pozdrawiam
    • asica74 Re: Prośba o ocenę 17.11.09, 01:26
      chetnie poczytam:0
      tylko zastanawia mnie, dlaczego pytasz nas, o zdanie? :)
    • dyn-ex Adasiu 17.11.09, 01:47
      journeyman napisał:

      >
      > Witam,
      >
      > Chciałbym Was prosić o ocenę i wskazówki.
      > Jestem psychologiem, który ma za sobą długą drogę od własnych
      problemów do zroz
      > umienia i wyleczenia.

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      Czytam Cie sloneczko uwaznie i starannie. Twoje strapienia, kuku z
      ktorego....mam wrazenie ze nie wylazles. Czytam Cie kochany Adasiu
      raz kolejny by napisac kilka slow, w odpowiedzi na Twoja
      prosbe.Zastanawiam sie jaka diete stosujesz, co jadasz, bo bzdzisz
      jak huzar.
      Jasne, spod opuszkow beda Ci iskry lecialy jak bedziesz nimi
      bzdzial swoje dyrdymaly. Zapotrzebowanie na durni jest ogromniaste,
      wierze ze znajdziesz chlonne wszyskiego bzdziagwy, ktore beda tak
      toba zafascynowane ze lykna Cie z otwartymi ustami i rozwartymi
      zwieraczami. Tylko pisz swoje przemyslenia, jak to swir zostal
      terapeuta.
      Pamietaj, nigdy nie ujawniaj wiedzy fachowej......pisz o swoich
      przemysleniach, o wrozkach, gromnicach, tez o tych glupszych od
      siebie, zebys blyszczal na ich tle...
      Juz widze bzdziagwy, gesiego....pokornie z
      nadzieja.....przebierajace nogami bo stacza w poblizu niet....by
      ozdrowiec jak ich mistrz, terapeuta, psycholog, byly swir Adas...
      Powodzenia swirniety psychologu
      • journeyman Re: Adasiu 17.11.09, 03:22

        łał, to się nazywa odjechana wypowiedź :)
        • dyn-ex Re: Adasiu 17.11.09, 03:26
          zayebiscie sie ciesze ze ci sie podoba
    • to.niemozliwe Re: Prośba o ocenę 17.11.09, 08:24
      Dobry pomysł, tu na forum już dawno powinien być link do
      podstawowych pojęć wytłumaczonych dla laików prostym i konkretnym
      językiem. Nie wiem, jak będzie wyglądała liczba wizty na Twoim
      blogu, nawet to forum wyraźnie notuje mniej wątków dziennie niż
      jeszcze 2-3 lata temu. Moim zdaniem szkoda trochę Twojego
      doświadczenia, wiedzy i chęci na pisanie "do szuflady".
      Mi chodzi po głowie trochę inna koncepcja, gdzie dostrzegam lukę w
      polskim necie. Otóż brakuje sensownych i wyważonych stron z
      kwestiami psychologicznymi, funkcjonowania w rodzinie, w
      społeczeństwie ale z punktu widzenia mężczyzny.
      Bo, moim zdaniem doświadczenia męskie i kobiece będą sie zasadniczo
      różnić, co widać po zażartych dyskusjach na forach na tak podstawowe
      tematy jak: partnerstwo, rodzicielstwo, seks, zdrada, dojrzewanie
      związków, etapy życia mężczyzny, zmaganie się z samotnością,
      współzawodnictwem w życiu społęcznym i całym mnóstwem innych. Jak do
      tego dołożyć presję kulturową na rolę mężczyzny, emancypację i
      wzrost wymagań kobiet wobec mężczyzn, to widać, że taka strona, może
      forum, może w przyszłości grupa by się przydały.
      Ja mam zupełnie inny zawód i mnóstwo innych zajęć, ale jeżeli
      widziałbyś sens takiego projektu, to moim zdaniem Twoja wiedza
      profesjonalna, samoświadomość, fakt, że uznałeś i przemyślałeś swoje
      dojrzewanie do aktualnej sytuacji, umiejętności dziennikarskie
      i....płeć, a także chęć pisania - stawiałyby Cię w pierwszym rzędzie
      do pociągnięcia tematu. O ile Cię oczywiście takie sprawy interesują.
      Gdybyś redagował taka stronę, to w przeciwieństwie do blogu, który
      ma intymny i indywidualny charakter mógłbyś udostępniać stronę na
      materiały innych, strona by żyła, może udałoby się zbudować jakąś
      fajną społeczność normalnych facetów :)
      Pozdrawiam :)
      • journeyman Re: Prośba o ocenę 17.11.09, 13:30

        Nie wiem, czy temat, o którym piszesz, nie jest zbyt wąski. Relacje damsko
        męskie czy męsko-męskie to część większej całości i w oderwaniu zatraciłyby
        sens. Taki serwis mogłyby stać się azylem dla różnych dziwaków i leczących swoje
        kompleksy szowinistów. Czyli robić to samo, co serwisy dla feministek z drugiej
        strony :)

        Ale chyba wiem, co możesz mieć na myśli. Duża część psychologii praktycznej (bo
        w teoretycznej przeważają faceci) jest bardzo kobieca. Emocje, co czujesz itd,
        ale bez konkretów. Sam czasem odczuwałem podirytowanie siedząc na zajęciach
        seminaryjnych jako jedyny facet i będąc zmuszany przez prowadzącą do "babskiego"
        gadania ;)

        Co do mojego bloga to mam pomysły na setki tematów. Póki co pisze o nudnej
        teorii, żeby w przyszłości móc używać fachowych pojęć i być zrozumianym.

        A co do męskich tematów to z pewnością będę zamieszczał w przyszłości wpisy
        nawiązujące do książki Eichelbergera "Zdradzony przez ojca" i innych z "męskiej"
        tematyki ("Dzikie serce", "Żelazny Jan" itp). Chcę też poruszać tematy mniej
        "patologiczne", a bardziej przyziemne - np. ile informacji można wyczytać z
        męskiego uścisku dłoni i gestów powitania.

        Zwrócono mi jedynie uwagę, że w tej formie blog może nie być przejrzysty - tym
        bardziej jak będę pisał o bardzo różnych zagadnieniach. Ale jeśli znajdą się
        czytelnicy, przeniosę na płatny serwer i dołożę reklamy na pokrycie kosztów -
        może wtedy jakoś posegreguje tematy.
        • to.niemozliwe Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 13:40
          Szowniści pisują na f-m Mężczyzna, w dodatku sfrustrowni (mówię o
          nikach "męskich").
          Miałem na myśli, to o czym wspomniałeś później - męską psychologię
          praktyczną. Mi się jednak wydaje, że problemy męskie bardziej może
          zrozumieć facet. Przynajmniej z kilkuletniego czytania FK i FM
          wynika mi, że może spotkałem 2-3 dziewczyny (na f-m), które były w
          stanie wejść w tok myslenia faceta i na tej podstawie sformuować
          osąd. Co do tego, że nie chcesz zawężać tematyki i sposobu jej
          ujmowania, to uważam, że za szeroka sprawi, że to będzie do każdego
          i nikogo. No powiedz - jakie są Twoje doświadczenia np. w zakresie
          PMS, albo relacji jaka tworzy się z karmionym piersią dzieckiem?
          Nie chcę wprowadzać sztucznego podziału, ale wydaje mi się, ze
          jednak różnice kulturowe, w rozumieniu podstawowych pojęć są tak
          znaczące, że bez konkretyzacji, to się to wszystko rozmyje w sensie
          akademickim.
          Taka strona mogłaby własnie być poszerzona o całe spektrum spraw:
          fizjologię, higienę, elementy antropologii, także polityki,
          psychologii pracy.
          Zobacz np. to:
          www.manhood.com.au/
          Ale cóż - to moja wizja, rozumiem masz inną.
          Pozdrawiam :)
          • journeyman Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 17:29

            No pomysł w istocie niegłupi. Zastanawiam się, czy miałby odbiorców. Z jednej
            strony większość współczesnych facetów raczej by tam nie zajrzała, bo nie jest
            to profil ludzi aspirujących do linii prezentowanej przez Men`s health, Logo czy
            Playboya. Raczej mogliby tym być zainteresowani starsi faceci, dojrzalsi - np.
            inteligentniejsi rozwodnicy próbujący odzyskać kontakt ze swoimi dziećmi. Tak
            przynajmniej mi się wydaje.
            Z drugiej strony może i jest na to miejsce, bo o ile dobrze pamiętam Wyborcza
            wprowadziła wątki o męskim świecie i mężczyznach (chyba Eichelberger się tam
            udzielał).

            Blog jest blogiem i jako taki będzie sposobem na moją samorealizację - choć
            szukam drogi, by za bardzo nie dublować innych. Jeśli masz pomysły na jakieś
            "męskie" wątki, to z pewnością wezmę pod uwagę.

            A co do pomysłu z serwisem dla odpowiedzialnych mężczyzn to wymagałoby to
            pewnego przeanalizowania sprawy.
            odezwij się do mnie na priva - journeyman@gazeta.pl

            pozdrawiam
            • kaa.lka Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 18:01
              i zdecydowanie sprobowalabym tam,
              gdzie ponoc nie aspirujesz-Men`s health, Logo, Playboy.

              Bo jedyna z wazniejszych rzeczy do przepracowania, to ta, ktora pozornie nie
              zwraca naszej uwagi.
              i zdecydowanie pozdrawiam
              :)
              • journeyman Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 20:33

                Ok, przyznam się, że nie do końca czaje sens. Mogłabyś jaśniej?
    • de_witch www.psychocje... 17.11.09, 11:25
      To pierwsze co rzuca sie w oczy gdy wchodzi na strone, to ze strona
      jest wykonana zle grafcznie. Poza tym nawigacja jest kiepska.
      Wszystkiego nie nalezy klepac na wejsciowej stronie, bo to stwarza
      chaos, w ktorym trudno jest sie polapac.

      Dlatego swojego bloga moze umiesc na innym site, bardziej
      profesjonalnej, gdzie i serio ludzie ciebie potraktuja.
      Moze w ogole zaluz swoja strone o psychologii. I popros kogos o
      graficzne zmontowanie.
      Temat jest bardzo ciekawy i ludzi czytajacych takie wypowiedzi coraz
      wiecej, chocby ze wzgledu na mozliwosc szybkiego tlumaczenia stron,
      z jezyka na jezyk w Google, czy poslugujac sie innym tlumaczem stron
      Internetowych.
      Sprawa warta trudu, bo tak w obecnych czasach buduje sie swoj Image.
      Z czasem twoja strona moze stac sie bardzo komercjalna, co i tobie
      sprzyja.
      • journeyman Re: www.psychocje... 17.11.09, 13:10

        Tyle, że ja się na tym nie znam - znalazłem jakąś prostą platformę i sobie
        piszę. Też wolałbym, by to tematy były zwijane, ale tam nie ma takiej opcji.
        Póki co to są moje przymiarki, jak się odnajdę w temacie, dojdę do wniosku, że
        to poważniejszy projekt i ktoś to czyta (bo teraz nie ma rewelacji) to pewnie
        się wysilę i komuś to zlecę. Ale tymczasem nie będę marnować pieniędzy :)

        A co to image`u, to wcale nie zamierzam go tam sobie budować. Nawet nie
        występuję pod nazwiskiem - choć zdjęcie dałem, bo sam lubię wiedzieć z kim
        gadam/piszę.

        w każdym razie dzięki za uwagi
        • real_mayer Re: www.psychocje... 18.11.09, 17:43
          Nawet nie
          > występuję pod nazwiskiem - choć zdjęcie dałem, bo sam lubię wiedzieć z kim
          > gadam/piszę.

          Wybacz, ale to jak ? Po zdjeciu wiesz z kim gadasz/piszesz??
          • journeyman Re: www.psychocje... 18.11.09, 20:41

            Pod tym względem jestem wzrokowcem - lubię widzieć z kim rozmawiam. A po
            wyglądzie da się wiele o człowieku powiedzieć - choćby to była wiedza
            nieświadoma. Co prawda zdjęcie to tylko zamrożony obraz, ale i ono dużo mówi -
            pokazuje przynajmniej, jak ktoś chce być postrzegany (choć nie mamy pewności czy
            taki jest w rzeczywistości).

            Są pewne psychologiczne techniki analizowania zdjęć - i pewnie o nich kiedyś
            napiszę w blogu. Niemniej wiele otwartych osób nie potrzebuje żadnej analizy, bo
            wrażenia nasuwają się same, gdy na kogoś patrzymy.
    • leda16 Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 20:11
      journeyman napisał:
      Jestem psychologiem,


      Śmiem wątpić. Psycholog nie zakładałby tak dyletanckiej, merytorycznie niechlujnej strony, gdzie jak groch z kapustą występowałaby sałatka słowna w postaci łączenia definicji ICD-10 z definicjami z...Wikipedii. A już definicje upośledzenia umysłowego są skandaliczne: etiologia pomieszana z objawami i anamnezą. Która uczelnia Ci dała dyplom psychologa Kolego? Z Dostojewskiego też chyba nigdy w życiu ani jednej strony nie przeczytałeś, bo miałbyś niemalże naoczny przykład związku padaczki z he, he - upośledzeniem umysłowym. Chciałabym Cię też spotkać w sądzie bredzącego o "niepełnosprawności umysłowej" sprawcy mordu i jej związku z art.31paragraf 1 lub 2. Obawiam sie jednak, że po pierwszym wystapieniu sąd rychło zrezygnowałby z Twoich usług "psychologicznych".


      Myślicie, że w sieci jest miejsce na taką rzecz



      W internecie jest miejsce na wszystkie śmieci, również takie, gdzie niezrównoważone emocjonalnie 16-latki diagnozują same siebie jako "osobowość borderline" ale "wyjątkowo wrażliwe". Ta "wrażliwość" pozwala im właśnie bez cienia skrupułów urządzać karczemne awantury matce i ojcu w przypadku stawiania im przez nich jakichkolwiek wymagań, oraz robić z nich kozły ofiarne własnych histerycznie eksponowanych frustracji. Zaraz się do Ciebie zlecą wszelkie głęboko osobowościowo zaburzone DDA, DDD, itp. bo to blog akurat dla nich. Dla profesjonalistów są inne www. gdzie nikt z psychologów nie myli swojej roli zawodowej z rolą pacjenta.
      • journeyman Re: Prośba o ocenę 18.11.09, 21:32

        Mocne wejście. Zastanawiam się właśnie, czy mam pisać Ci o swoim wykształceniu.
        Z jednej strony niby prosiłaś(?), ale atakując na ślepo nie zyskałaś sympatii w
        moich oczach.

        Nie muszę też Ci nic udowadniać - nie prowadzę działalności terapeutycznej,
        opisuję jedynie świat oczami zarazem byłego pacjenta i mgr psychologii (jednak).
        Nie korzystam z Wikipedii, choć wiele rzeczy jest na niej dobrze opisanych. Nie
        obowiązuje mnie naukowa sterylność - staram się pokazać mechanizmy w oparciu o
        wiedzę eklektyczną (czyli nie zachowuję sterylności pojęć w ramach jednej szkoły
        teoretycznej), by oddać sens w jak najprostszy sposób.

        Portali prezentujących wiedzę językiem naukowym jest sporo (ja lubię na przykład
        www.psychika.eu), ale mało jest tych, które odważyłyby się na jakieś
        interpretacje i integrację.

        PS. To powyżej było merytorycznie. Teraz prywatnie - piszesz, że "dla
        profesjonalistów są inne www. gdzie nikt z psychologów nie myli swojej roli
        zawodowej z rolą pacjenta". Z Twoich słów bije ogromna frustracja, pogarda,
        nienawiść, cynizm. Nie świadczy to o zrównoważeniu - choć tak bardzo gardzisz
        osobami mającymi problemy. Dlatego tak strasznie szkoda, że ci wszyscy
        "profesjonaliści" (do których pewnie sama siebie zaliczyłaś bez mrugnięcia
        okiem), nie wystąpili nigdy w roli pacjenta. A własna terapia jest dla
        terapeutów psychodynamicznych wymogiem - i dlatego KAŻDY psychoanalityk (w
        szerokim rozumieniu tego kierunku) był też kiedyś pacjentem. Zapewne gdyby ci
        "profesjonaliści" sami poznali najpierw siebie, nie mieli by wtedy ze sobą tak
        widocznych problemów i nie zionęliby tak oczywistą nienawiścią.
        • leda16 Re: Prośba o ocenę 19.11.09, 06:55
          Oj Kolego, te definicje żywcem zerżniete z Wikipedii to ma być "opisywanie świata"? Albo te egzaltowane wypowiedzi nastolatek na Forum, ot taka np."Trzeba mieć odwagę by zmierzyć się ze swoją tożsamością, zrobić inaczej niż wszyscy wokół ( milcząca na ten temat rodzina), wskazać palcem na ...własnego rodzica...by móc zając się wreszcie sobą.
          To bardzo trudne." bełkot rozparzonej, nabuzowanej hormonami dzierlatki? Swoim blogiem niejako dołączasz do tego trendu i niestety identyfikujesz się z nimi. Zero dystansu choćby w ocenie mojej wypowiedzi, bo jeżeli na prawdę uważasz, iż przemawia przeze mnie " ogromna frustracja, pogarda,
          > nienawiść, cynizm." to w tej swojej "psychologicznej" ocenie jesteś tak śmieszny, że aż żałosny, ponieważ niby czym miałabym być taka "sfrustrowana", tym że nauki zawodu nie pomyliłam z leczeniem ponieważ jestem na tyle trzeźwa i z dystansem do otoczenia (wg. Ciebie"cyniczna")iż za absurdalne uważam leczenie upośledzenia umysłowego studiowaniem fizyki kwantowej? Idąc Twoim tokiem rozumowania należy wyrazić niesmak, że większość onkologów nigdy nie zachorowała na raka ;). Nie "rozumieją" oni swoich pacjentów a nie wiedza, praktyka, doświadczenie zawodowe tylko właśnie to enigmatyczne "zrozumienie" jest conditio sine qua non skutecznego leczenia. A nawiasem mówiąc, chyba jednak nie uważasz się za chlubę swojej uczelni, skoro starannie skrywasz jej adres.
        • leda16 Re: Prośba o ocenę 19.11.09, 07:05
          Och, przepraszam - weszłam na jakąś debilną "www.psychocafe.pl" Teraz wyświetliła mi się Twoja strona i jak się z nią dokładnie zapoznam, tam umieszczę swój komentarz.
          • leda16 Re: Prośba o ocenę 19.11.09, 07:19
            No i masz niestety tutaj pierwszy komentarz odnośnie tekstu "Prawda cię wyzwoli", gdyż maksymalnie utrudniłeś logowanie się gości na blogu.: Cóż za dziecinne podejście do tematu. Proponuję Koledze wysubtelnić nieco swoja wiedzę hmm... zawodową, książką A.Vrija "Wykrywanie kłamstw i oszukiwania". Będzie to z większym pożytkiem dla szanownego Kolegi niż marnowanie czasu na wypisywanie egzaltowanych dywagacji.
            • to.niemozliwe Re: Prośba o ocenę 19.11.09, 08:57
              Ale krytycznego zdania nie zmieniłaś, więc teraz jest pytanie - czy
              jestes niewolnikiem swojej wcześniejszej postawy i teraz, mimo
              wszystko musisz coś palcem wytknąć?
              Pytam w kontekście mojego krążącego tu po forum pytania o prejudycję.
              Czy jest możliwe, że myląc adresy stron www twoje myślenie
              zaprogramowało jakąś ścieżkę neuronalną, która makazuje Ci być
              sceptyczną? Gdyby uznać, że kieruje Tobą wola kreatywnej krytyki, to
              napisłabyś co Ci się w jego pomyśle podoba, a co nie.
              Pytam Cię, jako zawodowca - czy hipotetycznie możliwe, że Twoja
              obecna ocena wpisów blogu wynika z zaprogramowanego nieświadomie
              nastawienia? Bo, w szerszym kontekście ten blog ma dobre i złe
              strony, nie wspominając, że nie jest gotowym produktem/utworem,
              tylko projektem. Błędne teksty można przeredagować, a także
              zamieszczać merytoryczną krytykę.
              • leda16 Re: Prośba o ocenę 19.11.09, 21:57
                to.niemozliwe napisał:
                Czy jest możliwe, że myląc adresy stron www twoje myślenie
                > zaprogramowało jakąś ścieżkę neuronalną, która makazuje Ci być
                > sceptyczną?


                Trafne spostrzeżenie Kolego, ale wyobrażam sobie, że mój sceptycyzm, nastawienie do nowych treści, czy jak tam chcesz to nazwać nie jest nieświadomy. Wypływa z celowo wypracowanej tendencji stosowania dystansu wobec cudzej wiary w trafność indywidualnych spostrzeżeń, zapewne też z jakiegoś usztywnionego stereotypu wyobrażeń o stylu myślenia i postrzegania rzeczywistości przez zawodowego psychologa.


                Gdyby uznać, że kieruje Tobą wola kreatywnej krytyki, to
                > napisłabyś co Ci się w jego pomyśle podoba, a co nie.


                Niestety, na to nie miałam czasu rano, w trakcie pośpiesznego łykania śniadania przed wyjazdem do pracy. Na pierwszy rzut oka zirytowało mnie takie spłycenie problemu tzw. "prawdy" z którym często boryka się zawodowy psycholog siedząc przy łózku umierającego, informując pacjenta o jego chorobowym odbiorze świata, dając prognozępostępów szkolnych, orzekając ile psychologicznej "prawdy" jest w zeznaniach dziecka, ile w psychopatycznej manipulacji lub pfałszywych komplementach.
                Następny temat - słowa ogranego rapu, więc człowiek instynktownie szykuje się na coś z kręgu kryminalistyki (nawiasem mowiąc mój konik)a tu bach - sflaczałe pojęcia psychoanalizy ;). Ale w sumie ten temat został bardzo ładnie przedstawiony, powiedziałabym nawet urokliwie. Więc czytam dalej...a tu znowu jakaś dygresja tematyczna, jak Koledze życie przemijało na mozolnym drapaniu się pod górkę.
                • to.niemozliwe Re: Prośba o ocenę 21.11.09, 06:03
                  Ja rozumiem ten dystans i trzeźwy osąd, bo jest najbardziej
                  efektywny. Co do samego blogu...no cóż nie jest to moja ulubiona
                  forma. Właśnie ryzyko sentymentalizacji - po pewnym czasie, albo
                  banalizacji, która zaczyna się wpisami w stylu "Wstałam, za oknem
                  szaro, ale podgrzałam sobie kubek ulubionej kawy" :), to ryzyko
                  sprawia, że trudno cenić blog jako formę. I nie mam tu na mysli
                  akurat "Psychocji". Ratunkiem jest wyszukana i ciekawa forma,
                  niebanalny styl. Z tym, ze ja w ogóle wolę zdecydowanie narrację,
                  opowieść, jakąś budowlę - mnie blogi nie przekonują.
    • journeyman Re: Prośba o ocenę 20.11.09, 21:08

      witajcie,

      mam takie pytanie - czy dopuszczalne jest (wg. regulaminu i przyjętego tu
      obyczaju) pisanie posta z informacją o nowym wpisie na blogu? Regulamin mówi o
      reklamach, ale blog to nie towar (poza tym nie ma na nim reklam).

      W każdym razie nowy wpis jest i chyba może wydać się interesujący, choć pewnie
      nie przekona z założenia nieprzekonanych.
      • dyn-ex Re: Prośba o ocene 20.11.09, 21:16
        journeyman napisał:

        >
        > witajcie,
        >
        > mam takie pytanie - czy dopuszczalne jest (wg. regulaminu i
        przyjętego tu
        > obyczaju) pisanie posta z informacją o nowym wpisie na blogu?

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        w twoim wypadku tak.....bo praktycznie nic nie
        reklamujesz....sciagasz z siebie juz i tak zkromne odzienie....za
        chwile zostaniesz chloptasiem z msluskim sisiorkiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja