Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

23.11.09, 20:43
Witam,

Chciałam krótko,ale chyba się nie da...poradźcie coś prosze.
Poznałam na internecie faceta, wydawało się fajny, kurier, mieszka z
ojcem..Zabiegał o mnie strasznie, ja przekonałam się po ok trzech
tygodniach. Jako,ze mielismy do siebie 50 km, po trzech tygodniach
zaczełam do niego przyjezdzac na weekendy. Było super, widac było,ze
nie tylko sex jest wazny dla niego, rozmawialismy duzo, kino,
restauracje, posiłki w odmu, poznał mnie z rodziną, znajomymi, ja
go tez. Rozmawialismy o problemach. Mówił,ze jestem jego wsparciem,
że jestem zaradna,że mam charakter, wszystko naj. Ja tez mu to
mówiłam. Miałam w tym czasie też wyjechac za graniće, niestety
skończyła mi się wiza, to powiedział,zeby sie nie martwiła,
wyjedziemy gdzies razem. On natomiast mial w planach odwiedzenie
rodziny na innym kontynencie..Ale tylko jako wycieczka, bo bez wizy
pracowniczej nie miałby tam szans. Wiec byłam spokojna. Zaczał
planowac ze mna mieszkanie( jak wróci), albo ze weżmie na
kredyt...Ja nawet byłam lekko przestraszona,ale nic nie mówilam.
Czekałam..nadal było super, dzwonił po 5 razy dziennie, troche mnie
kontrolował przy tym. opowiadał przy ytm,ze on ma wiele koleżanke i
mam to akceptowac. Juz i tak akceptowałam,ze ze sowja była sie
komunikuje co miesiąc/dwa. Choć wiedział z,e mi sie to nie podoba.
Ale było ok..Do weekendu ostatniego...Pojechalimsy na Mazury. Na 20
dojechalismy..Rano wieć obiecał mi zwiedzanie. ALe niestety. Rano
ucieszony odebrał telefon i okazało się,ze dzwoni jego kolezanka,
wczensiej napisała sms( ale nie powiedział i o tym)i zadecydował,ze
jedziemy zaraz po nia , bo jest chora a jest niedaleko w
pensjonacie! Wiec mi sie zrobiło przykro, on sie wkurzył,ze nie
rozumiem,ze to kolezanka z oracy,ze chce sie jej podlizac, bo duzo
robi dla niego i stówke dodatkowa zarobi...Ale pojechałam, byłam
miła. Po czym on odwiózł mnie i zadzwonił dopiero w poniedziałek
wieczorem...Ja udawałam zadowoloną..Ale we wtorek jak znowu
zadzownił wieczorem to zaczełam coś podejrzewać i mu powiedziałąm o
tym ,wiec on stwierdził z,e tu nic nie ma sensu! Ze to i tak by sie
rozpadło! Z dnia na dzien zmienił zachowanie, bo pojawił sie
problem! Wiec na drugi dzien chciałam, zeby oddał mi rzeczy.
Przyszedł, chciałam isc...zatrzymał mnie , chciał porozmawiać. I
powiedział,ze nie wie co ma robic, ze wyjeżdza na stałe,,ze zawiodło
go moje zachowanie w niedziele! Powiedziałam więc,zeby wiec szukal
ideału za granica, on,ze jego ideał stoi obok niego! Po co te ściemy
jka miał juuż inną! Powiedzial,ze chce sie do mnie odezwać,ze chce
wiedzieć czy może ,ze mu zalezy,ale teraz nie mozemy byc razem,ze to
zły okres. Teraz sie nie odzywa! tydzien, ja miałam wypadek, chodze
teraz o kulach, co ja takiego zrobiłam! Miałam sowje
zainteresowania, miałam ciakwych znajomych, chciałam go z nimi
poznać, jestm atrakcyjna, ciekawa, wykształcona, nie wisiłam na
nim...Po co planował jak miał inna! Bo jego argumenty tu sa żałosne!
Czy on wróci? jka mógł tak postąpić?????Chciałam tylko normalnej
osoby, on nawet mi się za bardzo z urody nie podobał, choc ponić ma
duze powodzneie,ale mowie, dobra ma fajny charakter, nie moe tak
przebierac..mam 28 lat, chciałam tylko spokoju, normalnych relacji,
dochodzenia we dwoje do czegoś, nie byłam z nim dla kasy, sama chce
ja zarabiac, co ja zlego zrobiłam>????Czy on musiał planować tyle
rzeczy? Mogł mnie wykorzystać, i nic nie obiecwac, to po sie
angazował? Czy facet tak łatwo się odkochuje, on był zakochany, czy
może jest z jakąs zołża co go szantażuje. Może to dziecko tej
kolezanki z pencjonatu jest jego????jestem załamana, po cięzkich
zwiazkach chciałam,zeby ten był ok. pilnowałam sie...
    • de_witch To co napisze, to z mojego dystansu. 23.11.09, 21:45
      Nie jestem w twojej skorze. Poiwem ci jednak gdyby taki lolo dal mi
      kosza, to bym sie cieszyla.:=))
      Piszesz jestes atrakcyjna, to moze wykorzystaj ten atrybut i szybko
      poszukaj jakiegos normalnego goscia.
      Jak to mowia spadles z konia to szybko wchodzisz na nastepnego.
      Masz juz doswiadczenie i wiesz jak wyczuc takiego cynicznego typka,
      ktory ma duzo kolezanek. Taki facet to zwykly babiaz. Nic nie wart
      nawet szkoda na niego sliny,jak to mowia.
      Szkoda,ze tak serio do niego podeszlas.
      Ale zobaczysz za kilka dni przejdzie ci i zobaczysz,ze swiat jest
      cudny a zycie piekne...
      Powodzenia,
      E
    • real_mayer Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.11.09, 22:00
      ."Ale we wtorek jak znowu
      zadzownił wieczorem to zaczełam coś podejrzewać i mu powiedziałąm o
      tym ,wiec on stwierdził z,e tu nic nie ma sensu!"
      Wiesz czytam sobie fora, patrzę na relacje z facetami moich znajomych, i
      naprawdę trudno mi zrozumieć czemu my kobiety dajemy się tak w ch...a robić??
      Pewnie masz wyrzuty sumienia co, że się w ogóle odezwałaś? No i tak to się toczy
      od czasu jak mężczyzna zrozumiał, że kobiety kochają drani, wystarczy:
      a) zrobic focha i czekac aż ona przeprosi
      b) przeprosić z kwiatami i powiedzieć jaki z niego to idiota,

      i wszystkie grzechy odpuszczone.
      • dyn-ex Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 04:11
        real_mayer napisała:
        > Wiesz czytam sobie fora, patrzę na relacje z facetami moich
        znajomych, i
        > naprawdę trudno mi zrozumieć czemu my kobiety dajemy się tak w
        ch...a robić??

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        zniesmaczylas mnie. jezyk zbyt szorski...ale jak juz....kobiety
        dziala sie na kobiety i gaski....
        zapytam Cie.....jaki facet traktuje takie dymadlo dojazdowe
        powaznie? jaki?
        pewnie...jak ja posuwal, polozyl gumoleum na sienniku by nie
        przebzdziala w nim slomy ta kobyla niedorznieta
        • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 15:30
          Jestes nastawiony do kobiet negatywnie...trudno, Twoja kultura, w
          necie mozesz sobie ulżyć. Wyobraź sobie,ze nieuważnie
          czytałeś...Jeśli już nie służyłam mu tylko do dymania, co i tak
          robiliśmy raz na tydzien, a pozostałe 6 dni spędzaliśmy w każdy inny
          możliwy sposób. Między innymi na szukaniu razem innej pracy ...więc
          nie wychodzi Ci robienie z dziewczyny po studiach głupiej gęsi...
          • real_mayer Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 17:18
            więc nie wychodzi Ci robienie z dziewczyny po studiach głupiej gęsi...
            o, o! nikt nie zauważył?? :P
            dynex no czasem trzeba dosadnie powiedzieć (napisać) bo inaczej się nie da. :)
    • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 00:19
      Pwodow prawdopodobnie sie nie dowiemy chyba ze będzie miał ochotę być z
      tobąszczery a na to się nie zanośi.

      Trzeba wiec chodzic po drodze wybrukowanej kamieniami faktów (wow zadziwam sam
      siebie)

      olal cie - ty olej go i badz szczesliwa


      ----
      i wszystko bylo by fajne gdyby nie...

      kilka drobnych spraw:
      -zblizasz sie do 30, wiesz ze to juz "ostatni dzwonek" na związek w terminie "A"
      ok 18-28 roku zycia (tzn kiedy jestes jeszcze mloda, atrakcyjna, mozesz miec
      normalny dom i dzieci)

      dy bedziesz w terminie B to jzu nie bedzie to samo, bedziesz starą panną. Czlyi
      teoretyznie masz cisnienie na związek. I bardziej to przezywasz, złąmujesz sie
      kiedy sie nie udaje w końcu.

      Zastanawiasz sie dlaczego sie znowu nie udało, co zroiąłs zle bo tak chiałas zeb
      to sie spełniło.

      Wiec postaram Ci sie pobieznie wjasnić:
      klikałas do niego,
      3 tygodnie, pojechałas do niego, (mimo ze to on jest kurierem hehe) dałaś się
      wykopcić,
      potem szmery bajery kina, przechadzki wycieczki czyli standard.

      JEsli pytasz mnie o to co zrobiłąś zle to powiem Ci na ile zrobiłąs to dobrze;
      5/10

      5 punkcików, nie jest tak żle, no ale to tez nie rewelacja, ponizej przeciętnej
      rzekł bym
      Za wstęp masz 2/10, ale potem nadrabiałas czymś tam. Nie wiem ale piszesz ze
      fajna jestes. Wieze. etz msuisz w to uwierzyć ale tego ci brakuje.
      To nie ocena Ciebie ale Twojego podejscia.

      pytanie jakie szanse na znalezienie kogos powyzej slali 5/10 ma ten męzczyzna?
      Otuż spore. Wyczuwa sie ze ma jaja, wie mniej wiecej czego chce, przebiera
      przebiera. To wkoncu kgos znajdzie kogos sobie wyceni na 7/10 i to wystarczy by
      zaczac interesowac sie inna kobietką.

      Prawo buszu. Jak chesz wiedziec co to znaczy byc fajna dziewczyną to... nie
      bede ci opowiadal oo moich milsociach chociaz mogl bym...
      ale to głupie, to jak kobieta opowiadajaca co to znaczy jak być męskim. Całe
      niemal zycie kobiet skupia sie na tym by zrobic z niej fajna dziewczynędla
      męza... wiec co nieco powinnas o tym wiedziec

      wiec szukaj dalej
      jesl iCie kochal to wruci ale to twoja decyzja czy bedziesz go chiala, jak
      placzesz za nim w ten sposob to raczej sie osmieszasz przed nim
      • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 15:40
        Nie odzywam się do niego...to po pierwsze i nie będe go chciała, mam
        następnych kandydatów. Wiesz..myślę,ze mam jeszcze czas tak a
        propo...Może myślisz,ze jka się przebiera to się znajdzie...Wiesz,
        tylko może trafić na tę która da mu po d...I wtedy zauważy,że
        szukając ideału stracił cos ważnego..Nie wiem naprawdę o co Ci
        chodzi w tym przebieraniu. On już miał sądze multum lasek przed mna
        i żadna nie pasowała? Moi znajomi sa po ślubach i wobraź sobie
        mądralo,ze oni nie przebierali! Ale budowali na fascynacji miłość, a
        nie szukali lepszego za rogiem. Zauważ,ze szukanie i szukanie ,
        zamist budowania tu i teraz prowadzi donikąd. Zwłaszcza,ze mówił
        mi,że chce kobiety , która będzie prezesem,zeby on nie musiał
        pracować! Niby żarty...ale lampka mi się zaświeciła. Z moim wyglądem
        dzieci mogę mieć jeszcze w przestrzeni 5 lat...poza tym dałes mi do
        myślenia, juz go nie chce, nawet na kolanach. nie zasługuje na mnie.
        jak będę zaręczona to Ci napisze, moze Ci co nieco opadnie. I
        współczuję negatywizmu życiowego, jedyne co możesz zrobić kolego to
        sie nie poddawać,ale widze,ze z uporem manika podążasz złą ścieżką,
        więcej optymizmu malkontencie:)
      • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 15:47
        Aha...i to on jeżdzil do mnie, wręcz sie wpraszał, ja trzymałam
        dystans, nie byłam na jego zawołanie...nie upraszczaj faktów. Nie
        wiem czy warto być z despotycznym facetem, nawet jesli on wie czego
        chce. ja też wiem czego chcę!
      • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 16:41
        Jeszcze musze Ci dopisac,ze powody jego odejścia mi sie
        poukładały..otóż znalazł inna, może na czas przed wyjazdem , może to
        stara miłośc, bardziej pewna niż nowa. raczej po jego opisach na gg
        sądze,ze nie szanuje jej zbytnio. Mi na pożegnainie powiedział,ze
        chce kiedyś wrócić,ze jak mu sie tam nie uda, to na pewno do
        mnie...więc moze nie końca mnie wymłócił...Ponadto, czy on sobie
        poradzi w życiu? Nie byłabym taka pewna, ziwerzał mi się non stop
        jakiego ma złego ojca, ciagle tesknił za matka, stad ten syndrom
        donjuana, męzczyzni, którzy stracili matke często tak mają. Niby
        jest kurierem,ale skonczyl szkołe, jest ogarnięty, ale ma bardzo
        niską samoocenę..I owszem, wiadomo,ze panuje prawo dzungi, nikt nie
        wezmie mało ambitnego człwoeika do życia,ale chodzi o to,że jeśli
        ktoś nie ma planow zwiazanych z osoa, to ja obserwuje, może
        nawet "zaliczy",ale po hu..obiecywać,ze po przyjedzie z wycieczki za
        dwa miesiace wynajmie dla nas mieszkanie?????Jesli zaliczasz kogoś,
        to , poboli i przestanie,ale jeśli Ci ktoś mowi,ze to zrobi, i
        wakacje planuje, to nietsety,ale ten człowiek jest winny wtedy! bo
        obiecał, naucz się,ze dopóki nic nie obiecujesz, tylko ewentualnie
        przelecisz, jesteś czysty. jestem psychologiem z wykształcenia,wiec
        to wiem. I ja tak robiłam, z czy pomimo wiedzy psychologicznej, jak
        nie wiedziałam co z ta osoba zamierzam, to siedziałam cicho! I wiem,
        naprawde wiem,ze faceci tak też robia,ale Ci co własnie sa męscy!
        Nawet jak pojda z Toba do łózka, a potem Cie zostawią, to wiecie o
        tym oboje,ze to było romans, ale jka gó...arz obiecuje takie rzeczy
        to już przegina pałę. I niewazne wtedy czy ja dobrze robię czy nie!
        Wiec jak on se w życiu poradzi? Jka nawet nie wiem co mowic co nie,
        tylko sam sobie generuje problemy. Normalny facet silny, zalicza,
        zostawia, nic nie obiecuje...
        • anbale Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 17:17
          spring777only napisała:


          jestem psychologiem z wykształcenia,wiec
          > to wiem.

          Ten kawałek jest wprost genialny !!
          • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 19:57
            Hmmm, no i co?Nic nie wnosi Twoja wypowiedź, jest wreecz mało
            błyskotliwa
            • anbale Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 23:16
              A co ma wnosić?:) Przecież jesteś z wykształcenia psychologiem i wszystko wiesz :)
        • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 19:05
          Piszesz ze masz jeszcze czas na zwiazki :)
          a dlazego miala bys nie miec? mysle ze do 60 kazdy czowiek ma jescze czas a i
          potem seniorzy tez lacza sie w jakies pary, randkuja.

          To raczej rodzaj takiej granicy psychologicznej,
          mysle ze wiekszosc kobeit w jakims stopniu mu ulega... czasem to presja
          spoleczna czasem to jzu natura chce przemwiac przez podswiadomosc ze powinnosc
          odwieczn kobiecą nalezało b yszczesliwie zrealziowac

          Zycie opisami gg bylej/bylego to chyba jakis symptom klawiaturyzacji zycia
          pluciwego w Polsce
          i im smutniejsze opisy gg tym bardziej rozradowana okazuje sie byc opuszczona
          osoba hehe

          NEi chial zakanczac z toba znajomosci w stanie wojny bo po co?

          poszedl w swoja stronę
          ale ty bardzo go pragniesz i byle nabomknięcie bedzie rodzil w tobie nadziejami
          ktorymi bedziesz sie karmic niewiadomo po co (znaczy czesto tak jest czy w twoim
          przypadku nie wiem - mozliwe)

          Akurat jesli mezczyan stracil matke to czesto ejst in plus, przejzyj sobei
          jakies watki o zagryzajacych dzieci matkac a to czesty syndrom

          Pozatym myslisz stereotypowo? to ze jest kurierem mialo b yznaczyc ze ejst
          "nieograniety"
          te czasy ze szkola byla symptomem inteligencji emocjonalnej, logicznej,
          praktycznej dawno sie skonczyly.

          Wiec on bedac po zawodowce moze cie przerasac pod wzgledami mentalnymi ze 2
          razy. (teoretycznie)

          Ze obiecuje mieszkanie? potraktuj tojako glosne wypowiadanie mysli. Moze
          przeleciec przez glowe marzenie o wspolnym mieszkaniu jednak do praktycznej
          realziacji takich wietrzystych slowek troche brakuje.

          "Jesli zaliczasz kogoś, to , poboli i przestanie"
          ???
          "...tylko ewentualnie przelecisz, jesteś czysty"
          Boze co to ma oznaczac?


          Wiesz to dla mnie zwykly łepek.
          Obiecał cos.. zwykly lepek nie musi spelniac obietnic, a ty nie powinnas po1-
          wierzyc w "obietnice" lepka, po2- miec urazy o niespelnione obietnice.
          To nie ten poziom.

          "jestem psychologiem z wykształcenia,wiec to wiem. I ja tak robiłam"
          no widzisz jednak to wykształcenie prawie do czegos sie przydalo w twoim zyciu.

          "Ci co własnie sa męscy!
          > Nawet jak pojda z Toba do łózka, a potem Cie zostawią, to wiecie o
          > tym oboje,ze to było romans, ale jka gó...arz obiecuje takie rzeczy
          > to już przegina pałę."

          hahaaaa a to sie usmiałem.. jaki gowniarz za seks naobiecywł ci złotych gór
          biedna kobieto za ktore to sie tak w nim zakochałas?

          "Normalny facet silny, zalicza,
          > zostawia, nic nie obiecuje..."
          buhahahaa

          wiesz... jak bylas zaliczana biez obiecanek to fajniej bylo nie?
          Gorzej jak zaczał łudzic ze ci za to zaplaci, wtedy to jzu ze soba nie moglas
          dac rady...
          Wracajc do pytania dlaczego odszedł... wiesz czasem to kwestia całokształtu pani
          psycholog

          "Aha...i to on jeżdzil do mnie, wręcz sie wpraszał, ja trzymałam
          dystans, nie byłam na jego zawołanie...nie upraszczaj faktów. Nie
          wiem czy warto być z despotycznym facetem, nawet jesli on wie czego
          chce. ja też wiem czego chcę!"

          hahahaaa w koncu samochod mu sie do czegos przydał - darmowe kopcenie, na
          pcozatku bylo fajnei bo nie obiecywal...
          nie bylas na zawaolanie to on przyjezdzal kiedy chial a ty nei odmawialas...
          on wiedzial czego chce, a ty?
          Czego ty chcesz?


          "Jeszcze musze Ci dopisac,ze powody jego odejścia mi sie
          poukładały..otóż znalazł inna"

          no co ty jak do tego doszłas?

          "nie będe go chciała, mam
          następnych kandydatów"

          jak zapuka do ciebie to bedziesz spiewala jak skowornek
          no i co to za kandydaci? maja fajene opisy na gg?

          "Ale budowali na fascynacji miłość, a
          nie szukali lepszego za rogiem"
          ale potem szukają lepzego za rogiem jak fascynacja opadnie

          "ale lampka mi się zaświeciła."
          noo przeblyski... co tam zobaczyłs w tym swietle?

          "Z moim wyglądem
          dzieci mogę mieć jeszcze w przestrzeni 5 lat"

          no to super, ciesze sie z tobą, jjak bedziesz chciala miec 3 to rok po roku
          bedziesz musiala robic.
          nawet jesli bedziesz plodna



          nie dobra zartuje,
          z nim to daruj sobie raczej jzu, to chyba za wysoka polka ten kurier byl co
          obiecywal i balamucil

          wykorzystaj wiedze psychologiczna i dar swiecacych zarowek do znalezienia
          takiego co nei bedzie obiecywal ze duzo, po co masz sie rozczarowac. Albo
          takiego co jak obiecuje to calkiem realnie. Z tej branzy to moze listonosz?
          bedzie cie codziennie odwiedzal
          • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 20:04
            PisZe to mądra kobieta czy nie? Wybacz, jaka za wysoka półka dla
            mnie????Facet co oszukuje kobiety i je bałamuci? ja robiłam tu
            wszystko w porządku akurat. nie upraszczaj. Nie wiem, pisałam,zeby
            ktoś napisał,zeby sobie dac z nim spokój a słyszę,ze to on jest
            super!!!!Ludzie, co wy wiecie. Nie byłam na zadne jego zawołanie! To
            ja mówilam kiedy mi poasuje. Naprawdę traktujecie swoj gatunek jak
            głupie kociaczki? Niestety jego była jak sie dowiedziałam też z nim
            zerwała, bo nie chciał za nią za granice pojechac, a nic go tu nie
            trzymało, ona niestety musiała jakoś matkę utrzymać. A teraz
            utrzymuja ze soba co dwumiesięczny kontakt. Sorry,ale facet nie
            poznaje pierwszej lepszej dziwki ze swoja rodzina i nie snuje
            plkanów, bo jak chce zaliczyć i dziewka łatwa, to naprawdę nie musi
            sie wysilac na pewne rzeczy. jestescie za niedojrzałymi chłopcami
            czy za kim????Nie wróci do mnie, i nie będe skakac z radości, już
            mnie wyleczyliscie.
            • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.11.09, 21:14
              nie bierz tego tak ddo sibie naprawde to tlko rpzenosnia w sumie byla.

              Nie mozna oceniac czy wartosciowac ludzi, kazdy ejst inny.

              Alurat istnieja pewne ogolne trendya kazace nam pewien sposob bycia czy
              zachowania traktowac jako bardziej preferowany.

              Cala kultura seksu, o ktorej czeso pisywałem jest bardzo istotna szczegolnie da
              kobiet. Uwierz mi niewielu mezczyzn jestw stanie kobiete ktora traktująjako
              milusie cielsko do bzykania i jako niezobowiazujacy romansik traktowac w
              perspektywie czasu powaznie.

              Do takich dziewczyn wraca sie jak z wszystkimi pzoaostalymi sie nie uda, albo
              jak jest smutno.

              Choc moze on traktuje to inaczej.
              Wszsytko tkwi w szczeglach, w usmiechu, zartach, sposobie bycia, mowienia,
              poznaniu drugiej osoby, jej zwyczajach,
              to ein takie proste
              to wielka sztuka bycia sobą

              Wiec nei traktuj go jako osby super, ani kogos beznadziejnego bo nikt nie jest w
              stanie tego ocenic z perspektywy 3 osoby,

              raczej to ondywidulane odczucie

              czasem wystarczy go zobaczyc i uslyszec kilka zdan by juz moc go sklasyfikować
              jako; debil, palant, dupek, irytujacy, albo w porzadku, zdecydowany czy innymi
              specyficznycmi przymiotami jakimi mozna by mu przypisać

              Czy bylas na jego zawolanie czy nie - t osa tylko loa chodzi o to jak
              zeczywiscie wygladala wasza relacja w twoim odbiorze moglo byc wszystko super i
              samam jak bys byla mezczyzna zakochala bys sie w sobie, ktos inny uznal by ze np
              nie szanujesz sie.

              Nitk ci nie powie dlaczego podja jakas decyzje.

              Podpowiedizalem ci co o tym sadze:
              moze jak ktos poznal by cie dobrze blziej to mogl by stwierdzic...
              ale tu jest mowa o waszych relacjach... nie sposob tego ocenic

              moge prubowac dcos wydedukwoac co najbardziej rzuca sie w oczy...
              i to napsialem mnei je wiecej

              Ty zwycajnie chesz miec pewnosc ze nie zrobilas nic zlego
              wg mnei roziwjac to zawsze sie mozna i pracowac nad sobąwiec nie musiz miec
              takiej motywacji
              druga kwestia to chesz miec pewnsoc ze robilas wszystk odobrze a on jest
              porypany zeby moc isc dalej przed siebie
              tez nikt ci tego nie powie.
              ejstes najfajniejsza dziewczyan jaka mialem okazje spotkac czy mam ocenic cie w
              skali 1/10 - nawet jesli bym chial to nei sposob tego zroic czytajac tylko tutaj
              o tej calej sprawie

              tak jak napisałem kobeity od dziecka ucza sie tej roli
              buduja swoj charakter, tak by uchodzic za fajan dziewczynę... co ja mam ci
              powidziec ama mozesz sie porownac do innych dziewczyn i cos stwierdzic

              czasem mezczyzna podejmuje decyzje po tym jak dziewczyna zrobila blad, czasem z
              zupelnie innych powodow, mozliwosci sa tysiace

              musiala bys sie go spytac.

              Czy poznaje ze swoja rodzina czy nie? jakie to ma znaczenie? ze znaczyals cos
              wiecej niz "pierwsza lepsza dziwka" prawdopodobnie tak, ale czy to powod do
              zadowolenia?

              jak b ycie traktowal jak ksiezniczkę... ooo to by cos znaczylo, pewnie tak
              szybko by m usie nie odwidzialo, ale to skopmlikowany proces relacji

              nie opstawiam jego czy ciebie bo to niedorzeczne

              kiedy kobeita zostaje porzucona to jej sie wlacza faza ze on wróci... zdarza
              sie, ze wraca, czescciej jednak nie.

              Tak czy inaczej czekanie na niego z zolozonymi rekoma wyaje sie jakies dziwne.
              Takiego lepka to chyab sie przekresla? No bo co masz zrobic?
              Siedziec i czytac jego opisy gg?

              daruj sobie. Wruci lub nie wruci typ owinnas zyc swoim zyciem a nie ilzuajami
              czy nadzieja na cos co mzoe nei nastapic.
              Trzeba zyc faktami.

              zmoe odwidzi mu sie i wruci, wtedy zrobisz z tym antem c ozechccesz, mozesz miec
              wlasne zdanie.


              • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 00:22
                Pisałam CI,ze sednem tego związku nie był seks,...wiem to bo miałam
                facetów, którym tylko o to chodziło i dostawali kosza. Nie
                chcę ,zeby wracał, zawsze miałam chłopakow po kilka lat albo nie
                miałam wogóle. I szanuję się pod tym względem,ze nie wchodze drugi
                raz do tej samej rzeki. może na początku miałam nadzieję,ale skoro
                facet zmarnował taką szansę, to zmarnuje drugi raz. On do mnie nie
                wróci, bo wie,ze go nie przyjmę, bo własnie nie byłam taka do łózka
                i na moim ramieniu sie nie wypłacze. Może chodzi o jego wyjazd, moze
                działał na dwa fronty...
                • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 12:29
                  > Pisałam CI,ze sednem tego związku nie był seks

                  a czy ja pisze ze byl?
                  wiekszosc kobeit nir rozumei ze jesli seks sie pojawia w ogole, czy kontekst
                  erotyczyn yza szynbko, to zle.
                  A to ze nie jest on osią... to jak mowienie ze to nie buyla patologia.

                  Pytasz sie co zle robisz? to ci wyjasniam jakie sa wzorce do ktroych warro bylo
                  by dazyc, choc to kwestia indywiduwalnych sytuacji

                  ty jak wiekszosc kobeit siebie utozsamaiasz ze wzorem doskonalosci,
                  wiec rozzwoj osobowosci jest zblokowany co nie co

                  ta kjak napisalem jego powody mogly by byc dowolne
                  a jesl iszukasz ich w sobie... kazdy ci jakies poda.. co mogla bys poprawic a co
                  w tobie i w tym jak dzialasz nie pauje
                  tylko czy ty masz ochotę tego sluchac?
                  • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 13:27
                    1. A jakie są wzorce do których warto by dążyć?
                    2. Ja prosze Ciebie nie mam zachamowanego rozwoju, bo jakbym miała
                    Tobym za nim teraz latała. I nie mozesz wnosić,ze ja nie mam o nic
                    do siebie pretensji. Nie pisałam Ci o tym. Ani nie napisałąm, że
                    jestem doskonała, bo nikt nie jest. I własnie w tym krótkim 2-
                    miesięcznym związku zwracałam uwage na to co moge robić źle. Nie
                    kontrolowałam go, nie zasypywałam telefonami, nie robiłam awantur,
                    starałam się niejasności kończyć żartami. I on robił to samo! Nie
                    to,ze był ideałem,ale starał się i to mu wychodziło. jednak stało
                    się coś, że nagle zaczął zachowywać sie jak prostak! I nie wiem czy
                    nagle zdał sobie sprawę,ze nie jest gotowy jednak, czy nie umiał
                    dłuzej udawać, czy jakaś była miłośc sie pojawiła? Byc moze ta
                    pierwsza , z która kontakt utrzymuje do dziś i wszystkie jego byłe
                    to znosiły. Z dnia na dzień zamienił się w chłopaczka z blokowiska,
                    gdzie mi absolutnie nie przeszkadzało jego wiele zachowań...Ale
                    potem już przeginał. I w ogóle odwoził te kolezankę, ponoc mu dużo w
                    firmie pomaga, a wxziął od niej 100! Za to,ze musiał pojechac po nia
                    40 km tylko, bo była blisko nas. jeszcze z dzieckiem małym. Ja bym
                    się wstydziła. Opowiada o niej,ze taka fajna,ze tak mu pomaga w
                    pracy, ze moze mi pracę załatwi, a kase bierze? Rozumiem do 50 zeta.
                    Niby przedstawiał siebie jako altruistę,ze każdemu by pomógł gdyby
                    ktos potrzebował nagle pomocy. Ona pokryła prawie cała nasza
                    wycieczkę, jeśli chodzi o paliwo. w TYm momencie. Dlatego
                    oniemiałąm,ze był taki fajny, a takim materialista się okazuje. na
                    początku powtarzał,ze chce miec kupę kasy,ze inni w jego wieku
                    zarabiaja po 6 tys a on tylko 3,5! ma 26 lat. na początku to
                    lekceważyłam, każdy chce więcej wiadomo,ale to go przerastało już.
                    wariował na pounkcie kasy, potem już mi sugerował,zebym mu dokladała
                    do benzyny, czego nie zrobiła. I tak kupowałam jedzienie, tez czasem
                    coś postawiłam, kupiłam jakiś upominek. Więc w tym przypadku nie ja
                    popełniałam kardynalne błędy. Trafiłam na oszusta coś mi się
                    wydaje.. , I kiedyś twioerdziłam,ze jestem doskonała, przyznaję, co
                    niestety mi się odbiło,ale nadchodzi czasem takie dno,ze zaczynasz
                    rozumiec,ze trzeba ludzi traktować na równi. Byłam długo chora-15
                    lat, traciłam wzrok, nikt mi nie dawał szans, i wtedy sie
                    traktowałam jka opeek świata, ale potem oprzytomniałam. Choroba sie
                    zatrzymała a ja się uczyłam żyć, czego się ucze nadal, to co inni
                    umieją a ja nie miałam szansy. Dlatego miałam normalne podejscie do
                    niego, wyyrozumiałe. Myślę,ze on będzie nieszcześliwy, bo widzi
                    wszystko przez pryzmat kasy. i chyba dobrze, ja chcę poznać kogoś
                    dla kogo pieniądze sa środkiem a niue celem.
                    • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 19:30
                      :)
                      1. Wzorce idei dazenia do doskonałoci.
                      Dotyczace indywidualnego rozwoju oraz jakosci relacji medzyludzkich.
                      jedno z drugim łączy się.

                      Co do relacji... dążenie do pelnego zaufania, szczerosci, otwartosci, idei
                      dawania, wzbudzania pozytywnyc hemocji, radosci ,szczescia dostarczanego poprzez
                      realziacje wspolnej drogi opartej o wysoke ambitne cele wchodzace z wlasnego serca.

                      To sa pewne idealy... sprawiajace ze czlowiek rozwiaj sie nie czekajac na to ze
                      okaze sie w czyms gorszy...
                      ----

                      Nei pisze ze msz zachamowany rozwoj
                      mozna roziwjac sie szybko lub powoli...
                      wg mnei to czy za nim latasz cz nei nie moze byc jakims znaczacym symptomem
                      istnienia rozwoju lub jego braku

                      Czy wnosze zenie amsz o nic do siebie pretensji? gdzie to napiałem?

                      Napialem tylk oze czesto kobiety uwazaja sie za centrum, wzor dokonalosci

                      czy ty taka jestes, moze w jakims stopniu,

                      ok zastanawials sie co mozesz robic zle - no dobrze

                      a czy zastanawialas sie co mzoesz robic by byc jak najlepszą?

                      za wstep dalem Ci 2/10
                      tak intuicyjnei trochę
                      dla mnie kobieta ktora uprawia seks z mezczzyna wczesniej niz na 3 miesiace
                      znajomosci jest juz "w plecy od doskonalosci" tzn jest w jakims stopniu ŁATWA
                      ty piszesz cos o 3 tygodniach...

                      ja kwg ciebie jest materialista i ci sie nie podoba to czego oczekujesz?
                      jak ci sie nie podoba to dlaczego z nim jestes/chials byc?

                      przeciez to on cie zostawił a ty po czasie sie orientujesz ze ocs jest nei tak z
                      nim?
                      na forum mezczyna cos tam przegladalem ze stwierdzasz ze byl chorobliwie
                      zazdrosny itd...

                      tak jak napsailem nikt ci nie poiwie co zrobilas zle...
                      generalnie to moge podac ogolne wartosci ktore uwazam za godne realziacji a co z
                      tym zrobisz to twoja srpawa i nikt za ciebie tego znie zrobi

                      nie wiem w ogole co masz za problem...
                      najpirw pytas zie dzlaczego odszedl a potem wychodzi na to ze on w twoich oczach
                      to byl jakims totalnie spaczonym czlowiekiem na kilku poziomach
                      o co to chodzi?
                      • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 20:33
                        ja nie wiem po co mi ciągle sugerujesz,ze jestem łatwa czy trudna
                        czy cokolwiek. jka człowiek chce się zakochać i być to można po
                        tygodniu iść do łożka. Nasz rozmowy były dorosłe i poważne i nie
                        będę pisać którys tam raz o tym...a co do łóżka to badania
                        wskazują,ze miesiąc wystarczy...Popełniasz podstawowy błąd. nastaw
                        sie na dialog, na pytania, a nie na ocenę...bo nigdy nie będzie
                        dobrym psychologiem. Nie rozmawiadsz z pół mózgiem, powodzneia.
                        • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 20:41
                          Czy ja ci sugeruje ze jestes łatwa?
                          mnie to nic nie obchodzi...

                          pytałas sie co mogło by go odstraszyć

                          a wg mnie czesto kultura eksualna kobiet odpycha męzczyzn od nich

                          napisalem tylk ze wg mnie w wiekszosci przypadkow natura czlowieka kaze
                          mezczzynie kobiete ktora zgodziła sie/zaproponowałą wspolzycie wczesniej niz na
                          2-4 miesiace bedzie zazwyczaj uwazana za latwą

                          wczesnij pisałas cos o jakis ruchaczach co to sa mescy i konkretni nie robia
                          problemow bo nie obiecują...
                          ja tego nei oceniam,

                          Po tygodniu mozna isc do łzuka?
                          ... wiesz mozna isc i po 15 minutach i byc mzoe bedzie z tego jakas tam milosc
                          ale to bardoz mało prawdopodobne

                          kwestia raczej gustów, odbiorów

                          czy ja cie oceniam? nie mam w tym zadngo interesu... po co mial bym to robic

                          tylko nei wiem czego tak naprawde chesz... prosiłas o podpowiedz co robisz zle...
                          napialem ci ze trudno to ocenic,
                          pozatym twoja postawa w ciagu calego watku wydaje mi sie dziwna po prostu
                          nie wiem do konca o co ci chodzi i p oco w ogole byl ten watek skoro on i tak ci
                          sie nie podobal jak stwierdzasz...
                          • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 22:20
                            chciałam odpowiedzi,ze to niedojrzały dupek.
                            • dyn-ex Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 22:34
                              spring777only napisała:

                              > chciałam odpowiedzi,ze to niedojrzały dupek.

                              xxxxxxxxxxxxxxx
                              a tys juz obgnita...przejrzala
                            • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 22:52
                              :)
                              za wspanialy to on nie jest.

                              generalnei jak by popatrzec obiektywnie, dosc neytranie to poza tym incydentem z
                              sposobem rozpoczenia znajomosci to z tego co opisujesz to byla bys dla niego
                              bardzo wyrouzmiala, mzoe nawet za bardzo, mzoe bylas dla niego za dobra

                              czasami lduzie odchodza poniewaz ktos po prostu nei pasuje, jest za dobry,
                              gdybys postawial przed nim najpiekniejsza lub najmoadrzejsza kobeite na swiecie
                              to pewnie tez by ją zostawił dla jakiejs kolerzanki

                              to kwestia jego gustów, wyborow, preferencji

                              mials nadzije ze to ten z ktorym bedziesz mogla uzloyc sobei zycie jak mniemam
                              nie wyszlo choc bys nie wiem co robial to jego wola, decyzje, uczucia

                              na sile nic sie nie da
                              czy byl dupkiem czy nei byl to nei ma znaczenia
                              a niestety kobiety maja to do siebie ze jak on odejdzie to traca pewnosc siebie
                              i to staje sie problemem najwiekszym

                              choc bys byla idealna to i tak nic nie daje czasami
                              masz kolegow, nie przejmoj sie tym co sie stało
                              poznawaj ludzi, w koncu poznasz kogos odpowiedniego
                              • dyn-ex Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 22:59
                                Afrodyzjaki Mega Orgazm
                                Powieksz penisa, opóznij wytrysk Upominki za 5 groszy Kup Teraz !
                                Jestes wszystkim. Jestes cudem tego zycia. Jestes dzielem matki
                                przyrody i miliardow lat obrobki ciebie w ten diament, ktorym dzis
                                blyszczysz i lsnisz beztrosko.
                              • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 16:35
                                Chodzi o to,że ja nie byłam za dobra...mam charakter przekorny. CHoć
                                nie twierdzę,ze nie potrafię być dobra,ale na głowe nie daje sobie
                                wchodzić...I za nudna też nie byłam. Wiesz...ja nie jestem świeta i
                                czasem też jest tak,że daję komuś kosza,ale;
                                1. Nie zmuszam sie do mowinia i snucia planow o przyszłosci, bo mnie
                                obrzydza to po prpstu z ta osobą
                                2. Nie moge sie spotykać z nią częsciej niz raz na dwa tygodnie
                                3. I wszystko jest jasne. A po miesiacu mowie sajonara,ale ta osoba
                                wie,ze nic jej nie obiecywałam i nic by z tego nie wyszło,wiec jest
                                róznica...Zachował sie idiotycznie, jka złodziej itp. wiesz, przez
                                dwa miesiace nie zmusisz sie nawet dla samego seksu do udawania
                                uczuc, bo można się pozygac od tego jka cos z kims planujesz ,skoro
                                Ci sie nie podoba! Ja tu naprawde nie pisze o jakims przelotnym
                                związku, to on własciwie bardziej się angażował...Być może nie umie
                                nic więcej poza fascynajcą. Tak , ja wiem,z jetsem fajna itp, tylko
                                z tym kolesiem sie związałam nie dla głupiego zakochania,ale bo
                                wydawał mi się po prpstu uczciwy, momentami pantoflarz, moemntami
                                nudny, czyli stabilny, akurat na związek. Ale jak zobaczyła, to to
                                była poza, ze tak naprawdę jestem z dresem ukrytym, który parał się
                                kradzieżą samochodów jak miałó 17 lat, to mi klapki opadły i się
                                wtedy zaczęło spytac, bo zaczełam reagować na jego odkrywanie się, i
                                przeciwstawiac się traktowaniu mnie jak on tego chce...My bylibyśmy
                                do dziś razem. Po prpstu podjęłam rozmowe ,ze zachowuje się nie
                                tak...Więc wiem o tym całym" bylas za dobra etc...ja to wiem i sie
                                pilnuję,zeby nie być za dobra dla faceta. jak ja opdkurzałam, a on
                                np potem liczył,ze pozmywam gary, to sorry,ale poszłam czytać
                                ksiązke:) Wiec tym bardziej traktuję go jka dupka...
                              • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 16:40
                                ponadto..ja rozumiem,ze czasem ludziom nie po drodze.Ale tu naprawdę
                                nie o to chodziło..Jak pisałam wcześniej, jak mi cos nie pasuje, to
                                naprawdę daje sie wyczuć niechęć do drugiego człwoeika. A on co? Dwa
                                dni przed końcem planuje sylwestra, mówi,ze mu zalezy tak na mnie,ze
                                jakby miał gdzies wyjechac to mnie zabiera, bo uczucie stawia
                                wyzej..Sam z siebie, ja go nie zmuszałam...Więc postępuje gorzej w
                                tym miomencie niż pajac, który zalicza panny, bo im nic nie obiecuje
                                i jak taka laska jest naiwna to jej płacz...A tu????
                                • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 17:51
                                  Sory ale ja wciaz do konca nie wiem o co ci chodzi

                                  dla mnie wyglada to tak (patrzac obiektywnie)

                                  szukam kandydata do oltaża - znalazł sie w necie jakis fraglesik - całkiwem
                                  fajny i na czyms mu zalerzy - mysle ze jest szansa - bede z nim jzu spala, po co
                                  dwac innej kobiecinie szanse, zabawie sie i bede mial u niego na plus - nawet
                                  troche kocha, rozmawia cos planuje (po kilku tygodniach znajomosci) - ma kilka
                                  kolerzanek, w pracy, pzoa nia, ma bylą, dziobie te ktore mu łątwo dają -
                                  zafascynowal sie jakas kobiecina z pracy bo nie traktowal cie powaznie od
                                  poczatku - caly czas mysli o swojej bylej i nie wiadomo kiedy do niej wruci - w
                                  koncu sobie poszedl

                                  wchodzisz na forum... ojej ten to ruchal i obiecywal a mial tylko ruchac... wiec
                                  teraz mi sie zal zrobilo a to mial byc ten do oltaza, pial przciez o wspolnym
                                  mieszkaniu, i co ja biedna teraz zrobie?
                                  Taka cienizna to byla i tez zwial... no jak to mozliwe, to juz nei wiem czy
                                  szukac jeszcze wiekszych dupkow czy zmienic taktykę albo sie nei przejmwaoc i
                                  zyc tak jak zylam


                                  tak mi to wyglada
                                  jakas zamieszana jestes
                                  co ja mam ci powiedziec?
                                  ze jstes najwspanialsza dziewczyna jaka nosila ziema? a on byl dupkiem?
                                  • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 22:38
                                    No, o ile ja go na łózko złapałam hahahaha! ja nie musiałam go na
                                    łózko łapać człwoeku,bo on sam bez tego za mna latał. masz bardzo
                                    niskie mniemanie o kobietach. Dyskusja z Toba ma zerowy sens. A jak
                                    jest dla Ciebie takim guru, to dam Ci moze gg do niego co?
                                    • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 23:32
                                      o czym ty piszesz?
                                      niskie mniemanie o kobietach? MAm takei same mniemanie o kazdym czlowieku z
                                      zasady jako o czlowieku.

                                      Czy to kobieta, mezczyana, dziecko, starzec... jak mozna porownywac?

                                      Pozanłem troche kobiet w swoim zyciu i wiem ze sa naprawde bardzo wartosciowe
                                      kobiety chociaz nie jest takich wiele podobnie jak z mezczyznami, czesc to tez
                                      kwestia gustu mozna by rzec...

                                      on dla mnie guru?
                                      o czym ty piszesz?

                                      jakas pokrecona jestes
                                      • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.11.09, 13:26
                                        Hmm, pokręcona. No widzisz co Ty masz za argumenty, widisz..wyszło
                                        na jakim poziomie argumwnetów uzywasz. Ale nic...ja juz wiem,ze
                                        zostaam oszukana. Po prostu zadwałam się z psychopata. wczoraj
                                        czytałam sobie artykuły o psychopatach. Jest ich 1 na około 30
                                        mężczyzna. To strasznie dużo. Zeruja na sieci głównie. I szukają
                                        dziewczyn, które sa miłe ,ale ktore bedą mogły ich szybko przejrzeć,
                                        w celu szybszej eliminacji obiektu.I wiesz, wydaje mi się,ze ten
                                        dyupek jest psychopata. Wszystko się zgadza;jako nastolatek kradł
                                        samochody, jest donżuanem, zostawia kogoś z dnia na dzień z wielkim
                                        znakiem zapytania...jest przy tym uroczuy, milutkji,ale pusty.
                                        Wyssie energię i bye.
                                        • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.11.09, 13:47
                                          no ale popatrz na siebie z dystansem

                                          przykro patrzec na to ale prawdopodobnie jestes mocno niedowartościowana na
                                          jakims poziomie

                                          kazdy mezczyzna na poziomie wiekszym niz średni potrafi kochać kobiete, byc
                                          sobą, wydobys z siebie pozytywne emcoje byccia czulym, wraqzliwym, trokliwym i
                                          kochającym
                                          do tego byc pewnym siebie ,zabwanym i zdecydowaym

                                          mysle ze to jest standard...
                                          byc mzoe malo doswiadczylas mezczyzn poziomu wiekrzy niz sredni i nie wiesz
                                          czego sie po nim spodziewac

                                          wiec jak on juz byl taki nawet w niewielkim stopniu to ty juz odplywasz... ok
                                          mzesz odplywac i sadzic ze jegą bączenie o wspolnym mieszkaniu cas znaczy

                                          ale ty zwyczajnie jak na to patrze nei radisz sobei ze swoimi uczuciami.
                                          To ze z toba mial powazne tematy nei znaczy ze byals dla niego kims wiecej niz
                                          przechodznią dupą

                                          taką pauza dla relaksu i zabawy

                                          a ze byly w tym uczucia?
                                          to dziwne?

                                          w jakim ty swiecie zyjesz? - to musi byc jednak troche smutny swiat bez
                                          glebokich emocji

                                          dostałas namiastkętego i juz oczarowana - ok, badz oczarowana tym kogo okreslasz
                                          jako dupka,
                                          ale ty zwyczajnie nie masz skali poruwnawczej nade wszystko, ale ok, zabujalas
                                          sie...

                                          to go kochaj... ale to wyraza sie na wyzszym poziomie w realziacji szczescia
                                          drugiego clowieka a nei siebie

                                          a teraz nie wiesz co ze sobą zrobić - to próbujesz typowo dla wiekszosci
                                          ludzików to zaprzeczyc tym emocjom czyli go ZNIENAWIDZIEC
                                          w tym ceu zaczyasz jzu nie mal co wysmyslać: ze byl psychopatą, dupkiem,
                                          zdradzal, porabany, ze chorobliwie zazdrosny, materialista

                                          dla mnie to prostackie
                                          bardzo prostackie zachowanie
                                          ale co gorsza typowe

                                          mozesz tak siebei oszukiwac is swoje uczuia ale to zazwyczaj nei wiele daje
                                          lb przynosi cos odrotnego i same w sobei jest gó...ane

                                          z jednej strony jestes tym przecietniakiem oczarowna bo mimo ze bylas dla niego
                                          tylko pusta kobitka do przejechania dal ci coskolwiek uczucia
                                          i ty zwyczajnie z tym nie mozesz sobie poradzici prubuejsz go znienawidziec za to

                                          twoja droga, jak masz powody...
                                          ja tu widze wielki chaos
                                          • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.11.09, 15:42
                                            Człowieku, on mnie nie oczarował, ja sie zmuaszłama do niego. Ty nie
                                            czytasz co pisze. To o czym mowa w opgóle. A prostakiem jest on,
                                            normalny facet cieszyłbym sie taka dziewczyna jak ja. I zerwalismy
                                            dlatego,ze zaczynał pokazywać słomę z butów, jkabym chciała tobym
                                            była z nim do dziś. Koniec na ten temat.
                                            • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.11.09, 19:21
                                              Mysle ze tą teze postawiłąs sobie przed napisaniem tego wątku a on sam miał
                                              posluzyc do uwierzenia w nią...
                                              NIkt jednak tego tak nei odebral.
                                              Ale jakie mial mozliwosci?

                                              Do oceny tego jaki byl i kim jest musial bym go poznac w realu,
                                              To samo dotyczy ciebie.

                                              MAsz swoje zdanie na ten temat jaka ty jestes i jaki on jest.
                                              BArdziej mi to wyglada na wiarę niz prawdę. Ale skoro ma ci to pomagac... i
                                              drogą jest oszustwo (byc moze to jednak prawda).. .twoja wola

                                        • spring777only Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.11.09, 13:01
                                          Jak chcesz się mpoznać w realu, to nie ma sprawy, ciekawe czy sie
                                          odważysz...
                                    • s.p.7 Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.09, 23:36
                                      to zjeb jakich wiele
                                      ale o gustach sie nie dyskutuje
                                      (dziwne ze siedzial na tobie po 3 tyg. po tym jak do niego jezdzilas w weekendy
                                      - jest w tobie jakas niekonsekwencja)
                    • de_witch Spring... 25.11.09, 20:27

                      Tak podczytuje ciebie. Wez sie w garsc. Jestes wartosciowa, fajna
                      osoba. Nic tobie nie brak. Trafilas na faceta pustego. Jedynie co to
                      wspolczuj kobiecie, tej drugiej, ze go dostala w swoje rece.

                      Co jego czeka w zyciu tego on nie wie. Gdzies kazdy spotyka swoje
                      odbicie lustrzane i czasami tak jest, ze to odbicie
                      czlowieka 'zabija'.
                      Wiec ciesz sie zdrowiem i zcyiem. Nie marnuj bezcennych chwil z
                      zycia na kogos kto nie jest tobie przeznaczony.

                      Trzymam za ciebie kciuki i wiem ze wszystko bedzie dobrze...

                      Ps. Dyn-ex to nie troll, to blazen forumowy...
                      • spring777only Re: Spring... 25.11.09, 20:37
                        Wsółczuję temu den-xowi. no chłopaczyna ma problem, ale nigdy do
                        tego nie dojdzie.

                        dzięki za wsparcie, poczyniłam kila przemyśleń. Wiem,ze powinnam się
                        pilnować, wcześniej źle mowil o ludziach, źle sie wypowiadał o tych
                        co mało zarabiają, Powinnam słuchac tego co mówi.jak mówił,ze jest
                        nikim i nic nie osiagnął. Parwdziwy facet jak jest ambitny, to wie
                        co osiagnał a co musi poprawić. kobieta jest dla inego wsparceim,a
                        nie wieszakiem. A on wyssał moją energię, i wysysa z innych.
                        Zobaczymy czy jak będzie miał kasę to się uspokoi. Myślę,ze wtedy
                        będzie zdradzał partnerki , bo będzie miał kasę:P A naprawdę
                        wydawał się rozsądny, powazny i dojrzały, a jeśli nawet nie, to
                        uczciwy i taki co chce swoją pracą coś osiagać.
                        • de_witch Re: Spring... 25.11.09, 20:50
                          Przezylas duzo w zyciu i widac dajesz sobie rade.
                          Czasami spotykamy pewnych ludzi, choc widzimy ich wady.
                          Spotykamy ich aby sie czegos nauczyc, najczesciej o sobie. I kiedy
                          czas nauki sie konczy, konczymy te nieudane relacje i idziemy dalej.
                          Czy za rok bedziesz to co sie stalo pamietac?
                          Pozdrawiam cie cieplo,

                          E
                          • spring777only Re: Spring... 28.11.09, 22:19
                            Czytam co napisałaś czasem,zeby podnieść się na duchu. Jest cięzko.
                            chciałam Ci podziekowac, wbrew temu chamstwu, które tu się szerzy i
                            pokrętnemu filozofowaniu, masz konkretne podejście do życia i ludzi
                            chyba...rzeczywiście jestem fajna itp itd, szkoda,ze tyle złych
                            wyborów podjełam. Po prostu jak spotkałam kogoś kto miał te same
                            cele, to zrobiło mi się jak w raju...I okazało się,ze tylko ja
                            uznałam to za wartość. Ale dzięki
    • dyn-ex Re: Dlaczego on odszedł!! 24.11.09, 04:04
      spring777only napisała:

      > Witam,
      >
      > Chciałam krótko,ale chyba się nie da...poradźcie coś prosze.
      > Poznałam na internecie faceta, wydawało się fajny, kurier,
      mieszka z
      > ojcem..Zabiegał o mnie strasznie, ja przekonałam się po ok trzech
      > tygodniach. Jako,ze mielismy do siebie 50 km, po trzech
      tygodniach
      > zaczełam do niego przyjezdzac na weekendy. Było super, widac
      było,ze
      > nie tylko sex jest wazny dla niego


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      co jeszcze kobylo niedodeta napiszesz?
    • dyn-ex Re: Dlaczego on odszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.11.09, 01:30
      spring777only napisała:

      > Pisałam CI,ze
      > działał na dwa fronty...

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      doodbytniczo tez?


      piszesz psychologu ze pilnowalas sie....co to znaczy idiotko?

      posadzasz mnie ze jestem negatywnie ustosunkowany do
      kobiet.....przpraszam bardzo.....lubie kobiety...bardzo
      lubie.....mylisz pojecia kloako. Mam wyostrzony zmysl obserwacji,
      sluchu...intuicji...Coz, daleko ci do kobiety, wywloko. Spelniasz
      sie w kwestii dymania, jako dymadlo...reszta...klapa.
      napisalas kretynko ze jezdzilas do faceta na weekendy......Szukac
      pracy?
      Szkoda slow, wywloko..................
Pełna wersja