Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzuciłem

25.11.09, 15:38
zmarnowałem 20 lat życia". Nie mówił tego w nerwach tylko zupełnie na
spokojnie. Parę lat wcześniej też tak z nagła wypalił złotą myśl, która szła
mniej więcej tak: "inny mężczyzna na moim miejscu to by was już dawno
porzucił. ja jestem takim dobrym ojcem". Co byście sobie o tym pomyśleli?
Dodam, że moja matka jest chora na schizofrenię od 15 lat (czyli odkąd byłam
małym dzieckiem). Ojciec przez ten okres prawie z nami nie mieszkał
(wyprowadził się do domku, który mieliśmy na działce pod pretekstem, że ma
bliżej do pracy).
    • to.niemozliwe Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 15:42
      Ja bym pomyślał, że jest samotny, rozgoryczony i potrzebuje Twojego
      wsparcia.
      • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 16:20
        mieszkam z nim, wiec nie może być samotny. nie mówił tego z rozgoryczeniem.
        mówił to w kontekście, ze nie udała mu się córka (czyli ja).
        • lifeisaparadox Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 17:09
          mamaningin napisała:

          > mieszkam z nim, wiec nie może być samotny. nie mówił tego z rozgoryczeniem.
          > mówił to w kontekście, ze nie udała mu się córka (czyli ja).

          Ja raczej myślę że sama sobie tak to zinterpretowałaś
        • dyn-ex Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 25.11.09, 22:04
          mamaningin napisała:

          > mieszkam z nim, wiec nie może być samotny. nie mówił tego z
          rozgoryczeniem.
          > mówił to w kontekście, ze nie udała mu się córka (czyli ja).

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          faktycznie, czytajac ciebie mam wrazenie ze nie udala mu sie
          corcia....jestes nedznica.....pasozyt...
          facet musi miec trudne zycie.....zona sfilowana, corka tez...
          dzialka....altanka.....
          tylko do domu przychodzil dawac ci i twojej mamci kase

          spoj na tragizm jego......2 wiedzmy w domu i facet woli koczowac na
          dzialce.....
          • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 25.11.09, 23:50
            no tak, ty bys 9-latce kazal isc do pracy...
            • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 25.11.09, 23:52
              nie martw się ja tez loze na utrzymanie. Raczej jest tak, że to mój tata nie
              chce żebym za cokolwiek płaciła...
              • dyn-ex [...] 25.11.09, 23:56
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 26.11.09, 00:11
                  chyba mnie z kimś pomyliłeś.
          • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 25.11.09, 23:57
            aha i bynajmniej nie jest to altanka - nawet dało się pokój w niej wynajmować,
            moja matka się w tym domu wychowała, więc nie tragizuj.
            • dyn-ex Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 26.11.09, 00:07
              nie....nie tragizuje...probuje dostrzec dlaczego az tak jestes
              zwichrowana....
              jak altanka taka super...i awet bezdomni tam koczowali i twoj
              biedny maz...czemu ty nie poszlas mieszkac do altany tylko
              bzdzialas w lozko ktore twoj maz kupil za ciezko zapracowane
              pieniadze?
              Wspolczuje facetowi...koszmar miec personalnego oprawce pod jednym
              dachem.....
              • mamaningin Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie por 26.11.09, 00:14
                mąż? umiesz czytać? człowieku z kimś mnie pomyliłeś, nie jestem tym
                użytkownikiem za kogo mnie wziąłeś
    • de_witch Moze powedz mu na drugi raz: 25.11.09, 16:23

      "Trzeba bylo sobie isc, ewentualny ojczym, bylby lepszy niz ty."

      Widac tatus jest glupolem, skoro tak mowi.
      • to.niemozliwe Re: Moze powedz mu na drugi raz: 26.11.09, 10:07
        Dlatego pisze, ze facet ma kryzys jakiś, bo takich głupot o własnym
        dziecku nikt zrównoważony nie plecie. Może być tez tak, ze gośc
        podupadł na zdrowiu, na jakieś przewlekłe schorzenie, tacy ludzie
        potrafią być złośliwi wobec najbliższych, tak, jakby w rewanżu za
        niesprawiedliwość, która ich spotkała.
        Na pewno nie ma to nic wspólnego z postawą córki, która nie powinna
        brać do siebie tych słów, a raczej brać jako wyraz osamotnienia ojca.
    • s.p.7 Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 17:41
      wzorowy ojcec cale zycie by poswiecil dla was i nigdy ni mial by zadnych oczekiwań.

      Zaden ojciec nie porzuca zadnego wojego dziecka poki nie stanie sie dorosle.

      dzieci nie sa dla niego, tylko on jest dla nich. i to musi pamietac

      jednkze kiey matka jest chora na schizofrenie to dziwne rzeczy dziac sie mogly w
      domu

      moglo dochodzic ze strony ojca lub matki do patologii

      czesto sa to patologie dziedziczone w duzym stopiu
      • bellinetta Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 17:51
        hmm.. chyba bym dociekała co miał dokładnie na myśli. Czy życie z matka
        schizofreniczką, czy obawa ,że jego córka czyli Ty odziedziczy ta samą chorobę
        co miała matka i bedzie powstórka z życia.

        Albo walną, co mu slina na język przyniosła, żalu albo z samotności, albożeby ci
        dopiec z jakiego tam powodu.

        ALbo ma chwile załamania i potrzebuje rozmowy..
    • rlena Re: Ojciec mi powiedział:"żałuję że was nie porzu 25.11.09, 21:48
      Ktos, kto zachowuje sie w ten sposob musi sam byc w bardzo kiepskiej
      kondycji. Przykro mi,ze musialas tego wysluchac. Jestem pewna,ze to
      jest jego jakis gruby problem,ktory nie ma absolutnie nic wspolnego
      z Toba. Nie daj sobie tego wmowic. Bardzo Cie zachecam do
      odwiedzenia dobrego psychologa lub duszpasterza, bo to jest grube
      naduzycie ze strony Twojego ojca i bedzie mialo na Ciebie wplyw
      jesli tego nie przepracujesz.
      Swoja droga uwazam,ze Twoj ojciec z jakis powodow bardzo cierpi, ni
      edaje sobie rady i rani najblizszych,bo sa pod reka. Wiekszosc ludzi
      jest nie tyle zla co bezmyslna i glupia..

      Trzymaj sie. Ostatecznie, wszyscy musimy zaopiekowac sie soba bez
      wzgledu na to jak nas skrzywdzono. Badz dla siebie najlepsza
      opiekunka i przyjacielem:)
Pełna wersja