najpiękniejsze co może zrobić kobieta

IP: *.saska.krakow.pl 24.01.04, 11:40
Ostatnio spotkałam się w telewizji ze stwierdzeniem, że urodzeni edziecka to
najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu. Mam
problem z niepłodnością. Czy to oznacza, że jeśli mi się nie uda zajśc w
ciąże, to moje życi ebędzie z gruntu, już na wstępie, gorsze od tych, którym
się to udało, nawet jeśli to były np. pozamałżeńskie wpadki w młodym
wieku...? Czy to oznacza, że ja ZAWSZE będę miała zredukowaną listę
rzeczy "wspaniałych do zrobienia w życiu"?, że będę upośledzona?

Wydaje mi się, że ludzie często zapominają się w swoim zachwycie nad
macierzyństwem, zwłaszcza wobec faktu, że wokoło coraz więcej par dotyka ten
problem, co mój.

W każdym razie ja nie zamierzam odgrywać osoby upośledzonej, pokrzywdzonej
przez los. Zamierzam ze spokojem dziękować za zainteresowanie, ale
jednocześnie wykazywać, że moja sytuacja jest za to bogata w inne pozytywy.
Postanowiłam na przyszłość "głosić", że są po prostu różne ścieżki w życiu i
nie jest przesądzone, że jako osoba bezpłodna nigdy nie dokonam czegoś
równie "najpiękniejszego i najwspanialszego w życiu kobiety jak urodzenie
dziecka".
    • Gość: Ethlinn Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:19
      Nie przejmuj się tym co klepią w mediach, dla każdego człowieka co innego jest
      najważniejsze i najpiękniejsze. Uważam że np. dużo piekniejsza jest umiejętność
      godzenia sie z tym co nam niesie los. A jeśli jesteśmy przy temacie dzieci, to
      ja osobiście dużo bardziej podziwiam ludzi którzy decydują się na przyjęcie pod
      swój dach dzieci niechcianych, ludzi którzy postanawiają je wychować i kochać,
      choć nie są ich biologicznymi rodzicami. Oczywiście Ty wcale nie musisz tego
      zrobić, mozliwe przeciez ze Tobie przypadła inna rola we wpływaniu na ten
      świat. Może Twoim celem jest po prostu co innego a również coś pięknego.

      urodzeni edziecka to
      > najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu

      Jeszcze raz bzdura. A jeśli np. to dziecko to przyszły seryjny morderca? Czy
      rzeczywiście jego fakt pojawienia sie na tym świecie jest taki wspaniały????
    • re_ne Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 24.01.04, 12:28
      Tak. Urodzenie dziecka to najpiekniejsze co moze zrobic w zyciu kobieta.
      Ale musisz pogodzic sie z tym, ze nie mozesz go miec. Byc moze w poprzednim
      zyciu usunelas je, lub co gorsze nawet zabilas.
      Wiele bezplodnych kobiet nie potrafi pogodzic sie ze swoja dolegliwoscia,
      zazdroszcza kobietom ktore maja, sa agresywne, zgorzkniale, szczegolnie te
      ktore nie potrafia sobie nikogo znalezc.
      Jesli Ty masz juz kogos, i potrafisz sie z tym pogodzic, to jestes i tak w
      niezlej sytuacji.
      A jesli chcesz zrobic w swoim zyciu cos pieknego, to zaadoptuj jakies dziecko.
      Tyle przeciez jest narodzonych i nieszczesliwych dzieci. Daj mu wszystko co
      mozesz dac z siebie, pokochaj je jak swoje - to bedzie rowniez piekne.
      • Gość: beatapl re_ne czy ty sobie jaja robisz??? IP: 217.11.136.* 24.01.04, 12:38
        jak mozesz sie wypowiadac co jest dla kobiet najwazniejsze w zyciu! Mozesz
        mowic jedynie co jest dla Ciebie jako jednostki najpiekniejsze. Takie
        generalizowanie to dowod Twojej zasciankowosci.
        Jest wiele osob i wiele pieknych rzeczy dla jednego jest to urodzenie dziecka a
        dla innego wyjazd na alaske a dla jeszcze kogos inego seks grupowy. Przyjmij ze
        kazdy jest inny i powstrzymaj sie od komentarzy w stylu > "Tak. Urodzenie
        dziecka to najpiekniejsze co moze zrobic w zyciu kobieta." nawet jak to
        uslyszalas w telewizji
        beata
        • re_ne Re: re_ne czy ty sobie jaja robisz??? 24.01.04, 15:13
          Gość portalu: beatapl napisał(a):

          > jak mozesz sie wypowiadac co jest dla kobiet najwazniejsze w zyciu!

          a w ktorym miejscu wypowiedzialem sie co jest dla kobiet najwazniejsze w zyciu?
          Wyraznie wypowiedzialem sie co kobieta moze ZROBIC NAJPIEKNIEJSZEGO w swoim
          zyciu, i jest to moje osobiste odczucie. Wiec czytaj uwaznie pliiis...
      • Gość: Ethlinn Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:40
        > Tak. Urodzenie dziecka to najpiekniejsze co moze zrobic w zyciu kobieta.
        > Ale musisz pogodzic sie z tym, ze nie mozesz go miec. Byc moze w poprzednim
        > zyciu usunelas je, lub co gorsze nawet zabilas.
        > Wiele bezplodnych kobiet nie potrafi pogodzic sie ze swoja dolegliwoscia,
        > zazdroszcza kobietom ktore maja, sa agresywne, zgorzkniale, szczegolnie te
        > ktore nie potrafia sobie nikogo znalezc.

        BARDZO DAWNO NIE PRZECZYTAŁAM WIĘKSZEJ BZDURY, RZADKO TO MÓWIĘ, ALE JESTEŚ
        PROSTAKIEM. NIEWIELU SPOTKAŁAM LUDZI O TAK PRYMITYWNYM SPOSOBIE MYŚLENIA JAK
        TWÓJ. Bardzo, naprawdę niewyobrażalnie bardzo współczuję twoim dzieciom.
        • re_ne Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 24.01.04, 15:22
          Gość portalu: Ethlinn napisał(a):

          > BARDZO DAWNO NIE PRZECZYTAŁAM WIĘKSZEJ BZDURY, RZADKO TO MÓWIĘ, ALE JESTEŚ
          > PROSTAKIEM. NIEWIELU SPOTKAŁAM LUDZI O TAK PRYMITYWNYM SPOSOBIE MYŚLENIA JAK
          > TWÓJ. Bardzo, naprawdę niewyobrażalnie bardzo współczuję twoim dzieciom.

          To ze jestem wg prostakiem to sa twoje osobiste odczucia i masz prawo je miec,
          tak samo jak ja mam prawo miec wlasne zdanie o tym co kobieta moze zrobic w
          zyciu najpiekniejszego. Wiec troche wiecej tolerancji pliiis. Czy wszyscy mamy
          myslec tak samo?
          Dlatego, ze uwazam urodzenie przez kobiete dziecka w jej zyciu za rzecz
          najpiekniejsza ktora w moim odczuciu nic innego nie zastapi wspolczujesz moim
          dzieciom? Wybacz ale nie widze w tym zadnej logiki. Uwazam ze jestem wspanialym
          ojcem, potrafie troszczyc sie o swoje dzieci, sa na prawde doopiekowane, a
          odczucia czy poglady kazdy z nas moze miec przeciez wlasne, czyz nie?
          • Gość: zegarek Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.ip-pluggen.com 24.01.04, 16:15
            Trzeba bylo od razu napisac ze jestes MEZCZYZNA.
            To nie Ty rodziles dzieci i nie mozesz wypowiadac sie co jest dla KOBIETY
            najcudowniejsze!
          • ethlin Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 24.01.04, 16:37
            Nie za to Ci sie ode mnie oberwało, że uważasz iż najpiękniejsze co moze zrobić
            kobieta to urodzić dziecko. Masz prawo tak myśleć. Wkurzyło mnie to co
            napisałeś na poczatku swojego postu; to ze na pewno w poprzednim życiu usunęła
            dziecko lub je zabiła, i że fakt że teraz nie może zajsć w ciążę to kara! Jak
            można tak pomyśleć?! Jak można komuś coś takiego sugerować?! Nie masz pojecia
            kim jest ell, być moze swoją idiotyczna wypowiedzią bardzo ją zraniłeś. Bo
            gdybym to ja nie mogła mieć dzieci i ktoś mi coś takiego powiedział byłoby mi
            bardzo przykro. Twój brak taktu jest wprost przerażający.
            Pozdrawiam
            • Gość: Richelieu* Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: 213.77.25.* 24.01.04, 22:54
              dodałabym do tego jeszcze szarlatańskie wymysły o zabiciu dzieci w poprzednim
              życiu i tej karze
      • palla5 Re: do "re-ne": najpiękniejsze co może 26.01.04, 11:21
        "Byc moze w poprzednim zyciu usunelas je, lub co gorsze nawet zabilas.
        Wiele bezplodnych kobiet nie potrafi pogodzic sie ze swoja dolegliwoscia,
        zazdroszcza kobietom ktore maja, sa agresywne, zgorzkniale, szczegolnie te
        ktore nie potrafia sobie nikogo znalezc."
        Wybacz, ale powyższy cytat z Twojego postu, zwłaszcza pierwsze zdanie trudno
        nawet skomentować! Jak możesz sugerować autorce postu, ze została ukarana za
        winy z "poprzedniego życia"? Każdy człowiek ma własne życie, które jest TYLKO
        jego i TYLKO za to życie odpowiada! Czy jako ojciec wpajasz swoim dzieciom, że
        ich niepowodzenia to kara za poprzednie złe życie? Może to wpływ wyznawanej
        przez Ciebie religii? W takim wypadku to Twoja sprawa, ale nie narzucaj takiego
        światopoglądu na forum. Po drugie autorka postu nie jest ani agresywna, ani
        zgorzkniała. Mam nadzieję, że nie uszło to Twojej uwadze. Jest mądrą kobietą,
        która szuka innej drogi, by znależć w życiu spełnienie. A na koniec dodam, że
        urodzenie dziecka nie jest samodzielnym dziełem kobiety, nigdy by tego nie
        dokonała, gdyby nie mężczyzna-ojciec. Tak więc dziecko jest wspólnym dziełem
        kobiety i mężczyzny i chyba fakt posiadania go nie powinien stawać się
        podstawowym wyznacznikiem doskonałości kobiety.
    • fan_gazety Eeee tam. 24.01.04, 12:46
      > Ostatnio spotkałam się w telewizji ze stwierdzeniem, że urodzeni edziecka to
      > najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu.

      ** A mało to rzeczy w ti-wi gadają :-) ? Czyjaś tam opinia, subiektywna
      skrajnie, jak zawsze kiedy mowa o pięknie ;-) .

      > Mam
      > problem z niepłodnością. Czy to oznacza, że jeśli mi się nie uda zajśc w
      > ciąże, to moje życi ebędzie z gruntu, już na wstępie, gorsze od tych, którym
      > się to udało, nawet jeśli to były np. pozamałżeńskie wpadki w młodym
      > wieku...?

      ** No,właśnie - sama już widzisz, że takie stwierdzenia mają w sobie coś
      podejrzanego.

      > Czy to oznacza, że ja ZAWSZE będę miała zredukowaną listę
      > rzeczy "wspaniałych do zrobienia w życiu"?, że będę upośledzona?

      ** Nonsens - i tyle!!

      > W każdym razie ja nie zamierzam odgrywać osoby upośledzonej, pokrzywdzonej
      > przez los. Zamierzam ze spokojem dziękować za zainteresowanie, ale
      > jednocześnie wykazywać, że moja sytuacja jest za to bogata w inne pozytywy.
      > Postanowiłam na przyszłość "głosić", że są po prostu różne ścieżki w życiu i
      > nie jest przesądzone, że jako osoba bezpłodna nigdy nie dokonam czegoś
      > równie "najpiękniejszego i najwspanialszego w życiu kobiety jak urodzenie
      > dziecka".

      ** Tak właśnie ! Bo dokładnie tak samo uważam, choć innej płci jestem :-), i
      dzieciaty w dodatku :-).
    • Gość: J.K. Ell, nie przejmuj sie... IP: *.arcor-ip.net 24.01.04, 12:49
      tak, jak i Ty mysli chyba kazdy "normalny" mezczyzna.

      pozdraviam.
    • Gość: Oleńka nie przejmuj się idiotami :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:11
      ja mogłabym - a nie chcę :)

      ci, co patrzą na kobietę przez pryzmat jej zdolności reprodukcyjnych mają mózgi
      na poziomie płazów w najlepszym razie ;D

      pozdrawiam serdecznie :)
      • Gość: zegarek Re: nie przejmuj się idiotami :))) IP: *.ip-pluggen.com 24.01.04, 16:30
        Olenka, masz racje, cialo nalezy do kobiety i robi z nim to co JEJ sie
        podoba, a nie to czego otoczenie sie spodziewa.

        A na temat kultu rodzenia.
        Niedawno w "Glosie Szczecinskim" ukazala sie notatka o kobiecie, ktora w
        drodze do szpitala w Swinoujsciu urodzila dziecko w ciagu 10-minutowej
        przeprawy promowej!!! Plump... i dziecko lezalo na podlodze! A matka nawet
        nie miala boli, tylko chciala do szpitala, bo za pare dni byl wyznaczony
        termin porodu.
        Oczywiscie bohaterka dnia!
        Nastepnego dnia mniejsza juz notatka: To bylo PIATE dziecko tej kobiety,
        czworo jest juz w Domu Dziecka.
        I jeszcze mniejsza notatka za pare dni: matka opuscila szpital, a dziecko
        czeka na zalatwienie formalnosci zrzeczenia sie praw do niego przez matke.

        Czy nie lepiej wyrzec sie tego "najpiekniejszego przezycia" jesli ma sie do
        tego przyczyny, a nie rodzic nieodpowiedzialnie?
        Co Ty na to, tatusiu Re_ne?
    • ethlin Re: nie przejmuj się idiotami :))) 24.01.04, 16:40
      Moja babcia zawsze mawia że urodzić dziecko to nic takiego - jej dzieci podobno
      wyleciały jak z procy;-P

      Ps. kojarzycie scenę przyjścia kolejnego dziecka na swiat w Sensie Życia Monty
      Pythona?;-))))) Wypadło na podłoge podczas mycia garów przez matrone;-P
    • kamfora ile komu dano 24.01.04, 17:33
      Gość portalu: ell napisał(a):

      > Wydaje mi się, że ludzie często zapominają się w swoim zachwycie nad
      > macierzyństwem, zwłaszcza wobec faktu, że wokoło coraz więcej par dotyka ten
      > problem, co mój.

      Czy w związku z tym, że niektórzy są głusi na muzykę - innym nie wolno zachwycać
      się pięknem symfonii? Czy jeśli niektórzy nie potrafią malować - nie wolno
      zachwycać się kunsztem innych i wyrażać opinii o jakimś obrazie, że "to
      najpiękniejsze, co może stworzyć człowiek"? Czy w związku z tym, że niektórzy
      (ba - większość!)
      nie potrafi/nie może szybko biegać - nie wolno zachwycać się pięknem
      sprintu? Czy jeśli niektórzy są łysi - nie można wpadać w zachwyt nad włosami
      innych? (Można tak bez końca...).
      Zawsze znajdą się dziedziny, w których ktoś może więcej, (albo w ogóle: może).
      • empeka Re: ile komu dano 24.01.04, 22:10
        Ba - przecież wiesz, że tu chodzi o stereotyp.
        Jestem za zwalczaniem myślenia odruchowego w stylu: tak się przywykło od stuleci.
        A slogan o darze życia itp bzdury wyjątkowo mnie drażni.

        Najpiękniejsze powinno być to, do czego sami dochodzimy pokonując przeszkody. Może to być
        nawet urodzenie dziecka, ale nie musi, bo to doprawdy dość banalne zadanie. Bardziej godne
        podziwu jest jednak wychowanie tego co się łatwiej lub trudniej urodziło.

        Tak więc Twoja obrona zachwytu nad macierzyństwem na równych prawach jak nad innymi
        zachwytami nie przemawia do mnie, bo to nie są sprawy porównywalne.

        Marta
        • kamfora Re: ile komu dano 24.01.04, 22:25
          empeka napisała:

          > Najpiękniejsze powinno być to, do czego sami dochodzimy pokonując przeszkody. M
          > oże to być
          > nawet urodzenie dziecka, ale nie musi, bo to doprawdy dość banalne zadanie. Bar
          > dziej godne
          > podziwu jest jednak wychowanie tego co się łatwiej lub trudniej urodziło.

          Może i jestem stereotypowa...(do głowy mi nie przyszło, żeby urodzenie dziecka
          traktować niezależnie od wychowania).
          Ale co mi się niesłychanym widzi - to Twoje stwierdzenie, że coś POWINNO
          być najpiękniejsze! Chyba pora umierać - jak Marta takie coś głosi ;-)
          • empeka Re: ile komu dano 24.01.04, 23:20
            :-))))))))))))))))

            Moje "powinno" jest drobnym wypadkiem przy odpowiadaniu na coś co mnie zaciekawiło.

            M
          • empeka Re: ile komu dano 24.01.04, 23:25
            No i co Ty kombinujesz, czy ja powiedziałam, że Ty jesteś stereotypowa?
            Nigdy w życiu!

            Wyraźnie odniosłam się do przekonania podobno głoszonego w TV, "że urodzenie dziecka to
            najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu" - jak napisała ell na
            wstępie.

            Pa
            M
          • maly.ksiaze Re: ile komu dano 25.01.04, 02:18
            Nie mogę w żaden sposób pozbyć się wrażenia - a wiem, że pozbyć się go
            powinienem - iż urodzenie dziecka jest czymś niezwykle organicznym. Organicznym
            i przez to nader pospolitym. Wszystko co piękne dla mnie zaczęło się później.
            Jak już zostałem urodzony.

            Zatem, jeśli to w jakiś sposób autorkę wątku pocieszy, defekt fizyczny nie musi
            wcale odebrać jej możlwiości stworzenia nowego świata.

            Pozdrawiam,

            mk.
            • r.richelieu Re: ile komu dano 25.01.04, 02:25
              właśnie, zwierzęta niektóre lepiej wywiązują się z macierzyństwa niż ludzie
              a teraz jeśli sam moment porodu jest tak ważn to komu większy laur dać, tej co
              rodziła w 10 minut hop siup i po krzyku czy tej co pół dnia
            • kamfora Re: ile komu dano 25.01.04, 09:01
              maly.ksiaze napisał:

              > Nie mogę w żaden sposób pozbyć się wrażenia - a wiem, że pozbyć się go
              > powinienem - iż urodzenie dziecka jest czymś niezwykle organicznym.

              A ja...nie mogę się pozbyć wrażenia, że cały czas utożsamiane jest
              piękno z dobrem - w kwestii dziecka, natomiast traktowane rozdzielnie
              w innych przypadkach.
              Co mnie dziwi - (u tych, których wydawało mi się znam na tyle, aby
              to moje zdziwienie było uzasadnione ;-)
              • maly.ksiaze Utożsamiane? 25.01.04, 14:50
                Oj, chyba nie bardzo. W każdym razie nie o to mi chodziło. Po prostu napisałem
                o tym jako dziecko. A życie, mimo wszystko, jest piękne.

                Pozdrawiam,

                mk.
                • kamfora Re: Utożsamiane? 25.01.04, 15:26
                  Tak - tak mi się wydaje - że utożsamiane.
                  I zamiast rozpatrywać coś odrębnie w kategoriach etycznych a odrębnie w
                  estetycznych - używa się jedynie tych drugich (mając czasem na myśli te
                  pierwsze). Z kolei, niekonsekwentnie, nie rezygnuje się z mądrości "de gustibus
                  non est disputandum" i stąd już tylko malutki kroczek do traktowania spraw dobra
                  i zła w kategoriach gustu, o którym nie wypada dyskutować.
                  • maly.ksiaze Postmodernizm? 25.01.04, 16:26
                    > stąd już tylko malutki kroczek do traktowania spraw dobr a
                    > i zła w kategoriach gustu, o którym nie wypada dyskutować.

                    Niedawno o tym rozmawialiśmy na innym forum. Dyskusja szybko zdechła - a
                    szkoda. Nie wiem jednak, jak rozumieć dobro i piękno w tym konkretnym
                    przypadku. Czy mogłabyś mi to przybliżyć?

                    Pozdrawiam,

                    mk.
                    • kamfora Re: Postmodernizm? 25.01.04, 17:27
                      maly.ksiaze napisał:

                      > Niedawno o tym rozmawialiśmy na innym forum. Dyskusja szybko zdechła - a
                      > szkoda. Nie wiem jednak, jak rozumieć dobro i piękno w tym konkretnym
                      > przypadku. Czy mogłabyś mi to przybliżyć?

                      No - ja też nie mówię, że wiem ino że mi się wydaje, że wiem ;-)

                      W tym konkretnym przypadku założycielka wątka słysząc, że ktoś uważa
                      urodzenie dziecka za najpiękniejsze co może zrobić kobieta i jednocześnie
                      podejrzewając, że akurat ona (kobieta przecież) nie jest w stanie wywołać
                      zachwytu w autorze tych słów - zaczyna utożsamiać piękno z dobrem
                      i próbuje udowadniać, że przecież nie jest gorsza!
                      Co gorsza - inni forumowicze zaczynają ją pocieszać, że też nie uważają
                      jej za gorszą! I nikt się nawet nie zamierza zastanowić, co tu ma do
                      rzeczy dobro/zło.
                      Chciałam też dodać, że z samego faktu, że coś jest czy nie jest pospolite
                      (a właśnie do pospolitych rzeczy zaliczyłeś urodzenie dziecka) - nie wynika
                      że to coś jest piękne, lub nie. Ktoś stokrotki (bardzo pospolite) uważa za
                      piękne, a inny nie, bo więcej przyjemnych doznań estetycznych dostarcza mu
                      patrzenie na jakiś bardzo rzadki okaz storczyka :-).
                      • empeka Re: Postmodernizm? 25.01.04, 17:35
                        Temat świetny, przenoszę czym prędzej do osobnego wątku. Po co ma się mieszać z bachorami...
                        ;-)
    • agresja4 Re: widocznie masz zrobić coś innego 24.01.04, 22:14
      równie ważnego:)
    • Gość: ryb Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.01.04, 23:43
      To jest jakies nieporozumienie. Jezeli zaczniemy od poczatku, to jaki kobieta
      ma wplyw (pomijajac czynniki zewnetrzne) na zajscie w ciaze? Nawet o tym nie
      wie kiedy to sie dzieje. Jezeli zaczniemy od konca, to jaki kobieta ma wplyw
      na czas porodu? Dziecko to kontroluje, nie ona. I dziecko wychodzi na swiat
      kiedy mu sie podoba. Kobieta rodzi bo musi. Inaczej przeplaci to zyciem. Na
      upartego mozna powiedziec, ze rodzac ratuje swoje zycie. Kobiety sa po prostu
      narzedziem do stworzenia nowego zycia. Pieknosc zaczyna sie pozniej, przy
      wychowaniu dziecka a to juz jest sztuka...
    • Gość: Kobieta Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.airstreamcomm.net 24.01.04, 23:46
      szkoda, ze w telewizji tak malo mowia o tym, ze swiat jest bardziej
      skomplikowany niz kostka rubika;
      jakby tak kazdy sie skupil nad tym, czego nie ma, to bysmy sobie wszyscy
      strzelili w leb i byloby over;
    • cossa Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 25.01.04, 01:24
      nie podoba mi sie okreslenie "zrobic"
      (jesli juz "zrobic" to adoptowac
      czy tez kims sie zaopiekowac)

      i nie mysl o tym tyle - nie warto
      postaraj sie zaakceptowac to co jest
      i znalezc sobie cos rownie pieknego i wspanialego
      do ZROBIENIA w zyciu ;)

      pozdrawiam
      cossa


      > Ostatnio spotkałam się w telewizji ze stwierdzeniem, że urodzeni edziecka to
      > najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu.
    • mahoney Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 25.01.04, 02:24
      ale przeciez nikt nie mwoi ze macierzynstwo decyduje o tym ze sie jest
      kobieta , wiem bo sam nie jestem
    • jmx Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 25.01.04, 02:42

      E tam. Być może urodzenie dziecka jest najpiękniejszym i najważniejszym dla
      kobiet, które rodziły ale to nie znaczy, że kobiety, które nie mogą/nie chcą
      urodzić nie mogą zrobić czy przeżyć innych, równie pięknych i ważnych 'rzeczy'.
      Myślę, że o tym decyduje wewnętrzne nastawienie danej osoby a nie jakiś
      odgórny nakaz co sie powinno robić w życiu.

      I jeszcze jedno - nie trzeba wcale tych słów rozumieć dosłownie - jako
      fizycznego aktu porodu ale można rozumieć po prostu jako moment pojawienia się
      dziecka w życiu kobiety. A w takim przypadku i adopcja nie wyklucza
      przeżywania przełomowości i wyjątkowości tej chwili.
    • jan_stereo A czy oddychanie nie jest piekniejsza rzecza ktora 26.01.04, 03:03
      Moze zrobic kobieta ? To rowniez gowniane stwierdzenie.O pieknie tego czynu
      tytulowego (watku)moze sie dopiero wypowiedziec osoba urodzona,bo to ona jest
      niby tym pieknem,nie owo rodzenie.Pytanie czy najpiekniejsza rzecza w zyciu
      jest byc urodzonym tez jest jednak kretynskie,ale bardziej sensowne.
      Wy wszyscy jestescie urodzeni prze kobiete,ale czy jestescie najpiekniejsi na
      swiecie to inna sprawa,pytanie tez czy urodzony produkt jest zadowolony z tego
      bycia zywym.Zazwyczaj zajcie w ciaze jest dosc bezmyslne(bo nie planowane)
      zatem owo rodzenie jest tez efektem bezmyslnosci,ciekawe jednak ze bezmyslnosc
      jest nazywana czyms najpiekniejszym, co moze zrobic kobieta.
      • ouk no pewnie 26.01.04, 10:39
        ..uuummm sztuczne oddychanie, tak sama rozkosz... umiejetnie wykonane może
        rzeczywiście być czymś naaaaaaaajjjjjjjpieknięjnszym :-))))))))
    • ouk Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 26.01.04, 09:11
      najpiękniejsze co może zrobić kobieta ???? - zamknąć się na godzinę i nie
      narzekać. (ale to się ociera o cud czy sience-fiction) ))))

      zdrawim
    • Gość: b Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 26.01.04, 10:28
      Gość portalu: ell napisał(a):

      > Ostatnio spotkałam się w telewizji ze stwierdzeniem, że urodzeni edziecka to
      > najpiękniejsze, najwspanialsze co może zrobić kobieta w swoim życiu. Mam
      > problem z niepłodnością. Czy to oznacza, że jeśli mi się nie uda zajśc w
      > ciąże, to moje życi ebędzie z gruntu, już na wstępie, gorsze od tych, którym
      > się to udało, nawet jeśli to były np. pozamałżeńskie wpadki w młodym
      > wieku...? Czy to oznacza, że ja ZAWSZE będę miała zredukowaną listę
      > rzeczy "wspaniałych do zrobienia w życiu"?, że będę upośledzona?
      >
      Nie, to tylko oznacza, że za dużo telewizjii oglądasz. A właściwie dlaczego w
      ogóle oglądasz telewizję?
      Po drugie za dużo w użyciu przymiotników w stopniu wyższym i najwyższym; Po
      cholerę ludzie ciągle się porównują do innych?

      > W każdym razie ja nie zamierzam odgrywać osoby upośledzonej, pokrzywdzonej
      > przez los. Zamierzam ze spokojem dziękować za zainteresowanie, ale
      > jednocześnie wykazywać, że moja sytuacja jest za to bogata w inne pozytywy.
      > Postanowiłam na przyszłość "głosić", że są po prostu różne ścieżki w życiu i
      > nie jest przesądzone, że jako osoba bezpłodna nigdy nie dokonam czegoś
      > równie "najpiękniejszego i najwspanialszego w życiu kobiety jak urodzenie
      > dziecka"

      I tak trzymaj:)
      Ja na ten przykład za najpiękniejszą rzecz w swoim życiu uznaję wazon i michę -
      ulepione dobry kawał czasu temu. Później udało mi się parę rzeczy dokonać (np
      urodzić dwójkę dzieci), ale przepraszam Cię bardzo - zapłodnienie było znacznie
      piękniejsze a i tak nie dorównuje moim glinianym tworom. Tymczasem nie wrócę do
      gliny dopóki nie dokonam czegoś, co uznam za piękniejsze od tamtych dwóch
      rzeczy. Podejrzewam, że i tutaj czas mnie ograniczy - zakładam, że to co może
      być piękniejsze od dobrze wypalonej gliny to kontakt z moimi dzieciakami. Mam
      więc czas dopóki młodsze nie będzie miało 15 lat. To jest moje założenie. Ale
      do tego nie potrzebowałam rodzić (No, ale ktoś to robić musi:((( )
    • j_ar Re: najpiękniejsze co może zrobić kobieta 26.01.04, 10:53
      prawda jest, ze to jest sliczne, ze kobieta moze urodzic dziecko, ale kobieta
      przeciez to nie tylko zdolnosc naturalna jej ciala.
      jezeli bedziesz potrafila nie przejmowc sie bzdurnymi opiniami to juz bedzie
      sukces, poniewaz niestety tak to juz jest, ze dla kobiety brak zdolnosci
      rodzenia dzieci moze byc duzym obciazeniem psychicznym i wiele kompleksow
      generowac.
      zdolnosc rodzenia dzieci nie ma nic wspolnego z urokiem kobiety.
      ponadto mozesz uszczesliwic jakiegos malucha z domu dziecka i to bedzie jak
      najbardziej twoje dziecko, ktore bedzie do ciebie wolalo mamo i kochalo Cie jak
      mame
Inne wątki na temat:
Pełna wersja