Zostawić wszystko i wyjechać?

26.11.09, 00:54
Witam wszystkich. Chciałam Was prosić o radę ale chcę aby to było wasze własne
zdanie bez owijania w bawełnę. A więc mój problem wygląd następująco:
W maju tego roku zdałam maturę z dobrym skutkiem z matematyki więc
postanowiłam wybrać politechnikę. Miałam wolną rękę co do wyboru uczelni ale
zdecydowałam się na nią nie ze względu na siebie. Pochodzę ze wschodu polski i
moja rodzina nie należy do najzamożniejszych lecz jakoś moi rodzice dają sobie
radę ale zawsze powtarzali że najważniejsze jest mieć jakiś poważny zawód i
papierek aby nie musieć harować jak oni. Ale mnie od zawsze interesowała od
zawsze filozofia, stosunki międzynarodowe, politologia i nauki bardziej
humanistyczne. Rodzice wiedzieli, że mam takie zainteresowania ale zawsze
powtarzali że "co można po tym robić?","Wybierzesz jakiś dziwny kierunek i co
potem?" Dodam że zawsze byłam tą najgorszą w rodzinie i co złego to ja.
Specjalnie wybrałam miasto daleko aby się troszkę odizolować i bywać rzadko w
domu. Ale z dnia na dzień chodząc na uczelnie (jeden z najbardziej ścisłych
kierunków) zastanawiam się co ja w ogóle tam robię. Muszę zakuwać rzeczy które
mnie nie interesują poza 2 czy 3 przedmiotami. Zastanawiam się więc czy w
takiej sytuacji nie zrezygnować i nie wyjechać za granicę do pracy lub wrócić
do domu ponieważ coraz bardziej jestem przekonana że to wszystko nie ma
sensu...Co Wy byście zrobili na moim miejscu? Zrezygnowali? pozostali? czy
może próbowali w przyszłym roku tam gdzie was interesuje kierunek?
    • dyn-ex hahahahahah 26.11.09, 01:12
      kacperka_zly_duszek napisała:

      > Witam wszystkich. Chciałam Was prosić o radę ale chcę aby to było
      wasze własne
      > zdanie bez owijania w bawełnę

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      oj....skad...wybierz sie na filozofie.......bedziesz pozniej jak
      Kant...Emanuel....ty mozesz byc Emanuela Cunt.
      Mozesz juz zaczac uprawiac filo wirtualnie...najlepiej na forach
      GW...Masz nieograniczone mozliwosci...
      Inny wariant....wyjedz za granice....bedziesz
      samodzielna.....mozesz pracowac w studio masazu....z wkladka...o
      ile jestes cycata i masz fajne podwozie...
      Jezeli jestes szpetna...mozesz byc psiarka....ot....ktos
      wyjezdza....zatrudni cie do bawienia psow.....bedziesz z pasmi po
      parku biegala...kupy podbierala jak sie wykasztania....
      Jak jestes silna...masz nogi jak Pudzian, mozesz ciagac riksze....i
      wcale bys fajnie wygladala...zgrabne podkowy na kopyta i wio..
      Wyjechalas daleko bo brzydzisz sie domem rodzinnym? Coz,3/4 tu
      takich co to sraja we wlasne gniazda...zaraz beda ci wspolczuc.
      Coz,madrzypobieraja nauki.....nieudacznicy zyciowi
      nauczki......pomysl przyglupiasta dziewojo
    • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 01:30
      Szlag mnie trafia jak czytam takiego kretyna jak dyn-ex...
      Najważniejsze robić w życiu to co się lubi, bo tylko w tym można odnieść sukces
      i być dobrym. Wybór studiów pod presją przyszłych oczekiwań co do zarobków to 1
      ale bardzo ważny krok do tego żeby być niezadowolonym z przyszłego życia i pracy.
      Masz czas. Możesz trochę wyluzować, a parę miesięcy które pozostało przeznaczyć
      na poszukiwanie tego co lubisz i chcesz robić.
      A obecnie politechnika nie daje już dobrego zawodu...
      • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 01:47
        Taki cytat z filmu z dawnych czasów który pozwalał mi przetrwać trudne okresy i
        zdecydować się na zmiany, czasem nagłe i dosyć drastyczne.
        "Jutro jest pierwszy dzień reszty mojego życia"
        Proste, ale jak wiele w sobie niesie.
        • dyn-ex Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 01:55
          zdecydowanie tak...dla roznych wywlok jutro jest zawsze ich
          pierwszym dniem zycia...
          niekonczace sie jutro....
          koniecznie rzuc studia i miej jutro swoj poczatek swojej nowej
          drogi zycia....beznadziejnosci

          pojutrze nastepny dzien....
          najlepiej uwies se na sznurku i dyndaj....i forumowice beda
          pociagac cie za dzyndzel, a ty jak pajacyk.....racice w
          gore...kopyta w dol...iapiac...zycze sukcesow

          Afrodyzjaki Mega Orgazm
          Powieksz penisa, opóznij wytrysk Upominki za 5
          • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:01
            Chyba nie jest to najlepsze forum na pytanie się o rady...
            Pojutrze znowu jest "pierwszy dzień z reszty Twojego życia":-)
            Wcale nie polecam porzucenia studiów tak sobie, ale jeśli już to zmianę na to co
            Cię interesuje. Jaki to kierunek studiów.Może coś doradzę i podpowiem.
        • dyn-ex [...] 26.11.09, 01:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:02
            Poszło do kosza...
            • dyn-ex Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:04
              laaleczka napisała:

              > Poszło do kosza...

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              mozesz mnie w pyte cmoknac
              • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:09
                A ile masz tej pyty ? :-)
                • dyn-ex Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:11
                  laaleczka napisała:

                  > A ile masz tej pyty ? :-)
                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  migdamy moglbym ci oberwac...starczy?
                • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:11
                  Brak odpowiedzi...
                  pewnie z 6 cm...
                  dziękuję...
                  jeśli mam już ochotę na loda to musi być duży...
                  • laaleczka Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:50
                    Za małego loda to pozwolisz że podziękuje...
    • dyn-ex Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 01:44
      o wlasnie, wyluzuj....sobacznica napisala ci...wyluzuj...pierdyknij
      studia....pojezdzij sobie kilka miesiecy.....pewnie dziura twoja
      juz sie prosi i zapychla...
      koniecznie rzuc studia teraz.....pozniej cos znajdziesz w czym
      bedziesz dobra....

      najwiecej znawcow polityki jest na budowach...w analogii...
      najwiecej psychologow jest na forach


      nasuwa mi sie piekne polskie powiedzenie....
      dobra rada jest droga....zla bywa jeszcze drozsza....

      takze sluchaj tej przyglupiastej bzdziagwy...i koniecznie rzuc
      studia
    • lifeisaparadox Re: Zostawić wszystko i wyjechać? 26.11.09, 02:05
      Największym psychologicznym problemem jest to, że jedno to coś powiedzieć, a
      drugie to to interpretować.
      Tak właśnie ludzie mają w swojej głowie, często na takie same impulsy z
      otoczenia (np. krytyka, dobre rady) reagują w swój sobie tylko znany sposób.
      Myślę że dlatego właśnie czujesz się zaszczuta, gorsza, zmuszana, napiętnowana i
      sfrustrowana. Bo taki system skojarzeniowy sobie wyrobiłaś, reakcje i całą
      siatkę korelacji z otoczeniem.

      Tym zajmuje się psychologia, zrozumieniem swojego myślenia i zdanie sobie sprawy
      że mamy wolną wolę i zupełnie swobodny wybór tego, jak interpretujemy pewne
      zjawiska wokół nas.
      Ale najpierw trzeba zrozumieć samego siebie.

      Pozdrawiam i polecam psychologa nie jako formę pomocy, leczenia ale właśnie
      rozwoju osobistego. Potem wyjechać można, ale nie jako ucieczka od problemów i
      frustracji, ale kolejny szeroki horyzont do zdobycia.
      • dyn-ex tez jestem za 26.11.09, 02:16
        lifeisaparadox napisał:

        > Pozdrawiam i polecam psychologa nie jako formę pomocy, leczenia
        ale właśnie
        > rozwoju osobistego. Potem wyjechać można, ale nie jako ucieczka
        od problemów i
        > frustracji, ale kolejny szeroki horyzont do zdobycia.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        a nawet przeciw....wjedz winda gdzies na wiezowiec....zerknij przez
        okno....i tam gdzie slonce zachodzi...czy wschodzi.....tam
        pedz....jak strus pedziwiatr...
        wszystko juz zdobylas, zostal ci horyzont do zdobycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja