Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki

29.11.09, 16:00
Wiem, że nie powinnam. Kocham ją, nie leczy się bo uważa ,że jest zdrowa (
schizofrenia) w domu zachowuje sie normalnie ale na mieście...
jak ja mam się jej nie wstydzić? zaczepia ludzi, wyzywa. Myslicie ,że juz mi
przypieli etykietkę ''o jej matka jest szurnięta''. Jak ja mam facetowi
powiedzieć o tym? pewnie pomysli ze mam jakas rodzine patologiczna. Pomocy!
Jakie miec do tego podejscie????
    • lifeisaparadox Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 29.11.09, 17:54
      90% wogóle nie kojarzy Cię z matką, nie interesujecie ich. Reszta, mając kontakt
      w przelocie, uważa że matka jest normalnie szurnięta jak każdy człowiek na tym
      świecie ma swoje odpały, jaja sobie robi, albo po prostu ma adhd czy cokolwiek tam!

      10% czy tam mniej osób które znają matkę bardziej, ma swoje wnioski - od
      alkoholizmów, psychiatryków, frustratów, pieniaczy, złośników, problemotwórców,
      sympatycznych zakręconych osób, śmiesznych przyjemnych ludzi, fajnych
      ekstrawertyków, robiących zamęt, nawiedzonych, od dewotek, wyznawców Jehovy,
      buddyjskich mniszek, wysłanników matrixa... Wymieniłem 0,00001% możliwych
      skojarzeń.... ogólnie sympatia lub neutralność na ogół.

      Właściwie to sama się powinnaś wybrać do psychologa, bo gubisz się w relacji z
      matką i po prostu nie wiesz co robić a to powoduje dużo frustracji.
      Nawet lepiej jakbyś umiała o tym pogadać z kimś bliskim, bo wstyd to wstyd,
      zażenowanie, ale zupełnie normalna rzecz i nie ma się co wstydzić swojego
      wstydu... że tak to powiem.
    • oczyszczamwas Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 29.11.09, 19:45
      Z Tobą wszystko jest OK społeczeństwo jest CHORE zacofane tempie
      głupie niedorozwinięte intelektualnie etc. to że większość uważa że
      ziemia jest płaska nie znaczy że jest tylko znaczy że ta większość
      jest tempa. Tłumaczenie że 90% społeczeństwa jest ok jest zwyczajnym
      konformizmem i włażeniem w d....ę większości.
      • md65 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 02.12.09, 16:52
        Ale jak można się wstydzić za coś na co nie ma się wpływu?
    • solaris_38 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 02.12.09, 21:37
      okazywać jej cierpliwą miłość i troskę :)

      i czasem tego się bać bo to bardzo zwaraca uwagę ludzi
      ludzie na to reagują lękowo
      jest dużo zamieszania i kłopotów

      po prostu weź ten kłopot bo i tak od niego nie uciekniesz
      a będzie gorzej jak ludzie poczują że i ty się boisz wstydzisz




      • md65 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 03.12.09, 07:42
        Ale jasnym jest że ludzie wykorzystują takie historie by dać upust
        swym zdegenerowanym instynktom..o patrzcie wariatka zaraz zobaczycie
        jak ją "odpalę" to świta w głowach (niestety) większości.A efekty
        przewidywalne i Ty się wstydzisz. Tak było jest i będzie bo komu jak
        nie słabszemu i bezradnemu można bezkarnie zabierać: godność,
        przedmiot, cokolwiek byle być "człowiekiem":)...wstyd to też forma
        nagany za zachowanie matki i bąź pewna że ona to tak odbiera (tacy
        ludzie są, w pojęciu amerykańskiej psychiatrii oversensitive, widzą i
        czują więcej)- u nas się tego nie bierze pod uwagę pewnie z powodów
        wymienionych wcześniej.Chyba jednak niewiele można zrobić, przede
        wszystkim jak w przypadku każdego chorego nie dać odczuć że jest w
        takim stanie że tylko litość, żal i pobłażanie a poważnie nie
        traktuje już nikt bo być może właśnie to jest przyczyną agresji,
        przecież wciąż żyje.
    • pompeja Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 03.12.09, 21:09
      Wyluzuj i się nie nakręcaj! Moja Matula też na to choruje,a mnie szczerze grzeje
      co inni sobie myślą. Kiedy mieszkałyśmy razem, a choroba dopiero się ujawniała,
      myślałam, że wszelkie Jej działania są celowe, nienawidziłam Jej - bo co może
      myśleć nastolatka o Matce, która "niszczy" jej życie?! U mnie raczej skupiało
      się to na szerzeniu teorii, iż my - rodzina, pragniemy Jej śmierci/niepowodzeń,
      bijemy/molestujemy/wyzywamy/itepe.. Ludzie często nas zaczepiali, pytali
      dlaczego tak Rodzicielce robimy, inni tylko wysyłali grymaśne miny. Nauczyłam
      się szcz... na to! To wszyscy oni są nienormalni, skoro nie potrafią pojąć, iż
      ludzka psychika najzwyczajniej w świecie może chorować. Tak więc nie przejmuj
      się, przestań wstydzić za coś, czego nie ty się dopuszczasz, a w razie agresji
      ze strony matki zaalarmuj lekarza (zaznacz, że nie chce się leczyć). Twój
      mężczyzna powinien zrozumieć, powiedz otwarcie "moja mama jest chora, ma..". Jak
      głąb to pomyśl sama, czy warto z takim się męczyć? :) Ja kiedyś usłyszałam
      "jesteś szurnięta jak twoja matka", oh jak dobrze, że inna się z nim męczy :)
      Zmień myślenie, bo nastawienie jakie obecnie masz nic dobrego ci nie przyniesie.
      Porozmawiaj z psychologiem, on nakieruje cię, w jaki sposób obchodzić się z
      takimi ludźmi i sytuacjami.
      • md65 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 04.12.09, 08:22
        No, Pompeja albo nie żyjesz na tym świecie albo tak bardzo źle
        życzysz jej i wszystkim którzy mogą się twoim postem sugerować.Mówiąc
        otwarcie o chorobie psychicznej narażasz ją na szykany otoczenia z
        próbami wyeliminowania włącznie a siebie na to samo jeśli (a na
        pewno) trafisz na zwoleników teorii genetycznego dziedziczenia.To już
        lepiej opowiadać że mamusia to "git" i taki ma styl bycia,
        bezpieczniej-policjanci was nie zabiją, najwyżej podobnie chorzy
        konfidenci którym wydaje się że są "funkcjonariuszami". :)
        • pompeja Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 04.12.09, 11:18
          Jeśli ktoś będzie się odsuwał ode mnie ze względu na genetykę (ojciec ponoć też
          miał, nie mam pewności, nie znałam go), nie są widocznie na tyle pojętni, by
          zrozumieć, że genetyka daje mi większe szanse na zdrowie. Ponadto gro ludzi nie
          wie o dziedziczności. Nie mam zamiaru udawać i tworzyć idealnego domu
          rodzinnego. Dzieciństwo to piekło! Trzeba nauczyć się odcinać od tego, nic na to
          nie poradzę, że ktoś w rodzinie choruje, tak samo jak nic nie poradzę na raka
          sąsiadki. Nazwanie sytuacji otwarcie po imieniu oszczędziło mi niejednokrotnie
          ciężkich przeżyć. Moja siostra, która pamięta Mamę powiedzmy "normalną", do dziś
          z Nią mieszka, do dziś się wstydzi, do dziś jest z tego powodu sama (ok. 40
          wiosen). Najwidoczniej choroba rodzicielki wzmocniła mnie, choć przyznam się
          otwarcie, że nachodziły mnie kiedyś myśli o mojej tendencji do zachorowania. Nie
          znam dokładnego okresu, kiedy choroba się uaktywniła, ale mniemam, że był to
          czas mojego życia płodowego lub okołoporodowy, ja niestety nie pamiętam Mamy
          "normalnej".
          • s.p.7 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 04.12.09, 11:44
            nie ma czegos takiego jak choroba psychiczna
            a wyjatkie msytuacji bilogicznego uszkadzania mozgu w wyniku chemicznych zatruć,
            uderzeń, genetycznch dysfunkcji wrodzonych jak zespoł downa.

            moze ktos sie posługiwac taka terminologią z jakis wzgledow ale wg mnei jest ona
            nieuzasadniona do konca.

            W gruncie rzeczy kazde zachowanie mozna uznac za chorobe pschiczna jesli zmieni
            sie kryteria badz puntk widzenia na to co jest normalnoscią.

            więc jesl itkos mowi o tym ze ktos jest chory psychiocznie to go obraza a jesli
            ktos sam tak twierdzi to wystawia sie na szykany
            • md65 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 04.12.09, 15:25
              Niestety, jak wiedzą świetnie ci którzy budują "społeczności"-rację
              ma zawsze większość.A jeśli większość buduje jakąś tezę (np.o
              chorobie psychicznej danej osoby) to ludzie w najlepszym przypadku
              wysłuchają i robią swoje, w najgorszym wiedzeni urojeniową "misją
              uzdrawiania" społeczeństwa "podają dalej" czyli mówią następnym "jaka
              to wariatka" bo też chcą być w grupie.I mimo że wg.polskiego prawa
              jest to karalne bo dziś obsmarują sąsiada, jutro np. nie spodoba się
              im premier pewnie w rzeczywistości nic za to nie grozi.
    • allerune Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 06.12.09, 12:25
      Jednyne, czym bym się na Twoim miejscu martwił, to tym, że skłonności do
      schizofrenii są uwarunkowane genetycznie. Lepiej wiedzieć co Ci potencjalnie
      grozi...
      • leda16 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 06.12.09, 21:02
        allerune napisał:

        > Jednyne, czym bym się na Twoim miejscu martwił, to tym, że skłonności do
        > schizofrenii są uwarunkowane genetycznie.


        Nie jest to do końca pewne. W gruncie rzeczy, to jedna z licznych hipotez.
        • allerune Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 07.12.09, 12:02
          no cóż, żadne z nas nie przytoczyło wyników poważnych badań więc nie ma o co
          kruszyć kopii. Wiadomym jest natomiast, że skłonności do chorób serca, raka czy
          chociażby alkoholizmu są dziedziczne. Ludzie z takimi przypadkami w rodzinie
          powinni bardzo dbać o profilaktykę.
    • agnieszka_7828 Re: Wstydzę się swojej chorej psychicznie matki 07.12.09, 14:09
      Napisałam na priv. Trzymaj się, w końcu się jakoś ułoży. Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja