Oblicza gwałtu

12.12.09, 10:40
Artykuł jest totalnie tendencyjny.
Opisano tylko te wrażliwe kobiety, najbardziej przeżywające,
sugerując, że tak wygląda to zawsze.
Tymczasem całe mnóstwo zgwałconych kobiet wcale aż bardzo tego nie
przeżywa. A są i takie, które same do gwałtów prowokują.
Nie usprawiedliwiam gwałcicieli. Uważam, że kary za gwałt są,
przynajmniej w Polsce, rażąco i śmiesznie niskie.
Ale od naukowców wymagam pisania prawdy, a nie medialnej
publicystyki.
    • computerro Oblicza gwałtu 12.12.09, 10:52
      W artykule najpierw czytamy, że 90% sprawców gwałtów to osoby
      bliskie, zaufane a w zakończeniu artykułu słowa: bliscy Ci pomogą.

      W rodzinie o prawidłowych relacjach najbliższe osoby pomagają - ale
      w takiej rodzinie nie będzie przemocy. A tam, gdzie dochodzi do
      przemocy najbliżsi właśnie NIE POMOGĄ
      • xyz2000 Tej Annie Golan coś się na mózg rzuciło. 12.12.09, 13:10
        Tam jest więcej sprzeczności. Nie wiem, skąd w niej taki pogląd na
        temat stereotypu społeczeństwa. Może to własne doświadczenia,
        przypadki, z którymi się spotyka lub tylko jej osobisty pogląd,
        którym próbuje obdarować innych. Skąd to stwierdzenie, że mężczyznom
        o wyższym statusie społecznym należy się więcej kobiet? Prawda jest
        inna. Mężczyzna o wyższym statusie społecznym jest na ogół bardziej
        zadbany, wrażliwy, ma inny system wartości niż zwykłe prymitywy.
        Jednym słowem jest po prostu atrakcyjny, to i kobiety się nim
        interesują. Ale to nie jest stereotyp. Weźmy na przykład Leppera i
        Łyżwińskiego. Przez moment mieli wyższy status społeczny. Ale co z
        tego? Znalazła się tylko jedna głupia, która przez kilka lat robiła
        im za materac. Inna sprawa, że znalazły się inne, słabsze, może
        głupsze, przegrywające zmagania o wyższy status społeczny,
        decydujące się na zakup statusu, płacąc wiadomo jak.
    • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 10:59
      "Tymczasem całe mnóstwo zgwałconych kobiet wcale aż bardzo tego nie
      przeżywa. A są i takie, które same do gwałtów prowokują."
      Wydaje mi się, że nie do końca rozumiem o co chodzi z tym prowokowaniem do
      gwałtu. Tzn o ile pominiemy noszenie np mini czy ostry makijaż jako prowokację.
      Bo jeżeli kobieta w ŚWIADOMY sposób prowokuje mężczyznę (lub drugą kobietę,
      bądźmy tolerancyjni) do seksu z nią, to chyba tego chce, prawda? Więc nie możemy
      mówić o gwałcie, zgadza się?

      "Nadal niewiele mówi się o gwałcie małżeńskim, gdy partner nie używa siły
      fizycznej, ale za pomocą szantażu czy manipulacji zmusza do seksu."
      Szantaż czy manipulacja są złe? Zwłaszcza manipulacja? Nie wiem czy to tylko
      moja opinia, ale od początku dorastania faceci są tego przez was, moje drogie
      panie, uczeni. Jak przypomnę sobie te pierwsze próby, to z reguły trzeba było
      ostro manipulować, żeby taką pannę przekonać, że w tym momencie seks to jest
      właśnie to czego chce.
      • crimen Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:04
        Naprawdę nie wiesz o jakie prowokacje chodzi??? Nie oglądasz
        reklam??? Przewija się w nich zdanie "Jestem tego warta". Przecież
        to nic innego, tylko kryptoprostytucja demonstrowana przez kobiety
        wobec mężczyzn. W domyśle to znaczy "Jestem towarem i możesz mnie
        mieć", a towar staje się własnością kupującego. Takie właśnie
        igranie z męskim testosteronem sprawia, że niektórzy faceci tracą
        nad sobą kontrolę.
        • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:23
          To moze powinno sie ich kastrowac, tak jak zwierzeta, ktore sie nie kontroluja?

          Poza tym nie wiem co Ty masz w glowie, ze interpretujesz reklame np. farby do
          wlosow , skierowanej do kobiet, w ktorej kobieta mowi"bo jestem tego warta" (w
          domysle: Ty tez jestes warta tego, co najlepsze, kup, a bedziesz wygladac jak ja
          itp) jako "Jestem towarem i możesz mnie mieć".
          Chlopie- idz sie leczyc, zanim Ty kogos zgwalcisz.
          • crimen Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:42
            Wiem, wiem. Kopernik była kobietą.
            • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:54
              Idz sie leczyc.

              Jezeli uwazasz, ze przyniesiesz kobiecie jakies czekoladki i jak sie ucieszy, to
              mozesz ja przeleciec, a potem sie bronic, ze przeciez dostala prezent, to ja nie
              wiemw jakiej ty patologii wyrosles.

              Proponuje ograniczyc kontakty z kobietami do prostytutek, bo tam faktycznie
              rzadzi regula "cos za cos". Nawet sa cenniki.
              • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:58
                Zgadzam się. I nie będziesz musiał się przejmować "kryptoprostytucją", która dla
                mnie brzmi trochę jak kolejna teoria spiskowa Żydów, Masonów, gejów i ufoludków.
              • trans.sib [...] 12.12.09, 13:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • crimen Drogie rozjazgotane dziewczątko 13.12.09, 01:51
                Rozumiem, że "blondynki" mają problemy z rozumieniem czytanych
                tekstów, niemniej jednak aby zabierać głos w dyskusji, należy
                operować argumentami, a nie inwektywami. Kastracją i leczeniem
                świata nie zbawisz.
        • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:46
          @crimen
          Nie bardzo trafiłeś z tym hasłem, to chyba był szampon czy krem jakiś - mnie
          osobiście to nie podnieca, a do prowokowania do gwałtu to chyba jeszcze dłuższa
          droga. Coś chyba nie tak.
          Ale jeżeli myślisz ogólnie, o tym jak kobiety są często przedstawiane - fakt,
          wygląda to tak, że facet musi kupić kwiaty, czekoladki i jakąś biżuterię (chyba,
          że dla żony - to odkurzacz albo pralkę) - i dopiero może kobietę zaciągnąć do
          łóżka. No cóż - takie reklamy są, ale to wina twórców reklam, że je takie robią.
          Nie bardzo wierzę w "kryptoprostytucję" demonstrowaną przez kobiety. Owszem,
          lubią dostawać różne rzeczy, ale jak to ma się do bzykania? Bzykać też lubią. Te
          rzeczy są (a przynajmniej powinny być) niepowiązane.
          • crimen Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 02:15
            Nie chodzi mi o produkt, a o mechanizm. To nie przypadek, że
            większość reklam adresowana jest do dzieci i kobiet. Reklamy
            działają na podświadomość, wykorzystując słabe punkty, będące
            wynikiem wychowania. Kobieta od dziecka uczona jest, że ma się cenić
            i to faceci mają się licytować o jej względu. Ta reklama
            wykorzystuje właśnie wpojone poczucie wartości.
            Dziwi mnie natomiast, że obce ci jest pojęcie prostytucji
            małżeńskiej. Znany mi jest przypadek, gdy żona oświadczyła mężowi,
            że nie stać go na nią. Nie mogą to być przypadki odosobnione, jeśli
            przysłowiowe futro dla żony stało się osią wielu dowcipów.
            Gwałt jest przestępstwem i co do tego nie ma dyskusji, ale znajomość
            męskiej psychiki przez kobiety jest zerowa i igranie z nią przez
            kobiety jest igraniem z ogniem.
            Zauważ, że gdy zrzucamy gorset poprawności i przestaje działać
            prawo, kobieta staje się po prostu towarem, bo mężczyzna jako
            silniejszy, sam wtedy ustala zasady. Klasycznym tego przykładem była
            niedawna wojna w byłej Jugosławii, gdzie spory procent facetów
            zmienił się w gwałcicieli. Niektórzy dorabiali do tego ideologię, bo
            gwałt na kobiecie wroga bardzo podbudowuje ego. Możesz odnaleźć też
            wątek na forum "Świat" o gwałtach dokonywanych przez Rosjan tuż po
            wojnie w krajach przez nich okupowanych. Trudno określić gdzie u
            facetów przebiega granica samokontroli. Wiem jedno. Nie znoszą
            odmowy. Wtedy mogą wpaść w szał, a potem już nikt nie panuje nad
            sytuacją.
            • jwojnar Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 03:28
              Prostytucja małżeńska nie jest żadnym wyjątkiem, wręcz przeciwnie, jest tak
              powszechna, że nikogo jej przejawy nie dziwią. Małżeństwo ubogiej, ładnej
              panienki z bogatym, wyraźnie starszym, nieładnym kawalerem uważamy za normalne,
              ale przystojny nie śmierdzący groszem facet żeniący się z bogatą, brzydką,
              podstarzałą panną budzi pogardę. Dlaczego? Bo się zeszmacił. U kobiet to samo -
              może podświadomie - uważamy za dopuszczalne i normalne.
              Jeśli poobserwować otoczenie, to widać dość wyraźnie, że kobiety w małżeństwie
              osiągają swoje cele dozując swoją aktywność seksualną. Nie jest to wcale
              wynikiem presji ze strony mężczyzny, a wręcz przeciwnie - inicjatorką jest
              kobieta. Nie stać nas na nowe mebelki, sukienkę, dom, samochód, cokolwiek? No i
              jakoś tak wychodzi, że mąż na noc ląduje na kanapie pod kocem. A wyrzucił ktoś
              kiedyś atrakcyjną, gotową do seksu żonę z łóżka, bo zupa była za słona?
        • paul8550 Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 01:41
          wynis sie do arabii saudyjskiej, tam ta opine sa powszechnie akceptowane, kobiet
          tak samo jak kazdy inny ma prawo do nietykalnosci - nawet gdy jest naga. Gwalt
          jest tej samej klasy przestempstwem jak napad,porwanie czy morderstwo, prawo
          dajace 3 lata za gwalt, jest wnikiem tego ze prawodawcy sa najwyrazniej
          gwalcicielami
          • wojna71 Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 07:59
            Jeżeli jesteś kobietą to się nie dziwię. Jedna sprawa co do Arabii
            Saudyjskiej. Mianowicie tam jest pewna zasada jak mąż może utrzymać
            kilka żon to może zrobić co zechce. Zdrada ze strony żony to kara
            smierci. Twój przykład nie jest najlepszy, ty po porostu napisałaś
            część prawdy wygodnej dla ciebie.
        • skarpetka_szara Re: Oblicza gwałtu 14.12.09, 17:31
          Reklama jest skierowana do kobiet, nie do facetow. Towar kupuja w
          99.9% kobiety.
          Pomijajac to powyzsze, Twoj wpis jest naprawde obrazliwy.


          crimen napisał:

          > Naprawdę nie wiesz o jakie prowokacje chodzi??? Nie oglądasz
          > reklam??? Przewija się w nich zdanie "Jestem tego warta".
          Przecież
          > to nic innego, tylko kryptoprostytucja demonstrowana przez
          kobiety
          > wobec mężczyzn. W domyśle to znaczy "Jestem towarem i możesz mnie
          > mieć",
          a towar staje się własnością kupującego. Takie właśnie
          > igranie z męskim testosteronem sprawia, że niektórzy faceci tracą
          > nad sobą kontrolę.
      • tygrys2112 Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 22:44
        Mini i ostry makijaż nie są zachętą do seksu. Są po to, aby wpaść w
        oko, wcale nie muszą mieć na celu prowokacji.
        zmuszanie do seksu szantażem jest dla mnie ewidentnie gwałtem.
    • kruk51 [...] 12.12.09, 11:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hoa-hong Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 11:18
        Pan chyba myli pojęcia!
        Widać całkowicie patriarchalne podejście, kobieta jest po to aby służyć meżczyźnie, ta treść aż się wylewa z pana postu!
        Wiadomo że kobiety i mężczyźni maja nieco inne potrzeby seksualne, ale zmuszanie partnerki do seksu jest obrzydliwe, nie byłoby Ci wstyd widząc jak Twoja kobieta zmusza się do czegoś aby zadowolić Twoje głupie ego..? Społeczeństwo nie powinno wpajać swoim dzieciom podziałów na zabawy dla chłopców i dziewczynek, bo potem wychodzą takie zniekształcenia. Edukacja i jeszcze raz edukacja.
        A i jeszcze do pana kruka fakt cywilizacja wyznaniowa to gniot, jakich mało, kościół maluje wszelką fizyczność jako złą, a tak nie powinno być, bo to zaburza tworzenie się normalnej relacji między partnerami. Mimo to mamy kulturę i nie jesteśmy jaskiniowcami, więc się tak nie zachowujmy!
        • 4v odpowiadasz jakiemuś męskiemu... sam nie wiem. 12.12.09, 12:31
          jedno Ci powiem, kobiety wcale nie mają tak bardzo odmiennych potrzeb
          seksualnych. jak słusznie zauważyłeś, wszystko bierze się z wychowania,
          socjalizacji.

          a to, co tak bardzo je różni to to, że:

          1. brak jest społecznego przyzwolenia, by kobiecie było dobrze. kobiety mają, i
          mają mieć, przeróżne blokady. zaczyna się od tego że "seks jest fuj", to się
          wpaja 10-12 latkom, podczas gdy chłopakom nie.
          2. kobiety mają kompleksy straszne na punkcie własnego ciała, nie lubiąc go nie
          lubią też seksu. niesie to też za sobą przeróżne straszne konsekwencje, takie
          jak zadawanie się ze skretyniałymi facetami bo "na lepszego taka brzydka jak ja
          nie zasługuje" itp
          3. z powodu opisanego w pp2, a także wielu innych, nastolatki często zadają się
          z beznadziejnymi chłopakami. byle szczyl z klasy, z osiedla. nieudany pierwszy
          kontakt seksualny często rzutuje na całe życie, permanentnie obrzydzając seks.

        • kruk51 Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:05
          No właśnie Szanowna Pani ! Jesteśmy tego samego zdania. i cieszy ,mnie
          to. Ja jestem facetem i napisałem jak facet a Pani kobietą i napisała
          Pani jak kobieta. Zmierzamy do jednego " edukacja narodu " Nie chodzi
          mi o żadne dominacje tylko o logiczny pomyślunek. Pod pojęciem edukac
          ja rozumiem nie tylko seks, ale i psychologię, logikę i naukę o społe
          czeństwie. Aby umieć z sobą żyć musimy się znać !
      • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:32
        Masz mala wyobraznie: sadysci i masochisci zadaja sobie bol, ale to nie ma nic
        wspolnego z przemoca . To jest dobrowolne, jest slowo-kod, po ktorym partner/ka
        musi przerwac swe dzialania. To nie jest lanie na oslep, wszystko ma zasady.

        Gwalt malzenski to sytuacja, gdy kobieta nie chce, a facet chce i po prostu
        sobie bierze, niezaleznie od tego, jak kobieta reaguje.

        Kobieta to nie zegaek, tepaku, nie ma guziczka z napisem : gotowa do seksu.
        Jezeli miala ciezki dzien, praca na dwa etaty (praca oplacalna i praca
        nieoplaona na rzecz rodziny)moze czlowieka wykonczyc, to jej sie po prostu nie
        chce. Moze faceci potrafia wylaczyc swoje mozgi w trakcie seksu, ale kobiety
        nie: wiesz ile w trakie mysli o cieknacych kranach, ratach za mieszkanie i nowej
        kurtce dla dziecka?
        No walsnie: jak kobieta jest zestresowana to jej sie zwyczajnie nie chce, bo nie
        jest w nastroju i wcale niczego nie wymusza.
        • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:02
          Popieram.
          Jeżeli ktoś jest za takim bardzo "tradycyjnym" modelem, to niech się wywiązuje
          ze swojej części.
          Chcesz być panem i władcą, to zapie...j na utrzymanie rodziny, dbaj o krany,
          pomagaj przy dzieciach, żeby kobieta takich zmartwień nie miała - zobaczysz,
          będzie chciała częściej.
          A że sytuacja ekonomiczna często wymusza model partnerski - sorry, model
          partnerski tak działa, że obie strony mają coś do powiedzenia.
          • kruk51 Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:12
            No właśnie to robię przez przeszło 40 lat i nie narzekam ! Tyranii nie
            wprowadziłem. Jesteśmy partnerscy ! Ale podział obowiązków istnieje !
            • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:18
              No i słusznie.
              Nikt nie twierdzi, że podział obowiązków jest zły.
        • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:10
          Popieram.
          Jeżeli ktoś jest za takim bardzo "tradycyjnym" modelem, to niech się wywiązuje
          ze swojej części.
          Chcesz być panem i władcą, to zapie...j na utrzymanie rodziny, dbaj o krany,
          pomagaj przy dzieciach, żeby kobieta takich zmartwień nie miała - zobaczysz,
          będzie chciała częściej.
          A że sytuacja ekonomiczna często wymusza model partnerski - sorry, model
          partnerski tak działa, że obie strony mają coś do powiedzenia.
        • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:57
          minkat napisała:
          ...Moze faceci potrafia wylaczyc swoje mozgi w trakcie seksu, ale
          kobiety
          > nie: wiesz ile w trakie mysli o cieknacych kranach, ratach za
          mieszkanie i nowe
          > j
          > kurtce dla dziecka?
          > No walsnie: jak kobieta jest zestresowana to jej sie zwyczajnie
          nie chce, bo ni
          > e
          > jest w nastroju i wcale niczego nie wymusza.

          A królowa Wiktoria przy "tym" myślała o Anglii (tak mówi stare
          podanie angielskie). Ale wbrew powszechnej opinii, ona bardzo lubiła
          seks.
    • framberg Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:37
      Mam rozumieć, podliczywszy gwałty, iż 90% z nich wynika z tego, że żony nie
      dają mężom? To po cholerę wychodziły za mąż?
      W mojej opinii współżycie małżonków jest stanem naturalnym. Czyli jeśli
      dochodzi do separacji na łożu to właśnie w tym momencie zaczyna się dziać coś
      niedobrego. A przyczyny?
      - agresja (psychiczna)
      - dręczenie
      - swoiste karanie (wychowywanie) przez zabranianie seksu.
      A jak facet sobie radzi szukając innej, albo spędzając czas przed komputerem
      to także jest winny. Pewnie, powinien szlochać objąwszy za podołek.
      Ale pierdoły w tym artykule - płytki, jednostronny, nudny. Żałuję, że
      przeczytałem.
      • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 12:49
        Plytki to jestes Ty.

        Absolutnie nic nie zrozumiales.

        Jezeli kobieta nie chce uprawiac seksu z mezem, to maz ma jak najbardziej prawo
        ja opuscic.

        Kiedys jakis facet powiedzial, ze "Seks zaczyna sie przy sniadaniu", przemysl to.

        Poza tym te 90% to gwalciciele znani ofierze: ojcowie, dziadkowie, szefowie,
        ksieza, nauczyciele, sasiedzi itd.

        Nasze spoleczenstwo wmawia kobietom, ze tylko kur.wy padaja ofiarami gwaltu, bo
        prowokuja, wiec to ich wina.

        Nie wiem czy wiesz, ale ulubionymi ofiarami takich zboczencow a szare myszki-
        taka na pewno nic nie powie, bo w zasazie na nic nigdy sie nie skarzy. Taka
        glosna, prowokujaca Doda ma male szanse zostac zgwalcona, bo facet by sie bal,
        ze go golymi rekami wykastruje.
        • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:22
          > Absolutnie nic nie zrozumiales.
          >
          > Jezeli kobieta nie chce uprawiac seksu z mezem, to maz ma jak
          najbardziej prawo
          > ja opuscic.

          Tiaaaa, spróbuj oprzeć pozew rozwodowy o brak seksu (pożycia
          małżeńskiego), to sfeminizowane sądy do spółki z adwokatem "zawsze
          pokrzywdzonej żony" zrobią z ciebie perwersyjnego zboczeńca
          seksualnego, który eksploatował swoją żonę x-lat.
          • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:27
            To lepiej ja gwalcic czy jak?



            • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:47
              minkat napisała:

              > To lepiej ja gwalcic czy jak?

              Oto chodzi, że nijak. Sfeminizowana nadbudowa administracyjno-
              kontrolna społeczeństwa zna tylko jeden mode: kobieta-ofiara, i
              mężczyzna-oprawca (już rodzaj samych słów: ofiara, oprawca wskazuje
              na płeć).

              Wyjścia:
              1. będziesz domagał się seksu od swojej żony - "zgwałcisz szantażem",
              jesteś przestępcą.
              2. wystąpisz o rozwód - tak jak opisałem - jesteś zboczeńcem, który
              widzi tylko maszynę do seksu w swojej kobiecie.
              3. znajdziesz sobie kochankę - jesteś podłym draniem, który
              skrzywdził biedną, kochającą kobietkę (ofiarę z natury/kultury).

              Ergo: mądry facet nigdy nie nałoży na siebie tego instytucjonalnego
              jarzma jakim jest małżeństwo.
              • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:07
                Zdaje się, że do umowy przedmałżeńskiej można wprowadzić stosowny zapis od
                częstotliwości stosunków seksualnych czy nawet posiadaniu kochanek. Kwestia
                dogadania się.
                Jak trafiłeś na taką zła i niedobrą kobietę, która nie chce się z tobą bzykać -
                idź poszukaj innej (ale może najpierw zastanów się nad sobą)
                • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:59
                  m1gu3l napisał:

                  > Zdaje się, że do umowy przedmałżeńskiej można wprowadzić stosowny
                  zapis od
                  > częstotliwości stosunków seksualnych czy nawet posiadaniu kochanek.
                  Kwestia
                  > dogadania się.

                  To to już jest karykatura wszystkich ideałów...

                  > Jak trafiłeś na taką zła i niedobrą kobietę, która nie chce się z
                  tobą bzykać -
                  > idź poszukaj innej (ale może najpierw zastanów się nad sobą)

                  Nigdy nie byłem żonaty. Nie zamierzam też być, bo mi to do szczęścia
                  nie jest potrzebne, za to zauważam wiele zagrożeń w małżeństwie.
                  • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:14
                    "To to już jest karykatura wszystkich ideałów..."
                    Zgadza się, dlatego idealiści takich rozwiązań nie stosują. Mówię tylko, że to
                    jest opcja - chyba lepsza niż przymuszanie żony do seksu?

                    "Nigdy nie byłem żonaty. Nie zamierzam też być, bo mi to do szczęścia nie jest
                    potrzebne, za to zauważam wiele zagrożeń w małżeństwie."
                    W porządku, nikt nikomu nie każe się żenić. Kontynuuj swoje płacenie za seks (z
                    jedną lub z wieloma) i niech ci się wiedzie.
                  • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:31
                    trans.sib napisał:

                    >
                    > ...Nigdy nie byłem żonaty. Nie zamierzam też być, bo mi to do
                    szczęścia
                    > nie jest potrzebne, za to zauważam wiele zagrożeń w małżeństwie.

                    "Najgorsze w małżeństwie jest to, że tworzy skutki prawne. I dlatego
                    dobrze jest mieć tylko kochankę. Obowiązki odpadają, a wszystko inne
                    jest jako dar” (Adolf Hitler, "Rozmowy przy stole")
                    • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:41
                      eti.gda napisał:

                      > trans.sib napisał:
                      >
                      > >
                      > > ...Nigdy nie byłem żonaty. Nie zamierzam też być, bo mi to do
                      > szczęścia
                      > > nie jest potrzebne, za to zauważam wiele zagrożeń w małżeństwie.
                      >
                      > "Najgorsze w małżeństwie jest to, że tworzy skutki prawne. I dlatego
                      > dobrze jest mieć tylko kochankę. Obowiązki odpadają, a wszystko inne
                      > jest jako dar” (Adolf Hitler, "Rozmowy przy stole")

                      Trafne. A do tego małżeństwo może prowadzić do odpowiedzialności (która jak
                      wiadomo jest be) oraz, trans.sib, do tego, że pewnego dnia się obudzisz i
                      zobaczysz, że cie kobieta nie wpuszcza do kuchni - i bach, zostałeś zdominowany,
                      teraz się już możesz zacząć kryć, żeby cię kobieta nie pobiła =) A jak zaśnie,
                      to możesz ją związać i zgwałcić, żeby znowu się poczuć mężczyzną. Oczywiście po
                      wszystkim możesz jej kupić kwiatka i postawić kolację...
                      • esteczka Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 02:55
                        Bez przesady z tą kolacją.
                        Niech ugotuje sobie.
              • baklar Re: Na "domaganiu sie" daleko nie zajedziesz 12.12.09, 23:19
                Trzeba wiedzieć którędy do tego droga. a jak się nie wie to trzeba
                się "domagać"
            • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:05
              minkat napisała:

              > To lepiej ja gwalcic czy jak?
              >
              >
              >
              Podobno każda kobieta przynajmniej raz w życiu marzy o tym, aby
              zostać zgwałconą.
              • iluminacja256 Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 18:37
                Podobno? A kto to badał? Gwałt to taki syf, po którym nie mozna sie
                pozbierać psychicznie i fizycznie latami, jakby ci ktoś nasrał na
                twarz. Myslisz, ze twoja córka marzy o tym, zeby jej ktoś nas.ra.ł
                na twarz?
              • aschonti Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 19:19
                Zapewniam, że większość kobiet widzi różnicę pomiędzy fantazją a
                rzeczywistością. Nawet te, które o tym fantazjują z rzeczywistością
                gwałtu tak naprawdę wcale nie chcą się zetknąć. Zresztą co to za
                uwaga? Niby ma to usprawiedliwiać gwałcicieli?
              • baklar Re: Wniosek z tej samej kategorii, co ten 12.12.09, 23:25
                który mówi o tym, ze kobiety marzą o tym, by być bite, poniżane itd.
              • saper_vodiczka Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 12:21
                Podobno tylko debil nie odróżnia fantazji o byciu zdominowaną, mającej uwalniać od kulturowo wpojonego poczucia winy za własną seksualność, od gwałtu - doświadczenia obrzydliwego i zostawiającego ślad na całe życie. Podobno.
          • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:03
            trans.sib napisał:

            > > Absolutnie nic nie zrozumiales.
            > >
            > > Jezeli kobieta nie chce uprawiac seksu z mezem, to maz ma jak
            > najbardziej prawo
            > > ja opuscic.
            >
            > Tiaaaa, spróbuj oprzeć pozew rozwodowy o brak seksu (pożycia
            > małżeńskiego), to sfeminizowane sądy do spółki z adwokatem "zawsze
            > pokrzywdzonej żony" zrobią z ciebie perwersyjnego zboczeńca
            > seksualnego, który eksploatował swoją żonę x-lat.

            To pod tym względem lepsze dla kobiet jest prawo muzułmańskie, bo
            tam jedną z nielicznych rzeczy, na które kobieta może się poskarżyc
            do władz świeckich i duchownych, jest kiedy mąż ją zaniedbuje w
            łóżku. Natomiast odmowa seksu przez kobietę w ogóle nie wchodzi w
            grę.
        • baba-jaga Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:04
          pasywnosc jest juz zemsta, bo nie pozwala drugiej stronie wzniesc
          sie na wyzszy poziom czlowieczenstwa, utrzymujac go (zazwyczaj
          mezczyzne) w stanie zwierzecego, patriarchalnego posiadania i
          kontrolowania. Stwierdzono niegdys, analogicznie, iz najgorliwszymi
          zwolennikami wiktorianskiego systemu patriarchalnego byly pewne
          kobiety, ktore wszak zadawaly tym cios samym sobie, ale jednoczesnie
          mscily sie w ten sposob na meskosci w sobie i czlowieczenstwie
          drugich (gdyz kazda jednostka posiada meskie i zenskie elementy),
          znaczy sie odreagowywaly nieswiadomie, uniemozliwiajac swojej
          rodzinie, czy spoleczenstwu, w zaleznosci od statusu i mozliwosci
          wplywu na innych, rozwoj i osiagniecie harmonii przeciwienstw.
          Mezczyzna gwalci poprzez wymuszanie, posiadanie ciala i prymitywne
          manipulacje. Kobieta gwalci poprzez konsekwencje psychicznych
          manipulacji, bierze w posiadanie i dusze i cialo, niezauwazalnie,
          poprzez manipulacje i/lub pasywnosc. Nie ma slabych. 'Slabi
          fizycznie sa mocni w przebieglosci.' A sadownictwo wspolczesne
          raczej nie posiada takich 'radarow' by moc wychwytywac i osadzac
          'gwalt' wieloletniego posiadania i kontrolowania duszy i ciala
          mezczyzny poprzez niezauwazalnie, niemal instyktownie subtelne
          manipulacje. Zreszta opiero z czasem taki omotany samczyk zaczyna
          reagowac, wybuchac, wpierw nie rozumiejac swojego stanu, i czesto
          sam wpadajac w sidla odreagowan fizycznych, nierzadko konczac
          jako...gwalciciel. Nie rozumiejac, usidlony niemoca zrozumienia i
          wewnetrzna wsciekloscia, bo mezczyzni, z zasady i z natury, sa
          glupsi od kobiet. Taka sytuacja niemiej moze zadzialac stymulujaco
          na poglebienie racjonalnosci w mezczyznie. Ale dopiero z czasem,
          kiedy emocje ostygna.
          Sprawy te sa bardzo subtelne, powiazane ze skomplikowana natura
          psychiczna, duchowa, doswiadczeniami z dziecinstwa, a
          najprawdopodobniej z poprzednich wcielen (czyli z genami),i
          zazwyczaj odreagowaniami krzywd zaznanych jako osoby niewinne,
          ktorym dostal sie bagaz cudzych, nieuswiadomionych destrukcyjnych
          doswiadczen. Innymi slowy gwalt odciska sie gwaltem, ciagnac sie w
          cyklu zadawanych, wedle zasady 'podaj dalej', krzywd-zemst-krzywd,
          az w koncu Ktos przerywa te lawine blednego kola poprzez zdolnosc do
          zrozumienia i wybaczenia. Zadne kary nie likwiduja problemu, lecz
          tylko go tlumia, tymczasowo znieczulaja. Dlatego przy stosowaniu
          kar, kastracji itd, powinnoo towarzyszyc zawsze maksymalne skupienie
          wysilkow pelnego zrozumienia, psychologicznej terapii, kazdego
          indywidualnego przzypadku.
    • trans.sib 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:23
      Mówiąc wprost: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet.
      Tylko 10% to zboczeńcy atakujący przypadkowe kobiety.
      • minkat Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:28
        A jesli zboczeniec nalezy do najblizszej rodziny? To wtedy to wymysl?
        • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:49
          minkat napisała:

          > A jesli zboczeniec nalezy do najblizszej rodziny? To wtedy to wymysl?

          Jak kobieta dobrowolnie składa przysięgę małżeńską przed zboczeńcem, to
          najwyraźniej lubi tego typu emocje.
          • minkat Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:58
            Ja mam na mysli wojka-zboczenca, dziadka-zboczenca(tez tacy sa, wczesniej
            gwalcili zwykle wlasne corki),kuzyna zboczenca, bliskiego przyjaciela
            rodziny-zboczenca itd. Sa zboczency, ktorzy celowo szukaja samotnych matek, zeby
            sobie pouzywac na corkach. Mezowie-zboczency tez sa(pozniej dobieraja sie do
            wlasnych corek, nie mylic z pedofilia).

            Co ty sie tak na tych mezow uparles?

            • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:11
              minkat napisała:

              > Ja mam na mysli wojka-zboczenca, dziadka-zboczenca(tez tacy sa,
              wczesniej
              > gwalcili zwykle wlasne corki),kuzyna zboczenca, bliskiego
              przyjaciela
              > rodziny-zboczenca itd.

              Skoro w całej grupie "gwałcicieli" zboczeńców jest tylko 10%, to i w
              tej grupie 90% "gwałcicieli domowników" będzie 10% zboczeńców o
              których piszesz, czyli 9% w całej populacji!

              > Sa zboczency, ktorzy celowo szukaja samotnych matek, zeb
              > y
              > sobie pouzywac na corkach. Mezowie-zboczency tez sa(pozniej
              dobieraja sie do
              > wlasnych corek, nie mylic z pedofilia).

              W ostatnim roku, nawet na tym portalu (gazeta.pl) dbającym jak żaden
              inny, żeby kreować polityczną poprawność, w której kobieta musi
              wystąpić jako ofiara, przeczytałem 3 artykuł, o kobietach które za
              pieniądze umożliwiały kontakty seksualne swoich dzieci z pedofilami,
              bądź pośredniczył w tego typu kontaktach.
              Czy wiesz, że prawodawca nie przewidział nawet takiej sytuacji w
              kodeksie karnym?

              > Co ty sie tak na tych mezow uparles?

              To chyba nie ja, tylko prowokatorka dyskusji, autorka tekstu.
              • minkat Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:34
                Nie 10% zboczencow, tylko 10% OBCYCH zboczencow. Cala reszta o znajomi ofierze
                zboczency.

                Matki streczace swoje dzieci powinno sie zamknac dozywotniow jakims lochu.

                Ja w tym roku przezytalam juz o kilku przypadkach gwalcicieli-tatusiow.

                I co z tego?

                • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:55
                  > Ja w tym roku przezytalam juz o kilku przypadkach gwalcicieli-
                  tatusiow.

                  No ale o tym przecież każdy wie.
      • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:28
        Czyli jak? Kobieta ich wmanipulowała w seks, którego nie chciała?
        • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 13:57
          Tak, świadomie prowokując i odmawiając seksu.

          To może ja zadam pytanie odwrotne: po co kobieta DOBROWOLNIE żeni się
          z mężczyzną, żeby później notorycznie odmawiać najbardziej naturalnej
          dla człowieka czynności jaką jest seks, w dodatku seks jest
          fundamentem, z którego kultura wytworzyła stosunek między dwojgiem
          ludźmi zwanym małżeństwem?
          A jeśli są jakieś tego powody, głupsze czy mądrzejsze, to dlaczego
          później nie rozwiedzie się?

          Pytam, bo jako facetowi, niedostępny jest mi poziom perfidii
          charakterystyczny dla kobiet.
          • minkat Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:03
            Poczytaj wczesniejsze posty: jezeli kobieta ma prace, dom, meza i dzieci na
            glowie to jej sie po postu nie chce.

            Kobiety nie sa w stanie wylaczyc myslenia. Jak sa zesteresowane, to nie maja
            potrzeby uprawiania seksu, a nawet jak z grzecznosci to robia, to masla o czyms
            innym.

            Jak kobieta jest panna i ma na glowie tylko siebie i prace, to ma i czas i che.

            Ja tez ne wiem po co kobiety wychodza za maz: zyja od tego krocej niz panny i
            wiecznie musza sie uzerac z jakims kretynem, ktory nic w domu nie robi, smieci
            wyniesc mu sie nie chce alerzy nawet do zmywarki nie wsadzi(o zmywaniu recznym
            nie wspominajac), a ciagle chce mu sie piep.rzyc.

            • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:32
              minkat napisała:

              > Poczytaj wczesniejsze posty: jezeli kobieta ma prace, dom, meza i
              dzieci na
              > glowie to jej sie po postu nie chce.
              >
              > Kobiety nie sa w stanie wylaczyc myslenia. Jak sa zesteresowane, to
              nie maja
              > potrzeby uprawiania seksu, a nawet jak z grzecznosci to robia, to
              masla o czyms
              > innym.

              To podobnie jak mężczyźni. Tyle, że teksty o Matkach Polkach już są
              tak oklepane, że chyba sama w te banały nie wierzysz.

              > Jak kobieta jest panna i ma na glowie tylko siebie i prace, to ma i
              czas i che.
              >
              > Ja tez ne wiem po co kobiety wychodza za maz: zyja od tego krocej
              niz panny i
              > wiecznie musza sie uzerac z jakims kretynem, ktory nic w domu nie
              robi, smieci
              > wyniesc mu sie nie chce alerzy nawet do zmywarki nie wsadzi(o
              zmywaniu recznym
              > nie wspominajac), a ciagle chce mu sie piep.rzyc.

              Opisujesz coś co nie istnieje, a raczej istnieje w umysłach i
              ulotkach feministek, które ze względu na brak kontaktu z mężczyznami,
              kreują ich taki wizerunek (taki proces afirmacji dla swojego stanu).

              Co do długości życia, to u nas jest ciekawiej. Najkrócej żyją
              kawalerzy, ale to raczej skutek, niż przyczyna. Po prostu samice
              chorowitych, lichych nie biorą. Ale mężczyźni mający partnerki 15 lat
              od siebie młodsze żyją ponad 20% dłużej od reszty populacji!!!

              Przypomina się stary jak świat dowcip: Dlaczego kobiety żyją dłużej
              od mężczyzn? Bo nie mają żon.
              I w istocie na krótszą długość życia mężczyzn składają się głównie
              warunki kulturowe, zmuszające do wykonywania eksploatujących zdrowie
              prac, czy ryzykownych zachować, a nie w małym stopniu czynniki
              biologiczne. Wystarczy do badania średniej długości życia wyjąć
              wycinek społeczeństwa. Danych z Polski nie znam, ale wśród szwedzkich
              lekarzy różnica w długości życia pomiędzy płciami wynosi 1,8 roku,
              czyli jest statystycznie nieistotna.

              No i zawsze trzeba sobie zadać pytanie: "mieć czy być?". Czy na
              wspomnienie o życiu, na chwilę przed śmiercią, zarysuje się szeroki
              uśmiech na ustach 95 letniej starej pannie, która całe życie spędziła
              w towarzystwie Królowej Matki i reszty Ligi Polskiej, dziewicy (nie)
              z wyboru, egzaltującej swoje uprzedzenia, kompleksy i fobie na łamach
              Gazety Wyborczej?
              • minkat Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:38
                To z autopsji swojeji innych rodzin, a nie z feminizmu.

                Znam cale mnostwo kobiet, ktorepo pracy maja na glowie wszystko, a ktorych
                faceci nie robia nic.

                A. Telewizje ogladja, musza sie przeciez po pracy zrelaksowac.
                • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:00
                  minkat napisała:

                  > To z autopsji swojeji innych rodzin, a nie z feminizmu.
                  >
                  > Znam cale mnostwo kobiet, ktorepo pracy maja na glowie wszystko, a
                  ktorych
                  > faceci nie robia nic.
                  >
                  > A. Telewizje ogladja, musza sie przeciez po pracy zrelaksowac.

                  Ja znam całe mnóstwo kobiet, które tak gadają, a spróbuj im
                  zaproponować pomoc w kuchni, to cię z tej kuchni siłą wyrzucą.
                  Dlaczego? Bo w ten sposób tracą kontrolę nad rodziną i mężem, któremu
                  cały czas w ten sposób uświadamiają, że bez niej umarłby z głodu. Na
                  tej podstawie budują swoją pozycję dominacji w rodzinie. Typowy casus
                  MatkiPolki. Kobiety wykształciły styl życia, gdzie są wiecznie
                  pokrzywdzone, bo z tego wrażenia krzywdy czerpią pewne profity (nie
                  chodzi tu wyłącznie o rzeczy materialne czy pieniężne).
                  • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:12
                    "Ja znam całe mnóstwo kobiet, które tak gadają, a spróbuj im zaproponować pomoc
                    w kuchni, to cię z tej kuchni siłą wyrzucą. Dlaczego? Bo w ten sposób tracą
                    kontrolę nad rodziną i mężem, któremu cały czas w ten sposób uświadamiają, że
                    bez niej umarłby z głodu. Na tej podstawie budują swoją pozycję dominacji w
                    rodzinie."
                    Może jesteś cienki w kuchni?
                    A tak serio - znam całe mnóstwo kobiet, które mają niebieskie oczy. Czy to
                    znaczy, że MUSZĘ znaleźć sobie niebieskooką żonę?
                    • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:26
                      > Może jesteś cienki w kuchni?
                      > A tak serio - znam całe mnóstwo kobiet, które mają niebieskie oczy.
                      Czy to
                      > znaczy, że MUSZĘ znaleźć sobie niebieskooką żonę?

                      I to są Twoje argumenty?
                      To cienki jesteś, wracaj pod spódnicę swojej Pani. Ble cię o gwałt nie
                      oskarżyła...
                      • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:37
                        "I to są Twoje argumenty?
                        To cienki jesteś, wracaj pod spódnicę swojej Pani. Ble cię o gwałt nie oskarżyła..."
                        A co mam ci powiedzieć innego? Jak się boisz, że cię kobieta zdominuje =) to
                        sobie idź poszukaj innej...
                  • baklar Marzę o tym, by jakiś facet 12.12.09, 23:29
                    zdominował mnie w kuchni
              • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:50
                Ameryka odkryta?
                Jak masz młoda (niekoniecznie), ładną (przynajmniej subiektywnie), kochająca
                żonę, która spełnia twoje potrzeby - to powód do szczęścia.
                Szczęśliwi żyją dłużej. Proste.
                • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:23
                  m1gu3l napisał:

                  > Ameryka odkryta?
                  > Jak masz młoda (niekoniecznie), ładną (przynajmniej subiektywnie),
                  kochająca
                  > żonę, która spełnia twoje potrzeby - to powód do szczęścia.
                  > Szczęśliwi żyją dłużej. Proste.

                  A mimo wszystko społeczeństwo na to źle patrzy. To jak to jest? Mamy
                  patriarchat (wówczas byłoby to popierane, spełniając żądania
                  mężczyzn), czy matriarchat, gdzie 15 letni różnica wieku jest
                  przedstawiana jako niedorosłość, czy jeszcze lepiej, prymitywność
                  takiego gościa.
                  • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:39
                    "A mimo wszystko społeczeństwo na to źle patrzy. To jak to jest? Mamy
                    patriarchat (wówczas byłoby to popierane, spełniając żądania mężczyzn), czy
                    matriarchat, gdzie 15 letni różnica wieku jest przedstawiana jako niedorosłość,
                    czy jeszcze lepiej, prymitywność takiego gościa."
                    Społeczeństwo też źle patrzy jak masz mercedesa czy nie chodzisz w niedzielę do
                    kościoła. I co z tego?
                    • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 16:02
                      > Społeczeństwo też źle patrzy jak masz mercedesa czy nie chodzisz w
                      niedzielę do
                      > kościoła. I co z tego?

                      To, że nawet możesz się wobec tego izolować, ale nie pozostanie to bez
                      wpływu na Twoje życie. I jeżeli masz inne zdanie, to powinieneś je w
                      społeczeństwie propagować, a nie izolować się od niego.
                      • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 16:16
                        "To, że nawet możesz się wobec tego izolować, ale nie pozostanie to bez wpływu
                        na Twoje życie."
                        Ale też nie znaczy, że muszę trabantem zapitalać co niedzielę się spowiadać,
                        żeby się społeczeństwo cieszyło.
          • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:18
            "Tak, świadomie prowokując i odmawiając seksu."
            No cóż, nie spotkałem się z taką sytuacją, więc zakładam, że to niezbyt częste.
            Chociaż może różnie rozumiemy prowokację. Jak mówi "chodźmy do łóżka", a potem
            na schodach, 30 sekund później zmieni zdanie - to fakt, zła, niezdecydowana
            kobieta. Olej, znajdź inną. Dużo ich jest.

            "To może ja zadam pytanie odwrotne: po co kobieta DOBROWOLNIE żeni się z
            mężczyzną, żeby później notorycznie odmawiać najbardziej naturalnej dla
            człowieka czynności jaką jest seks (...)?"
            Po co mężczyzna żeni się z kobietą, która nie zaspokaja jego potrzeb
            seksualnych? Przecież może sobie znaleźć taką, która będzie zaspokajać. Dużo ich
            jest.
            • trans.sib Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 14:36
              > Po co mężczyzna żeni się z kobietą, która nie zaspokaja jego potrzeb
              > seksualnych? Przecież może sobie znaleźć taką, która będzie
              zaspokajać. Dużo ic
              > h
              > jest.

              Z miłości...
              ... i przekonania, że kobiecie trzeba dać czasu :)
              • m1gu3l Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 15:03
                Może to błędne przekonanie? A co jak się nie zmieni?
                Kochasz i cierpisz, czy zmuszasz do seksu?

                Moim zdaniem to debilizm, być z kimś licząc, że się zmieni. Tzn nie pociąga cię
                ta osoba, tylko jej wizja, którą sobie wymyśliłeś.
          • aschonti Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 12.12.09, 19:30
            No jeśli dla Ciebie odmowa seksu jest usprawiedliwieniem do gwałtu
            to gratuluje poglądów.

            Powodów, dla których kobiety i mężczyźni wchodzą w związki
            małżeńskie są pewnie tysiące, ale nie sądzę, żeby jakakolwiek
            kobieta wychodziła za mąż tylko po to, żeby potem mężowi odmówić z
            satysfakcją seksu.

            Gdy mnie mąż zaczął odmawiać seksu to się rozwiodłam (choć nie był
            to oczywiście jedyny powód), więc co powiesz o poziomie perfidii
            mężczyzn? A może myślisz, że dawało mi to usprawiedliwienie do tego
            by w taki czy inny sposób zmuszać mojego męża do seksu?
          • klara551 Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 13.12.09, 17:17
            A czy osobnik płci męskiej żeni sie tylko po to żeby o dowolnej
            porze mógł sobie ulżyć?A może ten osobnik płci męskiej nie umie
            zadowolić żony,bo jest egoistą i nie myśli,że do tanga trzeba dwojga?
            Jak wynika z postu kobieta i tylko kobieta ma być do UŻYTKU męża?A
            mąż to niby nie musi czasami popieścic,czy wynieść śmieci?,kupić
            kwiatka?A dlaczego ten nie spełniony osobnik męski nie zmieni
            partnerki na taką co tylko leży w łóżku i czeka aż mężowi za
            przeproszeniem stanie?Jeżeli tak piszesz,to pisz też o tym,że dla
            ciebie liczy się tylko bzykanie,a resztę za ciebie ma załatwić
            żona,czyli wikt opierunek.Tępota takich jak pan jest przeogromna i
            blondynki przy panu to super inteligencja.A twierdzenie,że człowiek
            to tylko mężczyzna to fajna bajka.A co pan powie o
            kurach,krowach,kaczkach i innych zwierzakach u których nawet nazwa
            gatunkowa jest płci żeńskiej?A samce,to coś co się przydaje do
            utrzymania gatunku i nawet nazwę ma odrębną?A co pan powie na to,że
            w większości świata ożywionego samiec musi walczyć o względy
            samicy,a nie ma prawa żądać spełnienia jego seksualnych potrzeb? A
            co pan powie na to,że samica wybiera samca,dla jego szczególnych
            zalet,a nie dlatego ,ze on musi sobie ulżyć,bo inaczej plemniki go
            uduszą?Biedaku,co nie umie zadowolić kobiety,a pisze o jej
            perfidii.A poczytaj sobie o strefach erogennych kobiet,o grze
            wstępnej,a jeżeli jesteś wcześnaikiem/przedwczesny wytrysk/,to nie
            dziw się,że nie masz haremu.A co możesz zoferować kobiecie /nie
            myślę o bzyknięciu w pół minuty/ ?Czy zapewnisz jej potomstwu dobre
            życie,czy tylko żądasz seksu,obiadu,porządku bez wkładu ze swojej
            strony?
          • ciuszek15 Re: 90% gwałcicieli to ofiary manipulacji kobiet 13.12.09, 23:10
            Z postów twoich wynika, że seks jest obowiązkiem kobiety wobec
            mężczyzny i kobieta powinna reagować na każdą zachciankę. Traktujesz
            kobiety przedmiotowo i głupie są te, które z tobą sypiają.
    • ponpons Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:32
      Część/część!/ mężczyzn żada bezwględnrgo posludzenstwa bez wględu na
      sytuację.Rozum tu nie pracuje.W niektorych środowiskacj kobieta funkcjonuje
      jako twór podrzedny, z ograniczona mozliwoscia mózgowa.Od niemowlęcia ma
      wpajany ten prymitywny "pogląd" podparty brutalna grozba i pięścia. Ci wladcy
      kobiet i dzieci naprawdę uwierzyli , że sa panami stworzenia.Rezultat jest
      taki, że wymagaja ale tylko od kobiet i dzieci .Od siebie nie, bo sa
      doskonali.I tak rodzi sie tryglodyta Jesli kobieta zona odmawia współzycia
      jes ku... , jeśli wspolzyje wbrew wlasnym chęciom i uczuciom nie jest
      ku....Jesli nie jest potulna jest w takim środowisku suka.Okropne, że coraz
      częściej dzieci w miejscach publicznych kieruja w stronę nieznanych kobiet
      ordynarne uwagi.Kultura bycia w miejscach publicznych schodzi na
      psy.Zatrwazajace, ze te formy odnoszenia sie przejmuja dzieci i
      nastolatkowie.Calowanie po raczkach i przepuszczanie w drzwiach to w tym
      kontekście kupa śmiechu.Dla mnie to groteska .Dominacja prawicy sprzyja
      budowaniu pozycji samca przewodnika .W inteligenckich kregach to mentor
      rodzinny,zarabiajac więcej ,przyznaje sobie systematycznie coraz więcej
      wladzy.W mniej wyrafinowych formach to przemoc.Latwo przyznac sobie prawo do
      szczególnych praw seksualnych.Niektorzy wierza nawet, że gwalt podnieca
      zniewoloną samiczkę.Smutne to.
    • to.niemozliwe Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 13:45
      A mnie kiedyś, na ulicy jednego ze skandynawskich miast zaczepiła
      dziewczyna, zbierająca podpisy pod petycją do parlamentu o
      wprowadzenie karania mężczyzn za "molestowanie seksualne w
      małżeństwie", czyli w zamyśle wzorowane na wystepującym w prawie
      karnym pojeciu wykorzystywania podległości słuzbowej w celu
      doprowadzenia do czynności seksualnej. Zeby przenieść to na grunt
      rodzinny. Byłoby to "wykorzystywanie faktu pozostawania w związku
      małżeńskim w celu doprowadzenia do czynności seksualnej" :).
      Musze się przyznac, że takie postawienie sprawy wywołało moją
      totalną konsternację. Chociażby dlatego, że jaki język musiałby być
      w małżeństwie uzywany, zeby nie uznac go za molestowanie.
      Niewątpliwie położenie dłoni na posladku podwładnej w pracy i
      wyszczerzenie zębów, ze "mysli się o jej premii, bo się stara w
      pracy" jest molestowaniem. Ale ta sama sytuacja w domu ze
      słowami "pieknie dziś wyglądasz, poparta objęciem za biodra..." - i
      co za to by się szło do mamra ? Trzeba by wczesniej wypowiadać np.
      formułę do zony "A teraz padnie propozycja zmierzająca do
      doprowadzenia Ciebie do czynności seksualnej w nieodległej
      przyszłości", na co ona musi odpowiedzieć "Świadoma
      odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych obietnic -
      Wyrażam zgodę". To on wtedy mówi....[zostawiam to Waszej wyobraźni].
      Dobrze by wtedy było? Powinno tak być? Może tak - ochroni się
      kobiety molestowane w małżeństwie. :)
      • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:11
        to.niemozliwe napisał:

        > ...Niewątpliwie położenie dłoni na posladku podwładnej w pracy i
        > wyszczerzenie zębów, ze "mysli się o jej premii, bo się stara w
        > pracy" jest molestowaniem. Ale ta sama sytuacja w domu ze
        > słowami "pieknie dziś wyglądasz, poparta objęciem za biodra..." -
        i
        > co za to by się szło do mamra ? Trzeba by wczesniej wypowiadać np.
        > formułę do zony "A teraz padnie propozycja zmierzająca do
        > doprowadzenia Ciebie do czynności seksualnej w nieodległej
        > przyszłości", na co ona musi odpowiedzieć "Świadoma
        > odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych obietnic -
        > Wyrażam zgodę". To on wtedy mówi....[zostawiam to Waszej
        wyobraźni].
        > Dobrze by wtedy było? Powinno tak być? Może tak - ochroni się
        > kobiety molestowane w małżeństwie. :)

        Ale dlaczego miałoby się iść do mamra? A gdzie świadkowie? Chyba, że
        obowiązkowo musiałby być monitoring, aby można było wykorzystać
        nagrania do oskarżenia bądź obrony. Bo inaczej to tylko słowo
        przeciwko słowu.
        • darr.darek o LEWYch i lewodawstwie to ty niewiele wiesz 12.12.09, 20:23
          eti.gda napisał:
          > > Ale ta sama sytuacja w domu ze słowami "pieknie dziś wyglądasz
          > > poparta objęciem za biodra..."-i co za to by się szło do mamra
          >Ale dlaczego miałoby się iść do mamra? A gdzie świadkowie? Chyba,że
          >obowiązkowo musiałby być monitoring, aby można było wykorzystać
          >nagrania do oskarżenia bądź obrony. Bo inaczej to tylko słowo
          >przeciwko słowu.

          W państwach rządzącego ogłupienia lewicowego do mamra wsadzani są "wrogowie
          ludu" tylko na postawie pomówienia w sytuacji słowo przeciw słowu. Dawniej
          takich "oskarżonych" lewica bolszewicka mordowała milionami, czyli albo możemy
          się obawiać, że to znów przed nami, albo pocieszać, że ... jest postęp.

          W całej EU lewactwo rządzące w sądach daje kobietom fory, bo to one są dziś
          awangardą lewicy, one są ofiarami i one nie kłamią.
          W Szwecji jest 6-krotnie wyższy wskaźnik gwałtów niż w Polsce (dokładniej, był
          6-krotnie wyższy 10 lat temu, teraz może być jeszcze wyższy). Pytanie: jaki
          odsetek z tego to faktyczne gwałty, a ile mężczyzn zostało wsadzonych do mamra
          tylko z tytułu narażenia się jakiejś mściwej babie.

          Z bardziej nagłośnionych (poza Szwecją, rzecz jasna) przypadków była sprawa
          skazania na kilka lat więzienia ojca dziewczyny, która wrobiła go w rzekome
          molestowanie po tym, jak kazał uśpić miot młodych kociaków czy psiaków jej
          sierściowej pupilki. Człek trafiłdo więzienia, a dziewczyna doszedłszy do
          zdrowych zmysłów po furii nienawiści do ojca rozpoczęła starania o uniewinnienie
          ojca.
          Niestety, dla szwedzkiego prawa (lewa) zeznania córki, że nie było żadnego
          molestowania ani gwałtu na nic się nie zdały. Nieszczęsny człek musi odsiedzieć
          cała karę, bo czerwona hołota nie lubi robić precedensów przyznawania się do
          pomyłek.



    • 4v aż żal czytać niektóre posty 12.12.09, 14:08
      ludzie, jacy Wy jesteście prymitywni...

      po pierwsze, w artykule nie chodzi tylko o żony, co nie chcą współżyć z mężem.
      pewnie część z Was nie ma odpowiedniej wiedzy, albo nie dopuszcza po prostu
      myśli o tym, jak niektóre rodziny są patologiczne.

      to nie tylko żona i mąż. pełno gwałcicieli to "wujkowie". dziadkowie. bracia.
      szwagrowie itp. często ofiarami są nastolatki, często dzieci.

      zdarzają się też tzw "normalne rodziny", w których oprawcami są niby to
      "normalni" ludzie. brat molestujący siostrę. myślicie że to aż tak rzadkie
      zjawisko? błąd. dość częste. pewnie z 5-10% populacji w których dziewczyna ma
      brata w odpowiednim wieku. i co? robi ktoś coś z tym? nie. bo nikt się nie
      dowie. a rodzice są przekonani że syneczek to takie dobre dziecko...

      brak wyobraźni przez Was przemawia, ludzie. tak się przyzwyczailiście że rodzina
      to taka fajna sprawa. a rzeczywistość wcale nie jest taka różowa. tylko o tych
      rzeczach się nie mówi, albo mówi zbyt mało.
      a druga sprawa, gwałt męża na żonie: bronicie tych frajerów? a nie
      pomyślicie, że to zapuszczone, śmierdzące dziady, którzy po prostu budzą odrazę?
      i nie tylko to. często mężczyźni sami dopuszczają do tego, że kobiety przestają
      myśleć o seksie. są po prostu beznadziejnymi kochankami, ilu potrafi dać
      kobiecie kilkanaście, kilkadziesiąt porządnych orgazmów jednego dnia? ba, często
      przez całe życie nie dają ani jednego. to jest chore, większość mężczyzn to po
      prostu straszne cieniasy, a potem wielkie larum, że kobieta nie chce.

      a gdy czytam te wpisy, to tylko utwierdzam się w przekonaniu. to do mężczyzn
      należy inicjatywa w związku, i to od nich zależy, czy będą mieli z partnerki
      wspaniałą kochankę, czy upodlony zniszczony wrak. i gdy je tak czytam, i
      czytam... to nie dziwie się, że jest jak jest.


      • m1gu3l Re: aż żal czytać niektóre posty 12.12.09, 14:27
        "(...)ilu potrafi dać kobiecie kilkanaście, kilkadziesiąt porządnych orgazmów
        jednego dnia?"
        Kilkadziesiąt? Czytałem kiedyś o tym, że w warunkach laboratoryjnych się udało
        taki wynik osiągnąć, ale kobieta nie nadawała się potem do życia za bardzo. Ale
        jeżeli umiesz i masz kobietę, która daje sobie z tym radę - to super. Tak trzymaj!

        "po pierwsze, w artykule nie chodzi tylko o żony, co nie chcą współżyć z mężem."
        Ale tzw. gwałt małżeński wywołał największe emocje tutaj na forum, to sobie
        dyskutujemy. Masz jakiś problem?

        "to nie tylko żona i mąż. pełno gwałcicieli to "wujkowie". dziadkowie. bracia,
        szwagrowie itp. często ofiarami są nastolatki, często dzieci."
        To, poza gwałtem, także jest pedofilia i kazirodztwo. Patologia w tym wypadku
        widoczna na pierwszy rzut oka. Chyba wszyscy się zgadzamy, że to złe.
      • trans.sib Re: aż żal czytać niektóre posty 12.12.09, 15:20
        Jak ci pasuje życie takiego pantoflarza, którego życie kręci się li
        tylko wokół spełniania zachcianek swojej pani, to twój wybór.
        Tylko od normalnych facetów odczep się.
        • 4v uważasz się za "normalnego faceta"? haha 12.12.09, 20:29
          aż tak bardzo zabolało?

          aż tak bardzo brakuje Ci inteligencji i fantazji, by widzieć trzecią drogę?

          pantoflarze to ludzie, co potrzebują nowej mamusi. ja takim osobnikiem nie
          jestem. nigdy nie pociągały mnie kobiety starsze, dojrzalsze, które opiekują
          się, ale i wymagają... jednym słowem kulą w płot, sfrustrowany kolego.


          natomiast odrazę, jeszcze większą niż pantoflarze, budzą we mnie właśnie tacy
          frustraci. mają w domu zapuszczoną głupią babę, to ją traktują z pogardą, biją,
          zdradzają. racjonalizują sobie, że są "normalnymi facetami", ale tak naprawde są
          żałosnymi frustratami, którzy nie mają się dla kogo starać, więc się
          zapuszczają, zarośnięte, śmierdzące, obleśne dziady.

          alternatywą dla takiego żałosnego osobnika jest zmiana modelu na "nowszy", ale
          do tego trzeba mieć jakieś argumenty. ładni nie jesteście, stylu nie macie,
          inteligencji i "czaru osobistego" też. więc zostaje najbardziej żałosny sposób,
          czyli pieniądze....

          to uważasz za "normę"? tak, w sensie powszechności to faktycznie jest norma.
          żryj dalej to gó..., miliardy much Tobie podobnych nie może się mylić....
          • saper_vodiczka Re: uważasz się za "normalnego faceta"? haha 13.12.09, 12:30
            Frustraci i kretyni - ponadto przenoszą własne obsesje i urazy (żona nie daje, żona zdradziła itp.) na całość populacji formułując sądy ogólne bez żadnych podstaw do tego. Jak czytam te rozmydlenia tematu gwałtu, podparte jakąś bełkotliwą ideologią i równie bełkotliwymi uwagami z pogranicza socjologii i psychologii - to robi mi się niedobrze.

            Pełna racja kolego 4v.
    • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:10
      Nie każda kobieta nawet pozwoli (tak, pozwoli) ci na zapłacenie za jej bilet do
      kina czy obiad w restauracji. To raz. A dwa, że jak to robisz, to chyba nie po
      to, żeby iść z nią do łóżka (bo jak na ciebie leci, to i tak tam trafisz), tylko
      dlatego, że ją lubisz.
      Jak kumplowi postawisz piwo raz czy drugi, to też od razu zakładasz, że ci np
      auto pożyczy na weekend? Bez gadania?
      • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:29
        A tam auto:powinien zaraz sciagnac spodnie i dac sie zerznac.
      • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:44
        m1gu3l napisał:

        > Nie każda kobieta nawet pozwoli (tak, pozwoli) ci na zapłacenie za
        jej bilet do
        > kina czy obiad w restauracji.

        Hehehe, raz się spotkałem z taką postawą kobiety, nie oponowałem, ba!
        bardzo się ucieszyłem, ale po chwili stwierdziła, że zapomniała wziąć
        kartę!!!

        > To raz. A dwa, że jak to robisz, to chyba nie po
        > to, żeby iść z nią do łóżka (bo jak na ciebie leci, to i tak tam
        trafisz), tylk
        > o
        > dlatego, że ją lubisz.

        Nawet jeśli na mnie leci, to i tak trzeba odbębnić rytuał. Który
        zresztą sam lubię (lepiej żeby się wygadała przed, a nie po seksie).
        Tylko nazywajmy rzeczy po imieniu.

        > Jak kumplowi postawisz piwo raz czy drugi, to też od razu
        zakładasz, że ci np
        > auto pożyczy na weekend? Bez gadania?

        Tak, stawiam nigdy nie postawiłem piwa kumplowi za nic. Zazwyczaj
        jest to nawiązka lub zapłata za jakąś usługę, pomoc, etc. I raczej
        jest to normalna postawa wśród mężczyzn (ty jesteś kobietą, więc...
        wróć do wcześniejszych postów).
        • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:58
          "Nawet jeśli na mnie leci, to i tak trzeba odbębnić rytuał."
          Nie trzeba. Inaczej studenci by bankrutowali.

          "nigdy nie postawiłem piwa kumplowi za nic. Zazwyczaj jest to nawiązka lub
          zapłata za jakąś usługę, pomoc, etc."
          Trochę smutne. Na pewno materialistyczne. Rozumiem, że nigdy nie miałeś okazji,
          którą trzeba było oblać.

          "(ty jesteś kobietą, więc... wróć do wcześniejszych postów)."
          100% facet. Tylko nie muszę kobiet gwałcić, bo same (przynajmniej niektóre, ale
          zdecydowanie w ilościach wystarczających) chcą się ze mną bzykać (i nie chcą
          zapłaty).

          • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:11
            > Nie trzeba. Inaczej studenci by bankrutowali.

            A to już jest zezwierzęcenie (któremu sam niegdyś podlegałem, ale
            zawsze chociaż przez chwilę uwodziłem tradycyjnymi sposobami).
            Poza tym, my (przynajmniej ja) mówimy o bardziej stabilnych i
            dalekosiężnych związkach, niż chwilowy ubaw studentki i studenta.

            > Trochę smutne. Na pewno materialistyczne. Rozumiem, że nigdy nie
            miałeś okazji,
            > którą trzeba było oblać.

            A to co innego, wtedy nie stawiam piwa, tylko organizuje imprezę,
            gdzie każdy zaproszony dostaje po równo (albo tyle ile potrzebuje).
            Stawianie piwa rozumiałem, jako ofiarowanie go jednej i tylko jednej
            osobie, tak jak kobieta daje raczej jednemu. No chyba mało jest
            takich co sprasza kilkunastu mężczyzn na seks jednocześnie.

            > 100% facet. Tylko nie muszę kobiet gwałcić, bo same (przynajmniej
            niektóre, ale
            > zdecydowanie w ilościach wystarczających) chcą się ze mną bzykać (i
            nie chcą
            > zapłaty).

            A tam, gej, albo kryptogej. Albo wychowywany byłeś przez feministkę,
            jak większość chłopców w koedukacyjnych szkołach pod nadzorem
            sfeminizowanego systemy szkolnictwa.
            • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:28
              "A tam, gej, albo kryptogej. Albo wychowywany byłeś przez feministkę, jak
              większość chłopców w koedukacyjnych szkołach pod nadzorem sfeminizowanego
              systemy szkolnictwa."
              Jak ktoś ma względne powodzenie u płci przeciwnej to jest gejem? Do tej pory
              myślałem, że definicja jest inna.
              Tak więc nie gej, do tego wychowany względnie tradycyjnie. Co dalej?
              • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:00
                > Jak ktoś ma względne powodzenie u płci przeciwnej to jest gejem? Do
                tej pory
                > myślałem, że definicja jest inna.

                "Gej - najlepszy przyjaciel kobiety" :)
                • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:10
                  > > Jak ktoś ma względne powodzenie u płci przeciwnej to jest gejem? Do
                  > tej pory
                  > > myślałem, że definicja jest inna.
                  >
                  > "Gej - najlepszy przyjaciel kobiety" :)

                  Rozumiem, że często d*masz swoich najlepszych przyjaciół. Podobno pies jest
                  najlepszym przyjacielem człowieka. Gratulacje.
                  • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:27
                    > Rozumiem, że często d*masz swoich najlepszych przyjaciół. Podobno
                    pies jest
                    > najlepszym przyjacielem człowieka. Gratulacje.

                    Najlepszym przyjacielem człowieka jest kobieta :) choć psy też lubię.
                    • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:35
                      "Najlepszym przyjacielem człowieka jest kobieta :) choć psy też lubię."
                      A kobieta nie człowiek?

                      Poza tym trochę szkoda gadać na tym poziomie, to raz, a dwa, że z takimi
                      poglądami, że za seks zapłacisz kwiatkiem i kolacją to chyba niezbyt ta przyjaźń
                      wam działa.
                      • abccbaabccba Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 18:49
                        Totalne nierozumienie, niedojrzałość.

                        "Kwiatek i kolacja" - to nie zapłata, lecz elementy tańca godowego, prowadzącego do tego, do czego prowadzą tańce godowe u wszystkich zwierzątek. Kwestia konwenansu.

                        Jeżeli samiec czyni awanse, a samica chętnie je przyjmuje i dopiero gdy już się nażre, dostanie prezenty i zaspokoi swoje czysto towarzyskie potrzeby - odmawia kontynuowania godów - to samiec musi z natury rzeczy być co najmniej zdezorientowany i zagubiony. Co oczywiście nie usprawiedliwia jakiejkolwiek napaści...

                        Z drugiej strony, samica która zatrzymuje się na etapie wyjadania bombonierek, przyjmowania prezentów, zbierania kwiatków itd. - to raczej dojrzała nie jest. Niezależnie od tego, ile ma metrykalnych lat.

                        Patrząc obiektywnie - to co robią dorośli ludzie powinno być z uszanowaniem obu stron i dla obopólnej korzyści. Jeżeli uważasz, że mężczyzna powinien "płacić więcej niż kwiatkiem" - to deklarujesz brak równości płci, który musi być kompensowany finansowo - czyli że de facto każdy związek męsko-damski jest prostytucją, i że żony są szczególnie źle opłacanymi prostytutkami. q.e.d.
            • patriota21wieku trans.sib, pasujesz jak ulal do islamu!!! 13.12.09, 16:45
              Bo uwazasz ze kobieta jest wlasnoscia mezczyzny po slubie i musi robic to co on
              jej kaze. Gratuluje rodzicow, szczegolnie tatusia, ktory pewnie sie co noc
              wyzywal na mamusi, bez wzgledu na to czy chcieala czy nie. Ja moja zone traktuje
              z szacunkiem jaki jest nalezny CZLOWIEKOWI, bez wzgledu na plec! Malzenstwo jest
              kontraktem miedzy dwoma ludzmi, a nie umowa o kupno / sprzedaz kobiety!

              Zastanawiam sie ktorej czesci slowa "nie" ty nie rozumiesz. I zal mi twojej zony
              (jesli ja masz).

              Takze sie zastanawiam jak ty bys sie zachowal gdyby ktorys z twoich kolegow
              (znacznie silniejszy od ciebie) okazal sie gejem i wybral sobie ciebie do seksu,
              pod grozba sprania na miazge w razie odmowy! Bardzo ci tego zycze!
    • three-gun-max Czyli żaden gwałt 12.12.09, 14:26
      Skoro nie było użycia siły fizycznej to nie było gwałtu.
      • minkat Re: Czyli żaden gwałt 12.12.09, 14:42
        Zwykle przedtem bylo pranie mozgu. Wiesz, ze jak sie dziecko gwalci od malego,
        to ono mysle, ze to normalne i inne dzieci tez tak maja?

        Tez nie mowi nie.
      • m1gu3l Re: Czyli żaden gwałt 12.12.09, 14:46
        "Skoro nie było użycia siły fizycznej to nie było gwałtu."

        Powiedziane cicho: "Jak mi k***o nie dasz, to cię za**bię siekierą". Siekiera
        leży pod ścianą.
        Gwałt czy nie gwałt?
        • esteczka Re: Czyli żaden gwałt 13.12.09, 02:57
          Eee.. fetysz?
          • m1gu3l Re: Czyli żaden gwałt 13.12.09, 11:45
            "Eee.. fetysz?"
            =)
            Też tak może być
      • baba-jaga Re: Czyli żaden gwałt 12.12.09, 14:49
        gwalt definiowany jako li tylko przemoc fizyczna to wymysl samcow
        majacy na celu chronic ich wlasnosc przed zwlaszczaniem przez inne
        samce. To bron obosieczna, potwierdzajaca glupote samcow, przeciwko
        ktorym sie z czasem zwrocila. To zagadka dla samcow, buddyjski koan,
        ktorzy albo wzniosa sie na wyzszy poziom zrozumienia i wrazliwosci,
        albo beda sie sami tym mieczykiem ukatrupiac. Taki sobie
        psychologiczny konflikt palestynsko-izraelski.

      • feministawawa Re: Czyli żaden gwałt 12.12.09, 17:13
        Nie masz pojecia o czym piszesz! przemoc fizyczna nie jest obowiazkowym
        elementem gwaltu. Gwałt art. 197: doprowadzenie innej osoby przemocą, GROŹBĄ
        bezprawną lub PODSTĘPEM do obcowania płciowego (par. 1), zgwałcenie dokonane ze
        szczególnym okrucieństwem lub wspólnie z inną osobą (par. 3), a także
        doprowadzenie osoby pokrzywdzonej do innej czynności seksualnej (par. 2).
        Przemoc w rozumieniu tego przepisu oznacza np. przytrzymywanie za kończyny,
        zatykanie ust, przygniatanie i tym podobne zachowania, które mają doprowadzić do
        obezwładnienia ofiary. Nie przybierają one jednak postaci np. bicia albo innych
        gwałtownych zachowań, sprawiających ofierze cierpienie; w takim wypadku należy
        już mówić o szczególnym okrucieństwie sprawcy
        • baba-jaga Re: Czyli żaden gwałt 12.12.09, 20:32

          sam nie masz pojecia o czym mowisz bo okreslenie 'PODSTEP' w tym
          kontekscie oznacza uzycie przebieglosci w celu fizycznego
          wymuszenia aktu seksualnego. Ale oczywiscie dla upartej mozgownicy,
          i to w prymitywnie samczym wydaniu, obojetnie jakiej zewnetrznej
          plci, zawsze mozna znalezc pasujaca interpretacje. Wolna wola to swa
          wola? He,he,he...


          feministawawa napisał:

          > Nie masz pojecia o czym piszesz! przemoc fizyczna nie jest
          obowiazkowym
          > elementem gwaltu. Gwałt art. 197: doprowadzenie innej osoby
          przemocą, GROŹBĄ
          > bezprawną lub PODSTĘPEM do obcowania płciowego (par. 1),
          zgwałcenie dokonane ze
          > szczególnym okrucieństwem lub wspólnie z inną osobą (par. 3), a
          także
          > doprowadzenie osoby pokrzywdzonej do innej czynności seksualnej
          (par. 2).
          > Przemoc w rozumieniu tego przepisu oznacza np. przytrzymywanie
          za kończyny,
          > zatykanie ust, przygniatanie i tym podobne zachowania, które mają
          doprowadzić d
          > o
          > obezwładnienia ofiary. Nie przybierają one jednak postaci np.
          bicia albo innych
          > gwałtownych zachowań, sprawiających ofierze cierpienie; w takim
          wypadku należy
          > już mówić o szczególnym okrucieństwie sprawcy
    • minkat Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:28
      To naczy, ze kazdy facet to streczyciel, a to jet karalne.

      Poza tym zapominasz o tych olbrzymich kwotach, ktore kobiety wypracowuja
      sprzatajac, gotujac, piorac, prasujac itd. Wiekszosc rowniez dla swoich facetow.

      Bilety do kina nijak rynkowej warosci uslug wykonywanych przez kobiety nie
      rownowaza.

      Jezeli myslisz, ze bilety do kina i kwiaty raz na ruski rok to zaplata za seks,
      to jetes durniem.
      • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 14:52
        > Bilety do kina nijak rynkowej warosci uslug wykonywanych przez
        kobiety nie
        > rownowaza.
        >
        > Jezeli myslisz, ze bilety do kina i kwiaty raz na ruski rok to
        zaplata za seks,
        > to jetes durniem.

        Jako, z natury bardziej rozwinięty intelektualnie i moralnie,
        mężczyzna przemilczę i wybaczę tego durnia, bo dobry kawałek do
        odpowiedzi i rozwinięcia "prostytukowego" tematu.

        Gdyby wszystkie kobiety przestały chować się za zasłonką kulturowej
        hipokryzji i zaczęły wyceniać dostęp do dziury, to na podstawie
        danych demograficznych oraz stosując zasady ekonomii klasycznej,
        "płatny seks" staniałby kilkunastokrotnie! Ba, w pewnych grupach
        wiekowych, prawdopodobnie to stosunek usługodawca-klient odwróciłby
        się pomiędzy płciami, czego delikatny przykład mamy, wśród zjawiska
        podążającego równym krokiem z "emancypacją kobiet w sferze
        gospodarczej". Chodzi o rosnący rynek około 40 letnich bizneswoman i
        ich młodszych "przyjaciół" (choć tu kobieca hipokryzja w odwrotnym
        przypadku próbuje nazywać to "sponsoringiem" itd.).
        • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:09
          "Gdyby wszystkie kobiety przestały chować się za zasłonką kulturowej hipokryzji
          i zaczęły wyceniać dostęp do dziury, to na podstawie danych demograficznych oraz
          stosując zasady ekonomii klasycznej,
          "płatny seks" staniałby kilkunastokrotnie!"
          Może i racja, ale nie byłoby bezpłatnego seksu. Ani emocji towarzyszących
          podrywaniu.

          "Chodzi o rosnący rynek około 40 letnich bizneswoman i ich młodszych
          "przyjaciół" (choć tu kobieca hipokryzja w odwrotnym przypadku próbuje nazywać
          to "sponsoringiem" itd.)."
          Sponsoring się nieco różni od prostytucji (kwestia pewnej stałości, w danym
          okresie czasu) - i występuje w obie strony.
          • trans.sib Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:14
            > Może i racja, ale nie byłoby bezpłatnego seksu. Ani emocji
            towarzyszących
            > podrywaniu.

            Ale zrozum, nie ma czegoś takiego jak "bezpłatny seks". Zawsze coś
            ofiarujesz drugiej osobie, nie chodzi o pieniądze, a rzeczy
            ofiarowane są różne dla obu płci.

            > Sponsoring się nieco różni od prostytucji (kwestia pewnej stałości,
            w danym
            > okresie czasu) - i występuje w obie strony.

            Różni się, różni. To małżeństwo, tylko nieuświęcone przez
            społeczeństwo.
            • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:32
              "Ale zrozum, nie ma czegoś takiego jak "bezpłatny seks". Zawsze coś ofiarujesz
              drugiej osobie, nie chodzi o pieniądze, a rzeczy ofiarowane są różne dla obu płci."
              No dobrze, za seks ofiarowuję seks. Bo fakt, na "bezpłatnego" lodzika ciężko
              liczyć, ale proponując w zamian minetkę szanse są spore.

              "To małżeństwo, tylko nieuświęcone przez społeczeństwo."
              Chyba mylisz pojęcia. Co w wypadku małżeństwa, gdzie obie strony pracują i obie
              strony zarabiają podobne kwoty? Sponsoring dwustronny?
    • wilhelm4 Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:34
      Same brednie, bo uproszczenia.

      Jakbym byl mloda, niedoswiadczona, "niedojrzala",
      a moze nawet tez jeszcze "niepokalana" panienka,
      to bym stracha dostal po lekturze tych "madrosci"
      - przed facetami, przed zyciem, przed fizycznoscia itd.

      Ten opis pasuje glownie do prostych panów, ktorzy maja
      jakies "ulomy", np. kompleksy, uskodzenia "rodzinne" z dziecinstwa,
      sadyzm w glowie i nie wiem co jeszcze.

      Nie przecze, ze w sytuacjacj wyjatkowych, irregularnych,
      np. wojna, bezprawie, anarchia, drastyczna walka o "limitowane resursy" z
      kazdego czlowieka moze sie zrobic w przeciagu kilku chwil zwierze. Ale
      "animalistyczne" robia sie wtedy takze kobiety.
      Kobiety wtedy tez, przynajmniej ze strachu / we wlasnym interesie, denuncjuja,
      troturuja, wyzywaja sie sadystycznie...i...i

      Moze facet - "hormonalnie" i z powodu swego "walecznego zaprogramowania"
      biologicznego - jest bardziej na to podatny.


      Ale ad rem: mysle, ze uogólnianie jest nie fair, a kobietom nie pomaga, tylko
      im szkodzi jeszcze barziej, bo wplywa negatywnie na generalny obraz "gatunku"
      meskiego.


      Tak samo mozna by mówic o zlodziejskosci" plci zenskiej,
      bo kleptomania jest (chyba) czestsza wsrod "gatunku" damskiego.


      OK, sa oczywiscie tez sytuacje "przypadkowe",
      gdzie sytuacja/konstelacja moze doprowadzic do tragicznych "nieporozumien" -
      jak zla interpretacja (czasami zlych) sygnal´w,
      czyli bledna komunikacja "miedzyplciowa" czy/i alkohol itp.


      Ale uwazam, ze gdy przecietny facet ma leb na glowie,
      ma "najgorsze za soba" tzn. ma powiedzmy 30 lat,
      jest socjalnie zakotwiczony i stabilny,
      to raczej malo co grozi.
      • wilhelm4 Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:36
        > leb na glowie,
        na karku :)
    • feministawawa Oblicza gwałtu 12.12.09, 15:59
      seksistom umieszczajacym tu swoje zalosne komentarze zycze by zgwalcil ich
      analnie pies, a wszyscy wokol mowili im ze widac sprowokowali. szkoda ze nie
      mozecie zajsc w ciaze, lekarz by wam powiedzial ze za darmo sumienie nie
      pozwala mu dokonac aborcji :-D
    • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:07
      m1gu3l napisał:

      > "Każda kobieta to prostytutka. Z tym, że jedynie kilka procent
      kobiet nie jest
      > hipokrytkami, wprost nazywającymi swoją rolę."
      > Masz na myśli, że przy odpowiednio wysokiej kwocie każda by w
      końcu z tobą się
      > przespała? Bo w takim razie ty też jesteś prostytutką, bo też
      pewnie jest jakaś
      > kwota.

      "Jeśli myślisz, że za pieniądze nie można kupić miłości, to znaczy
      że nie wiesz, gdzie kupować" (księżna Diana)
      • m1gu3l Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:21
        Wszystko ma swoją cenę, ale nie zawsze da się ją wyrazić w walucie. Czy ta
        kupiona miłość to miłość do ciebie czy twoich pieniędzy?
        • eti.gda Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 16:42
          m1gu3l napisał:

          > Wszystko ma swoją cenę, ale nie zawsze da się ją wyrazić w
          walucie. Czy ta
          > kupiona miłość to miłość do ciebie czy twoich pieniędzy?

          Ja myślę, że księżna Diana wypowiadając te słowa, wypowiadała je z
          ironią. Niestety, w tej książce nie było podanej intonacji(Donald
          Spoto, "The decline and fall of the house of Windsor"). Nie wiem,
          czy książka ta była tłumaczona na język polski, ale ja korzystałem z
          przekładu czeskiego "Sestup a pád rodu Windsorů"
    • dyll Oblicza gwałtu 12.12.09, 17:34

      "Nadal niewiele mówi się o gwałcie małżeńskim, gdy partner nie
      używa siły fizycznej, ale za pomocą szantażu czy manipulacji zmusza
      do seksu."

      Tutaj chyba jest mowa o kobietach zmuszajacych partnerow
      tymi srodkami, bo mezczyznom to raczej jest obce
    • ponpons Oblicza gwałtu 12.12.09, 18:15
      Manipulacja seksem to sprzedawanie tylka.Ale czy związki nie sa teraz spółka z
      ograniczona odpowiedzialnością?
    • magdalaena1977 Oblicza gwałtu 12.12.09, 19:35
      "Do przemocy seksualnej dochodzi nie tylko w rodzinach patologicznych, ale
      także w tzw. dobrych domach."
      Nie wie o co chodzi w tym zdaniu. Przecież dobry dom to taki, gdzie ludzie się
      kochają, akceptują rozumieją swojego potrzeby. Są sobie wierni, troszczą się o
      dzieci ..

      I jak w takim domu może dojść do gwałtu ?
      • benedick Re: Oblicza gwałtu 12.12.09, 20:58
        magdalaena1977 napisała:

        > "Do przemocy seksualnej dochodzi nie tylko w rodzinach
        patologicznych, ale
        > także w tzw. dobrych domach."
        > Nie wie o co chodzi w tym zdaniu. Przecież dobry dom to taki,
        gdzie ludzie się
        > kochają, akceptują rozumieją swojego potrzeby. Są sobie wierni,
        troszczą się o
        > dzieci ..
        >
        > I jak w takim domu może dojść do gwałtu ?
        >
        Autorce zapewne chodzi o tzw."dobry dom", czyli dom ktory
        w opinii znajomych jest uwazany za dobry.
        Wracajac do artykulu, to nie tylko on ale i inne polecane
        tutaj sa pisane poprzez Panie o dosc okreslonej kondycji
        psychicznej ktora jest zupelny brak rownowagi.
        Jezeli ten dobor sie utrzyma to ludzie czytajacy takie artykuly
        moga dosc do wniosku, ze kobiety nadaja sie tylko na sekretarki
        prezenterki i do pracy w agencjach towarzyskich roznej klasy
        komfortu conajwyzej.


    • rarely Samiec twój wróg 13.12.09, 00:41
      • vagine Re: Samiec twój wróg 13.12.09, 05:33
        jak czytam te lesbijki to mi jest niedobrze,
        do czego to podobne zeby chlopami tak poniewierac
        a potem z tego rozne zboczency wyrastaja,
        a bo co innego moze byc jak matka jest zboczona
        seksualnie i widzi w chlopie zamiast przyjaciela
        wampira
        to jekie beda dzieci z takich rodzin?
        kara boska przyszla
    • amandina Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 05:29
      Znasz całe mnóstwo zgwałconych kobiet!?
      Niby na jakiej podstawie wypowiadasz się na temat emocji jakie towarzyszą
      kobiecie po gwałcie.
      Piszesz, że niektóre kobiety prowokują do gwałtu. Nie znam bardziej prymitywnego
      stwierdzenia!
      Gwarantuje ci,że żadna kobieta nie chce zostać zgwałcona, a zabawa wspólnie z
      partnerem w ostry seks- imitację gwałtu- nie ma nic wspólnego z gwałtem
      rzeczywistym!
      • amandina Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 05:37
        Napisałam to w odpowiedzi na pierwszy komentarz. Nie wiem czemu moja wypowiedź
        została zapisana w tym miejscu.
    • hugow Oblicza gwałtu 13.12.09, 09:18
      Artykuł do bani (mam nadzieję, że nie ukaże się w wersji drukowanej - szkoda
      papieru).
      Jeśli gwałt to doprowadzenie drugiej osoby do obcowania cielesnego za pomocą
      manipulacji, to czym innym jak nie manipulacją jest mówienie miłych i ciepłych
      słów małżonkowi, czym innym jak nie manipulacją jest cała romantyczna gra
      przedwstępna i gra wstępna?
      Czym innym jak nie manipulacją jest noszenie przez niewiasty ubrań
      podkreślających walory ich urody i manipulowanie grą barw na twarzy, włosach,
      manipulowanie zapachem perfum? Wszystkie panie stosujące takie techniki do
      kryminału? Wprowadzamy hiperszariat?
      • amandina Re: Oblicza gwałtu 13.12.09, 14:40
        hugow napisał:

        > Jeśli gwałt to doprowadzenie drugiej osoby do obcowania cielesnego za pomocą
        > manipulacji, to czym innym jak nie manipulacją jest mówienie miłych i ciepłych
        > słów małżonkowi, czym innym jak nie manipulacją jest cała romantyczna gra
        > przedwstępna i gra wstępna?
        > Czym innym jak nie manipulacją jest noszenie przez niewiasty ubrań
        > podkreślających walory ich urody i manipulowanie grą barw na twarzy, włosach,
        > manipulowanie zapachem perfum? Wszystkie panie stosujące takie techniki do
        > kryminału? Wprowadzamy hiperszariat?
        W życiu nie spotkałam się z głupszą demagogią. A artykuł bardzo dobry i jest w
        nim dużo prawdy.
    • tantiss Oblicza gwałtu 13.12.09, 09:33
      Całkowicie jałowy i nic nowego nie wnoszący artykuł. Potwierdza
      tylko role jakie mają w społeczeństwie kobiety i mężczyzni. Zgadzam
      się z tezą artykułu, że kobiety doznają ze strony mężczyzn bardzo
      wielu krzywd, są gwałcone, bite, zastraszane. Jesteśmy uczeni od
      wczesnych lat dziecięcych ról, bycie kobietą i bycie mężczyzną, ale
      nie zgadzam się z przedstawioną opisem, że im wyższy status społeczny
      (matrialny) tym więcej mamy partnerek seksualnych. Ot jeszcze jeden
      artykulik o przemocy wobec kobiet, który nic nie wnosi.
    • niuniek63 Oblicza gwałtu 13.12.09, 11:36
      Po co zmuszać i stosować taką czy inną przemoc,przecież większość pań lubi
      figle, ale trzeba poświęcić trochę czasu i pracy.Przede wszystkim HIGIENA i
      dbanie o zdrowie, wielu ludziom tak śmierdzi z ust (niestety paniom też)że
      nawet rozmowa jest gwałtem na sobie.Dlaczego nie może być miło? Jeżeli kogoś
      kręci przemoc to jest już inna bajka.
    • tersta Głupie matki: źle wychowują i synów... 13.12.09, 14:17
      -na panów i córki - na niewolnice tych panów. Im więcej same matki były
      maltretowane przez rodziców i przez męża, tym bardziej starają sie o taki sam
      los dla swoich córek. Za to synków ochraniają.
      • amandina Re: Głupie matki: źle wychowują i synów... 13.12.09, 14:44
        Niestety również zauważyłam taką prawidłowość.
    • marek.lipski Polska nr1 w EU:katowane kobiety w ciazy,dzieci a 13.12.09, 17:57
      bezkarnosc dla sadystow z matura,studiami z ukladami w policji,
      prouraturze zwieksza sie.Niebieska linia bezradna a politycy w Polsce
      bez wyjatku sa bezradni.Szczegolnie ten temat dzisiaj 13 grudnia,w GW,jest
      szczegolny.Bravo GW.Opisujcie.A inwestorom zachodnim
      radze:zastanowcie sie nad inwestycjami w Polsce.W najbardziej
      "tolerancjnym" panstwie w Europie dla przestepcow katujacych
      kobiety,rzucajacych dzieci o sciany a w przypadku rozwodow,otrzymujacych
      rozwod z winy kobiety.Sedziowie szczegolnie w Koninie,w sadzie
      okregowym czy w Slupcy slyna z wyrokow...przeciw katowanym
      kobietom.Prokuratura w Slupcy pomimo
      interwencji krajowej nie zamyka katow bijacych kobiety w ciazy,
      probujacych zabijac dzieci.A raj pedofilowy w Slupcy jest
      wcalej Europie znany.Tak jak handel niemowlakami w Gnieznie.
      Zaznaczam ze to o czym pisze sa faktami,z dowodami.
      W tych miastach kobiety i dzieci nie maja szans.
      Jesli trafia na katow znecajacych sie nad kobietami.
      Z Edypus syndromem.Z Mama w tle ktora wychowala swojego "synka"
      sadyste i bandziora.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja