kefutde
22.12.09, 17:42
"Diagnostyka karmy" ksiazka rosyjskiego bioenergoterapeuty ponoc
bardzo znanego w Rosji , ktos w rodzaju Kaszpirowski , tylko
mniejszego kalibru i nie takich zdolnosci. Ksiazka napisana na
poczatku lat 90-tych teraz przetlumaczona i wydana pod patronatem
czasopism "Szaman" , "Czwarty wymiar" portal Interia . Na tylnej
okladce bardzo interesujaca recenzja wydawcy oraz Wojciecha
Eichelbergera .
Ksiazka ma tylko 200 stron ale po 50 nie mozna dalej tego czytac taki
belkot i bzdury , autor to jakis zwykly prosty naciagacz ,
niewyksztalcony prosty fanatyk ktory zmiksowal religie i zaslyszane
,modne teorie .
Przez ksiazke przewija sie temat pola , energii , rozdzki , leczenia
przez ręce i telefon , na odleglosc ,negatywnych emocji - glownie
obrażania sie , slowo obrażanie sie , obrazil sie pojawia sie
praktycznie na kazdej stronie .
Jest ciag idiotyzmow , cos w rodzaju dlugiego wywodu chorego
psychicznie , absolutny bełkot . Są niby-religijne wywody o potrzebie
pokuty , modlenia sie , zlej karmy w poprzednich wcieleniach i zlego
emanownaia pola przez rodzicow na dzieci itp bzdury .
Pietnowanie aborcji, wolnej milosci , homoseksualizmu , demokracji
przy jednoczesnej aprobacie picia wodki i unikania lekarzy.
Generalnie nie sposob tego wyczytacv do konca , powtarzane te same
motywy o pacjentach skarzacych sie na dolegliwosci i wyleczonych
przez autora jego polem i wiedzą ezoteryczną, powtarzane nonsensy o
zlej karmie itp.
to wszystko firmuje swoim nazwiskiem autorytet , znany psycholog
Wojciech Eichelberger .
Naprawde jestem zszokowany