wpyteee
26.12.09, 13:10
witam
czy "WY" tez macie / mieliscie takich rodzicow ?
mamusia woli ogladac TV np jakis religijny program / film przez cale swieta + spac zamiast sobie rozmawiac, byc, przytulac sie z mezem swoim ? lata codziennie do kosciola :-/, czuje sie samarytanka, pomaga innym obcym, ktorych dzieci maja w du.pie
przypominam: ja jestem dzieckiem doroslym i ja to widze... takie zachowanie potem sa utrwalone w mojej psychice i ja moge miec i bede mial problemy w samodzielnym zyciu juz.
co robic ?
czy wyprowadzka pomoze mi zachowac dystans ? (mieszkam w b. duzym miescie, wiec tylko b. duze inne miasto wchodzi w gre), jestem mlody, mam 25 lat i jak patrze, jak marnuje sie moj Tata, to mi przykro tak :(
a wszystko poszlo o to....
moja mamusia jest z rodziny wielodzietnej, ze wsi. bylo ich > 5 ale < 15 (celowo nie podaje dokl. liczby). moja mamusia jest najstarsza. przeprowadzila sie do miasta i wszystko byloby ok, gdyby 15 lat temu, nie sciagla tutaj swojej najmlodszej siostrzyki i nie zalatwila jej pracy. teraz stara sie byc jej nianka. i bardziej ja interesuje zycie siostry niz wlasnego meza + dzieci.
ja to wszystko widze i czuje.. dopiero teraz mi sie oczy otworzyly dokladnie...
noi po prostu jak ja zwoce uwage, ze za bardzo sie ingerujemy z "tamta" rodzina (mielismy wigilie u nich, my wiekszosc przygotowywalismy oni "se" pracowali az do wigilii) to OK. ale jak zrobi to Tata - to ma przeje... !! ciche dni, klotnie.
dodam tylko, ze moi rodzice sa dawno juz +50...
czy tak ma sie zachowywac czlowiek b. dojrzaly ?
caly sens sprzatania, zakupowo przygotowan poszedl na marne skoro nie czuc w ogole tej cieplej atmosfery...
jak tylko znajde prace w innym miescie - wyprowadzam sie. dluzej tego nie zniose. mozesz mieszkac w palacu, ale jak masz taka atmosfere to czujesz sie jak w wiezieniu. rodzicow sie nie wybiera, ale dla mnie to zenujace zachowanie matki... nie chce dluzej "nim" nasiakac. szkoda mi tylko bedzie mojego taty.
na dzisiejszy dzien wiem jedynie, ze:
NIE CHCE zadnej kobiety z wielodzietnej rodziny, zadnej swieto.yebliwej, zadnej z wielodzietnej... chocbym mial byc starym kawalerem / singlem.