brak pracy - fatalny nastroj :/

26.12.09, 16:47
od dluzszego czasu szukam pracy i nie moge dostac nic na stale :/
powoduje to u mnie depresyjne nastroje, nie wiem, jak sobie z tym
radzic. te swieta w ogole mnie nie ciesza, bo prawie codziennie
budze sie z mysla, ze nie mam pracy, a co za tym idzie spada
poczucie mojej wartosci i mam brak motywacji :(

jak sobie z tym radzic?
    • lifeisaparadox Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 26.12.09, 17:34
      No nie wiem, szukaj pracy, może za mało wysiłku w to wkładasz trzeba dużo i
      gęsto próbować a może coś się w końcu trafi. Trzeba być gotowym na branie pracy
      od momentu w którym pojawi się taka sposobność, nie można się ociągać ani tkwić
      w marazmie bo to niczego nie załatwia ani nie usprawiedliwia.
      Znowu dużo ludzi jest bezrobotnych więc to żadna hańba.
      • ona_wawa1 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 12.04.10, 15:14
        Poprostu się nie poddawaj. Ja też bardzo długo nie mogłam znalśc
        pracy ani przy pomocy urzędu ani szukając sama, aż w końcu się
        udało. Trzeba trochę cierpliwości i wytrwałości ...
    • to.niemozliwe Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 11:06
      Uznać, że to stan przejściowy, który wymaga znaczniejszego wysiłku w
      celu znalezienia źródła dochodów. Praca, to tylko jedna z kluczowych
      życiowo wartości. Oceń obiektywne inne...zdrowie, uczucia,
      rodzina,... Wówczas przejściowe trudności w jednej sferze nie będą
      aż tak dotkliwe. :)
      • annataylor Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 13:16
        to nie jest takie łatwe, bo brak pracy odbija się źle na moim
        zdrowiu, relacje w rodzinie też nie najlepsze z tego powodu. poza
        tym brak kasy blokuje podjecie kilku waznych decyzji
        zyciowych...dlatego mam tak fatalny nastroj i trwa on dosc dlugo :(
        • to.niemozliwe Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 13:45
          Rzadkością są sytuacje, gdy wszystko się wali na głowę. Uważam, że
          przywiazujesz nadmierną wagę do wpływu posiadania pracy na inne
          aspekty życia.
          • kobza16 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 22:53
            to.niemozliwe☺
            "Rzadkością są sytuacje, gdy wszystko się wali na głowę. Uważam, że
            przywiazujesz nadmierną wagę do wpływu posiadania pracy na inne
            aspekty życia."

            No nie wiem, jak dla mnie posiadanie pracy jest po prostu kwestią
            mojego prawa do życia. Inne aspekty życia np. miłość, zdrowie
            oczywiście są ważne. Jednak:
            a). nigdy nie zdecydowałabym się na dziecko bez kasy.
            b). uzależnienie finansowe od rodziców, faceta jest takie zdrowe?
            c). dziewczyna napisała, że cierpi, że jest jej źle. Jak myślisz,
            nie odbije się to na jej zdrowiu?
            d). w naszym kraju nie jest strach się leczyć bez kasy?

            A ja radzę potraktować sytuację braku pracy przejściowo! Kryzys też
            dużo robi, jest często wymówką aby zamrozić przyjęcia na dane
            stanowisko. Zależy też w jakiej branży szukasz roboty? W każdym
            razie, działaj, pisz CV i wysyłaj. Ponoć statystycznie na 200
            wysłanych CV, kandydat otrzymuje 2 zaproszenia na rozmowę.
    • hermina25 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 15:01
      nie poradzisz sobie z tym,dopóki pracy nie znajdziesz...niestety,ja szukałam
      blisko 5 miesięcy roboty,z poprzedniej mnie niespodziewanie wyrzucili...Miałam
      już momenty,że chciałam skoczyć z mostu,cały dzień bezczynnie mogłam leżeć w
      łóżku-nie robiąc nic,chodziłam non stop przybita,dosłownie nic mnie nie
      cieszyło.Ponad 2 tyg temu znalazłam w końcu robotę-taką jaką chciałam :)
      Nawet nie wiesz jak mi chęć do życia wróciła :)Tyle,że dla mnie praca,to
      najważniejsza dziedzina życia,oprócz zdrowia,więc mi już nic więcej do szczęścia
      prócz wymarzonej roboty-nie potrzeba :)
    • kunegunda123 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 27.12.09, 23:23
      nie martw się, ja mam taką sytuację jak Ty plus jeszcze pocieszenia matki typu:
      te studia to tylko niezaradności uczą, wszyscy inni mają prace tylko nie Ty itp.
      dodam że mam pracę ale na umowę o dzieło z której wyciągam +/- 1000 zł... jak
      chciałam w desperacji wyjechać na saksy do szklarni to powiedziała mi, że to
      praca dla roboli a nie dla pani magister. miałam w planach wyjazd z domu za
      kilka dni, ale muszę wyjechać jutro bo czuję że ją zabiję jak zostanę z nią
      dzień dłużej.
      • szczoteczka Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 28.12.09, 14:10
        Miałam podobnie ostatnio. Właściwie cały grudzień spędziłam na poszukiwaniach,
        działaniach by zacząć coś swojego- mam działalność więc na ZUS choćby trzeba
        zarobić. Za dużo myślałam o tym co było, żałowałam, że było tak a nie inaczej a
        jakie to ma teraz znaczenie?? Trzeba zacząć od nowa i kropka! nie jest kolorowo
        ale bez roztrząsania przeszłości jest łatwiej. Jakoś damy radę:) Fajnie jest
        mieć coś stałego- wiadomo jest to jakaś stabilizacja ale jak nie ma to trzeba
        sobie radzić i nie dołować się- głowa do góry!!! Uda się na pewno:))
    • marcin_650 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 28.12.09, 20:06
      wracac do rodzinnej miejscowosci tam zawsze jest w kims oparcie ;)
      • annataylor Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 28.12.09, 20:26
        w rodzinnej miejscowości to ja w ogóle nie znajdę pracy ani
        wsparcia, bo ma mi doradzić rodzina jak widzą, że u mnie w miescie
        nie ma pracy?
    • markus.kembi Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 28.12.09, 21:39
      Bez pracy pierwsze 2 lata są najgorsze, później można się jakoś przyzwyczaić.
    • cmielak_2 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 29.12.09, 16:23
      Nie wiem jak jesteś w stanie zaniżyć standard, ale ja po roku poszukiwań,
      wykończona gapieniem się codziennie w ścianę, podczas gdy inni są w pracy
      poszłam do hipermarketu. Nie na kasę, ale do punktu obsługi klienta (nie
      wiadomo co gorsze). Nie chwaliłam się tym faktem przed znajomymi, bo jak
      to? Po studiach z językami i innymi atrybutami w Auchan stempluję
      gwarancje i podaje torby? Ale nie ma tego złego, bo chociaż praca
      odmużdżająca to przynajmniej atmosfera była fajna. Poza tym perspektywa,
      że to etap przejściowy a nie dożywocie. ja znalazłam lepszą robotę po 4
      miesiącach, ale do tej pory mam jakiś sentyment, bo market uratował mnie
      przed kompletną fiksacją
    • godiva1 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 29.12.09, 18:14
      Wspolczuje Ci, ale zacisnij zeby i pamietaj, ze to nie Twoja wina,
      ze po prostu teraz gospodarka jest w kryzysie, ale to jest sytuacja
      przejsciowa i kiedys prace miec bedziesz. jesli Ci moge cos
      poradzic, to nie siedz w domu, tylko wychodz do ludzi, nawet jesli
      znajdziesz cos na cwierc etatu, albo jako wolontariusz to bedziesz
      miala wrazenie, ze jestes przydatna spoleczenstwu i ze sie posuwasz
      do przodu.
    • klosowski333 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 31.12.09, 05:24
      Zgadzam sie, wychodz z domu i walcz z marazmem. Moze dobrze jest wziac prace
      ponizej Twoich kwalifikacji tylko po to by robic cokolwiek, by sie calkiem nie
      wykoleic psychicznie a w tzw miedzyczasie szukac wciaz czegos na stale.
      Jezeli jestes teraz sama mozesz tez sprobowac kilkumiesiecznego pobytu poza
      granicami kraju. Niestety na start tam tez trzeba miec kase. Jest kilka
      mozliwosci by prace dostac niemal od reki, ale przydaja sie kontakty, znajomosci...

      Ogolnie bezrobocie jest problemem spolecznym i ciezko dawac ludziom na to
      recepte. Niektorzy zmiane swojego losu teoretycznie maja na wyciagniecie reki,
      ale inni sa rzeczywiscie w bardzo niekomfortowej sytuacji i za bardzo na jej
      szybka zmiane nie moga liczyc.
      Zmiana srodowiska (zagranica) czesto w sensie psychologicznym pomaga rowniez sie
      zmobilizowac, przynajmniej na jakis czas. Polacy w McDonaldsach w Irlandii
      pracuja, ze az milo, w Polsce wielu z nich nie chcialoby na taka prace nawet
      splunac i to nie tylko ze wzgledow finansowych.


      • md65 Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 31.12.09, 11:14
        Ostatnio będąc w PUP-ie zauważyłem, że istnieje Klub Poszukiwania Pracy
        i nawet poszukują lidera za może niewielkie ale satysfakcjonujące
        pieniądze.Czy tam nie można jakoś szukać pracy, już pod kątem toku
        myślenia pracodawców?
        • annataylor Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 05.01.10, 16:11
          im dłużej siedzę w domu, tym bardziej zastanawiam się co ze mną nie
          tak :/
          nie mogę zwalić winy na rynek pracy/kryzys, bo moi znajomi mają
          jednak prace
          • zezem_prosto_w_oczy Re: brak pracy - fatalny nastroj :/ 15.04.10, 16:19
            A co potrafisz robic Aniu?
    • polska_potega_swiatowa najlatwiej jest znalezc prace, gdy sie juz ja ma.. 17.04.10, 08:05
      Specjalisci od rynku pracy mowia ze szukajac pracy trzeba byc
      otwartym na wszystkie propozycje pracy, nie tylko te ktore uwazasz
      za "dobre" czy "na satysfacjonujacych zasadach".

      Jak mowia, trzeba najpierw wsadzic noge w drzwi, trzeba byc
      elastycznym i do dyspozycji, korzystac z kazdej oferty, bo czesto
      pozniej pojawiaja sie mozliwosc zmiany tymczasowego stanowiska na
      stale, oraz na lepszych warunkach, gdy ktos inny odejdzie z firmy,
      otworzy sie miejsce lub ekonomia sie polepszy, wtedy pracodawcy
      chetniej zatrudnia osobe ktora juz u nich pracowala tymczasowo, niz
      kogos z nowego, doslownie z nikad....

      Rowniez istnieje taka prawodlowosc ze latwiej jest znalesc prace
      jesli juz sie ja ma...Moze kwestia naszego zachowania, gdy czlowiek
      nie ma pracy to czesto nie zachowuje sie pewnie, to odstrasza
      potencjalnych pracodawcow. Gdy natomiast posiada sie juz
      zatrudnienie, to emanuje od nas jakias pozytywna energia :) Cos w
      tym jest wiem to z doswiadczenia, jak sie cos udaje to wszystko na
      raz, a jak jest zle to od razu wszystko naraz sie sypie. Dlatego tez
      musisz odpowiadac na nawet niezbyt dobre oferty pracy, ale tam gdzie
      sa mozliwosci awansu na staly etat itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja