mflash
02.01.10, 21:39
Po wędrówce po forum myślę ze ten dział jest odpowiedni do mojego Problem
stary jak świat:) Kobieta
Ale od początku. Spotykam się od dwóch no może dwóch i pół miesiąca z
dziewczyną ona 27 ja 31, poznała nas nasza wspólna koleżanka :)
Jest fajna bardzo miła i zawsze uśmiechnięta osóbka, zawsze w biegu,pewnie
dlatego by stłumić choć trochę smutek i żal po poprzednim związku. Wiosną
zerwała zaręczyny, po czym cierpiała bardzo. Zresztą jeszcze chyba cierpi
widać to po niej choć stara się to starannie ukryć.
Zaraz na początku znajomości byliśmy razem na weselu, to właśnie nasza wspólna
koleżanka załatwiła nam wspólną zabawę weselna. Imprezka była fajna dla mnie i
dla niej, później kilka spotkań wspólnych, mi. kino, kawa, wypad do pubu,
wypad do wspólnych znajomych. Czasem do niej dzwonie tak co trzeci czwarty
dzień, a smsy piszemy co dzień, w tym ze to ja zawsze pierwszy pisze do niej;
co tam słychać, co u niej, jak leci,i takie tam. Nasze spotkania mijają miło,
fajnie się nam rozmawia głownie o pracy życiu znajomych, wspominamy i
opowiadamy sobie różne historie ze swojego życia. Nie, nie doszło miedzy nami
do żadnego zbliżenia- nie dlatego żebym nie chciał :0 chodzi mi o pocałunek-
tylko w policzek podczas powitania i pożegnania. Zależy mi na niej bardzo,
podoba mi się i myślę ze jest odpowiednią osoba by móc stworzyć związek- nie
ukrywam ze chciałbym już sobie ułożyć życie. Może czekam jak gapa zamiast ja
pocałować! może ona tego oczekuje? Ale ja po prostu czekam na moment, stosowny
moment by było miło, :( dziwny jestem co nie! A historia sprzed ostatnich
kilku dni! miedzy świętami a nowym rokiem się przeziębiła, właśnie wtedy
chciałem się umówić (nie widzieliśmy się z tydzień)lecz ona odmówiła mówiąc ze
się źle czuje ze chce odpocząć w łóżeczku. Rozumiem to choroba nie wybiera,
tez wolałbym w takiej sytuacji sobie odpuścić. Ale wpadłem na pomysł by jej
wysłać kwiatki pocztą kwiatową ,tak tez uczyniłem :) kwiaty doszły! była
zachwycona- zadzwoniła za godzinę po otrzymaniu i dziękowała ze jest jej miło
ze się wzruszyła. NA sylwestra pojechał w swoje rodzinne stronki gdyż razem
nie mogliśmy go spędzić ponieważ w ten dzień czyli Sylwestra pracowałem. Od
tamtej pory nie mam od niej odpowiedzi, znaku życia (poza smsowymi życzeniami
świątecznymi), postanowiłem ze poczekam jak ona do mnie napisze, lub zadzwoni.
Co się będę narzucał, już nie raz na tym źle wyszyłem w swoim życiu. Ale nie
wiem co robić? Czekam już drugi dzień na sygnał od niej, na jakiś znak a tu
nic! Czyżby jej nie zależało, może nie ma czasu?
Nie wiem jak mam się zachować? przecież nie mogę jej napisać: dlaczego do mnie
nie piszesz! to by było nie stosowne. Jak zechce to napisze -co nie! Może
znajdzie się ktoś na forum kogo nie znudzi tak długi post, kto zechce mi coś
napisać? Z góry dzięki i Pozdrawiam.
A wszystkiego naj... w Nowym Roku. :)