Czy Tusk ma cechy przywódcze?

09.01.10, 17:24
Czy myślicie, że Donald Tusk ma cechy dobrego przywódcy, lidera?
I jakie to cechy powinien mieć polityk, człowiek, który działa
publicznie w świecie ideologii politycznej?
Poproszę o dyskusję w kategoriach psychologicznych, nie sympatii
politycznych :D
    • marzeka1 Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 09.01.10, 17:44
      Tusk jest jak Zelig z filmu Woody'ego Allena- przystosuje się do sondaży i
      okoliczności,unika kontrowersji, chce być "miły i fajny", będzie jak Wałęsa -"za
      a nawet przeciw".
    • ir1.easy Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 09.01.10, 20:38
      nie wiem czy dobrego, ale cechy lidera ma. Nie znam Go osobiście, wnioskuję z
      sukcesów jakie odnosi oraz z obserwacji medialnych. Co z tego, że bełkocze wciąż
      to samo (nawet używając tych samych zwrotów, ale "chwytliwych"), skoro ludzie Mu
      jakoś wierzą, porywa ich - to są cechy lidera. Myślę, że jeśli rzeczywiście jest
      liderem dużej klasy to powinien niebawem "zmienić płytę". Życie to zweryfikuje.
      Jak dotąd radził sobie dobrze.
      • ir1.easy Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 09.01.10, 20:43
        cechy lidera? Skłonności przywódcze, umiejętność manipulacji, kreatywność,
        umiejętność wpływania na ludzi i przekonywania ich do swoich racji (głównie
        zarażanie entuzjazmem; wlewanie wiary w serca), umiejętność słuchania innych,
        twardy kręgosłup.
        • to.niemozliwe Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 09.01.10, 22:13
          A jak sie ma do tego umiejętność działania w sytuacji kryzysu?
          Czy nie wydaje sie Wam, że on wykazuje dosć umiejętne przywództwo w
          sytuacjach kryzysowych (w sensie kryzysu organizacji, struktury
          wobec nieprzewidzianej, potencjalnie groźnej sytuacji, poczatkowo
          niejasnej w skutkach). Mam wrażenie, że on wtedy (rozumiem, ze jest
          za tym grupa ludzi, którzy opracowują strategię, jest to
          dyskutowane, ale ostatecznie to od niego zleży ostateczny przekaz,
          jaki komunikuje), ze on wtedy w kryzysie daje dobre komunikaty. One
          są w przekazie proste i odwołuja się to prostych zasad.
          Np. znakomite, moim zdaniem było sparowanie zarzutu, że przecież sie
          ze Schetyną przyjaźnił, więc jak mógł sie odciąc od niego i go
          odsunać. I odpowiedź prosta, ale oczywista - są granice przyjaźni,
          np. racja stanu i jej logika. Ciekawe...:). To jest nowy język, dosć
          oryginalny w polskiej polityce, na tyle, na ile ją obserwuję od
          poczatku jej zmartwychwstania w 1989. Podobną zdolnosc do kierownia
          się prostymi, rzekłbym z mamusinej księgi mądrości słowami, miał
          (jako czynny polityk) Mazowiecki, obecnie Buzek. Hę?
    • allerune Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 00:08
      Pytanie, czy dobry przywódca to taki, który potrafi zdobyć władzę, czy taki,
      który potrafi dobrze rządzić. Obie rzeczy wymagają zupełnie innych, sprzecznych
      czasem cech.
      Tusk jest dobry w tym pierwszym, niestety nie wytrzymuje jeśli chodzi o drugie.
      Dla mnie przywódca, który potrafi rządzić powinien mieć jedną, najważniejszą na
      świecie cechę - integralność (z ang integrity, nie wiem czy to dobre
      tłumaczenie). ZAWSZE dotrzymuje słowa i nigdy nie wprowadza ludzi w błąd.
      Człowiek, który tak robi wyrabia sobie zaufanie ludzi.
      Niestety nasz premier swoimi zbyt częstymi zagraniami pod publiczkę, zbyt często
      stawiał siebie w sytuacji, gdy słowa wskazywały na jedno, czyny na drugie. Jak
      dla mnie, odpada, mimo, że miał mój głos, to dostanie go powtórnie tylko w
      przypadku katastrofy (np. 2 tura z kaczką).
    • paco_lopez Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 01:52
      powinien byc podobny do mnie. powinien mieć niegłupie przystojne
      dzieciaki i niech jego ciało ma odpowiednie proporcje na wizji. jak
      umie grać w piłkę to tym lepiej dla niego. donald tusk to kandydyat
      idealny. lepszy niż angela merkel, sarkozy, busz, putin czy wielu
      innych.
    • lifeisaparadox Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 04:35
      Kanclerze to on raczej nie będzie, ale zdecydowanie lepiej mu idzie przewodzenie
      niż gorzej
    • klosowski333 Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 05:57
      Skoro nie w kategoriach sympatii politycznych, to ciezko jest ocenic, czy Tusk
      jest DOBRYM czy ZLYM przywodca.
      Nie ulega jednak watpliwosci, ze jakies cechy przywodcze musi miec, skoro zostal
      szefem polskiego rzadu, skoro od lat jest przywodca najsilniejszej polskiej
      parii jaka jest Platforma Obywatelska.
      Dlatego pomijajac jego ocene jako polityka, trudno zanegowac istnienie u niego
      cech przywodcy, tak jak trudno powiedziec, ze Danny de Vito jest wysoki.
      • hipnozaur Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 14:56
        Trudno znależć dla mnie bardziej ambiwantnego polityka niż Tusk.
        Jest wielu, których nie znoszę, czy lekko lubię, ale z Tuskiem jest
        taki problem, że ja go ceniłem zawsze jako faceta i polityka na
        luzie, zanim wtrącono go w tryby bycia na pierwszej lini frontu.

        Ta jego życzliwa bezpośredniość jest szczera, ale w warunkach bycia
        przywódcą z początku brakowało mu waleczności i reakcji wobec
        nieprzyjemnych wolt ze strony Kaczyńskich w trakcie kampanii.
        Teraz się wyrobił. Jest w nim (a może była?)szczenięca żarliwość,
        którą objawia w trakcie przemówień, gdzie zdaża mu się "popłynąć".
        Przypomina mi wtedy amerykańskiego polityka pokroju Obamy, Clintona
        itp czy innych "kaznodziejów" niosących dobrą nowinę.

        Trochę mdli, ale nie za bardzo, bo u niego to jest trochę naturalne
        (bo pamietam go z wczesniejszej fazy), nie tylko strategia PR.
        Tusk w rozmowie na żywo w konkrecie wypada lepiej niż w
        przemówieniach. Jest wtedy błyskotliwy, dowcipny i ma skłonność do
        ważenia i lekkich wachnięć w celu namysłu, które dają dobre puenty.
        Ta wahliwość i rozmyslność Tuska to chyba efekt posiadania
        niedogmatycznego umysłu skłonnego do rozważania pryncypiów.

        Tuska jest teraz mało. A jak go widać to robi wrażenie umęczonego
        faceta, który orze ile może. Ile w tym prawdy to nie wiem.
        Głosowałem na niego, choćby z tego względu, że dobry prezydent to
        tani prezydent. Kaczyńskiego nie lubię już za to, że wszedł w buty
        Kwaśniewskiego.
        Czy Tusk będzie Tańszy? Nie wiem.

        W sprawach kryzysowych widać u Tuska nerwowość, skłonność do tików i
        zacięcie, cechy tak nie lubiane u niego przez babcie w moherowych
        beretach. Ciągle mówią, że Tusk ma zaciętą mściwą twarz (gębę), i
        jest "wredny".
        Kaczyński (oba) ma w sobie urok wiecznego mamisynka, który się
        słodko "bobastycznie" uśmiecha nawet jeśli w tym samym momencie
        podkłada komuś nogę.
        Dobrze odpowiada na ich zapotrzebowanie emocjonalne, które tym
        starym opuszczonym wdowom i matkom, daje ekwiwalent. Wejść z nimi w
        dyskusję-trudna sprawa.
        Zresztą ten sam matczyny fetysz widać w stosunku do Ojca Dyrektora.
        Jego słodki głos żmiji działa na nie hipnotyzująco.


        • paco_lopez Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 10.01.10, 20:22
          o matko. wyobrażam sobie jak siedzisz i sie w niego wpatrujesz
          regularnnie.
          • hipnozaur Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 12.01.10, 00:19
            Nie!
            Po prostu chcę wiedzieć na kogo głosuję.
            A głosować zdarza mi sie już rzadko.
            Nasza demokracja mnie do tego zniechęciła.

            • paco_lopez Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 12.01.10, 12:28
              czym cie zniechęciła ?pałowali ? lepper sie sam nie wybrał.
              • hipnozaur Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 12.01.10, 16:40
                A muszą pałować, żeby zniechęcić?
                Wystarczy, że były wieksze nadzieje i już!
                Na Leppera nie głosowałem ,ale znam takich co głosowali na niego
                nia ZA NIM, ale przeciwko NIM.
                Przeciwko samozadowolonej "elicie", która po 15 latach demokracji i
                transformacji potrafiła jedynie mieć gębę zadowoloną z tego powodu,
                że nie staliśmy się drugą Białorusią i ze "czarna sotnia" nie
                dorwała się do władzy.
                Wystarczyło, że ten sam Lepper wszedł do "elity" i dał jeszcze
                gorszy pokaz, by ten drugi "hepenning" na "pohybel" z udziałem
                Leppera nie przeszedł.
                A ty taki zadowolony? Naprawdę chodzisz na wybory z przekonaniem,
                że wybierasz? Czy raczej eliminujesz większe zło? Np Kaczorów?

                Ps Na ostatnich wyborach antykaczorowych nie byłem, Tusk mnie
                wkurzył kilkoma konkretnymi głosowaniami w Sejmie za lub przeciw i
                już!
                Juz mam dość wybierania między dzumą, a cholerą. Przeciwko komuś.
                Niech mnie partie wreszcie do siebie przekonają ZA CZYMŚ!

    • buzkashi wiem na pewno,ze ma 10.01.10, 15:26
      wilcze oczy he he
      • cashek01 Re: wiem na pewno,ze ma 10.01.10, 21:52
        Czyli oczy przywodcy ;). Moim zdaniem jest przywodca. Ma charyzme. Potrafi byc
        ujmujacy i sympatyczny. To cechy dobrego przywodcy.
    • to.niemozliwe Re: Czy Tusk ma cechy przywódcze? 05.02.10, 08:38
      Jak oceniacie zachowanie przed komisją w dniu wczorajszym?
      Ja jestem pod wrażeniem, jak dla mnie, to jest wyraźna i silna
      osobowość, w dodatku z dobrze umocnionym systemem wartości.
      Dobre połączenie przywództwa, które jest umiejętnością osobistą z
      proceduralnością władzy. Co sądzicie?
    • t_flavio Nie 05.02.10, 10:36
      ale świetnie nadaje się na parawan, twarz czy też kukiełkę służącą do odwracania
      uwagi plebsu. Słodki figurant

      Taki śliczny chłoptaś robiący za bawidamka i duszę towarzystwa, by inni mogli w
      jego blasku kręcić lody i robić interesy.
      Wyspiański się kłania - "niech na całym świecie wojna...."
      Albo innymi słowy fenomen anatomiczny - "członek przesunięty z ramienia na czoło"
      • to.niemozliwe Re: Nie 05.02.10, 10:48
        Ejże, a wskaż jakiś fragment z wczorajszego przesłuchania, który
        świadczy, że to figurant, chłoptaś i bawidamek?
        Ja to postrzegałem jako przykład sprawnego i rozumnego sprawowania
        władzy. Już nawet nie tylko politycznej, ale władzy w ogóle.
        Np. podobały mi sie jego odpowiedzi na pytanie - Czy czytał jakąś
        notatkę? Odp: Nie, ale ufa swoim współpracownikom, i często
        wystarcza mu ustna informacja o sensie, czy przesłaniu dokumentu.
        Przecież to oczywiste, tak się efektywnie współpracuje w podwładnymi.
        Uzasadnij swoje twierdzenie.
        • t_flavio Re: Nie 05.02.10, 10:52
          > > Np. podobały mi sie jego odpowiedzi na pytanie

          sam potwierdzasz, że to postać medialna.
          Swe oceny opierasz na jego występach w mediach i zdolności aktorskich.

          Może Ty uzasadnij podając jakiś przykład sprawowania władzy przez p. Tuska (taki, który na coś wpłynął po za kreowaniem sondaży vide "sprzedaż stoczni Szczecińskiej")
          • kalllka Re: 05.02.10, 12:30
            dzien dobry:)
            T-flavio to mam nadzieje dawny-Ty-tusz?
            zaczynajac wiec, od tego iz gory i dolu- przepraszam za wszystkie zabawy jezykowe, wracam do tematu, za ktory ( nareszcie w konsensusie swym) dziekuje.
            z dystansu czasu i odleglosci, dokonanego juz podczas wyborow-wyboru,
            a wybieralam pomiedzy prawica- prawica; mysle, ze Tusk jest zdecydowanie zdolniejszym,"uczacym" sie na partyjniackich bledach- zarzadca.
            mysle, ze zdecydowal sie przestac myslec jak wybraniec establishmentu-za tzw swoich i wszystkich.
            z tej prostej przyczyny ,iz pomiedzy wiekszym ,a mniejszym tzw zlem nie wybiera sie zadnego- a zwyczajnie potencjal.
            reasumujac zatem,
            Tusk wiedzac,iz klasy politycznej, tzw klasa polityczna w Polsce, nie ma zadnej, wykorzystal tak narzedzia NLP jak i czas politycznego istnienia- zdecydowanie najlepiej posrod wszystkich "pokazywanych" politykow.
            poniewaz uzyskujac swiadomosc ogromu wlasnych niedoborow jako polityk, podjal trud zdystansowania sie i zartowania z siebie jako zwierzecia politycznego. zdystansowania sie i nie traktowania Komisji Sledczej jak Wielkiej Inkwizycji.
            a biorac osobista odpowiedzialnosc za wieloznacznosc uwiklan w skojarzenia- trzymal sie scisle wlasnego slowa.
            zas jako szef kontynuujac wypowiedz w okreslonych zadaniach w premierowaniu , nie przybieral "zartobliwie" okreslajac - pozy kontrolera autobusow:)

            mam nadzieje zatem, ze wyjasnilam jako na fp przystalo, iz moj punkt widzenia nie stara sie urazic tzw politycznych wartosci,a jedynie wyraza indywidualne i niezalezne takze od narzedzi socjologicznych, zdanie.
            co niezwykle waznym w momencie dyskusji o ustawie internetowej,
            wiec pod uwage (sie) polecajac,pozdrawiam
            :)



            :)


            • t_flavio Re: 05.02.10, 13:05
              > > T-flavio to mam nadzieje dawny-Ty-tusz?

              chwilowo ? mam problem z pisaniem spod oryginalnego nicku :-)

              > ze Tusk jest zdecydowanie zdolniejszym,"uczacym" sie na partyjniackich
              bledach- zarzadca.

              zarządcą czego ? państwa czy partii, bo "partia z narodem, naród z partią" już
              ponoć minęło. I to nie jest (ponoć) to samo.
              • kalllka Re: 05.02.10, 13:23
                najlepiej sposrod <widocznych> politykow,(o tym traktuje watek zdaje sie?),nauczyl ( sie) na wszystkich partyjniackich bledach jak byc szefem rzadu.
                takze, jak pomne dla "oglupialego przynaleznoscia" pana Kaminskiego.
                i mam nadzieje, iz zdal sobie sprawe, ze traktowanie partyjnych regul jak regul Ustawy Zasadniczej jest podstawa do nieistnienia-partii, a nie -Patrii.
                jak uczy doswiadczenie i pop statystyka.
                tak z prawa jak i lewa.


                • t_flavio Re: 05.02.10, 13:36
                  > jak byc szefem rzadu.

                  jak być szefem rządu, żeby sondaże nie spadały... nie wiem czy to jest argument
                  świadczący o dobrym zarządzaniu krajem.

                  Dobre rządy (Reagan, Thatcher) to nie były rządy niekontrowersyjne i nie
                  polegały na słodkim mizdrzeniu się do mediów.

                  "Rządy" pana Tuska polegają na jednym - nie drażnić elektoratu. Głosy ponad wszystko
                  • kalllka Re: 05.02.10, 14:01
                    ha zgadzam sie z Tobo;
                    ale zwazam na ilosc czasu ktoremu to podlega chocby pan Tusk w swoich przemianach;i biorac pod rozwage dzialania rownoleglych mu tak w czasie jak i przestrzeni rzadzenia-politykow.

                    co za tym idzie porownywanie dlugowiecznych politycznych tradycji brytyjskich z postpeerelowskim politrukowaniem jest krzywdzace tak dla bylych <thacherystow> jak i dla obecnych <tuskistow>.
                    niemniej, na to wlasnie patrzac i nie postponujac,
                    ni cynizujac takze zadnemu z re.aganowcow, czy ka.czystow okreslam moj stosunek do rzeczywistosci;
                    chocby poprzez ripostowanie flautu, tuszac zmiany.
                    • t_flavio Re: 05.02.10, 14:35
                      > jest krzywdzace ..jak i dla obecnych <tuskistow>.

                      nie przesadzajmy, chyba jeśli chodzi tylko o przyrównanie socjalisty do
                      konserwatysty.
                      • kalllka Re: 05.02.10, 14:56
                        ano wlasnie wlasnie.
                        zupelnie jak porownywanie iq celebrytki -doda
                        z tuszonka poradziecka.bo i jedno i drugie bywalo w barach.
                        mamze li wiec posadzac? i tylko dlatego,ze chetka z pentelka pokazania jezyka na nalepki?
                        ogladajac z dystansu to widoczny brak dystansu do dzialnosci politycznej wywolanego do tablicy.
                        a ze po brytyjsku dane mi jest dystansowac do polskiej rzeczywistosci, tym przyklady strzelaja bar.dziej. stara amunicja
                        zdaje sie from KaeM




                        • t_flavio Re: 05.02.10, 15:18
                          wiesz, bez wdawania się w dywagacje najlepszą oceną rządów (i nie tylko rządów) jest biblijne stwierdzenie: fructibus eorum cognoscetis eos


                          a teraz skoreluj to sobie z tymi obiecankami , a potem wpadnij do jakiegoś urzędu zobaczyć jak wygląda "przyjazne państwo"

                          na zdar ! by żyło się lepiej
                          • kalllka Re: 05.02.10, 15:36
                            ano wpadlam w macki wszechwladnie panujacej reklamowki.i jedynie czego nie musialam, to pukac jak wchodze do salonu np komorkowego, nie urzedu. w urzedu jak w zusie- odwieczny.
                            nie znaczy to oczywiscie,ze pukaniem/nie pukaniem w cokolwiek nawet w takie drzewniane-drewno, nalezy cokolwiek na dobre uprzykladowic:)
                            bowiem caly czas ad rem- floto,
                            a mianowicie czy pokazywanie sie Tuska jest tylko pacykowaniem wizerunku,ulotnym wrazeniem z cecha niedobranej reklamy-czy rzeczywista zmiana w osobowosci politycznej majacej jako indywidualnosc nadac ogolny ton polityce..
                            o tym przeciez adwersujemy, czyz nie?
                            • t_flavio Re: 05.02.10, 15:49
                              a cóż to jest ta "osobowość polityczna" ?

                              Jedynym politykiem z krwi i kości z tych na świeczniku, to jest Pawlak. Dla mnie ten facet politycznie jest GENIALNY genialny przez duże "G". To co on wyrabia na naszej scenie politycznej to majstersztyk kur#estwa politycznego. Naprawdę grande szacun.
                              Donek przy nim to cienki leszcz.
                              Doniu niczym nie różni się od takiego figuranta Buzka (nomen omen znów wylądował na kolejnym fasadowym stanowisku - i już się zdążył ośmieszyć). Niczym po za jednym. Media nie zostawiły go samemu sobie, tylko roztoczyły nad nim parasol ochronny w postaci programu promocyjnego "Uśmiechnięty Doniu, kraina łagodności".
                              Bo media wiedzą jaki jest ten naród - wspomniane już "niech na całym świecie wojna..."
                              • kalllka Re: 05.02.10, 16:36
                                zatem wnioskujesz,
                                iz to media-laskawcy, czynia marionetkowych przywodcow?
                                ze ich obraz to tylko wyrobiona masa, zawinieta w staniol, reklamy.
                                ze ta masa bez tresci jest.
                                jesli tak,
                                wszyscysmy med-ofiarami, wszyscysmy majstersztykowo,uzywajac Twego slownictwa,wysmazeni ...leszcze.
                                nie bede wiec bo i po co, mediowac bo sie tak czy tak kalumni nazwiska, czyz nie?
                                nie wazne ze <pod> sa zywi i rozumni przeciez ludzie. w ktorych tyle zlego ile dobrego.
                                a tyle dobrego im wiecej sie od innych i jawnie nauczy.
                                ale tego to juz flautuszovi nie da sie wytumaczyc jako, ze nie chcac przyjac do wiadomosci, abarot uzywa sztywnego myslenia.
                                w i o karestwie.

                                pozdrawiam wiec
                                :)




                                • t_flavio Re: 05.02.10, 16:44
                                  kalllka napisała:

                                  > zatem wnioskujesz,
                                  > iz to media-laskawcy, czynia marionetkowych przywodcow?

                                  we współczesnych socjaldeokracjach bezdyskusyjnie, z tym, że nie czynią, a są
                                  narzędziem wyniesienia i utrzymywania przy życiu.

                                  Czynią tacy Komorowscy, Schetyny, Miry, Rychy i posłanki Sawickie.
                                  Czyli wszyscy ci, którzy korzystając z faktu, że motłoch jest oślepiony blaskiem
                                  bijącym z premiera-parawanu, kręcą swoje lody.

                                  > czyz nie? nie wazne ze <pod> sa zywi i rozumni przeciez ludzie. w > ktorych
                                  tyle z lego ile dobrego.

                                  a kogóż to obchodzi ? Ty naprawdę jeszcze wierzysz, że kogokolwiek obchodzi los
                                  głosującego bydła wzrusza ? Tyle są warci ile ich "vote", raz na cztery lata. A
                                  to można kupić, za byle ochłap (zapomogę, becikowe czy wprost za łapówkę)


                                  > pozdrawiam wiec

                                  też pozdrawiam, choć nie wiem o cóż ci chodzi w ostatnim akapicie
                                  • kalllka Re: 05.02.10, 17:06
                                    bo coz myslisz to piszesz. jako rzekles, po owocach twych Cie poznac mozna.
                                    a styl przeciez taki sam obszczymurkowski jak ten fasadowy,z ktorego wysmiewasz.
                                    zatem fakt ,ze stoimy w szarym szeregu, jak mniemasz, nie uczyni mnie tego samego(szeregu).ani ze mnie zabojcy slownego ni ofiary slownych przepychanek nie uczyni.
                                    bo mnie,w przeciwienstwie jak widac do Ciebie obchodzi..
                                    i owszem wlasnie dlatego, ze wierze i ze wiem co znaczy wolna wola i umiejetnosc jej uzycia- wybor.
                                    tak w uzywaniu mocnych slow z i w srodku # jak i ich wazeniu.
                                    przed spozyciem.

                                    wiec, niech zyja wolne lody! bambino:)
                                    • t_flavio Re: 05.02.10, 18:08
                                      > po owocach twych Cie poznac mozna.

                                      a Ty jesteś przekonana, że znasz owoce żywota mego i na tej podstawie wystawiasz
                                      mi cenzurkę ?

                                      > bo mnie,w przeciwienstwie jak widac do Ciebie obchodzi..

                                      a czym Ty gadasz ? Co ma twoje przejmowanie i moje olewanie do tego gdzie mają
                                      Ciebie i resztę pospólstwa politycy.

                                      Uroiłaś sobie sama coś pod beretem i z tym polemizujesz, a nie ze mną.
                                      Skończmy zatem ten "dialog", który dawno przestał być dialogiem.

                                      ostań w zdrowiu
                                      • hipnozaur Re: 05.02.10, 20:40
                                        Tusk nie jest dobrym politykiem, problem w tym, że inni są dużo,
                                        dużo gorsi.
                                        Jest politycznie od wielu mądrzejszy, a co do Pawlaka to dla mnie
                                        najbardziej on i ta cała jego partia obrotowych pospolitych
                                        cwaniaczków.
                                        Ostatecznie każdy polityk, który daje twarz swojej partii jest
                                        głupi. Na takich gierkach politycznych, przy korycie władzy
                                        najwięcej wygrywają szaraczki czwartego i piątego rzędu, gdzies tam
                                        umocowani w tylnym szeregu, niewychylający się, kręcący swoje loby
                                        na przekór upadkom rządów i królów. O takim nadepnąć na odcisk to
                                        juz coś.
                                        A Tusk, no cóz jedyny normalny facet, który potrafi na bieżąco
                                        czegoś się uczyć. A jego decyzja o niekandydowaniu do pałacu z
                                        Zyrandolami to było dobre posunięcie, w sutuacji gdzy większość
                                        uważąła, że mu się żyrandole śnią po nocach.

                                        Pozdrawiam trzeżwo myslącą Kalllkę-słów ciągła walkę.
                                        :*)
                                      • kalllka Re: 05.02.10, 21:52
                                        poniewaz godzi sie odpowiadac,
                                        bez obrazy po monologuje w odpowiedzi.


                                        obchodzi mnie poniewaz, myslac- nie,mowie -nie i pokazuje to chcby poprzez dyskusje z Toba. poniewaz biore za to -nie-zgadzanie sie odpowiedzialnosc i pelne konsekwencje, wlacznie z brakiem adwersarza np, badz niezasluzonymi inwektywami.
                                        poniewaz nie naduzywam lekcewazacych slow w stosunku do innych, z zupelnie prozaiczneg powodu; szanuje odmiennosc postaw i wyrazam ten szacunek poprzez chec(ich)poznania wiec rozmowe takoz.
                                        poniewaz wiem jaka potezna sila moze byc slowo i wiem tez jak wypowiedziane w strachu i zniewoleniu zamienic sie we wscieklosc ignorancji i lekcewazenia moze.
                                        zatem majac na uwadze,to co powyzej i ponizej oraz fakt jak prosto mozesz to odebrac, zostaje z watpiona...
                                        a Tobie do namyslu, czy aby na pewnos mial racje naduzywajac na mnie beretu sam siedzac w chelmofnie;)

          • to.niemozliwe Re: Nie 05.02.10, 21:09
            > sam potwierdzasz, że to postać medialna.
            > Swe oceny opierasz na jego występach w mediach i zdolności
            aktorskich.

            Nie, przecież pisząc "podobały" nei mam na mysli ich waloru
            retorycznego, czy też nie ujmuję tego w takich kategoriach, jak Ty
            (jak dla mnie szalenie powierzchownie - faktycznie, jakbyś tylko
            oglądał teatr kukiełek, przy wyłaczonym głosniku, niewiele z tego
            rozumiał, ale zajmował stanowisko kogo lubisz, a kogo nie).
            Watek jest o cechach przywódczych w polityce w ogóle. O sprawowaniu
            skutecznego przywództwa i efektywnego rządzenia równocześnie.
            Tusk wcale nie ma aż tak przychylnych mediów, jak sugerujesz. media
            polskie są rozproszone pod wzgledem sympatii politycznych i
            pluralistyczne - jedno je łaczy zdecydowanie - złapać newsa !
            Najlepiej hicior. Jeszcze nigdy media nie były aż tak silną władzą,
            jak obecnie. Nic się nie ukryje - albo swoi puszczą przeciek, albo
            przeciwnicy dadzą cynk. Mnie sie to podoba.

            > Może Ty uzasadnij podając jakiś przykład sprawowania władzy przez
            > p. Tuska (tak i, który na coś wpłynął po za kreowaniem sondaży
            > vide "sprzedaż stoczni Szczecińskiej")

            - boiska w programie Orlik (skala, rozmach i tempo projektu)
            - odwazna decyzja o budowie infrastruktury EURO2012 za środki
            publiczne
            - uproszeczenie prawa budowlanego
            - usunięcie wad prawnych procesu budowy autostrad (specustawa
            drogowa)
            - usuniecie ze swojego otoczenia (faktycznie polityczna eliminacja)
            ludzi umoczonych w kontakty z lobby hazardowym (twierdzenie, ze
            granicą przyjaźni w polityce jest racja stanu)
            - usunięcie szefa służby specjalnej (CBA) usiłującego i faktycznie
            dokonujacego prowokacji i zbierania materiałów na zlecenie polityczne
            - przeciwstawianie się próbom zwiekszenia deficytu w celu
            wygenerowania popytu (wystarczy, ze otoczenie zagraniczne to zrobilo)
            - koncepcja ograniczenia wzrostu deficytu o max 1% powyzej wskaźnika
            inflacji
            - zmuszenie NBP do wypłaty zysku i zaliczenie jej do przychodów
            budżetowych
            - sensowna (bez uległości, ale i bez wojny o słowa) polityka wobec
            sąsiadów polski
            - skuteczna praca komisji polsko-rosyjskiej do spraw trudnych,
            której efekty uważam, za wręcz zdumiewające i dobrze rokujące
            skomplikowanym relacjom posko-rosyjskim w przyszłości
            - dobre relacje z Izraelem (obarczone ciężarem historii i szeregiem
            nieporozumień)
            - zmiana nastawienia Niemiec do Polski (zobaczymy jeszcze, czy te
            rurę wkopią głebiej niż ciesniny duńskie)

            Wpadki też były, ale to jest pierwsze rozumne i otwarte wobec
            społeczeństwa sprawowanie władzy w Polsce. Tak je postrzegam.
            Mysle, ze to wynika z jego poczucia konkretnych spraw do
            załatwienia, a nie jakiejś wydumanej dziejowej misji.

            Nie zaprzeczę też, ze świetnie wyczuwa nastroje: jak ludzie chcą
            spokoju, to mają politykę miłości. Jak juz na słowo "reforma"
            reagują rzucawką, to on mówi, ze będzie stopniowe usprawnianie.

            Ma ciekawą cechę skupiania się na celu i dążeniu do jego
            osiągnięcia, mimo pojawiających się trudności i przeciwieństw. Gdyby
            był politykiem wiszącym na ekranie TV pokazujacego ostatnie rankingi
            popularnosci, to cele strategiczne byłyby nieistotne.
            Ostatnio ogłoszony plan stopniowego równowazenia finansów
            publicznych lub ograniczenia deficytu popiera 74% badanych polaków.
            To nie są decyzje pod publiczkę.
            Tusk świetnie antycypuje czego ludzie chcą - a teraz wydaje mi sie,
            ze oczekiwania to stabilizacja, bogacenie się, obojętność Państwa
            wobec spraw wiary, etyki, idei.
            To jest koncepcja Państwa sprawnego, rzetelnego i praworządnego
            zarządcy majątkiem i finansami publicznymi, ale niemieszajacego się
            do życia prywatnego. PO nie "ruszy" aborcji, kary śmierci, krzyży w
            szkołach, itp...
            O, znów się rozpisałem...:)
    • to.niemozliwe Czy Polacy zgłupieli do reszty? 05.02.10, 21:37
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7533852,TNS_OBOP__Platforma_w_gore__ma_57_proc__poparcia.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja