Sens życia według kobiety

15.01.10, 17:19
Bzdura. Nie istnieją różnice psycho-społeczne między kobietami i mężczyznami.
Są zarówno kobiety jak i mężczyźni, którzy świetnie odnajdą się w roli
opiekuna ogniska domowego oraz kobiety i mężczyźni, dla których ważniejszym
priorytetem i miarą własnej wartości są osiągnięcia zawodowe.
To kolejna próba zaistnienia w swoim obszarze kosztem kompletnie nietrafionego
przyporządkowywania ról społecznych i udowadniania, że kobiety i mężczyźni to
Mars i Wenus.
    • listekklonu Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 17:37
      "Charaktery" to taka psychologia dla ubogich. Stereotyp na stereotypie, z wiedza
      o ludzkiej psychice to nie ma wiele wspólnego.
    • bubster Sens życia według kobiety 15.01.10, 17:55
      Mężczyźni z rozpędem pokonują kolejne szczeble kariery. Swoją
      wartość mierzą grubością portfela. Kobiety zostają w tyle. Ale wcale
      nie dlatego, że nie mogą mężczyzn dogonić - po prostu nie startują w
      wyścigu. W efekcie odnoszą podwójne zwycięstwo: wykonują pracę,
      która ma dla nich znaczenie oraz znajdują czas dla siebie i bliskich.



      I przez takie poglądy kobiety, które chca się spełnić w pracy
      zawodowej mają pod górkę. Bo "społeczeństwo" uważa, że powinny zając
      się bardziej domem, a w pracy się mniej wykazywać, a pracodawca
      uważa, że nie będą się w pracy wykazywać, bo bardziej będą zajęte
      domem.
    • kraluch Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:09
      italique1 napisała:

      > Bzdura. Nie istnieją różnice psycho-społeczne między kobietami i
      > mężczyznami.

      Wiele, naprawdę wiele badań obala Twoją tezę choćby:

      A 2001 survey of business owners with M.B.A.s conducted by the Rochester
      Institute of Technology found that money was the primary motivator for only 29%
      of women, versus 76% of men. Women prioritized flexibility, fulfillment,
      autonomy and safety.

      > Są zarówno kobiety jak i mężczyźni, którzy świetnie odnajdą się w > roli
      opiekuna ogniska domowego oraz kobiety i mężczyźni, dla
      > których ważniejszym priorytetem i miarą własnej wartości są
      > osiągnięcia zawodowe.

      Twoja argumentacja jest w stylu "mam wujka, który pali 30 papierosów na dzień od
      50 lat i jest zdrowy, więc palenie nie szkodzi". A tu o statystykę chodzi.
      • bene_gesserit Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 21:53
        Zauwaz, ze badanie przeprowadzono w USA - zreszta cala ksiazka
        Pinker opiera sie na amerykanskich badaniach. A to po pierwsze kraj
        protestancki, a po drugie (co zreszta wynika z pierwszego
        czesciowo) kraj, w ktorym tradycyjny podzial rodziny (maz w pracy
        zarabia na dom, kobieta w domu, pracuje przy dzieciach i
        gospodarstwie) trwal o wiele dluzej i mocniej, niz w Europie, a
        szczegolnie w Polsce. Trudno wiec ich wyniki porownywac z naszymi.

        A to, o czym mowi Pinker, ten 'czas dla siebie i dla rodziny' u
        mniej ambitnych kobiet, ktore to niby wybieraja lzejsza prace, zeby
        go miec, poswiecany jest na calym swiecie na darmową harówkę przy
        domowych obowiazkach. Brzmi to wiec - zwlaszcza w ustach kobiety -
        szyderczo.
        • smutas Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 05:15
          bene_gesserit napisała:
          > Zauwaz, ze badanie przeprowadzono w USA - zreszta cala ksiazka
          > Pinker opiera sie na amerykanskich badaniach. A to po pierwsze kraj
          > protestancki, a po drugie (co zreszta wynika z pierwszego
          > czesciowo) kraj, w ktorym tradycyjny podzial rodziny (maz w pracy
          > zarabia na dom, kobieta w domu, pracuje przy dzieciach i
          > gospodarstwie) trwal o wiele dluzej i mocniej, niz w Europie...

          Nic bardziej blednego. Europa i Ameryka roznia sie, to nie ulego watpliwosci.
          Ale to co opisujesz to opis Stanow sprzed II Wojny. Bo blasnie wojny swiatowe
          zmienily obraz Ameryki. To wtedy kobiety masowo zaczely pracowac w przemysle i
          uslugach. Obraz byl odmienny od tego w Europie gdzie wojna dotknela "rowno" obie
          plcie. Ameryka w tym czasie pozostala bez mezczyzn, bez rak do pracy za to z
          ogromna podaza praktycznie na wszystko. Po wojnie pracodawcy zauwazyli, ze
          kobiety pracowac moga wcale nie gorzej od facetow. A i kobietki nie chcialy
          wracac "do garow". Tak sie zaczela "zlota era" lat '50tych.

          To ze Stany sa protestancki raczej nie wzmacnia twojej agumentacji.
          Protestantyzm jest bardziej liberalny niz katolicyzm. Kobieta nie ma "odgornie"
          przypisanej roli rodzicielki. To wlasnie rodziny katolickie mogo poszczycic sie
          wiekszym przyrostem naturalnym, a co za tym idzie, faktem, ze kobieta czesciej
          zostaje w domu.

          Bark pedu za pieniadzem moze byc podyktowany "bezpieczenstwem" bytu. Jesli maz
          zarobi powiedzmy 50 - 80tys $ rocznie to kobieta nie musi walczyc o kazdego
          dolara na wyplacie. Jednak w ubozszych rodzinach ten ped powinen istniec... ale
          go raczej nie widac. Czyli po mojemu, jest to posredni dowod na prawdziwosc tez
          zawartych w art.


          > A to, o czym mowi Pinker, ten 'czas dla siebie i dla rodziny' u
          > mniej ambitnych kobiet, ktore to niby wybieraja lzejsza prace, zeby
          > go miec, poswiecany jest na calym swiecie na darmową harówkę przy
          > domowych obowiazkach. Brzmi to wiec - zwlaszcza w ustach kobiety -
          > szyderczo.

          Dlaczego twierdzisz, ze kobiety wybierajace dom sa mniej ambitne? Kazdy ma swoje
          priorytety, ich wcale nie sa gorsze niz twoje.
          Mnie zawsze jednak zastanawialy takie panie, ktore naprawde sprzyjajacych
          warunkow, wybieraja: dzieci do daycare i wielkie robienie NIC.

          cheers S

          Zapraszam w moje sasiedztwo co najmniej na kilka miesiecy a sama sie przekonasz,
          jak to po tej stronie oceanu wyglada.
    • lumita Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:13
      Kobiety olewaja kariere bo moga, w koncu to chlop musi zarabiac.
      Jak maz zarabia, to mozna sobie pozwolic na jakosc zycia i
      filozofowanie. Alez kobiety sa pretensjonalne, we wszystkim sa
      lepsze, a jak sa gorsze w czyms, to cos nie jest warte zachodu. I
      wlasnie dlatego tez zarabiaja mniej, bo sa mniej produktywne i
      zaangazowane w swoja prace.
      • lescigales Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:34
        Pracuję już długo,moi koledzy są produktywni jak robią fuchę.Przy
        swoich pracach są produktywni w zwalaniu na innych swoich
        obowiązków.Lumita,sorry,ale piszesz dyrdymały.Przykład z
        wczoraj:koleżanka zabiera pracę do domu,szef mówi: za nadgodziny.Do
        kolegi (zabiera tę samą pracę do domu) szef mówi:przynajmniej sobie
        dorobisz.Przy okazji,tenże szef to dopiero olewa pracę!
        • ilirian Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:56
          lescigales napisała:

          > Pracuję już długo,moi koledzy są produktywni jak robią fuchę.Przy
          > swoich pracach są produktywni w zwalaniu na innych swoich
          > obowiązków.Lumita,sorry,ale piszesz dyrdymały.Przykład z
          > wczoraj:koleżanka zabiera pracę do domu,szef mówi: za nadgodziny.Do
          > kolegi (zabiera tę samą pracę do domu) szef mówi:przynajmniej sobie
          > dorobisz.Przy okazji,tenże szef to dopiero olewa pracę!
          I ucz się od nich jak należy postępować w pracy. W pracy panują męskie zasady. A
          jak chcesz pracować po kobiecemu, to załóż własną firmę.
      • bene_gesserit Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 21:54
        Mamusi juz powiedziales, ze jest pretensjonalna?
      • schismatique Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 11:28
        jesteś pewien, że wiesz, co znaczy "pretensjonalny"?
    • factory2 Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:29
      Bzdury to ty wypisujesz. Nie masz pojęcia o statystyce i przemożnym wpływie norm
      i oczekiwań społecznych. O zjawisku pt. szklany sufit zapewne też nie słyszałaś.
      • italique1 Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:50
        factory2 napisała:

        > Bzdury to ty wypisujesz. Nie masz pojęcia o statystyce i przemożnym wpływie nor
        > m
        > i oczekiwań społecznych. O zjawisku pt. szklany sufit zapewne też nie słyszałaś
        > .
        Jeśli to w odniesieniu do mnie, to dementuję takie rozumienie tekstu :) O
        statystyce mam pojęcie, ale nie ją miałam na myśli pisząc, co pisałam. Chodziło
        mi o różnorodność ludzkich charakterów i oczekiwań.
        Niestety wiem, co to są oczekiwania społeczne i szklany sufit. Ale my, kobiety,
        z tym właśnie musimy walczyć. Szczególnie dementując bzdurne teorie, jakoby
        miejsce kobiety było w domu, a tylko mężczyzna mógł się rozwijać zawodowo.
        • factory2 Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 21:17
          Oksymoron - skoro masz pojecie o statystyce i przemożnym wpływie norm
          społecznych to jak możesz konstatować, że "nie istnieją różnice itd.?" Sama
          sobie przeczysz na nie opierasz swoich sądów na podstawie rzetelnych badań.
          "Charaktery" to harlequiny psychologiczne.
    • italique1 Sens życia według kobiety 15.01.10, 18:44
      A propo statystyk.
      1) Statystyki to matematyka inaczej - nie są prawdziwe w 100%, a przez to ich
      wiarygodność podlega subiektywnej opinii,
      2) Moje uwagi nie odnosiły się do statystyk - moja "teza" to osobiste
      doświadczenia, które całkowicie zaprzeczają przekonaniom kanadyjskiej
      psycholog. I nie zgadzam się na wszelkie próby szufladkowania.

      Studia MBA - z ciekawością przeczytałam fragment i muszę przyznać, że mną -
      kobietą - kierowały zdecydowanie kwestie finansowe, kiedy decydowałam się na
      ten kierunek :)
      • rachmaninov Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:13
        Jak elegancko podane miks stereotypów płciowych. Wybierają... ech, a cóż to za
        wybór, kiedy się tego od nich oczekuje, od małego sa do tego przyuczane i całą
        socjalizacja dziewcząt temu jest podporządkowana? a potem czytamy, że
        "wybierają" i :wolą". Kultura wybiera i woli. Swoją drogą jakże szkodliwe są
        podobne teksty, podtrzymujące status quo i tłumaczące "naturalnymi" wyborami
        odwieczny porządek świata, w którym to kobiety tak chętnie "poświęcają", rzekomo
        na tym zyskując to, co w życiu najważniejsze. A niby dlaczego największe
        znaczenie w życiu kobiety ma mieć rodzina i najbliżsi? Kolejny stereotyp, że
        jeśli samorealizacja, to właśnie poprzez wartości rodzinne. Gorzej jak nagle
        okaże się, że wartości rodzinne to za mało dla mężczyzny, który odejdzie do tej,
        która stawiała na siebie, a poświęcająca się w imię szczęścia zostanie na lodzie
        na utrzymaniu funduszu alimentacyjnego i z o parędziesiąt procent niższą
        emeryturą. I tak oto historia zatacza koło.

        Pozdrawiam.
      • kraluch Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:26
        italique1 napisała:

        > A propo statystyk.
        > 1) Statystyki to matematyka inaczej - nie są prawdziwe w 100%, a
        > przez to ich wiarygodność podlega subiektywnej opinii,

        Niezależnie od ich "prawdziwości" badania statystyczne są więcej warte niż
        jednostkowe przypadki. Ani Twoje ani moje osobiste doświadczenia nie mogą obalić
        ani potwierdzić tez pani psycholog.
      • factory2 Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 09:14
        > A propo statystyk.
        > 1) Statystyki to matematyka inaczej - nie są prawdziwe w 100%, a przez to ich
        > wiarygodność podlega subiektywnej opinii,

        Po pierwsze nie "a propo", tylko "a propos", a po wtóre - po takim zdaniu już
        naprawde nie mamy o czym rozmawiać i wszelka polemika z tobą przestaje miec
        jakikolwiek sens. Masz gruntowne braki w wykształceniu.
        • italique1 Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 12:00
          Ktoś tu ewidentnie się czepia i prowokuje skupiając się nie na temacie, ale na
          chęci utarcia innym nosa. Czy Pan/Pani czuje się nie dowartościowany/a i próbuje
          innym wypomnieć brak elokwencji i wykształcenia, odchodząc od meritum sprawy?

          • maglow2 Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 13:34
            Oczywiście,masz rację italique1....factory tylko na tyle stać by
            czepiać się innych.Trolle mają to do siebie:) a wytkanie błędów
            innym to w jej przypadku jakiś rozpaczliwy krok ,ponieważ czyni to
            niezwykle często:)No i sposób wyrażania się...jak z innej epoki:)
            • smutas a bit off topic 16.01.10, 22:52

      • echtom Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 11:09
        > moja "teza" to osobiste doświadczenia, które całkowicie zaprzeczają przekonaniom kanadyjskiej psycholog

        A moje osobiste doświadczenia całkowicie je potwierdzają.
    • rikol Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:10
      Takie przesady wlasnie pozwalaja kobietom mniej placic, bo 'dla niej pieniadze
      sie nie licza', kobiete sie tez wywala z pracy czesciej niz faceta, bo przeciez
      'praca nie jest dla niej wazna' itd. A prawda jest taka, ze kobiety rezygnuja z
      pracy dla rodziny, bo ktos musi (zlobkow i przedszkoli nie ma wystarczajaco
      duzo), a maz zwykle zarabia wiecej. Potem te biedne (bo nie zarabiajace) kobiety
      musza znalezc jakies nowe zrodlo dobrej samooceny, skupiaja sie na dzieciach itd.
      • kraluch Re: Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:50
        rikol napisała:

        > Takie przesady wlasnie pozwalaja kobietom mniej placic, bo 'dla
        > niej pieniadze sie nie licza',

        Jeśli odnosisz się do mojego postu, to nie chodziło tam o "przesądy", ale o
        wyniki badania. Poza tym myślę, że pracodawcy postępują bardziej racjonalnie niż
        sugerujesz.


        > kobiete sie tez wywala z pracy czesciej niz faceta, bo przeciez
        > 'praca nie jest dla niej wazna' itd.

        A masz jakieś dane na potwierdzenie tego? Mnie np. obiło się o uszy, że w czasie
        obecnego kryzysu w większości byli zwalniani mężczyźni.

        > Potem te biedne (bo nie zarabiajace) kobiety
        > musza znalezc jakies nowe zrodlo dobrej samooceny, skupiaja sie na > dzieciach
        itd.

        Jakie to prymitywne! Zamiast na pracy skupiają się na dzieciach. A przecież
        praca czyni... szczęśliwym...?
    • javall Sens życia według kobiety 15.01.10, 19:29
      Kim jest pani na zdjeciu u gory?
      Jesli ma charakter taki jak twarz to juz sie zakochalem.
    • wybitniemadry kobita jest biorca facet dawca 15.01.10, 21:30
      odwracanie naturalnego porzadku zapisanego w kodzie genetycznym, prowadzi do kompletnego oglupienia jednostki, chaosu i aberracji osobowosci
      • bene_gesserit Re: kobita jest biorca facet dawca 15.01.10, 22:00
        W ktorym dokladnie genie jest zapisany porzadek naturalny?
        • ddmanx Re: kobita jest biorca facet dawca 16.01.10, 00:33
          We wszystkich? Co wygrałem?
          • bene_gesserit Re: kobita jest biorca facet dawca 16.01.10, 02:12
            Wygrasz pol krolestwa, jesli udowodnisz, ze mowisz prawdę. Jesli
            klamiesz - obetniemy ci rękę. :)
    • tfu.tfu Sens życia według kobiety 15.01.10, 23:03
      "Okazuje się, że wielu pracodawców chciałoby zatrudnić kobiety na wysokich i
      odpowiedzialnych stanowiskach, trudno jednak znaleźć takie panie, które byłyby
      gotowe pracować 70 godzin tygodniowo."
      chyba w ogóle trudno znaleźć człowieka, który chciałby pracować 70 godzin
      tygodniowo! no, może jakiś socjopata?
      • swiety_76 Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 00:04
        Jest wielu ludzi którzy przy odpowiedniej kasie są skłonni pracować po 100
        godzin tygodniowo i poprosić jeszcze o nadgodziny.
      • echtom Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 12:05
        > chyba w ogóle trudno znaleźć człowieka, który chciałby pracować 70 godzin tygodniowo! no, może jakiś socjopata?

        A to przecież czysty przypadek, że wskaźnik socjopatii jest wyższy wśród mężczyzn. Wystarczy popatrzeć na statystyki przestępstw. A, sorry, zapomniałam, że statystyki kłamią i głupim stereotypem jest stwierdzenie, że najwięcej brutalnych przestępstw popełniają młodzi mężczyźni :) Wpływ testosteronu na funkcjonowanie to przecież ściema i społeczny wymysł.
    • abdu_al Kazimiera Szczuka wie o tych badaniach? 16.01.10, 01:16
      j.w.
    • wejsunek11 i co niby ma z tego materialiku wynikać? 16.01.10, 10:05
      fakty są takie ..( przytoczono Curie Skłodowską)..,że 98% tego
      wszystkiego co wymyślono w ramach postępu cywilizacji od dziejów
      zarania to wymyślili faceci... na dodatek nawet wymyślili to "tym"
      a nie mózgami jak w ramach swej walki twierdzą feministki i inne
      brzydule..
    • klosowski333 Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 11:01
      Oho. Widze, ze ktos jest przekonany o tym, ze Ziemia jest plaska. Hmm.

      Oczywiscie, ze istnieja roznice psycho-spoleczne pomiedzy kobietami i
      mezczyznami. Wynikaja z roznic w budowie mozgu, z nieco innego jego
      funkcjonowania u obojga plci, a to pociaga za soba w konsekwencji nieco inne
      postrzeganie, nieco inne predyspozycje np w dziedzinie tzw myslenia
      abstrakcyjnego, nieco inne uwarunkowania dotyczace emocji itp. Nawet taki
      drobiazg jak dymorfizm plciowy, roznice w potencjale motorycznym, fizycznym
      pomiedzy kobietami a mezczyznami ma znaczenie w procesie ksztaltowania sie
      naszej psychiki.

      To tak jakby powiedziec, ze Murzyni nie roznia sie niczym w kolorze skory od
      Azjatow. Nie przekraczajmy granic absurdu w tej poprawosci politycznej, ktora
      probuje nam wmowic, ze kobiety sa z mezczyznami identyczne, bo tego rodzaju
      postawa uraga zdrowemu rozsadkowi.

    • echtom Re: Sens życia według kobiety 16.01.10, 11:07
      > Są zarówno kobiety jak i mężczyźni, którzy świetnie odnajdą się w roli opiekuna ogniska domowego oraz kobiety i mężczyźni, dla których ważniejszym priorytetem i miarą własnej wartości są osiągnięcia zawodowe.

      Tak - pierwsze dotyczy kilku procent mężczyzn, drugie - kilku procent kobiet.
    • kam-ka Kobiety ponoszą podwójną P O R A Ż K Ę 16.01.10, 11:15
      Mężczyźni z rozpędem pokonują kolejne szczeble kariery. Swoją wartość mierzą grubością portfela. Kobiety zostają w tyle. Ale wcale nie dlatego, że nie mogą mężczyzn dogonić - po prostu nie startują w wyścigu. W efekcie odnoszą podwójne zwycięstwo: wykonują pracę, która ma dla nich znaczenie oraz znajdują czas dla siebie i bliskich.

      Bzdura!

      Właśnie przez takie podejście kobiety ponoszą podwójną porażkę.

      Mianowicie wykonują pracę, której nie lubią, która nie przynosi im satysfakcji. W dodatku słabiej płatną, na niższych stanowiskach. Do tego mają jeszcze dom na głowie, czyli harują i po pracy. Przez to nie mają czasu ani dla siebie, ani dla rodziny. W efekcie nie mają ani czasu, ani sił, ani pieniędzy. Ani podziwu i szacunku, jakim darzeni są mężczyźni, który mają zawodową pozycję i osiągnięcia.
      • iluminacja256 Re: Kobiety ponoszą podwójną P O R A Ż K Ę 16.01.10, 17:16
        I to jest JEDYNY odzwierciedlajacy prawdę post w tym wątku.

        Prawde o zyciu połowy Polek.
        • echtom Re: Kobiety ponoszą podwójną P O R A Ż K Ę 16.01.10, 18:20
          > Prawde o zyciu połowy Polek.

          A druga połowa?
    • gladys_g druga i trzecia dekada? co za piep%$#&^ie 16.01.10, 11:38
      ale kto się w drugiej dekadzie życia nastawia na karierę czy rodzinę? W drugiej dekadzie życia - 11-20 lat, to się nastawia na wyhodowanie owłosienia łonowego, wojnę hormonalną z pryszczami i ewentualnie maturę.
      • echtom Re: druga i trzecia dekada? co za piep%$#&^ie 16.01.10, 11:43
        Chyba błąd w tłumaczeniu - na pewno chodzi o trzecią i czwartą dekadę życia.
    • total_immersion Sens życia według kobiety 16.01.10, 11:39
      Kobiety swietnie sobie radza w pracy zorganizowanej , zaplanowanej i
      powtarzalnej.
      Natomiast gorzej jest w dziedzinach gdzie wymagana jest improwizacja , ryzyko
      , podstep , strategia.
      (pomijajac artystow i spolecznikow , gdzie nie ma wymiernych efektow pracy )

      Ponadto , wiekszosc kobiet wykonuje prace , ktora nie przynosi im satysfakcji
      .Ile jest kobiet , ktore maja szanse na kariere ? Jednostki , a tysiace kobiet
      pracuje na niskich stanowiskach w fabrykach , sklepach , urzedach .Wiec trudno
      sie dziwic , ze jak tylko maja okazje to wola siedziec w domu .
    • voiceinthedesert Sens życia według mężczyzny ... 18.06.10, 20:24
      Żyjemy dla Boga. On nas po to stworzył! Ja jestem mężczyzną i
      większości kobiet wcale nie rozumiem, ich płytkości. Na ogół,
      kobiety mierzą mężczyzn grubością ich portfela. Innych nie
      spotkałem, mimo że objechałem świat. W Polsce zwłaszcza, kobiety
      myślą tylko o bogactwie mężczyzny, ile ma! jak bogaty, to wiek jest
      nieważny. Nic innego je nie obchodzi. Nawet w kościele nie
      rozmawiają z mężczyznami "biednymi"! Co gorsze, kobiety nie szanują
      godności człowieka ponad godność zwierząt. Widzę kobiety w Krakowie
      noszące psy za pazuchą, jak dzieci. W Ameryce, to samo. Ostanio,
      dzis było w prasie amerykańskiej, niejaka Pani Posner, 67-letnia
      milionerka, mimo że miała syna, zapisała swoje miliony nie jemu,
      ale swemu pieskowi, dwu dodatkowym psom z ulicy, i żółwiowi. Jak to
      wytłumaczyć? Na pozór, normalna kobieta. Zapytana przez reportera,
      powiedziała, że "jej maleńka suczka, chihuahua, jest
      szlachetniejsza od ludzi, bo nie kocha się w diamentach". Ale
      przecież jest przepaść pomiędzy człowiekiem, stworzonym na Boży
      obraz, a zwierzęciem! Umysłu takiej kobiety nigdy nie przeniknie
      mężczyzna!
    • maureen2 Sens życia według kobiety 19.06.10, 07:11
      nie wiem czy to ma związek z płcią
      znam inną zmienną istotną -tzw. pazerność nizin
      co bardzo często widać z daleka,jak trochę albo więcej
      kasy działa jak prozac i ujawnia skrywane nieudolnie
      cechy,a nawet wg niektórych zmienia osobowosć
      • maureen2 Re: Sens życia według kobiety 19.06.10, 08:35
        to świetnie widac w pracy
        w firmach dużych
    • maureen2 Sens życia według kobiety 19.06.10, 07:37
      poza tym one są leniwe
      nie są od tego,żeby się męczyć
      wtedy brzydko się wygląda
      szybciej się starzeje
      więc wychodzą za faceta,bo wtedy są kobietą
      czyli mają potwierdzenie swojej wartości kobiecej
      i jest tragedia,sypiam z tym durniem,sypiam
      i nic z tego nie mam,tylko d.... boli
      i znowu tragedia
      i wtedy za 5 złotych są wdzięczne a i to narzekają
      że się żle je traktuje,bo za mało
      i tu pjawia się uroczy,kulturalny i przystojny
      mężczyzna,czyli ja i proponuje to i owo...
Pełna wersja