prosba o rade! oddalam komputer do serwisu

17.01.10, 13:49
a teraz nie mam kasy zeby zaplacic i go odebrac! jak przyjde po
tygodniu lub dwoch to jak si oni na mnie spojrza? co mam powiedziec?
zadzwonic ze zglosze sie po niego pozniej ??? help !

ps tylko nie piszcie ,że mam dziwne problemy , proszę o radę jak
najlepiej do tego podejsc
    • de-witch Re: prosba o rade! oddalam komputer do serwisu 17.01.10, 14:41
      zdzwon i powiedz,ze wlasnie musisz wyjechac. I odbierzesz po
      powrocie.
    • lifeisaparadox Re: prosba o rade! oddalam komputer do serwisu 17.01.10, 15:44
      odbierz go wtedy jak będziesz miała pieniądze, nie odeślą kompa do honolulu
      przecież..
    • malgosia403 Re: prosba o rade! oddalam komputer do serwisu 17.01.10, 15:51
      A tam,jakieś idiotyczne,kombinowane rady.Powiedz po prostu,że Ci przykro lecz na
      chwilę obecną nie masz pieniążków i już....A może masz jakieś parę złoty,to im
      to wpłac,a potem resztę....Kurde,wszędzie tylko kombinatorstwo i
      kłamstwo-fuj!....z drugiej strony jak nie miałaś kasy to po co oddawałaś.....
      • de-witch Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 16:34
        Masz racje Malgorzato, prawdo nalezy zawsze cenić, każdo, toć to
        najwązniejsze, w tej firmie komputerowej, jeszcze podłączą ją do
        wykrywacza kłamstw i wtedy prawdo rypnie się,ale że jej częsci z
        komputera wymienili i sprzedali za to jej wsadzili w komputer siano,
        to się nie wyda....
        • malgosia403 Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 17:39
          A tam,pierniczysz...ty też wietrzysz przekręty! To trzeba dawac do naprawy
          sprzęt ludziom zaufanym a nie idiotom...mi niedawno naprawiał komputer facio na
          moich oczach,a na dodatek zamontował nową grafikę za friko :-))))-a jakie miał
          oczy,hahaha....
          • de-witch Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 17:50
            Ty w jego oczy wgapiona, a on ci te grafike wsadzil z ostaniego
            stulecia....:-)
            • malgosia403 Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 18:14
              Hahaha,byliśmy oboje wgapieni jak sroki w kawał mięcha ;-))).Przestałam tam
              jezdzic,bo traciłam spokój ducha,a to mi niepotrzebne do szczęscia...ale nie
              omieszkam skorzystac jeszcze...
              • de-witch Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 18:16
                Musiał być przystojniacha jaki. Moze zepsuj ten komputer i jedz tam
                znowu.
                • malgosia403 Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 18:24
                  Wiesz,nie taki przystojniacha znowu,ja wolę wyższych bardziej..a biedak raptem
                  ciut parę cm ode mnie wyrósł..ale facio ma to coś,cholera,a te jego oczy,ale
                  miód.Przecież już dosyc wiekowa jestem,hahaha,facetów raczej wzrokiem omijam,bo
                  w końcu w pewnym wieku już to zainteresowanie blednie...no chyba,ze jest się
                  zmuszonym patrzec komuś w oczy....Ale ja głupia...a psuc nie będę specjalnie,bo
                  syn mnie zakatrupi,hahahaha
                  • de-witch Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 19:54
                    To moze daj autorce postu adres do twojego naprawiacza. Moze u niego
                    moznaby mowic szczera prawde jak na spowiedzi. Czyli cos w
                    rodzaju: "dzis bezpieniezna jestem, za to z zepsutym komputerem..."
        • sun_of_the_beach Re: Oj, fuj, fuuuj....fuu, fuuu, fuuuj.:=) 17.01.10, 23:17
          de-witch napisała:

          > Masz racje Malgorzato, prawdo nalezy zawsze cenić, każdo, toć to
          > najwązniejsze, w tej firmie komputerowej, jeszcze podłączą ją do
          > wykrywacza kłamstw i wtedy prawdo rypnie się,ale że jej częsci z
          > komputera wymienili i sprzedali za to jej wsadzili w komputer siano,
          > to się nie wyda....

          Każdy kłamca boi się, że zostanie oszukany, bo nie przychodzi mu do głowy, że można zrobic coś uczciwie.

          Do autorki watku: powiedz, że odbierzesz, jak bedziesz miała pieniądze (pieniądze - nie pieniązki!), albo idź, jak już zbierzesz potrzebną kwotą i się nie tłumacz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja