pomoc dla moich dzieci

18.01.10, 16:06
jestem bezrobotna mam dwójke dzieci utrzymujemy się z alimentow na dzieci oraz
z mopru nie ma mi kto pomóc moja mama nie zyje a ojciec ma drugą rodzine i mi
nie pomaga i nigdy nie pomagał jestem strasznie zadłużona w bankach oraz u
komorników nie wystarcza na jedzenie nie mówiąc o rachunkach proszę ludzi o
dobrych sercach o pomoc żywnościową odzież oraz srodki czystości dla moich
dzieci proszę pomózcie i doradzcie co moge załatwić zeby nie nachodzili mnie
komornicy.
    • skarpetka_szara Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 16:53
      postaraj sie o nastepne dziecko - a dostaniesz becikowe :)
    • gadagad Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 16:57
      a na net masz?
      • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 18:11
        mój syn dostał od ojca komputer za który teraz nie płaci i komornik chce mu
        zabrać a internet też ojcie wziął synowi bezprzepodowy w playu i on mu płaci 29
        zł chociaż tyle może zrobić .
        • gadagad Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 18:25
          To wskocz na eksperskie , bezpieczeństwo kobiet.
    • marzeka1 Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 18:58
      "ł jestem strasznie zadłużona w bankach oraz u
      komorników "- nie masz pracy, a kredytów nabrałaś? Przeciez trzeba je spłacać,
      stąd komornik na głowie. Jedzenie- MOPS (płaci za obiady w dzieci w szkole,
      obiady wydaje też często jadłodajnia Caritasu), odzież- caritas.Szukaj też
      pracy, jakiejkolwiek: sprzątanie, pomoc przy starszej pani, sprzątanie
      okazjonalne. Nikt przeciez nie da ci kasy do ręki.
    • siostra_michalina Re: pomoc dla moich dzieci 18.01.10, 23:51
      Komornik nić złego Ci nie zrobi.
      Z czego Ci zabierze jak nic nie masz.
      Poza duszą ale nanią tylko diabeł czycha.
      • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 19.01.10, 17:42
        witam tak kożystam z mopru i z obiadów mój syn je wszkole z caritasu też
        kozystam i dostaje suchy prowiant i talony na 60 zł miesięcznie a długi się
        zaczeły od poprzedniego mieszkana w którym mieszkałam z mamą było to duże
        mieszkanie jak mama zmarła to ja nie mialam z czeho płacic i dostałam wezwanie
        na sprawe i dostałam eksmisję i dali mi socjalne mieszkanie i teraz mam 15
        tysięcy do spłaty póżniej pracowałam jako opiekunka do osob starszych i wziełam
        pożyczke na mieszkanie socjalne bo było tragiczne i wziełam meble na raty
        póżniej byłam w ciąży z drugim dzieckiem i leżałam w szpitalu i straciłam prace
        i nie miałam z czego płacić rat i tak mam komorników i windykatorów z banku tu
        na tym mieszkaniu mam bolier na prąd żebym miała ciepłą wode i duze rachunki za
        swiatło i mam piec na węgiel mam w domu bardzo zimno z mopru w pazdzierniku
        dostałam na węgiel i go zakupiłam ale już mi się skończył i musze kupować we
        własnym zakresie piec jest zepsuty musze palić rano i wieczorem żeby było choc
        troche ciepło z mopru mam 34 zł okresówki i pracuje sprzątam w poniedziałki i
        piątki u takiego małużeństwa i chodze z dziećmi bo nie mam z kim ich zostawic
        ale kazdemu jest łatwo powiedziec bo nie znalazł się w takiej sytuacji.
        • lifeisaparadox Re: pomoc dla moich dzieci 19.01.10, 19:16
          Wydaje się że ta druga ciąża nawaliła, strata pracy z niej wyniknęła i brak
          rentowności. Czy to przypadkowa wiatropylność była? Bo raczej wydawało by się że
          ludzie żyją razem, mąż i żona, a gdy żona jest w ciąży i traci na możliwościach,
          mąż zabiera się za pracę i wspieranie.
          • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 19.01.10, 20:32
            nie jestem łatwopylna mam dwójke dzieci z tym samym chłopakiem jak miałam jedno
            dziecko na początku było wszystko dobrze póżniej wybrał kolegów i zaczął ręce na
            mnie wyciągać i się z nim rozeszłam ale po jakims czasie wrócił i prosił o
            przebaczenie i dla dobra syna żebym do niego wróciła i przez jakis czas było
            wszystko dobrze zaszłam w ciąże z drugim dzieckiem bardzo się cieszył córka się
            urodziła a póżniej znowu zaczął mnie bić miałam tańczyć jak on mi zagra tak jak
            on chciał tak miało być i ja powiedziałam koniec tego koszmaru i go wyrzuciłam z
            domu i od tej pory jestem sama z długami i z tym koszmarnym zyciem ale jak ktos
            tego nie przeżył i nie poczuł na własnej skórze to nie wie jak to jest.
            • gadagad Re: pomoc dla moich dzieci 19.01.10, 20:52
              A czemu o te długi on się nie martwi?
    • de-witch Re: pomoc dla moich dzieci 19.01.10, 21:50
      W niektorych krajach jest mozliwosc umozenia dlugow o ile rodzina
      nie jest w stanie splacic owych dlugow. Taka mozliwosc jest jeden
      jedyny raz.Zalatwia sie to przez gmine, czy komune, w ktorej sie
      mieszka przez specjalnego pracownika wyznaczonego do takich spraw.

      Zadzwon do, moze, jakiegos biura adwokackiego, czy socjalnego w
      twojej miejscowosci.I spytaj o mozliwosc umozenia, zmniejszenia, czy
      czegoklwiek na ten czas kiedy jest tobie bardzo ciezko, albo w ogole
      zlikwidowac owe dlugi prawnie.
      Najlepiej jest tez zadzwonic do komornikow i omowic z nimi cala
      sprawe. Moze oni cos wiecej wiedza, w koncu to ludzie...

      Wspolczuje ci bardzo, ale nie mieszkam w Polsce, wiec nie moge ci
      wiele pomoc. Ale trzymam za ciebie kciuki, nie daj sie dziewczyno!
      • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 20.01.10, 12:10
        witam no ja chodziłam do komorników ale oni powiedzieli że mają tam gdzie jestem
        winna ściągnąć odemnie za to im płacą i oni nie mogą mi umorzyć tylko tam gdzie
        jestem dłużna ale narazie nikt się nie zgodził bo cały czas mam komorników.a
        ojciec dzieci niczym się nie martwi ma to gdzieś ja zostałam ze wszystkim żyć
        nie umierać.
      • pendzacy_krolik Re: pomoc dla moich dzieci 24.01.10, 15:43
        piszemy "umorzenia" :)
      • to.niemozliwe Re: pomoc dla moich dzieci 26.01.10, 23:15
        W Polsce też już jest ustawa o upadłości konsumenckiej, ale z tego,
        co pobieżnie czytałem, to nie jest to jednoznaczne z umorzeniem
        długów. Niestety - jak się nie zna za bardzo prawa, to łatwo można
        popaśc w długi, bo banki nie grają fair z kredytobiorcami, inne para-
        banki tym bardziej.
        Isaura261 jest za słaba, żeby sama rozmawiać z kmornikami, bo to są
        niezłe cwaniaki.
        Ja proponuję jednak skontaktowac się z Centrum Praw Kobiet :
        www.cpk.org.pl/pl.php5/on/home
        , bo wygląda na to, że jest tu splot wielu spraw: prawnych,
        wykształcenia, dzieci, długi...nie da się tak na forum czegoś
        podpowiedzieć, podobnie pomoc finansowa, czy materialna forumowiczów
        jest niezbyt realna, nawet uwaględniając dramatyczne prośby o opał,
        czy odzież. Nie wiemy też na ile postawa Isaury261 jest....trudna, a
        na ile ...wyuczona. Może to określić ktoś, kto odbędize dłuższą,
        osobistą rozmowę i zechce poświecić trochę czasu na analizę sytuacji.
        Bez wątpienia - każde długi mozna spłacić, można się układac z
        komornikami, można w banku prosić o układ ratalny, zawieszenie
        odsetek (dokapitalizowanie), itd...
        Z tym, ze sama - z tego, co pisze, to nie da rady, bo nie wie jak
        rozmawiać.
        Najgorsze jest to, że dopóki wydatków jest wiecej niż przychodów, to
        tego światła w tunelu nie widać. Ale na zdrowy rozsądek, to nie ma
        innego wyjścia - długi trzeba po mału spłacać i ciągnąć dalej. W
        skali kilku lat sporo można spłacić, ale to zależy też od odsetek,
        które sie płaci. Długi przeterminowane zwykle mają wyższe, gorsze
        warunki odsetkowe - nie wolno dopuścić do ich powstania, komornik
        też bierze swoją dolę. Tak naprawdę, to jest rabunek biedaka w
        majestacie prawa. Dlatego trzeba sie udać do Centrum Praw Kobiet
        (najlepiej z dokumentami, umowami) i prosić o poradę. Na ich stronie
        piszą, że porady prawne są bezpłatne.
        • de-witch Re: pomoc dla moich dzieci 26.01.10, 23:49
          Wyglada na calkiem ok strone.
    • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 23.01.10, 18:41
      witam bardzo proszę o pomoc jeżeli ktoś może coś wiedzieć w mojej sprawie która
      jest bardzo trudna i skomplikowana to proszę podać ręke każdy kiedyś może
      potrzebować czyjeś pomocy i potrzebować od kogoś obcego tak jak ja nie mam
      nikogo tylko dzieci proszę nie odwracajcie się .
      • lifeisaparadox Re: pomoc dla moich dzieci 23.01.10, 19:01
        Coś to proszenie o pomoc nie bardzo skutkuje jak widać. To szukaj pracy, odśwież
        stare znajomości i przyjaźnie z kimś znajomym zawsze lepiej się myśli, a obcy to
        obcy Tobie tak jak i Ty im
        • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 23.01.10, 19:37
          ja wiem że każdemu jest wszystko ładnie powiedzieć pracuje dorywczo sprzątam i
          musze chodzić z dziećmi do pracy nie siedze z założonymi rękami a co chodzi o
          znajomych to nie ja nie mam piniędzy i nie mam znajomych taka jest rzeczywistość.
          • zorz_ponimirski Re: pomoc dla moich dzieci 23.01.10, 19:48

            napisz o tym ksiazke w formie komediowej
    • zebra12 Re: pomoc dla moich dzieci 24.01.10, 15:35
      Napisz na forum pomocne emamy. Tylko napisz, czego potrzebujesz.
      Ubrań, jedzenia? Bo na pieniądze to nie ma co liczyć.
      • izaura261 Re: pomoc dla moich dzieci 25.01.10, 20:16
        witam potrzebujemy żywności odzieży środków czystości oraz opału ja nie pisałam
        że chce piniędzy tylko to co napisałam potrzebujemy.
    • to.niemozliwe Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 18:34
      Izaura261,

      nie wiem, czy w końcu zadzwoniłaś do Centrum Praw Kobiet o pomoc.
      Tu jest link do artykułu o upadłości konsumenckiej w praktyce.

      banki.wp.pl/kat,98560,title,Upadlosc-konsumencka-nie-uchroni-od-utraty-domu,wid,11931314,wiadomosc.html

      Wynika z niego, że jak się nie ma nic, tylko długi - to warto się
      tym zainteresować. Choć pozornie wygląda to dramatycznie, bo syndyk
      zlicytuje pozostały majątek i z uzyskanych pieniedzy obdziela
      wierzycieli, to w ostatecznosci to sąd decyduje o tym jakie raty, w
      jakiej wysokosci miałabyś spłacać. Przez 5 lat. Jezeli dobry prawnik
      by Cię reprezentował, to byłaby szansa udowodnić, ze popadłaś w
      długi z nie swojej winy. Możliwe tez, ze sędzia brałby pod uwagę
      bardzo trudną sytuację Twoją, a szczególnie dzieci. Sedziowie to tez
      ludzie. Powinnaś sie tym naprawdę zainteresować, żeby Twoje dzieci
      miały jakąś perspektywę.
      Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja