Dodaj do ulubionych

jesteś typem epikurejczyka, czy stoika?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 14:51
właściwie to te kategorie są nadal aktualne.ciekawa jestem jaki typ
osobościowy (i pogląd filozoficzny)przeważa wśród czytelników GW:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: jesteś typem epikurejczyka, czy stoika? IP: 217.98.107.* 09.02.04, 16:55
      ja jestem typem choleryka, na stoicyzm za wybuchowy, na epikureizm za
      czarnowidzący. Epikureizm stosuję celem nagrodzenia siebie za coś, stoicyzm
      odswrócony ogonem stosuję gdy jestem kotem olewaczem i tumiwisielcem. A po
      drugie psychopatycznie chodzę po skrajnościach więc hedonizm nie jest dla mnie
      za brutalny, a stoicyzm za nieczuły. I nie jestem dla mnie stoicyzm złotym
      środkiem ducha tylko właśnie skrajością, nie da się inaczej w obecnej kulturze
      keep smiling.
      no tak, to wychodzi, że stoicyzm jest mi bliższy, a żeby nadrobić potem
      zaległości epikurejskie przechodzę od razu do hedonizmu. Epikurejsko to ja
      piję rano kawusię z kakao
    • ask_nonkonformistka od autorki:) 11.02.04, 13:31
      wypowiedzi są zaskakujące i (przyznam) srednio do mojego szbloniku pasujące:)
      wszystkie (już teraz to widzę) przedadza mi sie bardzo do pracy

      kilka uwag:
      a)czy można być epikurejczykiem i stoikiem jednocześnie? ja sądzę, że
      nie.stoicyzm moim zdaniem oznacza pogardę wobec przyjemnosci, a poza tym
      obydwa typy sa z założenia skrajne

      b)pojawiajacy się eklektyzm- hmmmmm to bardzo ciekawe. czy nie sadzicie ze
      będec wszystkim po trochu nie ma się naprawdę ciekawej osobowości? ja jestem
      za SKRAJNOSCIAMI

      c)dziekuję za (ironiczne??)zachwyty:P nad watkiem. cóż.... ja to ja:)

      czekam czekam czekam na następne wypowiedzi
      • ourun Re: od autorki:) 12.02.04, 00:07
        eee stoicyzm pogarda dla przyjemnosci?
        chyba raczej spokojne i bez nerwow bez nerwow zycie, gdzie ani szczescie Cie
        nie zachwyca ani nieszczescie nie smuci...< a przyjemnosci masz gdzies w swojej
        Wielkosci Spokojniastej ... bo nic cie nie podnieca i nie pogardzasz... bo to
        zle uczucie a fe..>
        jesuuu... kto zdrowy na umysle by cos takiego wymyslil?
        nikt..brrr
        ja tam tego nigdy niet lubiet...brr powtarzam
        zreszta zawsze mi sie kojarzylo z czyms tak potwornie nudnym w rzeczy samej
        :)

        jako wieczna depresjonistka nie jestem takze hedonistka, bo przyjemnosci z
        zycia nie mam i miec nie chce...
        hmmm
        moja postawa to... hm.... no jakby sie tak zastanowic,,, to jestem jeszcze na
        etapie poszukiwan ..:O
        pozdrawiam

        a ja jestem za OKRESLENIEM SIEBIE ! czego wszystkim zgodnie zycze :)
        ps ... sobie tez :D
      • procesor Re: od autorki:) 13.02.04, 21:07
        ask_nonkonformistka napisała:
        > b)pojawiajacy się eklektyzm- hmmmmm to bardzo ciekawe. czy nie sadzicie ze
        > będec wszystkim po trochu nie ma się naprawdę ciekawej osobowości? ja jestem
        > za SKRAJNOSCIAMI

        Jak dla mnie skrajnośc nie jest ciekawsza od róznorodności - ostatecznie ktos o
        skrajnych poglądach ma małe pole manewru i jest przewidywalny. I gdzie tu
        miejsce na zaskoczenie??
        Ciekawa osobowość - może być ciekawa bo zawiera w sobie ogromną różnorodność -
        albo ciekawa przez swa skrajność w poglądach. Czyz nie?
        Ciekawa jest z reguły odmiennosć.
    • Gość: add Re: jesteś typem epikurejczyka, czy stoika? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 15.02.04, 21:13
      Sądzę, że w dużej mierzę przymuszeni jesteśmy do obu tych opcji. Z jednej
      strony przed tanią kulturą "łatwego szczęścia" bronić musimy się sceptyzcyzmem
      i dystansem. Z drugiej zaś równie nachalne, dekadenckie nastroje popychają nas
      ku poszukiwaniu szczęścia za wszelką cenę. Nawet tłumy rozhisteyzowanych
      pracoholików pochłonietych przez konsumpcyjny szał muszą silić się dziś na
      stoicyzm, by po prostu zachować klasę. Nie mniej modna jest hedonistyczna nutka
      objawiajaća sie zbytkiem, wyszukanymi rozrywkami, życiem na pokaz. Wydaje mi
      się jednak, ze to co dziś jest elementem szczegolnie mocno zaznaczajacym sie w
      naszej współczesnej zyciowej filozfoii (nie obrażajać indyweidualistów i
      posługujac sie tym sformułowaniem tylko i wyłacznie w celu uczynienia, co tu
      dużo ukrywać - subiektywnego:) przekroju społecznego) to obecna zarówno u
      stoików jak i epikurejczyków idea odsuniecia się. Odsuniecie to, sadze,
      przejawia się zarówno w odmowie udziału w życiu społecznym, politycznym jak i
      kulturalnym. Pytanie tylko czy dzięki temu dystansowi rzeczywiscie jestesmy
      szczęśliwi? Osobiście jestem stoikiem, który zazwyczaj niemrawo, acz krytycznie
      na swój dystans i krytycyzm spogląda.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka