k873
20.01.10, 22:01
mam prawie 23 lata i patrząc na swoje życie widzę tylko nieudacznika... patrzę
na moich znajomych w tym samym wieku i widzę, że każdy jest dalej ode mnie -
studiują po 2 kierunki,dorabiają sobie,imprezują i ciągle poznają kogoś
nowego.a ja? ciągłe niepowodzenia na studiach(powtarzanie roku), prawie 3 lata
w beznadziejnym i toksycznym związku, brak znajomych i imprez,bo siedziałam z
facetem w domu... i jak oceniam to wszystko,co się dzieje, to wpadam w mega
depresję. pewnie większość ludzi robi jakiś bilans w wieku 25 lat,a ja nie
wiem dlaczego,ale dla mnie okres podsumowań przyszedł akurat teraz. bilans
jest oczywiście ujemny,a ja stoję w takim punkcie, że nie wiem co robić... czy
moje obawy są słuszne? czy uważacie, że to jest mój ostatni dzwonek na te
najważniejsze decyzje(studia np.)? co ja mam zrobić?