ewagolab1
22.01.10, 13:32
Witam! Borykam się z problemem picia mojego męża i nie wiem, co mam z
tym zrobić. Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji i będzie mi w
stanie pomóc dobrą radą... Znamy się z mężem od 6 lat. Na początku
naszej znajomości na problem picia wogóle nie zwróciłam uwagi. Maż
pił sporadycznie 1-2 piwa. Upił się może dwukrotnie w ciągu roku. Po
ślubie zamieszkaliśmy w Holandii, tam już picie było częstsze,ale
tylko weekendowe, dla towarzystwa. Od jakiś 2-3lat sytuacja się
zmieniła.Początkowo było jedno piwo dziennie, potem dwa, trzy, a
teraz są to cztery piwa na dzień. Czasem 5,ale rzadko. Męża picie
wygląda w ten sposób, że czasem już z rana na "pusty żołądek" wypije
dwa piwa, potem do wieczora nic, a przed spaniem znów 2-3. Czasem
pije dopiero jak wraca z pracy od razu 4 i kładzie się spać. Jak jest
jakaś impreza wypije pół butelki wódki, do tego dwa piwa. Mąż nie
upija się tak, żeby urwał mu się film, nie zatacza się, nie
awanturuje, ale to jego picie martwi mnie, ponieważ tak jak napisałam
ilość piw z czasem się zwiększa, a poza tym jak wypije 2-3 piwa, to
kładzie się spać i tak nie ma go 2-3 godziny dla rodziny. Potem
wstaje wypoczęty o godzinie 19 i siedzi do 3 w nocy. I tu moje
wątpliwości: czy powinnam dla dobra rodziny postawić warunek albo
rodzina albo picie? Czy też robię z igły widły i nie ma się czym
przejmować jeśli mąż po wypiciu tych 4 piw w miarę normalnie się
zachowuje. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź od osób, które znają
podobne przypadki.