Jak powiedziec dziecku..

30.01.10, 13:48
Kobieta ma czteroletnie dziecko.
Od 5-go miesiaca ciazy, z powodu niezwyklej sytuacji, zamieszkala
z przyjacielem, bylym chlopakiem. On byl przy porodzie, on pierwszy
mial dziecko w rekach, on jest ukochanym tatusiem, lepszym niz wielu
biologicznych.
Mowie kobiecie, ze czas z dzieckiem o tym porozmawiac, ona twierdzi,
ze jeszcze nie, w koncu zapytala mnie jak to zrobic.
Ja tez nie wiem.
Licze na Wasza pomoc.
    • yja Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 14:04
      Jeśli małe mówi do niego "tata",bo myśli ,że tak jest ,to od psychiki i
      dojrzałości dziecka zależy jak to przyjmie,bo trzeba byłoby od podstaw tłumaczyć
      dziciakowi co kryje się pod pojęciem "tata"(czym różni się jego tata od innych
      tatów)Może niewiele z tego zrozumieć,a może przyjąć to zupełnie
      naturalnie.Osobiście uważam ,że jeśli ten przyjaciel nie uznał dziecka za swoje
      to ono powinno to wiedzieć od początku i nie wypowiadać słowa "tata".Jeśli uznał
      to sprawą rodziców jest czy w ogóle chcą mu mówić prawdę.
      Jak to powiedzieć?Normalnie i po prostu opowiedzieć jak to było.
      • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 14:17
        dziekuje za odpowiedz.
        Oni nie sa (chyba jeszcze) malzenstwem, jesli tak rozumiem 'uznac
        dziecko'. Nie maja tez wlasnych dzieci.
        Dziecko o tym musi wiedziec, to jasne, tylko kiedy.
        Czy naprawde jest jeszcze za mlode?

        • yja Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 14:45
          Można nie być małżeństwem,a mężczyzna może uznać dziecko za własne figurując w
          jego akcie urodzenia jako ojciec i to miałam na myśli.
          Czy jest za małe? Tak jak napisałam może tak ,a może jest na tyle dojrzałe ,że
          przyjmie to naturalnie.Dorośli często robią problem z tego jak co powiedzieć
          dziecku,a to często oni mają problem z mówieniem,a nie dzieci ze zrozumieniem tego.
          • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 15:00
            yja napisała:

            > Można nie być małżeństwem,a mężczyzna może uznać dziecko za własne
            figurując w
            > jego akcie urodzenia jako ojciec i to miałam na myśli.

            Masz racje, przepraszam, mnie sie zaraz skojarzylo z malzenstwem,
            starej daty jestem.
            Nie znam szczegolow jej sytuacji, niesmialo zapytalam wczoraj czy
            juz
            takie rozmowy z dzieckiem zaczyna (pracujemy razem) i tu padlo jej
            pytanie, jak to zrobic.
      • croyance Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 16:50
        'Jeśli małe mówi do niego "tata",bo myśli ,że tak jest'

        ?
        No ale przeciez tak faktycznie jest.
        Dziecko ma tate.
        Jedyne, czego ma sie dowiedziec, to informacja o pochodzeniu
        biologicznym.
    • pyrdel Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 15:31
      wejdż w wątek fredzi 'dlaczego ludzie' i poczytaj

      zanim posłuchasz rady pierwszej, drugiej, osiemdziesiątej
      pomyśl
      chlapnąć jak gołąb na parapet - zawsze zdążysz

      tratatata dupasałatapodługowata
      • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 15:44
        Pyrdlu, nie jestem az taka wscibska, lubie dziewczyne a ona mnie.
        I sama jestem ciekawa jak sie odbywaja takie rozmowy z dzieckiem.
        nigdy przedtem nie znalam takich sytuacji.

    • de-witch Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 16:11
      Mysle, ze dzieci potrafia wiecej zrozumiec niz nam sie wydaje.
      Zalezy czy matka jest w tym ukladzie, werbalna i duzo rozmawia z
      dzieckiem. Bo wtedy prostymi slowami moze takiemu malemu dziecku
      duzo wytlumaczyc.
      Np. dziecko sie zapyta:"A dlaczego tatus odszedl?...." I co wtedy mu
      powiedziec? Prawde, ale taka na poziomie dziecka, 4 letniego a nie
      dwudziestoletniego.
      Pewnie czym wczesniej tym lepiej, bo pozniej moze byc to dla niego
      szok....duze zaskoczenie, z ktorym nie wiadomo jak sobie radzic. A
      tak z ta rzeczywistoscia i prawda, o sobie bedzie wzrastal...
      • sbsvc Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 16:16
        Tak, temat z zycia.
        Pewnie nie odosobniony przypadek, dlatego mysle, ze napisze ktos,
        jak doslownie rozmawiac o tym z dzieckiem, i czy jednak poczekac
        rok lub dwa.
        • de-witch Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 16:24
          Doslownie to chyba ci nikt nie napisze. Bo nikt nie zna tej rodziny.
          Lecz czysto generalnie i w duzym ujeciu, czym dzieci sa mniejsze tym
          latwiej przyswajaj wiele powaznych wydarzen, np. adopcje, smierc
          bliskich itp.
          Natomiast gdy jest juz starsze, to ma obraz siebie mocno
          wkomponowany w swoje poczucie JA, tego kim jest i nagle ktos wtedy
          mu mowi ze jest 'tak i tak' i wtedy wali mu sie cale jego poczucie
          Ja,swiadomosc siebie, osobowosc jaka sobie stworzyl przez lata i
          zauwaza ze wszystko bylo zbudowane na falszywych gruntach, wtedy
          moze byc ciezko, choc ...nie musi:=)

        • pyrdel Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 16:32
          przychodzą mi na język bardzo 'konkretne' rady dla radczyń w nie
          swojej sprawie.

          nie potrzeba radce jak się komu sr...chce

          Temat jak powiedzieć dziecku
          Mowie kobiecie, ze czas z dzieckiem o tym porozmawiac, ona twierdzi,
          ze jeszcze nie, w koncu zapytala mnie jak to zrobic.
          Ja tez nie wiem
          .

          i dalej

          I sama jestem ciekawa jak sie odbywaja takie rozmowy z dzieckiem.
          nigdy przedtem nie znalam takich sytuacji
          .

          Zeby zaspokoić własną ciekawośc nie boisz się skrzywdzić dziecko?
          przydałaby sie tu Leda16
          bo mnie brak słów oburzenia

          nie twój cyrk i nie twoje małpy

          Mam nadzieję , że ta matka i ojciec tzw tata
          (nie myl z biololgicznym)
          podejmą decyzję konsekwentną do wczoraj , dziś i tego co będzie za
          15 lat



          • sbsvc Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 16:48
            jestem sporadycznym czytelnikiem forumow.
            W weekendy jaki dzis zaserwowala nam natura lubie poczytac.
            Tak wiem jaka(i?) jest leda.

            A ty, po co tu jestes?

            Powiedz (licze na pomoc), jak zaczylbys taka rozmowe?
            Konkretne slowa.

            • sbsvc i jeszcze pierdlu 30.01.10, 16:50
              Zapomnij o wscibstwie, zapomnij o takich rzeczach.

              To jest forum psychologia.
              Czekam na konkretna odpowiedz.
              • sbsvc Re: i jeszcze pyrdlu 30.01.10, 17:00
                przepraszam, niechcaco wyszlo mi 'pierdlu'

                'pyrdlu', przepraszam
          • leda16 Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 19:25
            pyrdel napisała:

            >
            > Zeby zaspokoić własną ciekawośc nie boisz się skrzywdzić dziecko?
            > przydałaby sie tu Leda16
            > bo mnie brak słów oburzenia


            Jestem, jestem :). I moim zdaniem nikt z tej zrekonstruowanej rodziny a przede wszystkim dziecko, nie wyniesie z takiej rozmowy ZADNYCH KORZYŚCI. Ale zadałam Autorce wątku pytanie i ciekawa jestem co odpowie ;).


            • sbsvc Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 19:35
              leda16 napisała:
              > Autorce wątku pytanie i ciekawa jestem co odpowie ;).

              Odpowiedzialam pytaniem
              Nie mowic dziecku prawdy?

              dzis to jest wazne, dawniej tajono, dzis tak nie jest.
              Zycie dzis opiera sie na prawdzie.
              Nie zgadzasz sie z tym Ledo?
              • to.niemozliwe Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 19:47
                > Nie mowic dziecku prawdy?
                To nie jest kwestia prawdy lub fałszu, a zdolności dziecka do
                pojmowania zagadnienia. Podobnie możesz temu dziecku objawiać prawdę
                o mechnizmie dźwigni kapitałowej do generowania zysku przez
                inwestora. Sama prawda :)
              • leda16 Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 30.01.10, 20:40
                sbsvc napisała:
                Odpowiedzialam pytaniem


                Pytanie nie jest odpowiedzią. Moje pytanie miało Cię skłonić do refleksji nad CELEM i SENSEM tego, co chciałaś zrobic temu dziecku. Więc wniosek z Twoj bezmyślności może być tylko jeden: nie czyń nic, czego skutków nie jesteś w stanie przewidzieć, nie nakłaniaj też do bezmyślności innych ludzi.




                dzis to jest wazne, dawniej tajono, dzis tak nie jest.
                > Zycie dzis opiera sie na prawdzie.
                > Nie zgadzasz sie z tym Ledo?


                Nie zgadzam się i zapytam słowami Piłata - "Cóż jest prawdą"? A Ty nigdy nie waż się liczyć godzin umierającemu, jeśli Cię o to nie poprosi. A nawet wtedy najpierw się zastanów, jaki to skutek odniesie.
              • to.niemozliwe Re: Hmmm.... ciekawy temat:=) 31.01.10, 13:51
                > Zycie dzis opiera sie na prawdzie.

                Prawda ma wartosć jedynie dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
                Dla każdego innego jest bezwartościowa. :)
    • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 17:27
      Nie, 4-latek jest za mały. To by było tak, jakby powiedzieć "Coś
      ważnego z Twoim Tatą jest nie tak, ale i tak nie zrozumiesz co".
      Tylko wywołasz lęk. Moim zdaniem późny nastolatek na progu
      dorosłości, kiedy sam już zaczyna oceniać rodzica i porównywac z
      innymi, to jest odpowiedni moment. Chyba, że 15-latek jest nad wiek
      inteligentny i dużo rozumie.
      • de-witch Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 17:34
        Sorry, ale czy ty masz dzieci?
        • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:44
          Przecież wiesz, że mam :). Już Ci uzasadniam....dla 4 latka Mama i
          Tata to cały świat, to naturalny porządek rzeczy, coś oczywistego,
          jak dla nas to, że wkrótce będzie wiosna, a jutro o 7-mej wzejdzie
          Słońce. Człowiek całe życie, do odejścia dojrzewa etapami.
          Przedwczesna wiedza, w sytuacji, kiedy nie może być osadzona w
          kontekście własnych doświadczeń, świadomości społecznej, rozumienia
          znaczenia pojęć, treningu w wyzbyciu się lęków - ona zabija duszę.
          Chcesz człowieczkowi, który boi się ciemnego kąta w pokoju
          tłumaczyć, że Tata, to nie Tata? Tylko jakiś inny, gorszy Tata.
          Gorszy niż mają inni? Czy to oznacza, że ten 4-latek jest gorszy niż
          inni? Co zrobił źle, że ma mysleć, że coś z nim jest źle?
          Ja tego nie widzę...:(
          • de-witch Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:52
            Wiesz, ciekawe to co piszesz. Ale ja bym rozumowania dzieci tak nie
            umniejszala.

            Nigdy nie zapomne tego momentu, gdy moja corcia miala ok. 2 lat,moze
            odrobine wiecej, od czasu do czasu byla 3 x w tygodniu w tzw.
            przedszkolu rodzinnym, gdzie bawiala sie z innymi dziecmi. A u nas w
            domu baterie sie skonczyly do kontrolera telewizyjnego. A ja
            zapominalam kupic, tatus TV nie oglada, wiec ta malutka istotka ok 2
            lat, przekonala pania w przedszkolu,ze ona musi przyniesc baterie do
            domu z przedszkola, aby....ogladac swoje ulubione bajki.:=) I co?
            przyniosla baterie, do domu wsadzila w kontroler i...spokojnie
            ogladla swoj program dla dzieci:=)))
            dzieci nie sa glupie...:=)
            • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:17
              To była procedura. Zrobiła to, co się w takiej sytuacji robi. To
              wskazuje na inteligencję poznawczą :).
              Ale mówimy o pojeciu abstrakcyjnym, moja córka w wieku 11 lat
              dopiero zaczyna rozumieć to, że jest coś takiego, jak pojęcie,
              abstrakcja, koncepcja, idea...np. ostatnio pytała dlaczego w
              Afganistanie jest wojna i dlaczego tam nie ma demokracji (zasłyszane
              w TV komentarze do materiału video).
              Dlaczego 4-latek nie zadaje takich pytań? Przecież rozpoznaje obraz
              i słyszy słowa? Zresztą, jak zapyta...to chcesz, to wierz mi, czy
              nie :), ale przyjmie pierwszą lepszą odpowiedź jaką dasz. Na
              zasadzie - "Acha, Mama powiedziała, ze tak jest". Mało tego -
              zapytany powtórzy. Czy to oznacza, że naprawdę pojął sens i
              znaczenie? :)
            • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:20
              de-witch napisała:

              > Wiesz, ciekawe to co piszesz. Ale ja bym rozumowania dzieci tak nie
              > umniejszala...dzieci nie sa glupie...:=)


              Nie są głupie ani mądre i ich intelektu nie należy rozpatrywać w takich kategoriach. Psychologowie powszechnie uważają, że inteligencja dziecka rozwija się do 14 lat, więc jej poziom u tak małego dziecka jest mały a wiedza o świecie ludzi dorosłych jeszcze mniejsza. Twój przykład dotyczy funkcjonowania przedmiotu, natomiast tu mamy problem ze sfery społecznej, która dla 4-letniego dziecka jest oceanem niewiedzy.
              • yja Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 20:21

                >
                >
                > Nie są głupie ani mądre i ich intelektu nie należy rozpatrywać w takich kategor
                > iach. Psychologowie powszechnie uważają, że inteligencja dziecka rozwija się do
                > 14 lat, więc jej poziom u tak małego dziecka jest mały a wiedza o świecie ludz
                > i dorosłych jeszcze mniejsza. Twój przykład dotyczy funkcjonowania przedmiotu,
                > natomiast tu mamy problem ze sfery społecznej, która dla 4-letniego dziecka jes
                > t oceanem niewiedzy.
                Psychologowie są po to by dopatrywać się problemów tam gdzie ich nie ma.To
                rodzice znają swoje dziecko i wiedzą najlepiej kiedy i jak na dany temat z nimi
                rozmawiać
                • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 20:46
                  yja napisała:




                  > Psychologowie są po to by dopatrywać się problemów tam gdzie ich nie ma.To
                  > rodzice znają swoje dziecko i wiedzą najlepiej kiedy i jak na dany temat z nimi
                  > rozmawiać


                  Jestem właścicielką telewizora, znam go bardzo dobrze, wiem, kiedy go zepsuję, jednak nie wiem najlepiej, jak go naprawić.
          • mel.la Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 22:12
            Bylam w podobnej sytuacji jak autorka , mialam 5 letniego syna
            (obecnie 22), wyszlam za maz gdy maly mial 3.5 roku i dowiedzialam
            sie, ze kolezanka chce powiedziec mojemu synkowi prawde o ojcu ( ja
            planowalam powiedziec pozniej). Oczywiscie nie moglam dopuscic do
            takiej sytuacji wiec powiedzialam sama, dziecko przyjelo to spokojnie
            i pewnie niewiele z tego rozumialo ale dzieki temu nigdy nie doznalo
            szoku, bo mam 15 letniego syna, chlopak przechodzi trudny okres i
            gdybym teraz przyszla do niego z nowina o ojcu (abstrachujac) to nie
            wiem co by sie dzialo skoro na male, niewazne rzeczy reaguje
            krzykiem, trzaskaniem drzwiami itp.
            Jesli chodzi o nazywanie nowego partnera matki tata, to mam nadzieje,
            ze jest to jakis trwaly zwiazek bo zalozmy, ze w krotkim czasie sie
            rozpadnie... co dalej? Nastepny nowy tatus?
            • mel.la Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 22:21
              Ps. Juz doczytalam, eeee, to sa juz dlugo razem...
              Ojciec to ten, ktory wychowa. Moj maz s.p. byl tata dla mojego syna i
              syn kiedy mial okolo 12 lat powiedzial, ze kiedy mowie o jego
              biologicznym ojcu, mam nie nazywac go tata tylko po prostu po imieniu.
            • sun.dra Re: Jak powiedziec dziecku.. 05.03.10, 01:00
              mel.la napisała:

              Oczywiscie nie moglam dopuscic do
              > takiej sytuacji wiec powdziecko przyjelo to spokojnie
              > i pewnie niewiele z tego rozumialo ale dzieki temu nigdy nie
              doznalo
              > szoku, bo mam 15 letniego syna, chlopak przechodzi trudny okres i
              > gdybym teraz przyszla do niego z nowina o ojcu (abstrachujac) to
              nie
              > wiem co by sie dzialo skoro na male, niewazne rzeczy reaguje
              > krzykiem, trzaskaniem drzwiami



              najwyzej spralby cie po mordzie
              • mel.la Re: Jak powiedziec dziecku.. 05.03.10, 07:51
                sun.dra " najwyzej spralby cie po mordzie"

                Moja droga ja doskonale zrozumialam Twoj przekaz. Widze, ze nie masz
                zielonego pojecia o wieku dorastania u dzieci. Wiec tak na przyszlosc
                jak bys miala kiedys swoje wychowywac radze Ci poczytac troche na ten
                temat, na poczatek moze krotki i latwy w odbiorze artykulik:
                www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/wychowanie/nastolatek-na-wojennej-sciezce_34593.html
      • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 17:41

        to.niemozliwe napisał:

        > Nie, 4-latek jest za mały. To by było tak, jakby powiedzieć "Coś
        > ważnego z Twoim Tatą jest nie tak, ale i tak nie zrozumiesz co".

        Tak, taki 4-latek powie 'okay'.
        A pozniej co, przypominac mu to?

        jakos tak dzisiaj mysle o tej rodzinie.

        dzieki za odpowiedz.
        • de-witch Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:30
          takiemu malemu to trzeba przetlumaczyc na jego jezyk rozumowania,
          przygotowac do tematu.
          Moze czytajac bajki dla dzieci i historie o np. adoptowanych
          kotkach, gdzie obcy tatus kotek zajmuje sie mlodymi kotkami itp.
          historie.

          Rysujac mu obrazki i opowiadajac historie, dzieci rozumuja najpierw
          obrazami.
          Albo rozmawiajac o innych dzieciach w przedszkolu, ktore nie maja w
          ogole zadnych ojcow, ktorzy sie nimi zajmuja.
          • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:42
            de-witch napisała:
            > Moze czytajac bajki dla dzieci i historie o np. adoptowanych
            > kotkach, gdzie obcy tatus kotek zajmuje sie mlodymi kotkami itp.
            > historie.

            To jest wlasnie to.
            tak przygotowac dziecko do kiedys glebszej rozmowy.

            dzieki za to.
            Nie mam dzieci, nie wpadlabym na to.
            Mam w ogole mala wyobraznie o wszystkim na temat dzieci.
            • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 31.01.10, 18:27
              sbsvc napisała:


              > dzieki za to.
              > Nie mam dzieci, nie wpadlabym na to.
              > Mam w ogole mala wyobraznie o wszystkim na temat dzieci.


              To widać!
            • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 31.01.10, 19:13
              > Mam w ogole mala wyobraznie o wszystkim na temat dzieci.

              Nie szkodzi :). Mnie też zwykle zajmują sprawy o których nie mam
              pojęcia :D
            • croyance Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 16:53
              Jezu, no.
              Naprawde nie wiesz, ze sa specjalne publikacje, ksiazki? W WO byla
              kiedys reklamowana ksiazeczka o tym, jak 'inna pani urodzila nasze
              dziecko' i rodzice szukali go wszedzie, chodzili po calym swiecie, i w
              koncu je znalezli :-)
        • mel.la Re: Jak powiedziec dziecku.. 05.03.10, 08:47
          Tak, taki 4-latek powie 'okay'.
          A pozniej co, przypominac mu to?


          Tak, dokladnie...przypominac , ja tak robilam gdy byl maly, co jakis
          czas cos tam napomknelam a pozniej juz nie trzeba bedzie tego robic.
      • bramstenga Re: Jak powiedziec dziecku.. 31.01.10, 19:17
        Chyba, że 15-latek jest nad wiek
        > inteligentny i dużo rozumie.

        Aha, super. Tylko weź pod uwagę, że wystarczy głupia lekcja na temat grup krwi
        (w podstawówce!), okaże się, że mama i "tata" mają 0, a chłopak AB i będzie
        zonk. Nie mówiąc już o chorobach związanych z koniecznością przeszczepu...
        ~bramstenga
      • croyance Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 16:48
        Jest akurat dokladnie na odwrot. Dla dziecka taka wiadomosc jest
        neutralna, dla nastolatka juz nie bedzie. A 'tata' to funkcja, wiec
        dziecko tate jak najbardziej ma. Co do pochodzenia biologicznego,
        przyjmie taka wiadomosc o wiele latwiej, niz nastolatek.
    • s.p.7 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:28
      Ludzie zaczynacie mnei przerażać,
      Po co ktos chce takei rzeczy 4 latkwoi mowic?

      Hej MAteuszek, ktos inny wkładał penisa w stanie erekcji do pochwy twojej mamy
      dokonujac ejakulacji. To nei twoj tata zaplodnil twoja mame....

      idiotyzm...
      wg mnei cos takiego mzona pwoiedziec jak skonczy 18 lat lub bedzie dojrzaly lub
      jak ojciec bilogiczny bedzie chcial sie z nim spotkac etc,
      Po co dziecku taka informacja? On rozpoznaje TATE i juz, reszta nei jest istotna
      bo jakie to ma dla niego znaczenie? dla was moze miec ale cos takiego zmoe mu
      wprowadzic niezamowity metlik w glowie i po co cos takiego?
      zastanowcie sie...
      • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:48
        Popieram, choć nawet z 18-latkiem nie koncentrowałbym się w rozmowie
        na tym penisie i pochwie :D
        • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 18:56
          to.niemozliwe napisał:

          > Popieram, choć nawet z 18-latkiem nie koncentrowałbym się w
          rozmowie
          > na tym penisie i pochwie

          Nie wiem.
          Czasami sie slyszy o silnych reakcjach takich doroslych osob kiedy
          dowiedza sie nawet o tym, ze sa adoptowani (wiem to z filmow). W tej
          rodzinie jest troche jednak inaczej niz adopcja. Sama adopcje jest
          chyba latwiej wytlumaczyc.
          • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 20:12
            Film rządzi sie swoimi prawami dramaturgii, zwrotów akcji, emocji
            widza i ..... zysków producenta ;). Też widziałem taki film, że
            facet sie zakochał w rodzonej siostrze, tylko nie wiedzizał, że to
            siostra, bo ich, ten, no....los wziął i rozdzielił.
            Potem połaczył, potem podzielił, az na końcu połaczył, bo
            biologicznie nie byli z jednych rodziców.
            W każdym razie 1,5h zleciało ... ;D
            • sbsvc to.niemozliwe 30.01.10, 20:20
              Dzieki za Twoje wpisy.

              Lubie pogodnych ludzi.

              Ja nie jestem dewotka dramatow, pamietam tez jakis urywek
              jakiegos filmu o dziecku adoptowanym i jego brzydkiej reakcji, gdy
              powiedziano mu to w wieku nastoletnim..czy jakos tam.

              Wszystkim bardzo dziekuje.
              Zycze milego weekendu.
        • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:42
          to.niemozliwe napisał:

          > Popieram, choć nawet z 18-latkiem nie koncentrowałbym się w rozmowie
          > na tym penisie i pochwie :D


          Ja też, chociaż tutaj ten język jest jak najbardziej na miejscu. Przaśny,prosty,jak prosty jest umysł, który wygenerował ten problem ;).
          • sbsvc leda 30.01.10, 19:45
            leda16 napisała:

            > to.niemozliwe napisał:
            >
            > > Popieram, choć nawet z 18-latkiem nie koncentrowałbym się w
            rozmowie
            > > na tym penisie i pochwie :D
            >
            >
            > Ja też, chociaż tutaj ten język jest jak najbardziej na miejscu.
            Przaśny,prosty
            > ,jak prosty jest umysł, który wygenerował ten problem ;).


            Tu rozmowa twoja ze mna zakonczona.

            Bardzo prosze.
          • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 20:15
            Leda we wlasciwy sobie sposob oznajmila, ze oto wszystko co miala na
            temat do powiedzenia... powiedzala ;D
    • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:07
      sbsvc napisała:

      >
      > Mowie kobiecie, ze czas z dzieckiem o tym porozmawiac,


      A po co??? Co dobrego da to dziecku, jej, chłopakowi?



      > Licze na Wasza pomoc.


      Liczę na Twoją odpowiedź.
      • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:10
        leda16 napisała:

        > sbsvc napisała:
        >
        > >
        > > Mowie kobiecie, ze czas z dzieckiem o tym porozmawiac,
        >
        >
        > A po co??? Co dobrego da to dziecku, jej, chłopakowi?
        >
        >
        >
        > > Licze na Wasza pomoc.
        >
        >
        > Liczę na Twoją odpowiedź.
        • sbsvc Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:11
          > leda16 napisała:
          >
          > > sbsvc napisała:
          > >
          > > >
          > > > Mowie kobiecie, ze czas z dzieckiem o tym porozmawiac,
          > >
          > >
          > > A po co??? Co dobrego da to dziecku, jej, chłopakowi?
          > >
          > >
          > >
          > > > Licze na Wasza pomoc.
          > >
          > >
          > > Liczę na Twoją odpowiedź.

          To znaczy nie mowic nic dziecku, nigdy?
          • to.niemozliwe Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:36
            Nie, to nie znaczy nie mowic nic dziecku, nigdy :D
          • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 30.01.10, 19:46
            sbsvc napisała:

            > To znaczy nie mowic nic dziecku, nigdy?


            To jest Twoja odpowiedź?
    • de-witch sbsvc 30.01.10, 21:30
      Moim zdaniem to dobrze,ze myslisz o tej sprawie i o tym dziecku.
      Idealnych rad nie ma. Mozna mowic, mozna tez i zataic.
      Zatajanie moze miec kiedys bardziej bolesne konsekwencje i zniszczyc
      relacje w rodzinie z powodu braku zaufania, a takze... podwojnej
      moralnosci.

      Moim zdaniem nalezy mowic wczesnie, wtedy kiedy jest male.Ale takim
      jezykiem ktore to dziecko pojmie. Poprzez bajki, filmy dla dzieci,
      gry, rysunki, zabawy, czy piosenki, albo kontakt ze znajomymi,
      ktorzy maja podobna sytuacje i dziecko w tamtej rodzinie ma, albo
      bonus mame, albo tate.

      Mowienie pozniej moze sie roznie skonczyc. Dzis dzieci wczesniej
      wchodza w tzw. pre_pubertet, gdzies ok. 11-12 rok zycia. Wtedy
      definitywnie posrod nastolatkow spada zaufanie i autorytet rodzicow,
      nauczycieli, wszystkiego w ich oczach. One testuja najczesciej tych
      silnych np. nauczycieli. Dziecko wchodzi w tzw. trudny wiek. Bardzo
      wrazliwy i konfliktowy. To nie jest najlepszy czas dla takich serio
      rozmow typu, kto jest twoj tata. A kto mama. Tak generalnie
      nastolatek zaczyna byc wtedy dosc samodzielny i czesto 'nie lubi'
      ani taty ani mamy, prowokujac do konfliktow i problemow w domu. np.
      uciekajac z domu i czasami sam zadaje sobie pytanie, czy ci rodzice
      sa moimi rodzicami, moze jednak jestem adoptowana/y?.
      Gdy wtedy jeszcze dolozysz do tego bombe kalibru "Twoj tata, to nie
      twoj tata to jest inny pan..." To mozna takiemu nastolatkowi w
      trudnym przedziale wiekowym, wywrocic caly swiat do gory nogami.
      Do cierpienia wzrastania, dodac jeszcze jedno dodatkowe.Mozna tez mu
      powiedziec gdy juz dorosnie, no ale w ten sposb mozna zniszczyc
      zaufanie do matki i przybranego ojca.

      Tak mniej wiecej wyglada to ogolnie. Choc kazda rodzina jest
      indywidualna.
      Pamietam sytuacje, kolezanki, ktorej tata odszedl i mama zwiazala
      sie z kims innym. Ona dowiedziala sie, gdy byla w liceum,miala wtedy
      16 lat, przez szperanie w papierach i starych zdjeciach mamy.
      Strasznie to przezyla. Uciekla z domu. Ojca za wszelka cene chciala
      zobaczyc i odszukac. To byl dramat, ktory trwal przez wiele lat.
      • lago.titicaca de-witch 30.01.10, 22:24
        Jeszcze raz, dzieki za Twoj wpis.
        Bajki, to na pewno pomoze troche pozniej dziecku zrozumiec.

        pozdrowienia
    • joanna29 Re: Jak powiedziec dziecku.. 31.01.10, 11:14
      Myśle, że jak facet nie jest ojcem dziecka i nie zamierza to trzeba
      było od razu nauczyc dziecko mówienia wujek.
    • pyrdel Re: Jak powiedziec dziecku.. 31.01.10, 12:18
      na mój wścibski nos
      było to kolejne wcielenie buzkashi tzw kozy rozrywanej w afgańskim
      stepie

      życie to nie teatr


      lubię Cię Buzkashi napisz jeszce
      pozdrawiam z nadzieją , że odróżniłaś ziarno od plew
    • maszmi Re: Jak powiedziec dziecku.. 02.03.10, 16:41
      Powiedzcie , ze to jest PRAWIE TATA,czyli nalezy wytlumaczyc
      dziecku , ze sie jest jego prawie tata,ze kocha sie jego i jego
      mamusie , ale nie jest sie prawdziwym tata,z czasem mozna tlumaczyc
      wiecej.M.
      • croyance Re: Jak powiedziec dziecku.. 04.03.10, 17:17
        Sluchaj, jak pojecia nie masz, o czym mowisz, to nie udzielaj rad, bo
        opowiadasz bzdury, w dodatku szkodliwe dla dziecka.

        Autorce watku polecam wycieczke na forum emama, albo wychowanie, tam
        doradza bardziej kompetentnie ludzie, ktorzy znaja sie na sprawie.
      • leda16 Re: Jak powiedziec dziecku.. 05.03.10, 07:21
        maszmi napisała:

        > Powiedzcie , ze to jest PRAWIE TATA,


        Zauważ, że wątek był założony prawie 3 miesiące temu. Od tego okresu "prawietata" mógł "prawieżonę" kopnąć w zadek i pożeglować do innej "przyjaciółki", bez szczególnego żalu porzucając przy okazji prawie swój, a jednak nie swój plemnik. Rzadko można spotkać kierującego się w tej materii sentymentami faceta, który nie porzuci dziecka kochanki, gdy ta mu spowszednieje. Oczywiście, możecie dalej bić pianę na ten temat ;).

        czyli nalezy wytlumaczyc
        > dziecku , ze sie jest jego prawie tata,ze kocha sie jego i jego
        > mamusie , ale nie jest sie prawdziwym tata,z czasem mozna tlumaczyc
        > wiecej.M.
    • pestkaa2 Re: Jak powiedziec dziecku.. 06.03.10, 20:25
      Nie wtrącać się,to ich sprawa.
    • irena_stein Re: Jak powiedziec dziecku.. 07.03.10, 17:14
      sbsvc napisała:


      > mial dziecko w rekach, on jest ukochanym tatusiem, lepszym niz
      wielu
      > biologicznych.

      Biologiczny moze byc 1, coza bzdury
      • martaformat Normalnie, jak było. 11.03.10, 22:51
        ...tak jak ktoś mądrze napisał powyżej.Pięcioletnie dziecko to bardzo rozwinięty
        umysł. Powodzenia.
        PS.Do Pani przede mną: biologiczny ojciec jeden?-tak, w kontekście dawcy
        nasienia, nikt tego nie kwestionuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja