lubię mieć wrogów

01.02.10, 15:49
tak
    • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 01.02.10, 16:12
      podniecają mnie,kedyś jeden tak się wysilał,a ja powiedziałem mu
      "kocham cię,misiu",prawie się rozpłakał,he,he
      i przestał dzwonić
    • yja Re: lubię mieć wrogów 01.02.10, 16:55
      Kocham Cię Misiu.
      • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 04:34
        teraz wiesz,dlaczego nie pasuję do tego forum porad dla dziewczynek
        z Bravo,Girl,Claudia i Olivia ??? nie mamy wspólnych tematów
        • yja Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 07:35
          maureen2 napisała:

          > teraz wiesz,dlaczego nie pasuję do tego forum porad dla dziewczynek
          > z Bravo,Girl,Claudia i Olivia ??? nie mamy wspólnych tematów

          Ja jak uważam ,że gdzieś nie pasuję,to się tam nie pojawiam.
          • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 07:52
            co ty nie powiesz ?
            nie musisz się w tym wątku dla dorosłych wpisywać
            • yja Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 13:50
              maureen2 napisała:

              > co ty nie powiesz ?
              > nie musisz się w tym wątku dla dorosłych wpisywać

              Pewnie ,że nie muszę .Robię to bo chcę.Tylko dzieciak,ewentualnie
              niedowartościowany,źle traktowany pełnoletni podkreśla że jest dorosły.
              Nie wiesz co to prawdziwi wrogowie.Dopiero gdy będziesz ich mieć napiszesz czy
              lubisz mieć wrogów.
    • mona.blue Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 12:02
      To dziwne, chyba każdy wolałby nie mieć wrogów?
    • s.p.7 Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 20:08
      byc moze w takim razie brak ci stabilnych celu a napedza ci tylko adrenalina i
      destrukcja, jak byka na arenie

      mzoe to stroszenie piórek by pokazac ze sie nei boisz, mzoe pare osob mialo by
      ochote przetestowac twoje umiejetnosci "walki"
      czyli pozerstwo :)
      • lourelou Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 22:52
        Lubi mieć wrogów samotnie popijając herbatkę w swoim pokoiku, a kiedy staje z
        wrogiem twarzą w twarz, czym prędzej zmyka na drzewo.
        • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 05:08
          co z tą samotnością ? co to jest ? brak tłumu wielbicieli ? brak
          grupy wsparcia ?? brak sieci ? nie rozumiem
          • dzanky Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 15:14
            dla Ciebie to może samotność oznacza brak wrogów?;)
      • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 03:14
        gdy polubisz walkę,to tylko ona ma potem sens
        jeżeli chodzi o testowanie,to męczą się w celu poprawienia samopoczu
        cia sobie,to taka drobinica,bez znaczenia
        • s.p.7 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 15:08
          jasne
          najwiekrze zagrozenie jest takie za w pewnym momencie nie bedziesz potrafił
          rozrónic wrogów od przyjaciol i popadniesz w paranoje :)

          lubisz miec wrogow - zaczniesz ich tworzyc, złapiesz sie na tym ze na obiad jesz
          wlasna zonę...

          • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 18:16
            w to popadają mało inteligentne panienki z problemami
            starają się odróznić przyjaciela od kochanka,pełno tu takich na
            forum,he,he
            • s.p.7 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 18:52
              to troche tak jak by kto mowił: kopanie, msuze wiecej kopać tylko kopanie ma sens.

              MOzesz zrobic cos porzytecznego i pracowac w kopali odkrywkoej węgla brunatnego.

              Samo kopanie jest tylko czynnoscią majaca sluyc czemus, jesli ktos robi z tego
              podmiot wyglada to dosc dziwnie
              kopac, kopac, chce kopac

              ale w sumei czym ruzni sie to od np alkoholizmu czy akumulowaniu poieniedzy na
              konto...
              tak samo puste

              • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 20:15
                to też jest pożyteczne
    • de-witch Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 23:35
      Cos przypominasz mi mojego kotka, on tez lubi w rogó sofy kupy
      robic.
      A musisz wiedzieć ze kocie kupki maja wrogi wplyw na okoliczne
      myszy, jakos tak ich liczebnosc jest mniejsza.
    • gazeta_mi_placi Re: lubię mieć wrogów 02.02.10, 23:38
      Ja też.
      • silverbaum bezsens 04.02.10, 08:56
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Ja też.

        bezsens.
        wolisz adrenaline wydzielajaca sie w walce od tej powstajacej
        przy pocalunkach?
    • mona.blue Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 14:41
      Lepsze chyba współdziałanie niż walka?
    • antybyt Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 15:10
      Coś mi się wydaje ,że skutecznym lekarstwem na ten stan rzeczy będzie pierwszy
      wróg który Cię pokona;)
      • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 18:17
        no,tu jest pole do działania
    • pendzacy_krolik Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 21:14
      lepiej miec wroga kims niz w sobie. wiec na zdrowie!
      • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 21:33
        łaaaał królik !
        otóż to
        • s.p.7 Re: lubię mieć wrogów 03.02.10, 21:40
          z takim podejsciem zazwyczaj sie przegrywa
          Nie widzi sie wad w sobie i sadzi sie ze prawo sily moze decydowac o tym co
          prawda jest a co nia nie jest

          hehe tak czy tak twoje dwa watki zachaczaja o kierunki TYRANII :)
          • maureen2 Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 01:57
            masz potrzebę szukania w kimś wad,tylko po co ?
            albo szukania jakiejś prawdy w czymś,tez nie wiadomo po co
            jedno i drugie sprowadza się do gadania,bez sensu
            • s.p.7 Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 14:02
              wad? :)
              o tym która cecha jest wadą a któa zaletą zqzwyczaj decydują okolicznosci,
              interpretacja a nei ja, co najwyzej moge wyrazic swoja opinie
              wypisujac cos w takim kierunku który rozjasnil by komuś wizje prawdy w takim
              kierunku by komuś pomoc

              z punktu widzaenia osoby ktora np "szuak wrogó" pomaganie komus czy nawet
              wyrazeni opini o tym co ejst wadą jest dzialaniem bezsensownym bo po co pomagac
              potencjalnym wrogom? :)
          • tralalala.3 do sp 04.02.10, 13:48
            s.p.7 napisał:

            > hehe tak czy tak twoje dwa watki zachaczaja o kierunki TYRANII :)



            NAjwienkszym wrogiem tfojim morze byc tfoja matka
            MZOe trudno zrozumiec, ale tfoja matka rodzac cie bardziej poczula
            ze robi kupe
            niz rodzi swojego Potomkina
            Choc byc byl najwspanialsz na swicie, caly czas jestez dla niej
            kupa. To
            totalny brak szacunku i wypaczenie. To kym jestes i jakim jestez, a
            to widac, slyhadz i czudz
            eni masz mysli - wszytko nalezy do niej.
            MOga by co nasrac na glowe a ty dziekowal bys ze dzis byal taka
            laskowy. Szceslywy bylbys rze maz kapelosz ze swirzej kupy na swoim
            primytiwnem globosie
            Niec nie powinno zalerzec od tego co sadzi o tobie twoja matka. a
            tfoja matka sadzi rze jestes psim glotem.ona ci mowi ze masz isc w
            piz.u a ty blagasz ja zeby nei bala taka
            jak ys wychwywal sie w dzungli to gorila ktury bije cie dzisiaj po
            glowie
            uznal bys za najwspanialszego stwozenia na swiecie
            tfoj punkt odniesienia nie istnieje.tfuj goril chce ciem pszekopcic
            NIe widzisz tego ale twoja matka cie niszcy, robi to od dawna.
            JAk wyobrazasz siebe z mezczyna u boku obok twojej matki?
            NIEMOZLIWE - ona zakcpetuje tfojego kochanka Jozepha Fritzela wtedy
            kedy neigwalcil swoich dzieci abrdzo
            sie staral 0 ftojom renke. ona bendzie myslala ze Pritzl bendzie
            szczensliwy z tobom durniu. ona koha Jozefa Frycla
            Tfuj los byla uznany za guru i objawnienie prawdy pzez Jozepha
            Pritzela
            a onajusz zapomniala ciem ot dnia kiedy ciem wydela jako trufla w
            pzydrorznym rowie
            Doprowadzajac do tego ze odsunela cie od wszystkich ludzi, od
            zanajomych
            przyjaciul, sprawiajac ze jestes wcionzy
            Matka chcac miec z ciebie przedmiocik i zabwaeczke sprawia ze jej
            kaprywo, zawsze ZUaleznia cie emcojonalnie i przpisuje tlk odo
            siebie. Ona ciem Obraza. NIE szanuje. Wywoluje pcozucie winy. i
            slepo kohajonca.
            Wiesz jak najlepiej kohacc taka matke? Zrobic dla neij cos
            porzytecnego... cus co sprawilo ze przydala by sie swiatu,
            czyli,albo tabaska ale to nasbyd oztre ale np przerobic ja na
            pasztet z czyly, zjezc, wysrac i narzyznidz dzialke i chodowac
            szczipiur na zopem cebulankem. Jatbys cybulankowa zupem i pierdzial
            kszywdami tfojej matki ze ciem naudzyla pisadz jak debila a mysledz
            jak kretyn


    • mona.blue Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 13:43
      No cóż, życie to walka ;)
    • wichrowe_wzgorza Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 14:08
      Fajnie, ze o tym wiesz:) Życzę Ci tego, co lubisz:)
      • mona.blue Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 15:43
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Fajnie, ze o tym wiesz:) Życzę Ci tego, co lubisz:)
        >
        >
        Dzięki :)
        • wichrowe_wzgorza Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 15:53
          mona.blue napisała:

          > wichrowe_wzgorza napisała:
          >
          > > Fajnie, ze o tym wiesz:) Życzę Ci tego, co lubisz:)
          > >
          > >
          > Dzięki :)

          ależ proszę:)
    • gadagad Re: lubię mieć wrogów 04.02.10, 15:07
      Jasne, a ja lubię mieć wszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja