Dlaczego faceci są beznadziejni?

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 22:16
    • aion Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? 09.08.01, 23:11
      Ponieważ:
      1. "Na swojej drodze" spotykasz bardzo wielu i przy tym bardzo różnych, a
      jednocześnie najbardziej pamięta się to, że nas ktoś skrzywdził, zdenerwował
      (to zresztą odnosi się do wszystkiego).
      2. Z natury rzeczy kobiety uznają inne rzeczy za istotne i na inne zwracają
      uwagę w życiu. W innym ujęciu: często pragniemy tego, czego dana osoba nie
      potrafi nam dać, ale to mimo wszystko nie znaczy, że odnosi się to do
      *absolutnie wszystkich* panów.
      3. "Stereotypy rządzą światem".

      Ale powiem Ci jeszcze coś "bardziej od siebie"... Im jestem starszy, tym
      bardziej nie rozumiem kobiet (przepraszam, troszkę "odwracam kota ogonem").
      Fascynują mnie one i owszem. Ale też i utrwalam sobie w głowie pewne
      uproszczenia - młodsze są często skrajnie naiwne, nie wiedzą czego chcą i
      czekają tylko na to, aż im ktoś [głupio] zaimponuje; starsze - owszem, bardziej
      doceniające prawdziwe wartości mężczyzny, czułe i... kobiece, ale często
      boleśnie doświadczone (pod żadnym pozorem nie mam na myśli tego, że samo w
      sobie jest to wadą!). I tak... można się troszkę wpakować w schematy. Ktoś
      kiedyś rzekł, że kobiet nie powinno się rozumieć - powinno się je kochać.
      Staram się więc jak mogę.

      Trochę dobrej woli. Jeśli Cię ktoś kiedyś skrzywdził, jest mi za niego wstyd.
      Ale pamiętaj, że są inni i są rożni. A same różnice? Cóż, można je nawet
      pokochać.

      Pozdrawiam ciepło!

      Leszek
      • Gość: All Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.01, 08:23
        Pytanie chyba do Pana Boga, nie znam niestety adresu mailowego
      • Gość: ula Re: nie wszyscy są beznadziejni IP: *.3miasto.net 10.08.01, 08:32
        A Leszkowi dziękuję - poczułam się bardzo "ciepło", a do pokochania róznic trzeba
        chyba po prostu dorosnąć.
    • mariposa Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? 10.08.01, 08:50
      BO PRZESTALYSMY POKLADAC W NICH NASZE NADZIEJE
    • Gość: Kaja Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.tele2.pl 10.08.01, 11:05
      Alez wcale nie sa beznadziejni! To my pokladamy w nich tyle nadziei i naszych
      niespelnionych (czasem chorych) ambicji, ze w koncu okazuje sie, ze NIKT nie
      jest w stanie nam sprostac, nawet my same.Moja babcia mawiala :daj mezczyznie
      byc czlowiekiem... No i miala racje. Przeczytalam wypowiedz Leszka, ma racje. A
      popatrz z drugiej strony - jakby mezczyzni nie byli beznadziejni - JAK bardzo
      by nam sie nudzilo, o czym by sie plotkowalo, i na kogo narzekalo?!
      • Gość: Janek Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.ipartners.pl 10.08.01, 11:20
        Dlaczego zaraz beznadziejni? Macie wizerunek swojego ideału w pamięci, drogie
        Panie i chciałybyście księcia. Podświadomie przyjmijmy założenie.

        Powiedzcie lepiej, ale dokładnie, jaki ten facet powinien być, aby był dla Was
        atrakcyjny?

        Pozdrowienia
        • Gość: mariposa jaki facet? IP: 195.94.213.* 10.08.01, 11:51
          ma byc taki, zebym na zawsze pozostala dla niego jego dziewczyna, a nie
          zamienila sie w zone czy matke jego dzieci, nie wspominajac o "jego starej".
    • Gość: jaz Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 195.117.159.* 10.08.01, 11:39
      Są beznadziejni, bo ich takimi akceptujemy.
      Najpierw mamusia wmawia takiemu, że jest najmądrzeszy, najpięknieszy i
      zasługuje na księżniczkę, a potem żona przyjmuje takiego pod swoje skrzydła i
      albo dalej chwali z głaszcze, a przy tym tańczy wokół swogo pana spełniając
      wszelkie jogo zachcianki,
      albo stara się zrobić z takiego -partnera, a wtedy trwa mniejsza lub większa
      wojna.
      W wyjątkowych przypadkach mężczyzna czasem pomyśli o potrzebach swej kobiety.
      Ale to zdarza się rzadko.
      • Gość: v Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.toya.net.pl 15.08.01, 19:07
        Gość portalu: jaz napisał(a):

        > Są beznadziejni, bo ich takimi akceptujemy.
        > Najpierw mamusia wmawia takiemu, że jest najmądrzeszy, najpięknieszy i
        > zasługuje na księżniczkę, a potem żona przyjmuje takiego pod swoje skrzydła i
        > albo dalej chwali z głaszcze, a przy tym tańczy wokół swogo pana spełniając
        > wszelkie jogo zachcianki,
        > albo stara się zrobić z takiego -partnera, a wtedy trwa mniejsza lub większa
        > wojna.
        > W wyjątkowych przypadkach mężczyzna czasem pomyśli o potrzebach swej kobiety.
        > Ale to zdarza się rzadko.

        To po co takich wybieracie za męża???????? Nikt nikogo nie zmusza.
        • Gość: Królik Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 23:10
          Są beznadziejni, bo takimi ich postrzegamy i takimi ich widzimy. Mężczyzna,
          kobieta - człowiek. Każda jednostka ma swoją osobowość, charakter i należy
          otaczać się tymi odpowiednimi. Dodatkowo nawat beznadziejną sprawę można zawsze
          uratować, jednak trzeba tego chcić,a więc próbujmy !
    • Gość: Matylda Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 12:33
      Bo chcemy, aby byli tacy, jakich ich sobie wymarzyłyśmy przez wiele
      dziewczęcych, naiwnych lat, a później pragniemy, aby byli inni od "tych
      podłych", z którymi nam nie wyszło. (Problem w tym, że przeważnie na początku
      spełniają nasze oczekiwania). Ostatecznie oni po prostu są tacy, jacy są i my
      ich nie zmienimy i nie zrozumiemy. Przynajmniej ja.
      Trzeba ich - kurde, nestety, cholera jasna itd. - brać jakimi są.
      • Gość: Aguś Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 10.08.01, 14:00
        oj i my jesteśmy fajne i oni też tylko czasami nie spotykamy tych których trzeba
        • Gość: jaz Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 195.117.159.* 10.08.01, 14:06
          OPTYMISTKA !!!!
        • Gość: Aguś Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 10.08.01, 14:09
          pewnie że tak, a widzisz coś miłego w pesymiźmie? dlaczego mam dołować samą
          siebie? a myślę tak bo przeciez to że mnie się ktoś wyda niezbyt fajny nie
          znaczy że już nigdy nie spotka na swej drodze kogoś, kto go pokocha, nie?
          • Gość: jaz Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 195.117.159.* 10.08.01, 14:19
            Niestety wielu z nich na pierwszy rzut oka wydaje się być OK.Niestety z czasem
            jest coraz gorzej.
            Stąd moj pesymizm.
            • mariposa Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? 10.08.01, 14:29
              Gość portalu: jaz napisał(a):

              > Niestety wielu z nich na pierwszy rzut oka wydaje się być OK.Niestety z czasem
              > jest coraz gorzej.

              a ja mam naodwrot ;) tylko ze na ogol to nie chce mi sie ich poznawac...


              > Stąd moj pesymizm.
              moj tez ;(
              • Gość: kejt Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 17:51
                Dzięki za wszystkie ciepłe i nie tylko słowa. dzięki Leszku za wykład, masz
                dużo racji.
                Ale ja się po prostu wiecznie rozczarowuję. Przede wszystkim oczekuję od faceta
                indywidualizmu i choćby odrobiny inicjatywy. Kobiety, nawet te, które sprawiają
                wrażenie twardzielek, chcą czasem poczuć się delikatną kobietką, o którą się
                ktoś troszczy. Ja mam dosyć zapatrzonych w siebie maminsynków i przede
                wszystkim nikogo nie szukam. Niech mnie taki facet z inicjatywą znajdzie. (W
                takim razie, co ja tutaj robię? Chyba po prostu chcę o tym komuś powiedzieć.)
                cześć, pozdrawiam
                Kejt
                • aion Jeszcze słówko jednego gaduły... 10.08.01, 18:31
                  Smutna prawda o dzisiejszym świecie, Kejt. Wiesz, że naprawdę niewielu mężczyzn
                  wie co to tak naprawdę znaczy - być mężczyzną? Potrafią być sobą i owszem, ale
                  też nie wszyscy. Ale mężczyzną? Kto miał ich tego nauczyć? Matka, z którą
                  spędzali większą część swojego życia? Z pewnością nie. Spogląda ona z obawą na
                  każdy jego krok, próbuję przytulić, kiedy on tak naprawdę wcale tego nie chce i
                  *nie powinien chcieć*, oczekuje... kiedy tak naprawdę to nie ona już powinna. I
                  to wcale nie jest jej wina. Widzisz, niewielu chłopców ma okazję się nauczyć
                  być mężczyznami, a ci co nie mają... popełniają dokładnie te same błędy w
                  przyszłości ze swoimi dziećmi. Niestety, w mniejszym lub większym stopniu
                  dotyczy to nas wszystkich - ktoś zawsze musi być pierwszy, żeby przerwać to
                  błędne koło. Jest na ten temat nawet sporo książek - jeśli Cię to interesuje,
                  zajrzyj do, chociażby, "Zdradzonego przez ojca" W. Eichelbergera
                  albo "Żelaznego Jana" R. Bly. Od razu wyjaśnię, że samemu nie bez
                  powodu "zająłem się" się tym tematem - innymi słowy, wbrew pozorom nie stawiam
                  się w pozycji "wykładowcy", a raczej ucznia. Przepraszam, jeśli zabrzmiało to
                  inaczej.

                  Wiesz, Kejt, zwykle jest tak, że ktoś musi zaufać, może chociaż tyci, tyci
                  popchnąć, no i dać trochę czasu. To naprawdę piękne, kiedy ktoś Ci tak ufa. I
                  potrafi zdziałać cuda (wtedy chyba też niejeden mężczyzna potrafi zadziwić
                  swoją kobietę, choć i znajdą się tacy, którzy to wykorzystają). Ale inaczej się
                  chyba nie da. Może jestem w blędzie. Jest takie powiedzenie, które dopiero
                  niedawno obiło mi się o uszy - "Kobieta ugruntowuje - mężczyzna ukierunkowuje"
                  (coś w tym stylu). Moim zdaniem coś w tym jest, choć jest to uogólnienie. Do
                  czego zmierzam? Po prostu z wielu powodów jesteśmy sobie nawzajem potrzebni, a
                  czasem nie chcemy tego przyjąć do wiadomości.

                  Jest jeszcze jedna rzecz o mężczyznach, która czasem mnie zastanawia, ale to na
                  kiedy indziej. I tak schodzę na manowce ze swoimi refleksjami.

                  Naprawdę nie chciałem nikogo pouczać. Wciąż się uczę. I to ja dziękuję, że mogę
                  czytać Twoje i Wasze słowa.

                  Pozdrawiam!

                  Leszek
    • Gość: jaro Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 62.87.254.* 11.08.01, 07:07
      No cóż, 80% facetów po prostu tak ma, są beznadziejni i nic nie da się zrobić.
      Pozostąłe 20% ma lepsze i gorsze momenty. Trzeba spokojnie przeczekać dziwne
      chwile milczenia i braku atrakcji.
      Nie wiem, czy słusznie piszecie o matkach. One wykonują tylko część roboty,
      nawet wychowywnie przez matkę, która jest nieco zapatrzona w swojego synusia,
      może być całkiem ciekawe, jeśli ta matka jest ciekawą osobą. Zauważcie, że
      beznadziejni faceci częściej zdarzają się w beznadziejnych rodzinach. Jakoś
      kontynuujemy podświadomie pewne zwyczaje. Z drugiej strony każdy kto chce być
      ciekawy, może sobie poszukać ciekawego towarystwa.
      Podsumowywując: faceci są beznadziejni o ile chcą być tacy, bo im z tym dobrze,
      nie chcą się zmieniać, nie mają pędu do poszukiwania, odczuwania, porozumienia
      na nieznanych prawach i regułach, zaryzykowania tego, że trzeba się będzie z
      kimś innym liczyć.
    • Gość: Kocianna Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 157.25.92.* 15.08.01, 09:59
      A ja mylslę, że oni to samo moga powiedziec o nas. Że to my, baby, jestesmy beznadziejne,
      puszczalskie, niewierne, skomplikowane, nie można nas rozumieć itd. Mamy za duże wymagania i
      jeszcze żądamy, żeby sami się domyslili, o co nam chodzi. Po pierwsze, tak naprawdę, to same nie
      wiemy, o co nam chodzi, a po drugie, w telepatii to my jestesmy dobre, a nie oni. Pod tym względem
      "Kobiety są z Wenus..." do mnie trafia, chociaż normalnie nie cierpię poradników.Myslę, że męzczyzn
      też nie nalezy rozumieć (ani poprawiać), tylko kochac. tylko dlaczego to takie trudne czasami...
      • Gość: Ped Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? Do Kocianny IP: 212.191.70.* 15.08.01, 12:04
        Oto wreszcie pierwsza madra wypowiedz kobiety na ten
        temat i to chyba dzieki lekturze ! Moje uznanie dla
        autorki ! Pozdrawiam .
        • Gość: Janek Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? Do Kocianny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 13:54
          No właśnie. Kocianna ma rację. Trzeba nas kochać z całym naszym bagażem. Czasem
          tego bagażu mniej, czasem więcej.

          Pozdrowienia
          • Gość: Malwa Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? Do Janka IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 13:57
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > No właśnie. Kocianna ma rację. Trzeba nas kochać z całym naszym bagażem. Czasem
            >
            > tego bagażu mniej, czasem więcej.
            >
            > Pozdrowienia

            "This eye looks with love, this eye looks with judgement"
            Narzekanie i kochanie - jedno drugiego nie wyklucza
            Może przyjemniej dla facetów byłoby, gdybyśmy się zastanawiały "Dlaczego faceci
            nie są perfekcyjni"? A przykłady byłyby te same ;-)

            • Gość: Maur Re: Dlaczego faceci są beznadziejni?Do Malwy IP: *.chello.pl 21.08.01, 10:03
              Gość portalu: Malwa napisał(a):
              > "This eye looks with love, this eye looks with judgement"
              > Narzekanie i kochanie - jedno drugiego nie wyklucza
              > Może przyjemniej dla facetów byłoby, gdybyśmy się zastanawiały "Dlaczego faceci
              >
              > nie są perfekcyjni"? A przykłady byłyby te same ;-)

              Dlaczego nie sa perfekcyjni?
              A znasz kogos doskonalego?
              Juz nie mowiac o tym, ze kazda z was ma troche inny ideal mezczyzny?
              Ale to bardzo dobra zmiana tytulu, tlumaczy wiecej niz reszta wypowiedzi :).
              No i do ciezkiej cholery, od kiedy mamy obowiazek spelniac wszystkie wymagania
              swoich kobiet???(no dobra, tu troche przesadzam, pytanie dotyczylo zupelnie
              beznadziejnych mezczyzn...)
      • Gość: v Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.toya.net.pl 15.08.01, 19:18
        Ty chyba jako jedyna kobieta rozumiesz facetów. Tylko pogratulować!
      • Gość: muniek30 Re: Dlaczego faceci są beznadziejni?do kociany IP: *.*.*.* 17.08.01, 09:14
        Brawo Kociana. Wiara kobiet w zdolnosci telepatyczne facetów
        jest niezwykła naiwnoscia.
        Dobrze ze choc jedna z zdaje sobie z tego sprawe
        pozdr.
    • Gość: julka Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.lubaczow.sdi.tpnet.pl 15.08.01, 20:13
      Myślę,że to zbytnie uogólnienie.Może za wiele oczekujesz? Czasem wystarczy się
      trochę postarać i wszystko jest dobrze.Nie myśle o uleganiu ale sztuka
      kompromisu ,to ważna rzecz.Jestem chyba trochę starsza od Was i chcę Wam
      powiedzieć,że w życiu nic nie jest czarne albo białe -są jeszcze szarości.
      pozdrawiam.
      • Gość: jaro Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 62.87.254.* 16.08.01, 10:41
        Szarości szarościami, ale jednak warto plus minus oszacować czy ktoś jest warty
        zaufania. Duża część czasu, nawet tego spędzonego wspólnie to cała masa mniej
        lub więcej nieciekawych czynności, ale w tym wszystkim powinna pozostać jakaś
        cząstka umiejętności ciekawego aranżowania rzeczywistości.
        • Gość: mea Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 11:34
          a ja spotykam samych nadziejnych facetów. No jeden tylko był bardzo
          beznadziejny, ale już go nie znam.
          pozdrawiam nadziejnych i beznadziejnych
          mea
          • Gość: Pola Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 195.116.214.* 16.08.01, 11:54
            eeee... no az tak zle z facetami nie jest !!
    • Gość: Fidelia Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.waw.cdp.pl 16.08.01, 12:16
      Faceci nie są beznadziejni, to po prostu kobiety same nie wiedzą czego chcą.
      Znam wielu mężczyzn i naprawdę uważam, że są świetni. Inna sprawa jest, kiedy
      wchodzi się w związek i pojawiają się wzajemne oczekiwania. Lew-Starowicz
      powiedział kiedyś, że postawa mężczyzny uzależniona jest od tego jaką ma
      partnerkę. Ja uważam, że mężczyźnie trzeba dać szansę się wykazać a są takie
      kobiety, które dołują faceta już na wstępie w przekonaniu, że one robią
      wszystko lepiej. I potem się dziwią.
      • Gość: krzyho Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.*.*.* 16.08.01, 12:23
        dzięki Pola i Fidelia,
        jasne, że nie jest z nami tak źle, jak tu gdzieniegdzie można przeczytac,
        pozdr.
        • Gość: renka Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.sympatico.ca 19.08.01, 06:31
          Sa beznadziejni dlatego, ze im na to pozwalamy.Tkwimy w chorych ukladach,dajemy
          im kolejne szanse i mamy nadzieje.Sprawa jest beznadziejna, bo od poczatku nie
          powiedzielismy sobie czego oczekujemy od siebie nawzajem.
          Dziewczyny, rozmawiajcie ze swoimi facetami. Oni uwielbiaja plotki i gadanie
          (proste i dosadne), a takze domowe jedzenie, seks(na wszelkie sposoby) i
          wspolne spacery( nawet jezeli do sklepu ze sprzetem wedkarskim, to i ty mozesz
          znalezc obok cos dla siebie).Jezeli sie myle, to wiecej sie nie odezwe.
          • Gość: krzyho Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.*.*.* 20.08.01, 07:21
            Renka ale Ty sie wcale nie mylisz,
            jest prawie dokładnie tak jak mowisz
            poza moze plotkami to naprawde uwielbiamy domowe jedzenie,
            seks (na wszelkie sposoby :-)))))) i wspólne spacery
            a z drugiej strony skad Ty to wszystko o nas wiesz
            pozdrawiam
          • Gość: miniek Renka nie mylisz sie! IP: *.*.*.* 20.08.01, 11:18
            :)
    • Gość: kitek Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 20.08.01, 08:34
      dlatego, że facetki mają cellulitis
      • Gość: renka Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.sympatico.ca 21.08.01, 05:22
        Ciesze sie , ze mam racje, chociaz to jak zwykle uproszczenia.Naleze do
        dziewczyn, ktorym faceci zwierzaja sie i otwieraja calkowicie.Nie spotkalam
        nigdy beznadziejnego. Kazdy byl i jest interesujacy. Poza tym mam prawdziwego
        faceta w domu.Znamy sie od dziecinstwa.
        • Gość: Aguś Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 21.08.01, 11:20
          Są naprawdę fajni. Mam wielu kolegów, takich na dobre i złe i wszyscy są fajni.
          Partnerów miałam różnych, ale nie beznadziejnych - nie pasowaliśmy do siebie i
          już. Wyobrażacie sobie świat bez facetów? Same musimy wiedzieć kogo szukamy.
          Jeśli chcemy sportowca nie możemy spotykać się z leniuszkiem bo wyda nam się
          beznadziejny. A jak czegoś chcemy - trzeba powiedzieć normalnym językiem, nie
          owijać w bawełnę. Kochać ich i dać się być kochaną - pod każdym względem.
          • Gość: Jagoda Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 13:40
            Cześć,
            takie mówieni prosto w oczy nie jest dobre. Niekiedy moze zniechęcić drugą
            stronę
            • Gość: kwieto Brawo Leszek Brawo Kociana! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 00:33
              Osobiscie uwazam, ze nie ma beznadziejnych MEZCZYZN, nie ma beznadziejnych KOBIET,
              czasem zdarzaja sie beznadziejni LUDZIE. Ale to jest wzgledne, rownie dobrze ktos kogo
              ja uwazam za beznadziejnego, za tak samo beznadziejnego uzna mnie. No i ktory z nas
              jest tak na prawde beznadziejny, ja czy on?
              A jesli ktos narzeka, ze spotyka samych beznadziejnych, to moze powinien sie
              zastanowic czy sam nie jest beznadziejny? Bolesne, ale prawdziwe. Ktos madry
              opowiadal kiedys story o zlodzieju, ktory spotkal na swej drodze swietego, ale go nie
              zauwazyl, bo patrzyl wylacznie na to, co ow swiety ma w kieszeniach... Czyli ludzie
              jakich spotykamy, to odbicie tego w jaki sposob patrzymy na swiat, jesli uwazamy, ze
              wszyscy sa beznadziejni, automatycznie nie spotkamy nikogo "nadziejnego", po prostu
              nie zauwazymy go... No i do tego, zeby sie ten "nadziejny" nami zainteresowal, sami
              musimy byc nadziejni, inaczej on nas zwyczajnie oleje (bo poco mu ktos beznadziejny do
              szczescia?) I tak jest niezaleznie od plci, tutaj jest pelna emancypacja, rownouprawnienie
              • Gość: renka kwieto masz racje IP: *.sympatico.ca 14.09.01, 07:04
    • Gość: xy Re: Dlaczego faceci są beznadziejni? IP: 193.227.223.* 17.09.01, 20:16
      FACECI SA JAK KIBLE...ALBO SA ZAJECI,..ALBO ZASRANI...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja