rozdwojona.osobowosc
04.02.10, 07:28
... jak w temacie.
ja maialm kiedys, kilka lat temu jedna i w sumie bez rozpisywania
sie co sie stalo , czy byla to Prawdziwa przyjazn? przeciez nie
przetrwala...
a jak jest z wami? ja jestem tu na forum bo wlasnie wsrod
terazniejszych moich najblizszych mi osob plci zenskiej nie ma
jednak takiej ktorej moglabym to powiedziec co tu pisze. roznia sie
troche pogladami, choc rowniez maja zalozone rodziny-mezowie dzieci
itd. ale jakos roznia nas fakty typu- moj maz jest beee, choc lepiej
na impreze, wow facet na mnie spojrzal hip hip hura.
... a troszke wiecej bym chciala i wiem ze u nich nie mam
zrozumienia,dlatego jestem tutaj.
a z jedna to wogole historia, dopoki spotykalysmy sie ,,same na
plotach babskich,, bylo ok. odkad to robimy z mezami mam wrazenie ze
sie do mojego łasi (a mało takich przypadkóm?)- jakos starcilam co
do niektorych serce
jak jest z wami, przypuszczam ze nie byloby was tu gdybyscie mieli
prawdziwe osoby do rozmów.
fajny tekst ,, psycholog/terapeuta to Twój przyjaciel za pieiadze,,