cyjano-wodor
05.02.10, 00:29
Witam, jestem 5 miesięcy z moją dziewczyną, wszystko było by OK, poza
jedną sprawą... związek ten zaczyna mnie męczyć bo nie mam swojego
"wolnego" czasu. Razem studiujemy, często razem się uczymy, spędzamy
czas po szkolę i w weekendy. To jeszcze jestem w stanie zdzierżyć.
Ale gdy wracam do domu, ona prosi mnie bym z nią porozmawiał przez
telefon, jestem już zmęczony, widzimy się 8-10h dziennie, wracam
zmęczony do domu, chcę pobyć sam, w ciszy, nawet pograć w jakaś
głupią gre, ale nie Ona chce rozmawiać... z reguły nasza rozmowa
wygląda tak , że ona ciągle nawija , ja tylko przytakuje, pózniej ona
mi zarzuca, dlaczego ja nic nie mówię, że skoro nie chce z nią gadać
to mam się wyłączyć i strzela fochy (przy czym doda cos w stylu ze się na mnie zawiodła ). Gadamy po 2h dziennie wieczorami.
Szczerze mówiąc, wszystko byłoby ok, gdyby nie te durne wieczorne
rozmowy, gdzie ja chce być po prostu sam.