Dlaczego bogaci faceci zdradzają...

10.02.10, 23:08
Zdradzają. Przy każdej najmniejszej okazji...

A tu Richard Branson, z kolejną młodą osóbką...


1.bp.blogspot.com/_pGo6S5x-5EY/Se9Jbnn5sII/AAAAAAAAAnI/rL0RN3FChcI/s320/Branson+2.jpg
    • robespier57 [...] 10.02.10, 23:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • czarownica77777 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 15:18
      Nie tylko bogaci zdradzaja,natomiast uwarzam ten rodzaj zdrady jako przerost
      ambicji.Mieć wszystko,więcej niż inni,wszystko co da się kupić po to by mieć się
      czym pochwalić,zabłysnąć,skupić uwagę.Z kąd taki wniosek wysnułam,ustabilizowane
      życie czyli dom ,rodzinka ,kasa . Żyć nie umierać ,można by powiedzieć.Mieć
      wszystko a jednak za mało.Myślę że część tych panów sięgając po kolejną panienkę
      odczuwa zastój rozwoju w innych dziedzinach. To coś jak cukierek na pocieszenie
      może dla wygórowanych ambicji.Trudno takiemu dogodzić,zadowolić myślę. W sumie
      smutne.
      • de-witch Mozliwe, ze 11.02.10, 23:04
        to bogactwo ich niszczy. Tak jakby nigdy do niego nie dorosli. Teraz
        sobie porownuje kilku znanych osob z rodziny szwedzkiej rodziny
        krolewskiej. Ci ludzie sa i byli wprost nieskazitelni.

        Choc to zadna regula. Wszystko zalezy jak taki facet zostanie
        wychowany.
    • bozenak12 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 15:36
      Mniej bogaci też.
      • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 23:05
        bozenak12 napisała:

        > Mniej bogaci też.

        Tak, ale mniej bogaci zdradzaj mniej. To tak wedkug statystyki.:=)
        • robespier57 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 23:07
          de-witch napisała:

          > bozenak12 napisała:
          >
          > > Mniej bogaci też.
          >
          > Tak, ale mniej bogaci zdradzaj mniej. To tak wedkug
          statystyki.:=)
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          a ty? wedlud statystyki........ogorem sie.....zapinasz czy
          marchewka?
    • jan_stereo Stac ich na to... 11.02.10, 15:54
      a tak seryjnie,widac z bogatymi facetami kobiety sa chetniejsze w
      zdradzaniu ;'))
      • czarownica77777 Re: Stac ich na to... 11.02.10, 16:00
        Wszystko to prawda,interes na pirwszym miejscu hi hi hi
      • de-witch Re: Stac ich na to... 11.02.10, 23:06
        jan_stereo napisał:

        > a tak seryjnie,widac z bogatymi facetami kobiety sa chetniejsze w
        > zdradzaniu ;'))

        ...
        Zgadzam sie! Niestety, w przypadku R. Bronsona, to jego zona chyba
        wie o tym wszystkim. I jest pogodzona.
        • jan_stereo Re: Stac ich na to... 12.02.10, 19:21
          de-witch napisała:

          > Niestety, w przypadku R. Bronsona, to jego zona chyba
          > wie o tym wszystkim. I jest pogodzona.

          Dlaczego niestety ? Myslisz, ze ona ma jeszcze na niego apetyt
          seksualny, watpie. Jestem przekonany, ze ona tez sobie koluje roznych
          gosci do wyrka, nie badzmy naiwni, tez stac ja.
          • de-witch Re: Stac ich na to... 12.02.10, 19:37
            Mam nadzieje, ze tak nie jest. Inaczej cale zycie czlowieka
            sprowadza sie do lechtania kiszki okoloodbytniczej....
            • jan_stereo Re: Stac ich na to... 13.02.10, 12:01
              de-witch napisała:

              > Mam nadzieje, ze tak nie jest. Inaczej cale zycie czlowieka
              > sprowadza sie do lechtania kiszki okoloodbytniczej....

              Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie mialo by tak byc. Przeciez nawet
              jak jedno z drugim zdradza trzecie z czwartym, to nie jest to cale
              zycie, a jedynie jego ulamek. Co najwazniejsze, zakladam, ze robia
              to dla przyjemnosci, zatem pisanie, iz ma sie nadzieje, ze cale
              zycie nie sklada sie z przyjemnosci, troche dziwnie brzmi, a wiadomo
              ze sie nie sklada, nawet w swiecie ludzi bogatych.
    • dzanky Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 18:06
      bogaci mają więcej okazji do zdrady bo kobiety jednak statystycznie chętniejsze
      dla takich...

      Mój znajomy spojrzał biologicznie: kobieta szuka samca, który zapewni
      bezpieczeństwo jej potomstwu, facetowi zależy aby zapłodnić maksymalnie dużo
      samic...

      Kiedyś bezpieczeństwo zapewniały muskuły, dziś kasa...
      • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 23:08
        Tak, taka zona bogacza ma na sobie ogromna presje od strony
        konkurentek.
        • robespier57 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 23:24
          de-witch napisała:

          > Tak, taka zona rogacza ma na sobie ogromna presje od strony
          > konkurentek.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          ty...sorki...nie jestes konkurentka....
    • kunegunda123 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 21:00
      też zauważyłam, że bogaci faceci częściej zdradzają. myślę, że bardzo możliwe
      jest to, co ktoś już powiedział czyli kobiety trochę same włażą do łóżka takim
      facetom. to co ja zauważyłam: bogatym facetom wydaje się chyba, że na więcej
      mogą sobie pozwolić. są przyzwyczajeni do tego, że stać ich na więcej w
      konsumowaniu dóbr, że mogą śmiało sięgać po rzeczy dla mniej zasobnych
      niedostępne i jakoś im ten sposób działania i myślenia przechodzi na relacje z
      kobietami.
      • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 21:22
        A ja juz myslalam ze ten Bronson, czy jak mu to ...ciekawy gosc. A
        on taki sam chlystek jak wszyscy inni. Smutne...
        No ale jego zona na to sie swiadomie zgadza.
        • koala_tralalala Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 22:05
          Wiekszosc zon bogatych mezow lub mezow z wysoka pozycja woli "nie
          widziec" zdrad. Sa swiadome, ze nie zatrzymaja tej rzeki, a
          najczesciej moga tylko stracic. Odchodza z hukiem te zony, ktore
          maja rownoprawna pozycje dochodowo-zawodowa.

          Czesto faceci swiadomie uzalezniaja od siebie stale partnerki, by
          byly matkami ich dzieci. Dla fiku-miku maja na peczki panienek.
          Potem gdy dzieci odchowane, pora na zmiane u boku.

          Udowodniono, ze czestotliwosc zdrad u facetow jest scisle zwiazana z
          w/w atrybutami, czyli wladza i pieniedzmi. Im ich mniej, tym facet
          jest wierniejszy. Zas w najwyzszych kregach spolecznych zdrada jest
          norma, wiernosc mezczyny - rzadkoscia.

          Podobnie jest ze zmiana modelu malzonki na mlodszy - nobles oblige -
          czyli im wyzej, tym rzadziej facet przechodzi zycie z jedna kobieta.
          Bo posiadana kobieta jest zwyklym trofeum w samczym stadzie.
          Wyleniala odejmuje "panu" prestizu.
          • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 11.02.10, 23:11
            A to zes powiedziala sama prawde. O tym pisano i badano, wrecz
            statystycznie...wiec wychodzi z tego jeszcze jedna sprawa, ze taki
            facet, nigdy nie jest kochany, a kochany jedynie za pieniadze. Poza
            tym jego zona musi byc wybitnie atrakcyjna jako kobieta.
            • koala_tralalala Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 01:25

              To sa wylacznie wyniki badan. Z pewnoscia bogaci faceci czesto sie
              boja podejscia, o ktorym piszesz, co wcale nie znaczy ze nie
              korzystaja z okazji i swojej pozycji.
          • wen_yinlu Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 16.02.10, 11:09
            Hm, moim kolejnym partnerem życiowym będzie więc ubogi, szwedzki ogrodnik ;) W
            sumie dobrze, bo wyleniały mąż to też trofeum niespecjalne, szczególnie w tych
            czasach...
      • obrotowy wyjatkowo 12.02.10, 09:16
        cos napisze, mimo, ze nie zabieram glosu na tym forum,
        lecz jest to moj "klasyczny" temat.

        sklonnosc do zdrady nie zalezy od kasy, lecz od konstrukcji psychicznej.

        Ok. polowy mezczyzn ma w genach sklonnosc do zdrad
        (jak Ty to nazywasz) - a ja nazywam to bardzie elegancko, sklonnoscia do bliszego poznawania nowych kobiet.
        (gdyz jesli sie nie ma poczucia zdrady - to sie nie zdradza,
        lecz wlasnie i tylko zapoznaje sie nowa kobiete)

        I biedni ( z tymi cechami) tez by chcieli zdradzac, tylko nie maja okazji i srodkow na to.

        Bogaci maja - wiec to czynia.
        • de-witch Re: wyjatkowo 12.02.10, 11:34
          Tak zgadza sie! Jest odkryty zdaje sie, ze w ubieglym roku, gen. Gen
          ten zostal dokladnie wyodrebniony i nazwany. Ponoc na 10 mezczyzn ma
          ten gen 4. Czyl ok. 40 populacji meskiej ma ten gen
          ktory ....wiedzie do zdrad.
          Brzmi to dosc paradoksalnie, ale tak jest.
          O genie podalo pismo medyczne dla lekarzy wiec nie pisali w nim
          bzdur.
          • wen_yinlu Re: wyjatkowo 16.02.10, 11:10
            O zgrozo myślę, że u kobiet proporcja może być jeszcze ciekawsza...
        • to.niemozliwe Re: wyjatkowo 12.02.10, 12:03
          Mhmmm.
          > sklonnosc do zdrady nie zalezy od kasy, lecz od konstrukcji
          > psychicznej

          Zależy od wewnętrznego poczucia przyzwolenia na spełnianie swoich
          zachcianek niezależnie lub wbrew okolicznościom zewnętrznym.
    • to.niemozliwe Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 09:01
      Mężczyźni o wyższym statusie społecznym, a niewątpliwie majątek jest
      jednym z najistotniejszych elementów są postrzegani, jako o wiele
      atrakcyjniejsi partnerzy przez kobiety. Tak, że są przedmiotem
      dużego zainteresowania kobiet i ich aktualny status matrymonialny
      nie ma tu żadnego znaczenia.
      Pozycja społeczna czy popularność medialna - to sa silne afrodyzjaki.
      Co ciekawe facetów, takie przymioty u kobiet w żadnym stopniu nie
      pociągają :).
      • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 11:36
        to.niemozliwe napisał:

        > Mężczyźni o wyższym statusie społecznym, a niewątpliwie majątek
        jest
        > jednym z najistotniejszych elementów są postrzegani, jako o wiele
        > atrakcyjniejsi partnerzy przez kobiety. Tak, że są przedmiotem
        > dużego zainteresowania kobiet i ich aktualny status matrymonialny
        > nie ma tu żadnego znaczenia.
        > Pozycja społeczna czy popularność medialna - to sa silne
        afrodyzjaki.
        > Co ciekawe facetów, takie przymioty u kobiet w żadnym stopniu nie
        > pociągają :).
        ......
        Mnie jakos nie pociagaja, pytanie dlaczego?
        Ale ja nie jestem taka typowa kobieta. Wrecz meska.
        Lubie zarabiac wlasne pieniadze...
        • to.niemozliwe Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 11:57
          Ja piszę o pewnej prawidłowości potwierdzonej statystycznie, a nie
          logicznej regule, że skoro jesteś kobietą, to....kierujesz się tym i
          tym. Nie wiem dlaczego Cię nie pociągają bogaci faceci?
          Prawdopodobnie masz inny system wartości, oczekujesz większego
          partnerstwa, samodzielność finansowa połączona z umiarkowanym pędem
          do blichtru i życia "na pokaz" sprawia, że pieniądze Ci nie imponują.
          Dodatkowo to wszystko polane sosem zdecydowanego krytycyzmu wobec
          zachowań mężczyzn, jako przedstawicieli pewnego typu zachowań
          (nieodpowiedzialność, rozbuchana seksualność, mitomania, niepewność
          co do umiejętności wchodzenia w trwałe i wartościowe relacje z
          kobietami, zarozumiałość).
          Może też to być manifestacja do rozczarowania wobec faktu, że
          faceci w naszym wieku (chyba mamy zbliżony? ) mogą mieć młode i
          atrakcyjne seksualnie partnerki z którymi będą w para-związku
          uczuciowym, a odpowiednio - kobietom jest już o wiele trudniej taki
          związek z chłopakiem o 20 lat młodszym zawiązać?
          • de-witch Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 12:53
            mogą mieć młode i
            atrakcyjne seksualnie partnerki z którymi będą w para-związku
            uczuciowym, a odpowiednio - kobietom jest już o wiele trudniej taki
            związek z chłopakiem o 20 lat młodszym zawiązać

            -----
            Nie wiem,czy dobrze zrozumialam. Ale dookola widze tylu ciekawych i
            atrakcyjnych mezczyzn, w dosc poznym wieku.
            To zalezy co czlowieka pociaga. Moim zdaniem inteligencja jest sexy.
            Co ciekawego moze byc w muskularnym i owszem moze nawet przystojnym
            20 lat mlodszym 'ziemianinie' jezeli nie ma o czym z nim
            porozmawiac, a nawet ...poklocic, bo to tez afrodyzjak.:=)
            • to.niemozliwe Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 13:30
              > Nie wiem,czy dobrze zrozumialam. Ale dookola widze tylu ciekawych
              > i atrakcyjnych mezczyzn, w dosc poznym wieku.

              Właśnie o tym piszę, że jeżeli przyglądać się oczekiwaniom facetów
              40-50, co do wieku potencjalnych partnerek, to zwykle jest to 25-35.
              Rzadkością jest oczekiwanie przez nich wieku partnerek podobnego ich
              40-50. Kobiety w wieku 40-50 akceptują starszych od siebie meżczyzn
              i uważają ich za atrakcyjnych. Trochę to wszystko truizmy.
              Inteligencja jest sexy, ale bardziej sexy jest inteligencja w
              dobrym ...opakowaniu :D
              • de-witch Opakowanie 12.02.10, 15:17
                kazde jedne kiedys sie zniszczy. Bo tak nas natura stworzyla.
                Dobrze jest wtedy dysponowac odrobina rozumu, aby wiedziec,
                ze to co to opakowanie zawiera, jest najwieksza wartoscia.

                Widze przykladasz duza wartosc, do swiata wizualnego, pomysl gdybys
                stracil wzrok (odpukac w niemalowane), co wtedy mialoby dla ciebie
                wartosc?
                Czy czyjsc wyglad, jak to okreslasz, dobrze opakowany, czy charakter
                i sposob w jaki cie traktuje, to co mowi i jaki jest od srodka?

                Wiele kobiet nie przyklada takiej wartosci ani do pieniedzy, ani do
                urody faceta, bo kazdy troche z zyciem otrzaskany, wie ze sa to
                rzeczy do starcienia.
                • zorz_ponimirski Re: Opakowanie 12.02.10, 15:40
                  ja na tym zdjeciu widze mlodego czlowieka, ktory sie dobrze bawi :)
                  mam wrazenie, ze przebija przez Ciebie gorycz dochodzenia do wieku,
                  kiedy nie ma sie juz apetycznej pupy i nic nie mozna na to poradzic.
                  Wiesz,sytuacja kiedy jest sie slepym i niedoleznym wymaga, zeby
                  szukac sobie opiekuna, ale poki ten czlowiek jest w pelni, to co
                  moze byc bardziej radosnego niz szusowanie sobie po wodzie z gola
                  baba na plecach? :) pomijac moralny aspekt calej sytuacji, ale
                  podobno najbardziej przyjemne sa rzeczy niezdrowe albo niemoralne,
                  czy jakos tak..
                  • de-witch No, no zorzyco! 12.02.10, 15:45
                    ze przebija przez Ciebie gorycz dochodzenia do wieku,
                    kiedy nie ma sie juz apetycznej pupy i nic nie mozna na to poradzic.
                    ....
                    Widze ze jeszcze malo widzialas, a gorycz to twoja wlasna
                    projekcja...
                    Wrzuc kiedy na szwedzki program o tancu, tam zobaczysz kobiety 61
                    letnie jak wspaniale tancza....a jakie pupy maja, ha! Nie jedna 20
                    latka pozazdroscilaby...


                    • de-witch Apropo mojej dupy...dla zorzyk... 12.02.10, 19:39
                      zeby bylo jasne, wiec wyjasnie jeszcze bardziej.

                      Moja dupa jest okej!
                      Ale gdy kiedys nie bedzie to tez bedzie to okej...:=)
                • to.niemozliwe Re: Opakowanie 12.02.10, 19:58
                  > Widze przykladasz duza wartosc, do swiata wizualnego

                  Taką samą jak przeciętny facet, nie mam zdolności plastycznych, ani
                  graficznych. Opisywałem pewną ogólną prawidłowość społeczną, a nie
                  mój osobisty stosunek do cudzego wyglądu :).
                • koala_tralalala Re: Opakowanie 14.02.10, 17:00

                  Wiesz sama swietnie De-Witch, ze przecietnego faceta zupelnie nie
                  interesuje zawartosc "opakowania", bo w momencie "zakochania" (bo
                  tak nazywamy wybuch pozadania i popedu) liczy sie tylko opakowanie i
                  chec natychmiatowej konsumpcji. Pasjonujace dyskusje o Einsteinie
                  czy innym egzystencjalizmie rzadko sa przyczyna utraty glowy czy
                  zawierania malzenstw ;)

                  A jak opakowanie sie podniszczy (nadgryzione zebem czasu), to bogaty
                  facet lub facet z pozycja latwo zmieni je na nowe. Dlatego moim
                  zdaniem z punktu widzenia powodzenia przyszlosci a zwlaszcza
                  starosci kobiety - mlode ladne dziewczyny powinny "inwestowac" w
                  bardzo dojrzalych partnerow z pozycja. Wtedy maja duza szanse ze
                  jako 40latki nie beda same, porzucone. Bo nawet porzucone, beda
                  sobie mogly pozwolic na dostatnie zycie i... dowolnych partnerow.

                  Poza tymdzieki temu mloda atrakcyjna dziewczyna uniknie bledu, np.
                  wiazac sie z mlodziencem, ktory do niczego nie dojdzie lub z
                  mlodziencem z ktorym do czegos dojda, ale on wymieni ja na mlodszy
                  egzemplarz, bo starzejaca sie kobieta bedzie obciachem albo juz nie
                  bedzie go podniecala.
                  • robespier57 Re: Opakowanie...o NIE...zaprzeczam 15.02.10, 18:06
                    koala_tralalala napisała:


                    > Poza tymdzieki temu mloda atrakcyjna dziewczyna uniknie bledu,
                    np.
                    > wiazac sie z mlodziencem, ktory do niczego nie dojdzie lub z
                    > mlodziencem z ktorym do czegos dojda

                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    najlepiej jak dojda w tym samym czasie......pokrzycza razem...
                    Solaris, zipnij slowo w tej kwestii
                  • wen_yinlu Re: Opakowanie 16.02.10, 11:15
                    > A jak opakowanie sie podniszczy (nadgryzione zebem czasu), to bogaty
                    > facet lub facet z pozycja latwo zmieni je na nowe. Dlatego moim
                    > zdaniem z punktu widzenia powodzenia przyszlosci a zwlaszcza
                    > starosci kobiety - mlode ladne dziewczyny powinny "inwestowac" w
                    > bardzo dojrzalych partnerow z pozycja. Wtedy maja duza szanse ze
                    > jako 40latki nie beda same, porzucone.

                    Tylko po co, powiedz po co spędzać tyle lat z osobą starszą (dla mnie = mniej
                    atrakcyjną fizycznie), gdy można niechby nawet mniej lat spędzić z osobą
                    atrakcyjniejszą, rozmnożyć się w optymalnym wieku (materiał genetyczny mężczyzn
                    też się niestety starzeje i na pewno nie chciałabym mieć dziecka z osobą po 45
                    roku życia)... a potem cóż - wszyscy jesteśmy mniej czy bardziej samotni.
    • allerune Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 12.02.10, 16:03
      > A tu Richard Branson, z kolejną młodą osóbką...
      >

      To zdjęcie robione było NA OCZACH JEGO ŻONY, więc jest zupełnie nietrafionym
      przykładem

      Skłonności do zdrady wszyscy mamy podobne. Biedni robią to rzadziej, bo mają
      mniej okazji. Muszą polegać jedynie na swoim uroku osobistym i wyglądzie, co
      wiemy, że z wiekiem mija. Bogaty gość może o siebie dbać i ma wysoki status
      społeczny, nie jest więc dziwne to, że są bardziej popularni wśród kobiet.
    • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 07:34
      de-witch napisała:

      > Zdradzają. Przy każdej najmniejszej okazji...
      > A tu Richard Branson, z kolejną młodą osóbką...


      Bogaci czy znani faceci nie sa bardziej "zdradliwi" po prostu maja
      wiecej okazji do tego, niz przecietni malo zarabiajacy.

      Poza tym zastanawia mnie co tobie to tak przeszkadza? Przeciez nie
      jestes chyba z jakims gwiazdorem, wiec co zazdrosc ci pupe sciska?
      • de-witch Dlaczego ma to cos z zadroscia wspolnego? 13.02.10, 11:59
        Wydawalo mi sie ze takie osoby maja wszelkie srodki i mozliwosci,
        aby ulozyc sobie zycie z kims kogo kochaja....I zyc sielkso i
        spokojnie...I tu pietra sie zaczynaja. Wyglada na to ze potrzebuja
        caly czas jakiegos bodzcia z zewnatrz, aby normalnie funkcjonowac.


        Albo sa po prostu seksholikami, a to juz zaburzenie, z ktorego
        probowal wyjsc T. Woods.

        • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego ma to cos z zadroscia wspolnego? 14.02.10, 06:58
          de-witch napisała:

          > Wydawalo mi sie ze takie osoby maja wszelkie srodki i mozliwosci,
          > aby ulozyc sobie zycie z kims kogo kochaja....I zyc sielkso i
          > spokojnie...I tu pietra sie zaczynaja. Wyglada na to ze
          > potrzebuja caly czas jakiegos bodzcia z zewnatrz, aby normalnie
          > funkcjonowac.

          Widzisz moja droga, jakby to ci wytlumaczyc, cale sedno w tym ze
          twoje kobiece myslenie oscyluje wokol kobiecych potrzeba i punktu
          widzenia. Wiec za kazdym razem gdy mezczyzna robi cos, co nie jest
          potrzebne kobiecie, ona uwaza to za nieptrzebne glupie.

          Problem w tym ze mezczyzna nie jest kobieta, mezczyzna jest
          mezczyzna, i jako taki jego uwaga i system wartosci oscyluje wokol
          meskich potrzeb i jego meskiego punktu widzenia.

          Chcesz wiedziec co jest dobre dla mezczyzny, zapytaj sie jego, a nie
          snuj swoich kobieco-centrycznych wizji.



          > Albo sa po prostu seksholikami, a to juz zaburzenie, z ktorego
          > probowal wyjsc T. Woods.

          A co z zaburzeniami Elizabet Tailor, Madony, Violetty Villas oraz
          innych poligamicznych kobiet? Co ze niby kobieta wie co jest dla
          niej dobre, a mezczyzna nie moze?

          A moze zona T. Woods po prostu jest w seksie do niczego nie nie
          potrafi zadowolic meza, i ona po prostu jest do niczego.
          • de-witch Macho Grande 14.02.10, 12:43
            sie odezwal. Wiec ja ci powiem cos jeszcze, z punktu widzenia
            naukowego, wielu mezczyznach, bo nie wszyscy, ale tacy jak ty m.in
            maja dwie male glowki, jedna na gorze a druga w kroczu. Problem ze
            u wiekszosci owych osobnikow ta miedzy nozkami jest zbyt czesto
            uzywana, a ta na gorze tylko raz...gdy z piz.dy matki wychodzila.
            • polska_potega_swiatowa Re: Macho Grande 15.02.10, 01:16
              Prawda, a kobiety mysla macica, i wydaje im sie ze to co dobre i
              wazne dla baby powinno byc priorytetem dla wszystkich.

              Mniej wiecej jak zachowanie Rosjan ktorym wydaje sie ze zadaniem
              Polakow, oraz innych wschodnich Europejczykow jest kochac Rosje i
              robic tylko to co jest dobre dla niej.

              Ja powiedzialbym ze ty po prostu jestes sfrustrowana,
              niedowartosciowana kobieta..Zal.
              • witch.l Sfrustrowana kobieta 15.02.10, 15:43
                Czlowiek ma wiele chwil w swoim zyciu i owszem piszac na forum mozna
                wdac sie w frustrujaca dyskusje, z tym sie zgodze i pewnie to miales
                na mysli. Natomiast reszta twoich wywodow to wzwody malego
                chlopczyka, ktory musi sobie podetrzec lezki czyms tam.Sorry, ale
                nie przekonales mnie w niczym... a raczej utwierdziles, ze jest
                duzo racji w moich wypowiedziach, niestety,;=)
                • polska_potega_swiatowa Re: Sfrustrowana kobieta 15.02.10, 23:45
                  witch.l napisała:

                  > Czlowiek ma wiele chwil w swoim zyciu i owszem piszac na forum
                  > mozna wdac sie w frustrujaca dyskusje, z tym sie zgodze i pewnie
                  > to miales na mysli. Natomiast reszta twoich wywodow to wzwody
                  > malego chlopczyka, ktory musi sobie podetrzec lezki czyms
                  > tam. Sorry, ale nie przekonales mnie w niczym... a raczej
                  > utwierdziles, ze jest duzo racji w moich wypowiedziach,
                  > niestety,;=)

                  Ty masz swoje kobiece racje, ja mam swoje meskie racje. Tak samo jak
                  Rosjanie maja swoje, a Polacy swoje. Nie mozesz oczekiwac ze ktos
                  kto jest z przeciwnej grupy, bedzie dbal o twoje interesy. Interesem
                  mezczyzny nie jest jedynie zaspokajanie potrzeb i wizji swiata
                  kobiety, mezczyzni maja swoja wizje oraz swoje potrzeby. Gdybys
                  miala choc odrobina inteligencji, to wiedzialabys ze nie da sie
                  narzucic przeciwnej grupie swojej wizji swiata.

                  Po prostu jestes egoistka, zreszta jak wiekszosc ludzi.
                  • witch.l Ba! Egoistka... 15.02.10, 23:57
                    No choc wyluzuj na moment, tak serio do tematu podeszles...

                    www.youtube.com/watch?v=cU-ZrXaJxgw&feature=related
                    • polska_potega_swiatowa Re: Ba! Egoistka... 16.02.10, 04:30
                      witch.l napisała:

                      > No choc wyluzuj na moment, tak serio do tematu podeszles...

                      Tak oczywiscie, mezczyzna ma zawsze byc powazny, odpowiedzialny. A
                      jak kobiecie wytkniesz brak odpowiedzialnosci to od razu "wyluzuj
                      sie".
                      Nastepna hipokrytka.
                  • robespier57 Re: Sfrustrowana kobieta 16.02.10, 00:03
                    polska_potega_swiatowa napisał:

                    > Ty masz swoje kobiece racje, ja mam swoje meskie racje.

                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                    oo....wygladasz mi na cipe
                    • polska_potega_swiatowa Re: Sfrustrowana kobieta 16.02.10, 04:28
                      ujmowanie kobiety w jakiesz sztywne ramy- to od razu "szowinizm". Ze
                      co kobieta nie moze byc asertywna, byc szefem.
                      A mezczyzna, ktory wydaje cie sie ze ma kobiece cechy, od razu zle?
                      Hipokrytka.
    • sdfsfdsf Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 14:09
      robia to z dobrego serca
      poniewaz
      chca oddac malzonce dzieci
      i jak najwiecej pieniedzy
      podczas sprawy rozwodowej
      taki gest
      troche jak los na loterii
    • szczurek3 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 20:10
      Prawo popytu i podaży.
      Pustaków jest dużo a mając do wyboru faceta z kasą większą i mniejszą, pustak
      wybiera tego z większą.
      A facet, który akceptuje relację, której by nie było, gdyby nie jego kasa, też
      jest pustakiem i tak to się wszystko jakoś kręci.
      Ważne jest przetrwanie gatunku czyli rozmnażanie się.
      • zorz_ponimirski Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 20:18
        co wiec jest odwrotnoscia pustaka, brak relacji, ktorej sie nie ma z
        powodu szczurkowatosci?
        czy jakos tam wmontowujesz sie w swoja teorie z wybranka na jaka Cie
        stac?
        • szczurek3 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 20:57
          Przyznaje że mój status materialny jest raczej przeciętny i mając wybrankę na jaką mnie stać, po cichu zazdroszczę bogatym facetom otoczonym tłumem wielbicielek na które nigdy mnie nie będzie stać. To chyba tłumaczy mój nieco zjadliwy post. Przepraszam jeśli uraziłem..
          • zorz_ponimirski Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 03:00
            :))spoko, szczurek, przynajmniej masz oleum w glowie.
            ciekawe czy byly robione takie badania-przy innych warunkach
            niezmienionych czy rosnie orgazmicznosc kobiety wraz ze wzrostem
            grubosci portfela mezczyzny
            • szczurek3 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 09:36
              Nie chodzi wcale moim zdaniem o orgazmiczność. Odrzuciłbym też w rozważaniach
              sytuacje, kiedy kobieta nie wie, że jej partner jest już w innym związku. Nie
              rozważam też nimfomanek i upośledzonych psychicznie (np. zespół Downa). Patrząc
              na kobiety, co je może pchać do takich działań i akceptują świństwo robione
              innej kobiecie? Otóż BRAK - bliskości, psychicznego wsparcia, poczucia własnej
              wartości, brak środków materialnych lub pustka duchowa. Czyli brak czegoś.
              A facet? Pod cieniutką jak nić pajęcza wartwą superego kryje się zwierzę, które
              chce rozsiewać swoje geny gdzie się tylko da.
              • de-witch Jak dobrze ze sa jeszcze ludzie, 14.02.10, 12:14
                ktorzy myslla, szczurek. Jednak nie zgodzilabym sie z faktem,ze
                facet to taki samiec, ktory zapyla dookola bo i tak kwiatek pieknym
                bedzie.
                Wszystko zalezy od tego, jak mezczyzna zostanie wychowany.

                • szczurek3 Re: Jak dobrze ze sa jeszcze ludzie, 14.02.10, 13:59
                  Pisze o skłonności. To tak jak kot który ma instynkt zabójcy nieważne jaki jest śliczny i milutki. Ten instynkt jest w stanie przeslonic rozum i całe wychowanie. Jak myślisz skąd moja wiedzą? Święty nie jestem. Traktuj mężczyzn jak duże dzieci nie jak guru na którym się chcesz oprzeć. Oparcie znajdź we własnej psychice. Dobre wychowanie nic nie znaczy. Raczej poziom wrażliwości na uczucia innych. To jest ważne.
      • de-witch Bingo! 13.02.10, 20:56
        n/t
    • ala.l Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 20:14
      a biedni czemu?
      • aneckey Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 13.02.10, 21:27
        zdradzają faceci,którzy nie wiedzą czego chcą i ci ze słabą psychiką.Zresztą z
        kobietami jest tak samo
    • klosowski333 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 13:08
      Mowiac powaznie wydaje sie, ze monogamia jest postawa narzucona spolecznie i
      kulturowo, nie zas naturalna sklonnoscia mezczyzny. Naiwnoscia jest wiec
      oczekiwac, ze w czasach gdy pewne anachroniczne zwyczaje i normy kulturowe
      ulegaja przewartosciowaniu mezczyzni do swoich naturalnych zachowan nie beda
      powracac.

      Ze statystyk wynika, ze znikomy odsetek europejskich mezczyzn zanotowal kontakt
      seksualny tylko z jedna partnerka. Ludzie maja o wiele wieksza swiadomosc swoich
      praw i mozliwosci niz kiedys, jak rowniez o wiele wieksza swobode podejmowania
      decyzji i ksztaltowania swojego zycia. Dominuja postawy racjonalne. Dzis w
      krajach rozwinietych ponad polowa malzenstw rozpada sie i ten odsetek
      systematycznie sie zwieksza.

      • klosowski333 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 13:19
        Co do zdrady to zdradzaja zarowno mezczyzni, jak i kobiety. Nie znam danych
        statystycznych dla krajow rozwinietych, ale podejrzewam, ze pomiedzy mezczyznami
        a kobietami w tej materii roznicy duzej nie ma, a jezeli juz, to szybko zanika.
        Owi demonizowani mezczyzni w koncu z kims tej zdrady sie dopuszczaja.

        Moi znajomi nie sa grupa reprezentatywna, ale wsrod nich znam o wiele wiecej
        dziewczyn, ktore zdradzaly, niz facetow, ktorzy z reguly bardziej byli
        przywiazani do pewnych norm moralnych.

        Moja bliska przyjaciolka powiada, ze kazda kobieta jest dziwka tzn ze
        potencjalnie kazda da sie kupic, w ten czy w inny sposob. Wczesniej wynikalo to
        z nizszego statusu spolecznego i materialnego kobiet, ktore poprzez "uklady" z
        niektorymi mezczyznami mialy szanse ow status poprawic.

        • robespier57 Re: Dlaczego 15.02.10, 17:58
          klosowski333 napisał:

          >Nie znam danych
          > statystycznych dla krajow rozwinietych, ale podejrzewam, ze
          pomiedzy mezczyznam
          > i
          > a kobietami w tej materii roznicy duzej nie ma

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          podejrzewam ze przed kazdym dupczeniem wyciagasz spod wyrka
          instrukcje obslugi broszki i studiujesz by nie trysnac jej na cycki
    • ksioncepcja Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 19:17

      de-witch pisze ,że to wychowanie odpowiedzialne jest za to .
      Bogaty , albo osoba o wysokim statucie społecznym nie żyje przecież w prózni , jest też otoczenie , jakie ma na to wychowanie wpływ . Jak zauważa de-witch ... żona toleruje te zdrady , panienki same wciskają się do łóżka , można powiedzieć - bogatemu więcej wolno . Samiec alfa bierze bo mu dają :))bo to zwyczajnie uchodzi . Uchodzi , bo wiekszość chciałaby jak ten lider brać to , co mu dają w nagrodę za pozycję . Prosty prymitywny mechanizm ; wysoki status daje prawo do kopulacji z większą liczbą samiczek , do perwersji ... a społeczność to sobie jakoś tam logiczne tłumaczy tak , żeby znaleźć usprawiedliwienie dla np. pedofilii polskiego reżysera .
    • bakejfii Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 14.02.10, 21:38
      Bo nudza sie z nadmiaru kasy.
    • sdfsfdsf Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 15.02.10, 13:26
      moze popatrzmy z logicznego punktu widzenia
      skoro zdradzaja to powiedzmy
      ze potrzebuja kogos z kim moga ta zdrade przeprowadzic
      myslisz ze zdradzaja z kobietami ktore
      nie sa w zadnych zwiazkach?
      ze to sa te biedne, samotne, otumanione kobiety
      ktore zwabione w pulapke oddaja sie milosci?
      takie samotne sierotki?
      wiec skoro stosunek jest pol na pol
      to pytanie dlaczego akurat mezczyzni zdradzaja
      jest dla mnie dziwne
    • witch.l Resumé... 15.02.10, 19:43
      Piątkę z minuzem za odpowiedź dostaje 'szczurek', myśli ma
      poukładane w kosteczkę, choć nie całkiem kompletnie.
      Popraw się smyku:-)

      Kunegunda123- dostaje czwórkę z plusem, odpowiedz całkiem z sensem.

      Obrotowy- dostaje ocene dostateczna, niestety, jego stwierdzenia sa
      stare jak swiat...

      Polska potega itp.- dostaje ocene niedostateczną, Nieuk i leń
      śmiedzący, nie przejdzie mu to na sucho. Będzie poprawka!

      Prawidłowa odpowiedź na pytanie"Dlaczego bogacigaci faceci
      zdradzają?" - powinna brzmieć:

      Bo mogą!
      • robespier57 Re: Resumé... 15.02.10, 20:00
        glupias.....nic tu dodac nic ujac
        • witch.l Re: Resumé... 15.02.10, 20:20
          robespier57 napisał:

          > glupias.....nic tu dodac nic ujac
          ...
          Nie szkodzi! Pocieszam sie zawsze ze sa jeszcze bardziej...
          • robespier57 Re: Resumé... 15.02.10, 20:25
            witch.l napisała:

            > robespier57 napisał:
            >
            > > glupias.....nic tu dodac nic ujac
            > ...
            > Nie szkodzi! Pocieszam sie zawsze ze sa jeszcze bardziej...

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            no oki........mirrrrrr...pace......
      • freevolna Re: Resumé... 18.02.10, 15:47
        a ja uwazam, ze sie tu mylisz :)
        Moga wszyscy - tylko o tych bogatych wiemy z tzw. "pierwszej reki"
        czyli z kolorowych czasopism i durnych programow telewizyjnych.
        O zdradzajacym Kowalskim (tu przepraszam wszystkich Kowalskich - to
        zadna osobista wycieczka :) ) czy innym Nowaku (dito) nie dowiesz
        sie, bo nie to malo interesujacy temat a prywatny dedektyw jak robil
        im zdjecia to pokazywal je tylko zonie.

        Zgadzam sie z Twoja ocena wypowiedzi Szczurka - facet ma faktycznie
        poukladane w glowie - klaniam sie Gryzoniu :)
    • wen_yinlu Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 16.02.10, 11:28
      A tak serio - myślicie, że bogate kobiety nie zdradzają? Że nie ma uroczych
      młodych utrzymanków, świadczących takim paniom usługi? Myślę, że jest to wcale
      nierzadkie zjawisko. Gdyby mój bogaty pan mąż rozłaził się na boki z pewnością
      znalazłabym sobie takiego zamiast tupać obcasami i zgrzytać zębami...
      Gorzej może z trwałymi (w miarę) związkami z młodszymi mężczyznami (jak np Demi
      Moore z tym młodym aktorem) - trzeba mieć trochę szczęścia i oczywiście wyglądać
      dobrze, o co u bogatych kobiet nietrudno.
    • krzysiek.wa_wa Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 18.02.10, 11:50
      1) nie tylko bogaci ludzie zdradzają

      2) nie tylko mężczyźni zdradzają

      de-witch napisała:
      > Zdradzają. Przy każdej najmniejszej okazji...
      >
      > A tu Richard Branson, z kolejną młodą osóbką...

      3) a akurat to zdjęcie jest dowodem na to,
      że ten NIE PRZY KAŻDEJ okazji zdradza
      tylko przy tej lepszej okazji.... :-)
    • piorex12 Re: Dlaczego bogaci faceci zdradzają... 19.02.10, 10:11
      Proste! Bo ich na to stac! Znam przypadek, kiedy bogaci faceci maja
      żony i kochanki a kobiety sa przyjaciólkami. I co wazne te kobiety
      wola tkwic w takich zwiazkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja