Mój brat nie może sobie poradzić

13.02.04, 20:12
Mój brat jest introwertykiem; nie lubi rozprawiać o swoich problemach, nie
chce też słyszeć o pójściu do psychologa, ale nie może dać sobie rady z
dołkiem, w który zaczął wpadać po tym, jak nie udało mu się na studiach.
Ponieważ nie dostał się na żaden z wymarzonych kierunków ( psychologia i
biologia - z tych zakresów ma bardzo dużo wiadomości, a z biologii był
najlepszy w całym liceum) poszedł na dziennikarstwo; po miesiącu, dość
przerażony promowaniem bezkompromisowości, chamstwa i bezwzględności w
dziennikarskim fachu, zrezygnował.Źle mu z tym; zawsze był dosyć pewny swoich
sił. teraz czuje się bezwartościowy, nie wie, w którą stronę się zwrócić.
Najgorzej, że on i ojciec nie mogą się dogadać; ojciec jest dość
niedojrzały - nie umie przyznać, że nie ma racji,ścieka się niekiedy bez
powodu, a przy tym wszystkim ma skłonności do wygłupiania się ( brat jest z
kolei poważny) i użalania się nad sobą ( brat tego nie uznaje). Czy ktoś
mógłby udzielić mi jakiejś porady - sama mam kłopoty, ale chciałabym pomóc
bratu.
    • komandos57 Re: Mój brat nie może sobie poradzić 13.02.04, 20:39
      Powinien sie radowac ze nie jest na psychologii.Zerknij co sie dzieje na
      forumie.Mowisz ze byl tu i tam i jakos sie nie wpasowal.Naukowo. A moze,jak juz
      pytasz........kurs taki w Tworkach?
    • witch-witch Re: Mój brat nie może sobie poradzić 14.02.04, 16:25
      Szkoda ze nie udaje mu sie w dziennikarstwie bo to dosc tworczy fach.
      Moze problemy czasem leza dosc daleko od pozornych przyczyn zmartwien.
      Moze to sytuacja miedzy nim a ojcem doprowadza go do depresji. Czy ojciec
      jest taki ze mozna sie jeszcze z nim dogadac? Moze zeby syn sie zmienil nalezy
      najpierw ojca zmienic?
      Na studia mozna sprobowac zdawac kilka razy az do skutku.Upor i silna wola
      oplaca sie.
      3-maj sie,
      • Gość: wyszukiwarka Re: Mój brat nie może sobie poradzić IP: *.ip-pluggen.com 15.02.04, 01:51
        Pisalas juz jeden list na ten sam temat. Po co pytasz sie drugi raz?
    • dr_hab.rocznik1960 Re: Mój brat nie może sobie poradzić 16.02.04, 12:00
      Kup mu samochód.
      • Gość: gumak Re: Mój brat nie może sobie poradzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 21:29
        Fafarafa ale fajne żarty! Tylko dlaczego takie nieśmieszne? Juz teraz wiem,
        dlaczego na f.depresja trzeba się logować. Zeby ci ktoś piachem w oczy nie
        sypnął, albo innym badziewiem, kiedy liczysz na odrobinę szacunku i
        zainteresowania. Na cztery posty trzy badziewne, ale poziom na tym forum!
        Więcej współczucia by dziewczyna znalazła na auto-moto, albo sporcie.
        Gratulacje.
        • mahoney Re: Mój brat nie może sobie poradzić 17.02.04, 14:44
          fakt to tragiczne jacy sa ludzie , tlumaczenie sie ze tacy sa bo tacy sa nic tu
          nie daje , brak empatii , fakt ,
          co ja bym radzil nigdy pod zadnym pozorem nie starac sie zmienic rodzicow , tu
          Ojciec , sam to przerobilem , to nic nie da , tylko chlopak zmarnuje sobie czas
          i nerwy , ze bedzie iskrzylo i co z tego , ale to nie bedzie jego wina jak
          bedzie , ludzi szczegolnie satrszych nie da sie zmienic , nie warto probowac ,
          trzeba robic swoje i w miare normalnie sie traktowac , ze oni maja kompleksy
          problemy ale to do cholery ich problem a nie ans mlodszych , takie zachowanie
          doroslych jest maksymalnie chamskie , bo nie dosc ze sami maja problemy , sa
          zakompleksaili , niedojrzali itp to jeszcze w ta swoja slabosc wciagaja innych
          z zewnatrz bogu ducha winnych ,
          wiec niech sie nie przejmuje zrzedzeniem starych zgrzybialych prykow , robi
          swoje ,
          ciekawe jesrt to dlaczego zrezygnowal po miesiacu , to dosc dziwne ,
          • Gość: gumak Re: Mój brat nie może sobie poradzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 11:10
            Mahoney ma rację. Ty Kulko i twój brat jesteście bardzo dobrymi i wrażliwymi
            ludźmi. Musicie zrozumieć jednak taką trudną prawdę, że niezgodzenie się ze
            zdaniem rodziców NIE OZNACZA braku miłości. Swego czasu ktoś bardzo mądry
            wyraził przy mnie opinię, że należy czasem zanegować postawę rodziców, zostawić
            ich samych sobie, jeśli chce się prawdziwie żyć. Uzasadnił to w ten sposób, że
            oni już swoje życie przeżyli i teraz powoli odchodzą, a obowiązkiem dzieci jest
            podążać drogą ku życiu. Przyznam, że wówczas oburzyło mnie to zdanie. Nie
            mogłam uwierzyć, że ktoś kogo darzyłam wielkim szacunkiem tak okrutnie
            rozprawił się z moimi najgłębszymi uczuciami. Jak się jednak zastanowić i
            biorąc pod uwagę, że osoba ta była już matką dorosłego i dobrego człowieka,
            należy powiedzieć, że miała rację. Rodzic powinien sam to rozumieć. Jeśli
            kocha, to daje wolność swemu dorosłemu dziecku. Jeśli tego nie rozumie, to DLA
            JEGO DOBRA dorosłe dziecko powinno samo odciąć pępowinę. Szczególnie, że
            zarówno tobie, jak i twemu bratu niegdy nie zabraknie empatii i miłości w
            stosunku do rodziców. Trudna to prawda, ale dzieci nie mamy po to, żeby nas
            chroniły i opiekowały się nami. W rodzicielstwie nie istnieje prosty rachunek
            winien i ma, ja ci dałem życie, ty mi oddaj swoje. Ty Kulko i Twój brat
            spłacicie kiedyś ten rachunek wychowując własne dzieci, ucząc je miłości między
            innymi do dziadkow. Na razie macie rozwijać swoje skrzydła w świecie, a wasza
            miłość do rodziców nie może przesłonić wam własnej egzystencji. Żyjcie więc i
            szukajcie własnej drogi, między innymi po to, żeby kiedyś i rodzice mogli być
            z was dumni.
            Pozdrawiam gum.
            • kulka122 Re: Mój brat nie może sobie poradzić 20.02.04, 10:58
              Dziękuję za pomoc i naprawdę przepraszam za zajmowanie miejsca na forum - fakt,
              pytałam już o to samo na forum "Depresja", ale chcę wykorzystać każde możliwe
              źródło informacji... Pozdrawiam wszystkich!
              • Gość: nickname Re: Mój brat nie może sobie poradzić IP: 80.51.244.* 22.02.04, 17:46
                Doprawdy ciężko jest zająć miejsce na forum tak, żeby nie dopuścić do niego
                innych. Pograj sobie w mother of all games znaną pod nazwą "scorch". I nie
                przepraszaj, że żyjesz siostro swego brata.
Pełna wersja