Hipnoza autoregresywna...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 18:47
..szalenie mnie zaintrygowala! czy ktos moze eksperymentowal z hipnoza
autoregresywna i zapoznal sie z samym soba w poprzednim wcieleniu?? Prosze o
szczere wypowiedzi - akwizytorzy fantasy i inni szarlatani: zamknijcie drzwi z
drugiej strony. pozdrawiam
    • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 13.02.02, 22:56
      stan hipnotyczny zwieksza nasza tolerancje na bledy w przypominaniu, dzieki
      czemu mozna sobie przypomniec rzeczy, ktore normalnie zostaja "odfiltrowane"
      jako zbyt "slabe" slady pamieciowe, ale takze coraz wiecej "zmyslen" zostaje
      uznanych za "rzeczywiste" - "zmyslenia" owe powstaja spontaniczne dzieki temu,
      ze proces przypominania nie jest zdejmowaniem fotografii z polek pamieci, ale
      procesem rekonstrukcji, gdzie rozne elementy skleja sie wedlug pewnego
      zapamietanego wzorca, a w miejsce "brakujacych" elementow wstawia sie cos co
      moznaby nazwac "wartosciami standartowymi" - im wiecej brakujacych elementow,
      tym bardziej "tworczy" jest akt przypominania [dzieki temu z wiekiem nasze
      wspomnienia idealizuja sie, i zmieniaja sie takze w zaleznosci od nastroju]

      przypomnienie sobie poprzedniego wcielenia byloby wlasnie uznaniem konstrukcji
      na biezaco tworzonej przez umysl za majaca zrodlo w przeszlych doswiadczeniach
      jednostki, przy zwiekszonej tolerancji na bledy, czyli oslabionym
      testowaniem "realnosci" przypomnienia

      za pojawianie sie nowych, takze "realnych" tresci w stanie hipnozy
      odpowiedzialne jest takze oslabienie mechanizmow obronnych - w hipnozie moga
      sie ujawniac tresci wypierane

      coz, malo romantyczne... ;)

      pzdr

      fnoll
      • Gość: GuerillA Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 21:46
        Dzieki za odpowiedz. Jest ona co prawda zywcem jak ze slownika, ale spoko:-))
        No to jak w takim razie wytlumaczyc nastepujaca sytuacje: dziewczynka 6-letnia,
        nie zna liter i nie umie czytac, opowiada rzeczy z przeszlosci... mowi, ze
        czuje sie mala dziewczynka, ale zyje podczas drugiej wojny... jest powstanie
        warszawskie.. opowiada wiele szczegolow... opowiada takze to, ze ginie uduszona
        w plonacej kamienicy. Jak dla mnie intrygujace:-))))
        • Gość: GuerillA Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 21:50
          Aaaaaa... zapomnialem przeciez dodac najistotniejszy szczegol: sprawdzono w
          archiwum i dziewczynka o takim nazwisku rzeczywiscie mieszkala w Warszawie pod
          tym adresem... po powstaniu sluch o niej zaginal i zostala uznana za zmarla.
          • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 22:33
            osobiscie wobec takich zjawisk zachowuje postawe niewiernego tomasza - nie
            mowie nie, ale i nie przytakuje, dopoki sam nie sprawdze :)

            jasne, ze swiat jest troche bardziej zlozony niz to widac w encyklopediach,
            ale zapewniam cie, ze hipnoza dziala tak jak opisalem - moze to czego
            doswiadczyla ta dziewczynka hipnoza wcale nie bylo? ale czym?

            coz, nauka o reinkarnacji nie zostala "wykoncypowana", jedna z drog rozwoju
            jogina umozliwia wglad w swoje poprzednie byty, czyli najpierw tego
            doswiadczyli, a pozniej opisali (tak na marginesie to znali tez hipnoze - i
            nie jest ona bynajmniej elementem rozwoju jogina)

            nie rozwiewa to jednak watpliwosci - chocby takiej, czy nawet jesli uzyskanie
            wgladu w przeszlosc jest mozliwe, to jaki jest charakter zwiazku miedzy
            osoba "przypominajaca sobie" a "przypominana"? doswiadczenie moze byc
            autentyczne, lecz jego interpretacja - bledna, no nie?

            pzdr

            fnoll

            • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 14.02.02, 22:49
              Gość portalu: fnoll napisał(a):

              > osobiscie wobec takich zjawisk zachowuje postawe niewiernego tomasza - nie
              > mowie nie, ale i nie przytakuje, dopoki sam nie sprawdze :)
              >
              > jasne, ze swiat jest troche bardziej zlozony niz to widac w encyklopediach,
              > ale zapewniam cie, ze hipnoza dziala tak jak opisalem - moze to czego
              > doswiadczyla ta dziewczynka hipnoza wcale nie bylo? ale czym?
              >
              > coz, nauka o reinkarnacji nie zostala "wykoncypowana", jedna z drog rozwoju
              > jogina umozliwia wglad w swoje poprzednie byty, czyli najpierw tego
              > doswiadczyli, a pozniej opisali (tak na marginesie to znali tez hipnoze - i
              > nie jest ona bynajmniej elementem rozwoju jogina)
              >
              > nie rozwiewa to jednak watpliwosci - chocby takiej, czy nawet jesli uzyskanie
              > wgladu w przeszlosc jest mozliwe, to jaki jest charakter zwiazku miedzy
              > osoba "przypominajaca sobie" a "przypominana"? doswiadczenie moze byc
              > autentyczne, lecz jego interpretacja - bledna, no nie?
              >
              > pzdr
              >
              > fnoll
              >

              Fnoll, to ze piszesz z bydgoskiej, nie znaczy jeszcze ze wiesz co to joga.
              Zeby zrozumiec jaki jest zwiazek miedzy przypominajaca a przypominana nalezy
              najpierw zdefiniowac co rozumiemy pod pojeciem "osoba". Jesli przyjmiemy za osobe
              kupe wchodzaca w chemiczne zwiazki elementow, to nigdy nie zrozumiemy, ze mozliwe
              jest cos takiego jak reinkarnacja czy past life regresion. Jesli natomiast
              zalozymy, ze "osoba" to cos spoza szeroko rozumianej materii, np. jakies pole
              energetyczne, ktore jest nosnikiem pamieci o wszelkich wydarzeniach w ramach tego
              pola, etc, to wtedy latwo mozemy zobaczyc ze kazdy z nas jest nieskonczonym
              zbiorem poprzednich zyc.
              Pozdr, Andrzej.
              Ps. Fnoll, jak Cie zycie traktuje ?
              • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 23:02
                w tym sek Andrzeju, ze to co piszesz o polu jest juz interpretacja
                doswiadczenia, czyms nad nim nadbudowanym - a wiec mozliwe, ze blednym, bo
                czlowiek nie jest istota nieomylna, lub tez, co moze bedzie ci bardziej
                odpowiadac: nasz umysl, wielki interpretator doswiadczen, bywa omylny

                dajmy na to twojemu wielkiemu interpretatorowi sie wydaje, ze mojemu
                umyslowowi sie widzi, iz wie cos o jodze, bo mieszka na bydgoskiej (i to w
                krakowie, hej) - otoz jest inaczej (albo jeszcze inaczej): jestem tylko jednym
                z posrednikow (jako pozostalych wypada wymienic chocby tlumacza) miedzy Mircea
                Eliade (ktory znowuz posredniczy miedzy swoim nauczycielem a mna, mimo swego
                obiektywnego nieistnienia) a miejscem na dysku komputera Gazety Wyborczej

                pzdr :)

                fnoll
                • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 14.02.02, 23:15
                  Gość portalu: fnoll napisał(a):

                  > w tym sek Andrzeju, ze to co piszesz o polu jest juz interpretacja
                  > doswiadczenia, czyms nad nim nadbudowanym - a wiec mozliwe, ze blednym, bo
                  > czlowiek nie jest istota nieomylna, lub tez, co moze bedzie ci bardziej
                  > odpowiadac: nasz umysl, wielki interpretator doswiadczen, bywa omylny
                  >
                  > dajmy na to twojemu wielkiemu interpretatorowi sie wydaje, ze mojemu
                  > umyslowowi sie widzi, iz wie cos o jodze, bo mieszka na bydgoskiej (i to w
                  > krakowie, hej) - otoz jest inaczej (albo jeszcze inaczej): jestem tylko jednym
                  > z posrednikow (jako pozostalych wypada wymienic chocby tlumacza) miedzy Mircea
                  > Eliade (ktory znowuz posredniczy miedzy swoim nauczycielem a mna, mimo swego
                  > obiektywnego nieistnienia) a miejscem na dysku komputera Gazety Wyborczej
                  >
                  > pzdr :)
                  >
                  > fnoll

                  Za duzo tu dygresji od dygresji, odsylaczy od odsylaczy. Ja lubie sprawy
                  jasno postawione fnoll. Dla mnie owo "pole" jest czlowiekiem. Nie moje cialo
                  fizyczne, czyli tak jak chcialbys to widziec. W moim rozumieniu nie ma problemu
                  z interpretacja doswiadczen i nic nie jest nadbudowane.
                  Pozdr, Andrzej.
                  • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 23:17
                    nie ma problemow z interpretacja?

                    szerokiej drogi juz czas! ;)

                    pzdr

                    fnoll
                    • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 14.02.02, 23:20
                      Gość portalu: fnoll napisał(a):

                      > nie ma problemow z interpretacja?
                      >
                      > szerokiej drogi juz czas! ;)
                      >
                      > pzdr
                      >
                      > fnoll

                      Nie ma prosze fnolla. Tylko zachodnie filozofie i psychologie kreca sie w kolku,
                      nic nie posuwajac do przodu. Co bys fnoll nie wymyslil na temat kondycji
                      czlowieka, gdzies, ktos z innego kregu juz od tysiecy lat wie wszystko na ten
                      temat.
                      pozdr, Andrzej.
                      • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 23:35
                        och, jakze naiwny jest ten co myli drogowskaz z droga, a mape ze swiatem... ;)

                        pzdr

                        fnoll
                        • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 14.02.02, 23:44
                          Gość portalu: fnoll napisał(a):

                          > och, jakze naiwny jest ten co myli drogowskaz z droga, a mape ze swiatem... ;)
                          >
                          > pzdr
                          >
                          > fnoll

                          Znowu zaczynasz fnoll, hihihi.
                          Pozdr, Andrzej.
                          • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.02.02, 23:50
                            oj, przezywac to ty sie pierwszy zaczales ;), oto doswiadczeniowy dowod:
                            "Fnoll, to ze piszesz z bydgoskiej, nie znaczy jeszcze ze wiesz co to joga."

                            naprawde uraziles tym moje ego - co zreszta bylo przeciez twoim celem ;)

                            pzdr

                            fnoll
                            • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 15.02.02, 16:37
                              Gość portalu: fnoll napisał(a):

                              > oj, przezywac to ty sie pierwszy zaczales ;), oto doswiadczeniowy dowod:
                              > "Fnoll, to ze piszesz z bydgoskiej, nie znaczy jeszcze ze wiesz co to joga."
                              >
                              > naprawde uraziles tym moje ego - co zreszta bylo przeciez twoim celem ;)
                              >
                              > pzdr
                              >
                              > fnoll

                              Jak Ty mnie dobrze znasz fnollku. Tak, chcialem Cie bodnac w twoje Ego,
                              ale tylko w jednym celu. Zebys w koncu zrozumial, ze Ty i twoje ego to dwie
                              rozne sprawy.
                              Pozdr, Andrzej.
                              • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.02.02, 18:03
                                czyli, cytuje: "Fnoll, to ze piszesz z bydgoskiej, nie znaczy jeszcze ze wiesz
                                co to joga." - bylo napisane z mysla o moim dobrze, a nie mialo oznaczac, ze z
                                nas dwoch specjalista od jogi jestes Ty?

                                a zatem moglbys przyznac, iz byc moze znasz joge znacznie gorzej niz ja, ze
                                jest to prawdopodobne, rownie prawdopodobne jak sytuacja odwrotna, gdyz
                                dokonanie obiektywnego porownania miedzy nami w tym wzgledzie wykracza poza
                                nasze obecne mozliwosci?

                                hmm? :)

                                pzdr

                                fnoll
                                • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 15.02.02, 22:48
                                  Gość portalu: fnoll napisał(a):

                                  > czyli, cytuje: "Fnoll, to ze piszesz z bydgoskiej, nie znaczy jeszcze ze wiesz
                                  > co to joga." - bylo napisane z mysla o moim dobrze, a nie mialo oznaczac, ze z
                                  > nas dwoch specjalista od jogi jestes Ty?
                                  >
                                  > a zatem moglbys przyznac, iz byc moze znasz joge znacznie gorzej niz ja, ze
                                  > jest to prawdopodobne, rownie prawdopodobne jak sytuacja odwrotna, gdyz
                                  > dokonanie obiektywnego porownania miedzy nami w tym wzgledzie wykracza poza
                                  > nasze obecne mozliwosci?
                                  >
                                  > hmm? :)
                                  >
                                  > pzdr
                                  >
                                  > fnoll

                                  Z nas dwoch to specjalista od jogi jestem ja. Tak samo jak specjalista od
                                  definicji psychologicznych jestes Ty. Teraz przynajmniej wiemy, kto czego nie
                                  umie. Co wcale nie znaczy, ze ja jestem kims naprawde wielkim w jodze. Olbrzymem
                                  wygladam tylko przy Tobie fnollku.
                                  Pozdr, Andrzej.
                                  PS. Dobrego lykendu.
                                  • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 15.02.02, 23:04
                                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                    > Z nas dwoch to specjalista od jogi jestem ja. Tak samo jak specjalista od
                                    > definicji psychologicznych jestes Ty.

                                    to ty tak uwazasz - ja nie podzielam twojego zdania :)

                                    a jesli musisz mnie pomniejszac do "fnollka" by poczuc sie wielkim, to mam
                                    powazne watpliwosci co do twojej ewentualnej wielkosci ;)

                                    udanej praktyki w weekend :)

                                    pzdr

                                    fnoll
                                    • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 15.02.02, 23:40
                                      Gość portalu: fnoll napisał(a):

                                      > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                      >
                                      > > Z nas dwoch to specjalista od jogi jestem ja. Tak samo jak specjalista od
                                      > > definicji psychologicznych jestes Ty.
                                      >
                                      > to ty tak uwazasz - ja nie podzielam twojego zdania :)
                                      >
                                      > a jesli musisz mnie pomniejszac do "fnollka" by poczuc sie wielkim, to mam
                                      > powazne watpliwosci co do twojej ewentualnej wielkosci ;)
                                      >
                                      > udanej praktyki w weekend :)
                                      >
                                      > pzdr
                                      >
                                      > fnoll

                                      Ten fnollek to z sympatii. Nie gniewaj sie, juz powinienes sie przyzwyczaic
                                      do moich zachowan. A w jodze to ja jestem lepszy.
                                      Pozdr, Andrzej.
                                      • Gość: fnoll Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.02.02, 12:52
                                        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                        > A w jodze to ja jestem lepszy.

                                        chyba nie Andrzejku :), juz chocby to, ze tak sie przy tym upierasz dowodzi
                                        czegos wrecz przeciwnego

                                        buziaki :*

                                        fnoll
          • Gość: Malwe Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.chello.pl 14.02.02, 22:48
            There are things on the earth, /kurcze, dalej nie pamiętam jak to było w
            oryginale, mogę po polsku?/ o których nie śniło się naszym filozofom.

            Ta maksyma wyjaśnia wszystko.
            • Gość: Andrzej Re: Hipnoza autoregresywna... IP: *.unl.edu 14.02.02, 22:51
              Gość portalu: Malwe napisał(a):

              > There are things on the earth, /kurcze, dalej nie pamiętam jak to było w
              > oryginale, mogę po polsku?/ o których nie śniło się naszym filozofom.
              >
              > Ta maksyma wyjaśnia wszystko.

              Brawo Malwe, kurcze to chicken po anglijski.
              Pozdro, Andrzej.
    • Gość: GuerillA Nautilus Radia Zet... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 21:50
      wlasnie, pamietacie jeszcze te audycje prowadzona przez Roberta Bernatowicza??
      Lecialo to w czwartki, czy tak jakos...
      • Gość: Pastwa Re: Nautilus Radia Zet... IP: 172.17.15.* 15.02.02, 22:22
        pod tytułem "Nautilus" bodaj
        • Gość: Pastwa Re: Nautilus Radia Zet... IP: 172.17.15.* 15.02.02, 22:25
          przepraszam GuerillA, nie zauważyłem w czas Twojego tytułu ,ale zgadza sie było
          to w czwartki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja